dorka381
29.09.06, 20:53
Planuje rozwód(o ile sie zdecyduje) przy maksymalnym porozumieniu stron aby
nie walczyć, bo od tej walki na miecze najbardziej dzieci obrywają.Mąz
wyprowadzony z domu (z powodu kochanki z usunieta ciąza i dalszy romans)
obecnie rewelacyjnie zajmuje sie nasza córka, nagle chodzi na wywiadówki,
odbiera z basenu, inetersuje lekcajmi itpNie twierdze że z niego zły ojciec
ale teraz potrafi znaleźc o wiele wiecej czasu. Zastanawiam się czy to
chwilowe skoro statystyki mowią podobno, że zainteresowanie dziecmi przez
ojca słabnie.Czy też może to kreaowany obrazek super tatusia dla sadu?Czy tez
może to taki dobry człowiek a ja złą kobieta i wypedzam...Co o tym myslicie?O
co w tym chodzi?
Trudne to.A przede mna samotny weekend bo corcia z ojcem. A ja chcialabym byc
z nimi,chcialbym zeby było jak dawniej ale jak po tym wszystkim...Pozdrawiam
ciepło.