18.10.06, 18:20
Wygodniej się rozwieść niż zacząć komunikować z żoną.Brak komunikacji z
matką przenosi się na brak komunikacji w związku.W drugim związku tylko
powtórka , po pewnym czasie.Tylko współczuć Ci mogę , Twoje obawy są słuszne.
Obserwuj wątek
    • tricolour Bez przesady z tym dziedziczeniem... 18.10.06, 18:31
      ... cech. Gdyby to było tak jednoznaczne, to chodziłabyś naga i jadła pędraki.
      Jak przodkowie.
    • moni3333 Re: rozwód 18.10.06, 19:43
      ja sie zgadzam, u exa w rodzinie ojciec z drugą kobitą nie moze "nawiązac
      łączności". Eh...
      • libra22 Re: rozwód 18.10.06, 20:02
        A ja się zapytam, bo pewnie coś przegapiłam: to było do kogoś? Jakaś
        kontynuacja myśli?
        • crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 20:09
          to było do kogoś? Jakaś
          > kontynuacja myśli?

          No wlasnie, bo ja sie poczulam, jakbym otworzyla lodowke i nagle jogurt zaczal
          do mnie gadac. Aczkolwiek cos na rzeczy w tym gadaniu jest.
          • tricolour U mnie to się tez zdarza... 18.10.06, 20:12
            ... wiecie... facet prowadzi gospodarstwo domowe. Czasem gadają do mnie z
            lodówki rózne rzeczy i opieprzają, że zapalam światło...

            smile
          • phokara Re: rozwód 18.10.06, 20:32
            Crazy jeszcze nie ma 22.00 a Ty juz gadasz z jugurtem??? Boszzzzzze.

            ps.
            Jak mniemam (mam mnie?) watek byl do samego OZ-a w odpowiedzi na jego
            wywielokropkowany forumowy naglowek.
            • crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 20:35
              Ja z nim nie gadam, ON gada do mnie, ale i tak mam lepiej niz Tri, Jego lodowka
              opieprza...

              Czy juz wiesz, gdzie jutro pijemy herbate (z cytryna, zeby nikt juz nie
              wyskoczyl z tym AA), bo mnie Brzoza pytala?
              • phokara Re: rozwód 18.10.06, 20:39
                A to dociekliwa baba... wiesz, mnie tez pytala. I ja jej powiedzialam, ze sie z
                Toba naradze i jej odpowiem. Bardzo, jak widac, doskonala to koncepcja. No
                doprawdy.
                • crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 20:45
                  "hahaha"
                  zwazywszy na zdecydowanie Blizniaka, to mozemy te koncepcje tak do wiosny
                  opracowywac - musze to powiedziec moim Szanownym Rodzicom. A wlasciwie to
                  dlaczego Ona pyta gdzie sie umawiamy, nie wystarczy Jej fakt, ze sie
                  spotykamy?
                  • phokara Re: rozwód 18.10.06, 20:51
                    Wiesz, ja mysle ze to dlatego, ze ona jest waga (?). Ale jakas taka niewywazona
                    chyba, bo czemu tak histerycznie sie pyta skoro to dopiero jutro??? No ja tego
                    nie rozumiem. Ja nie umiem planowac z takim wyprzedzeniem... w ogole nie umiem
                    wiec wole sie krocej meczyc.
                    A dzwonilas do pudla?
                    I jeszcze w kwestii herbaty (to mi jakos lepiej idzie planowanie choc nie wiem
                    czemu). Pijemy czystego el-greya, tak? Z cytryna?
                    • crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 20:58
                      Znajac Wagi (Boze, naprawde, to karmiczne obciazenie chyba jakies jest u mnie)
                      to sie ciesz, ze Ona nie wie o spotkaniu od 2 tygodni - codziennie by pytala
                      GDZIE?
                      Tak, ja mysle, ze po roznych ekscesach, czysta herbata, eg bedzie
                      najwlasciwsza, z cytryna oczywiscie, bo wiesz jesien, mleko nie bardzo mi
                      pasuje. A jakby jednak zrobilo sie nam za goraco, to ewentualnie lod sobie
                      dorzucimy.
                      • phokara Re: rozwód 18.10.06, 21:05
                        Oczywiscie, jak bedzie bardzo grzalo od kaloryfera, to zrobimy sobie mrozona
                        herbate. Ale optuje jednak za biala herbata. Podobno jest bardzo zdrowa. W
                        kwestii herbat to przyszlo mi jeszcze do glowy "herbata z rumem"
                        (bezalkoholowym oczywiscie). Cuba libre. I limonki zamiast cytryny. To jest
                        propozycja najnowsza.
                        • crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 21:19
                          Cuba Libre ooo, tak, tak. Ja w ogole sobie pomyslalam, ze moze w takim razie,
                          (bo ta Kuba to jednak jakos mi sie tak kojarzy) zrobimy sobie taki wieczor
                          literacki i moze wiesz, porozmawiamy np. o tworczosci Hemingwaya, a w przerwie
                          o FS Fitzgeraldzie.

                          p.s. Wezme miete swieza, na wszelki wypadek, moze cos zrobimy z ta herbata...
                          • libra22 Re: rozwód 18.10.06, 21:36
                            Crazy - przez Ciebie oplułam emendemsem ( z orzeszkiem)smile

                            Ja polecam, gdbyście kiedyś spotkały, taką herbatę białą z Brazylii o nazwie
                            Pitu, z limonkami i duużo lodu pokruszonego, posłodzoną koniecznie brązowym
                            cukrem - pysznaaasmile
                            • phokara Re: rozwód 18.10.06, 21:47
                              No wlasnie ja chcialam taka herbate zrobic tylko to strasznie duzo pieprzenia
                              to znaczy parzenia. Jeszcze pierwsze parzenia sa ok, ale wraz z uplywem herbaty
                              i wzrostem spozycia (herbaty) zaczyna byc lekki klopot. Za duzo kruszenia,
                              slodzenia i celebracji. A jesc cukier, popijac herbata i zagryzac limonka to
                              jednak nie to samo.
                              Wiec wez te miete, Crazy, cos czuje, ze sie skonczy na herbacie z rumem.
                              Oczywiscie nie bedziemy tej miety pily, no chyba ze Weekenda jednak powroci i
                              zapoda swoj swinski sernik. To wtedy z miejsca smecta.

                              ps.
                              Libra, przeczytalam zes sie oplula esemesem i dlugo kombinowalam cozes musiala
                              w nim wyczytac!!! W tym esesmanie z orzeszkami. O rety.
                              • tricolour Zgadzam się, że pierwsze parzenia... sorry... 18.10.06, 21:49
                                ... pieprzenia są najlepsze. No i ze wzrostem spozycia jest lekki kłopot - za
                                dużo celebracji.

                                tongue_out
                                • phokara Re: Zgadzam się, że pierwsze parzenia... sorry... 18.10.06, 21:52
                                  Wspolczujemy 'lekkiego klopotu' ze wzrostem spozycia. Nas na szczescie nie
                                  dotyczy.
                                  • crazysoma Re: Zgadzam się, że pierwsze parzenia... sorry... 18.10.06, 21:58
                                    Ja mysle ze nas tez celebracja, wraz ze wzrostem spozycia nie dotyczy.
                                    • phokara Re: Zgadzam się, że pierwsze parzenia... sorry... 18.10.06, 22:38
                                      Ten temat proponuje przeanalizowac na jutrzejszym wieczorku litrackim. (to taka
                                      litrowka chyba).
                            • crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 22:04
                              Crazy - przez Ciebie oplułam emendemsem ( z orzeszkiem)smile

                              Ha, jestes pewna, ze to byl orzeszek, moze Ci zab wylecial? smile w koncu esesman
                              to okrutny czlowiek.

                              > Ja polecam, gdbyście kiedyś spotkały, taką herbatę białą z Brazylii o nazwie
                              > Pitu, z limonkami i duużo lodu pokruszonego, posłodzoną koniecznie brązowym
                              > cukrem - pysznaaasmile

                              - ja nie pilam, dotychczas musialam glownie zielona pic, a potem to na jakis
                              czas o herbacie zapomnialam wink ALE, mysle, ze gdybysmy zamiast tej bialej
                              herbaty, "spotkaly" bialy rum, to wlasciwie dodajac reszte skladnikow, plus
                              wode gazowana i te moja miete, mialybysmy mojito i tak znow z Brazylii
                              wrocilybysmy na Kube. smile i znowu moglybysmy czytac ernesta.
                              • phokara Re: rozwód 18.10.06, 22:35
                                Z pewnoscia jej zab wylecial. Jak w dodatku zloty i nieopatrznie polknela, to
                                sobie bedzie plula w brode (przez ta szczerbe), ze sie tak sfrajerzyla. No.

                                W kwestii herbat juz sie troche pogubilam, moze zadzwonie jutro i sie dogadamy,
                                bo musze kupic te herbate. Oczywiscie to bedzie wieczorek literacki. Bedziemy
                                wymienialy sie wrazeniami na temat Ernesta (?) i recytowaly wiersze.
                                Co do mojito, to wode sodowa mamy w glowie wiec bedzie do woli i pod reka. Ale
                                cole i limonki to trza nabyc droga kupna.
                                • libra22 herbatka 18.10.06, 22:45
                                  Niestety nie załapałam się już na modę na złote lub srebrne zębysad
                                  A ta herbatka z Brazylii to droga w sumie jest - mnie poczęstowano.
                                  Rozumiem, ze hasłem na wejście będzie "Komu bije dzwon?"wink

                                  Z m&msami zrobił się problem, bo niepostrzeżenie wyżarłam dziecku choremu i
                                  śpiącemu prawie całą paczkę. Kurde- wyrodna matka ze mnie.
                                  • phokara Re: herbatka 18.10.06, 22:56
                                    > Niestety nie załapałam się już na modę na złote lub srebrne zębysad
                                    No wlasnie, znam ten problem. Tez jestem uboga z domu i w gebie. No nic,
                                    pocieszam sie, ze jesli zaprawde 'mowa jest srebrem' to mam kopalnie tego
                                    kruszcu.

                                    • pudeleczko_75 Re: herbatka 18.10.06, 22:59
                                      no na złoto to ani Ty ani ja nie mamy szanssmile)
                                • crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 22:50
                                  zgodnie z prawem fizyki (logii), jak polknela to musi wyleciec, no chyba, ze
                                  bedzie miala tak jak ja - swiecacy przedmiot w 12stnicy, wielkosci 3
                                  milimetrow. Na usg oslepilo to cos pana doktora blaskiem, az wstal i powiedzial
                                  ze jak zyje, a z wygladu oceniajac, chyba dlugo zyl, nie mial takiego
                                  przypadku, zeby pacjentowi cos w 12stnicy swiecilo... Potem oczywiscie mnie na
                                  gastroskopie musieli wyslac, z ciekawosci co tez ja tam mam. Ale i tak sie nie
                                  dowiedzieli, bo rura byla za krotka. Ha. A co im do tego co ja w 12stnicy
                                  nosze... Moja 12 stnica.

                                  Ja czekam na telefon. Jutro. Dzis nie moge z Toba rozmawiac bo moja Mama i tak
                                  generalnie zaluje, ze nie urodzila kogos innego, wiec wiesz...
                                  Oczywiscie, ze bedziemy rozmawialy tylko o Ernescie, z przerwami na Scotta.
                                  Moze Twoj Papa juz przywiezie tego ostatniego z tej duuuuzej ksiegarni.
                                  • phokara Re: rozwód 18.10.06, 23:06
                                    Twoja 12stnica i wara im od niej. Zwlaszcza, ze nosisz w niej jakis brylant.
                                    Jak moj Ex by mnie obsypywal brylantami, to tez bym polykala. Tak na wszelki
                                    wypadek. Zreszta nawet medrcy mowia "ze twoje bogactwo powinno byc w tobie". A
                                    Ty jestes Crazy literacko obkuta i bierzesz to do siebie. Do 12stnicy znaczy.
                                    Genialne.

                                    Jutro zadzwonie ("komu bije dzwon") i sie dogadamy. Mysle, ze tak z 8 godzin
                                    nam wystarczy. Mamy juz nie denerwuj, bo co ona biedna ma teraz zrobic? Nie
                                    polknie Cie przeciez z powrotem bo co by jej wyszlo na USG? Mysle, ze moj papa
                                    moglby z nia pogadac to by jej z miejsca ulzylo, ze nie ma tak najgorzej. Jutro
                                    bedziemy czytaly cos z malej, osiedlowej ksiegarni bo ja tez nie moge
                                    denerwowac papy. Wiesz, on mial zawal...
                              • pudeleczko_75 Re: rozwód 18.10.06, 22:36
                                cholera cholera, ze ja ten wyjazde słuzbowy mam jutrocrying( tam same nudy,
                                szkolenie z negocjacji, co ja mam negocjowac - mieszkanie już wynegocjowalam od
                                o mało co eksa, więc chetnie bym się napiła tej herbatki najlepiej z cytrynka i
                                coląsmile)
                                a tu winko czeka, i cc dla crazysmile))
                                • phokara Re: rozwód 18.10.06, 22:42
                                  Nieeeee... zadnego wina i zadnych szkolen!!! To Ty nie wiesz, ze nasze
                                  wieczorki litrackie sa obowiazkowe?? Potem bedziesz miala straszne braki w
                                  edukacji!
                                  • pudeleczko_75 Re: rozwód 18.10.06, 22:46
                                    nawet mnie nie denerwuj, ja tu szykowalam opowieści o facetach wzrostu
                                    siedzacego psa, podpierane cytatami z litratury a tu taki niefart...jeszcze
                                    brzoza Wam opowie o V kolumnie, a ja jakieś negocjacje...okropieństweo,

                                    ale za to jak się uda zalatwic mieszkanie u notariusza, mama nadzieję w
                                    przyszłym tyg. to koniecznie musicie do mnie przyjśc ochrzcić, litracko
                                    oczywiscie jakims stosownym cytatem, ścianysmile) oby sie udało.
                                    • libra22 Re: rozwód 18.10.06, 22:50
                                      miłego herbatkowania jutrosmile

                                      dobranocka dziewczyny
                                      • phokara Re: rozwód 18.10.06, 22:59
                                        No prosze, obzarla sie ememesami (odjetymi choremu dziecku od ust) i idzie
                                        spac!
                                        spij dobrze, czekoladowych snow.
                                    • phokara Re: rozwód 18.10.06, 22:53
                                      No to Ty mnie nie denerwuj... znowu wyjdziemy z Crazy na najwieksze, te, no,
                                      milosniczki literatury. To jakis koszmar. A w planach byla analiza opowiadan
                                      pisarzy hiszpanskojezycznych. No ja nie wiem... Bo w przyszlym tygodniu mamy w
                                      programie cykl reportazy gorskich, pt: "Jak zdobylam Mnicha" autorstwa
                                      kolezanki Weekendy. Ona ma tez w planie odczyt fragmentow powiesci "Przepiorki
                                      w platkach rozy" oraz recytacje ksiazki kucharskiej - dzial "O swinskich
                                      przepisach".
                                      Kurde, strasznie mamy bogaty program szkolen. Chyba trzeba bedzie zagescic plan
                                      lekcji.
                                  • crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 23:04
                                    Wlasnie, mialysmy w planach rowniez literature hiszpanska, ale trudno,
                                    rozumiemy, ze nie mozesz.
                                    • pudeleczko_75 Re: rozwód 18.10.06, 23:08
                                      litratura hiszpańska poczeka, jak na sto lat samotnosci, to tydzień to i tak
                                      krótkosmile
                                      niestety z tej niemieckojęzycznej slabo wypadlam, ale może Wy cos znaciesmile))
                                • crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 23:00
                                  > cc dla crazy
                                  o rany, dziekujeeeee, ojej
                                  • pudeleczko_75 Re: rozwód 18.10.06, 23:03
                                    co ojej?
                                    zamówiłas dwa pudełeczka? zamówiłassmile
                                    • phokara Re: rozwód 18.10.06, 23:08
                                      A ja zamawialam milionera z biznes klasy. I co? Nie bylo??????
                                      • pudeleczko_75 Re: rozwód 18.10.06, 23:10
                                        nie było biznes klasy, byli tylko biznesmeni sprzedawcy kas fiskalnych na
                                        wycieczce od producenta i nawet się zastanawialam, czy sam "biznes" w nazwie
                                        nie wystarczy, ale nieco zmęczeni byli, więc bałam sie, że zmiana klimatu im
                                        nie posłużysmile))
                                        • crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 23:17
                                          więc bałam sie, że zmiana klimatu im
                                          > nie posłużysmile))

                                          Co Ty, polska temperatura od razu by ich na nogi postawila, a jakby Pho
                                          zobaczyli to przez tydzien by nie mogli zasnac wink))) takie kasy fiskalne to
                                          jest bardzo wartosciowa i przyszlosciowa sprawa, tylko polykac ich na czarna
                                          godzine nie mozna za bardzo. (to oczywiscie, jakby chcieli ja prezentami w
                                          postaci kas obsypywac)
                                          • pudeleczko_75 Re: rozwód 18.10.06, 23:21
                                            crazy
                                            zapomniałam niestety dodac,
                                            to byli POLSCy biznesmeni od kas fiskalnych, ktorym nie słuzył klimat i all
                                            inclusivesmile
                                            za to niemieccy inzynierowie budujący maszyny do autostrad to też był ciekawy
                                            tematsmile)
                                          • phokara Re: rozwód 18.10.06, 23:21
                                            a jakby Pho
                                            > zobaczyli to przez tydzien by nie mogli zasnac wink)))

                                            Ewentualnie snem wiecznym.

                                            Szkoda tych gosci z kasa. Nawet fiskalna. Moim zdaniem przepuscic mozna kazda.
                                            Oj Pudeleczko...
                                            • crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 23:32
                                              A Ty co tu jeszcze czytasz? Dobranoc juz powiedzialas. Sio, sio... sioooo
                      • brzoza75 od Wagi 19.10.06, 09:18
                        w kwestii formalnej musiałam uprzedzić że będę później , a druga sprawa mam
                        masę spraw do załatwienia na cudnej ulicy Marszałkowskiej dziś wieczorem stąd
                        pytanie gdzie, jeden sms do was to już histeryczne wołanie?smile))))wow poprawię
                        sięsmile
                        • crazysoma Re: od Wagi 19.10.06, 09:31
                          Skoro na Marszalkowskiej, no to juz wiemy, gdzie sie spotkamy - w SFINKSIE
                          oczywiscie, przynajmniej jest pewnosc, ze nie bedziemy jutro cierpiec z powodu
                          niewyspania hehe. A, i pamietaj, ze to wieczorek literacki, wiec powinnas, jako
                          ta Brzoza przyniesc jakis tomik poezji zolnierskiej.

                          A teraz serio. Ja zaraz lece do sadu i paru urzedow, wiec mowie Wszystkim
                          dobrego dnia, wiec co do miejsca to smsy beda krazyc. Mam nadzieje, ze
                          przygarnie nas jakis mily Dom Kultury. A poza tym, badz pewna, a wiec spokojna,
                          ze umowimy sie tak, zeby Cie z powodu naszej ignorancji Blizniaczej, w kwestii
                          planowania miejsca, nie skrzywdzic smile
                          • phokara Re: od Wagi 19.10.06, 10:04
                            Crazy, Tys kompletnie SFINKSOWALA!
                            Sama se mozesz isc do tej obrzydliwej knajpy, ktora zamykaja nie wiedzac kiedy i jak ale przed
                            czasem.
                            Ja teraz nie wiem czy my ruszamy w miasto czy jak? Nie wiem co robic z herbata. No wez sie
                            okresl jakos.
                            ps.
                            Mozemy ten wieczorek literacki odbyc u mnie, jakby co.
    • tricolour Wiecie, co? 18.10.06, 23:03
      Podłączyłem stary komputer do domowej sieci. Taki stary, że chyba ze dwa lata
      nie był podłączany do prądu i ciekawy byłem, czy się w ogóle uruchomi. Działa.

      Tam jest moja korespondencja z Dziwczyną jeszcze z 2003 roku. Jest Gadu-gadu,
      maile, pierwsze zdjęcia...

      Ale to się czyta...
      • pudeleczko_75 Re: Wiecie, co? 18.10.06, 23:05
        z tą od oświadczyn??
      • phokara Re: Wiecie, co? 18.10.06, 23:09
        Och... prehostoryczne czasy! Wtedy zapewne nie miales jeszcze "lekkiego klopotu
        ze wzrostem spozycia i celebracja", co? Lza sie w oku kreci.
      • crazysoma Re: Wiecie, co? 18.10.06, 23:14
        Wiesz, w sumie to my tez chcialybysmy poczytac, a jak mowisz, ze sie dobrze
        czyta to tym bardziej...
        • phokara Re: Wiecie, co? 18.10.06, 23:19
          Nic nie bede czytala zwazywszy, ze jutro wieczorek literacki. Oczy musza
          odpoczac.
          do jutra, pa
    • sinsi Re: rozwód 19.10.06, 09:19
      hanka93 napisała:

      > Wygodniej się rozwieść niż zacząć komunikować z żoną.Brak komunikacji z
      > matką przenosi się na brak komunikacji w związku.W drugim związku tylko
      > powtórka , po pewnym czasie.Tylko współczuć Ci mogę , Twoje obawy są słuszne.


      czy tylko z matką?
      moze ogolnie- brak komunikacji w rodzinie "wyjsciowej",
      przenosi sie schemat na wlasne malzenstwo, i jesli sie nie spotka kogos z kim
      "przerobi się problem", to mozna kilka zwiazkow zamordowac brakiem komunikacji.
      sukces, gdy sie dostrzeze w czym problem. od tego można zaczac, zeby cos
      zmienic, jesli sie chce. ale wielce prawdopodobna jest powtorka z rozrywki gdy
      zmienia sie tylko malzonka bez wykonania "pracy nad sobą".
      • libra22 Klamra 19.10.06, 10:04
        No i sisni zamknęła (być może) klamrą wątek, wracając do merituum (czy jak to
        się tam pisze).
        wink
    • jicky7 Re: rozwód 19.10.06, 15:25
      Oj dziewczyny rozbawiłyście mnie do łez Waszymi postami. A takiego doła dzisiaj
      miałam, że nic tylko do niego wejść i przykryć się łopatą.
      Jak ja Wam zazdroszczę tych wieczorków literackich i tej herbaty z rumem bez
      herbaty.
      Bawcie się dobrze.
      Acha, ja teraz czytając pluję do góry a nie na monitor. Probiły się na nim
      jakieś dziwne zacieki. Moje jady ???
      Może ja żmija jakowaś jestem. Pozd. smile))


      • to.ja.kas Re: rozwód 23.10.06, 12:02
        MI tez dziewczyny poprawiaja nastrój swoją paplaniną smile))) Wprawdzie u mnie on
        odwiecznie dobry, ale jak to mówi moja mama -od dobrego jeszcze nikt sie nie
        zesrał....ot taka delikatna mysl smile))))
        • jicky7 Re: rozwód 23.10.06, 17:20
          Kas, myśl Twojej Mamy jest cudowna. Pozwolisz, że puszczę ją w lud?
          Pozdrawiam Ciebie i Mamę. smile)))
          • to.ja.kas Re: rozwód 23.10.06, 19:53
            Moja mama raczyła mnie wieloma madrościami...i co ze mnie wyrosło????smile)))
            A puszczaj...na własną odpowiedzialność smile)))
            Dzieki za pozdrowienia smile)))
            • jicky7 Re: rozwód 23.10.06, 21:14
              Jak to co ? Swietna dziewczyna. smile
              • to.ja.kas Re: rozwód 24.10.06, 09:45
                A dziekuje Ci bardzo, ze chciałas zauwazyc ten fakt. Od kilku lat wszystkim
                powtarzam, ze fajna jestem....na wypadek jakby nie zauwazyli smile)))))))))
                • jicky7 Re: rozwód 24.10.06, 09:55
                  Spoko, na pewno zauważyli. Ale przypomonać nigdy nie zaszkodzi. smile
                  • to.ja.kas Re: rozwód 24.10.06, 09:57
                    Na wypadek jakby ktos zapomniał smile))))
                    To forum ma własciwosc sciagania do siebie osob ktore nie wstydza sie o sobie
                    powiedziec "jestem fajny(a) smile))))
                    Za to je lubie smile)))
                    Ale to tylko pokazuje, ze po rozwodzie czasem przewrotnie wzrasta poziom
                    własnej wartosci smile)))))
                    Zawsze mowiłam ze kazda kobieta raz w zyciu dla higieny psychicznej powinna sie
                    rozwieść tongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka