hanka93 18.10.06, 18:20 Wygodniej się rozwieść niż zacząć komunikować z żoną.Brak komunikacji z matką przenosi się na brak komunikacji w związku.W drugim związku tylko powtórka , po pewnym czasie.Tylko współczuć Ci mogę , Twoje obawy są słuszne. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tricolour Bez przesady z tym dziedziczeniem... 18.10.06, 18:31 ... cech. Gdyby to było tak jednoznaczne, to chodziłabyś naga i jadła pędraki. Jak przodkowie. Odpowiedz Link
moni3333 Re: rozwód 18.10.06, 19:43 ja sie zgadzam, u exa w rodzinie ojciec z drugą kobitą nie moze "nawiązac łączności". Eh... Odpowiedz Link
libra22 Re: rozwód 18.10.06, 20:02 A ja się zapytam, bo pewnie coś przegapiłam: to było do kogoś? Jakaś kontynuacja myśli? Odpowiedz Link
crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 20:09 to było do kogoś? Jakaś > kontynuacja myśli? No wlasnie, bo ja sie poczulam, jakbym otworzyla lodowke i nagle jogurt zaczal do mnie gadac. Aczkolwiek cos na rzeczy w tym gadaniu jest. Odpowiedz Link
tricolour U mnie to się tez zdarza... 18.10.06, 20:12 ... wiecie... facet prowadzi gospodarstwo domowe. Czasem gadają do mnie z lodówki rózne rzeczy i opieprzają, że zapalam światło... Odpowiedz Link
phokara Re: rozwód 18.10.06, 20:32 Crazy jeszcze nie ma 22.00 a Ty juz gadasz z jugurtem??? Boszzzzzze. ps. Jak mniemam (mam mnie?) watek byl do samego OZ-a w odpowiedzi na jego wywielokropkowany forumowy naglowek. Odpowiedz Link
crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 20:35 Ja z nim nie gadam, ON gada do mnie, ale i tak mam lepiej niz Tri, Jego lodowka opieprza... Czy juz wiesz, gdzie jutro pijemy herbate (z cytryna, zeby nikt juz nie wyskoczyl z tym AA), bo mnie Brzoza pytala? Odpowiedz Link
phokara Re: rozwód 18.10.06, 20:39 A to dociekliwa baba... wiesz, mnie tez pytala. I ja jej powiedzialam, ze sie z Toba naradze i jej odpowiem. Bardzo, jak widac, doskonala to koncepcja. No doprawdy. Odpowiedz Link
crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 20:45 "hahaha" zwazywszy na zdecydowanie Blizniaka, to mozemy te koncepcje tak do wiosny opracowywac - musze to powiedziec moim Szanownym Rodzicom. A wlasciwie to dlaczego Ona pyta gdzie sie umawiamy, nie wystarczy Jej fakt, ze sie spotykamy? Odpowiedz Link
phokara Re: rozwód 18.10.06, 20:51 Wiesz, ja mysle ze to dlatego, ze ona jest waga (?). Ale jakas taka niewywazona chyba, bo czemu tak histerycznie sie pyta skoro to dopiero jutro??? No ja tego nie rozumiem. Ja nie umiem planowac z takim wyprzedzeniem... w ogole nie umiem wiec wole sie krocej meczyc. A dzwonilas do pudla? I jeszcze w kwestii herbaty (to mi jakos lepiej idzie planowanie choc nie wiem czemu). Pijemy czystego el-greya, tak? Z cytryna? Odpowiedz Link
crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 20:58 Znajac Wagi (Boze, naprawde, to karmiczne obciazenie chyba jakies jest u mnie) to sie ciesz, ze Ona nie wie o spotkaniu od 2 tygodni - codziennie by pytala GDZIE? Tak, ja mysle, ze po roznych ekscesach, czysta herbata, eg bedzie najwlasciwsza, z cytryna oczywiscie, bo wiesz jesien, mleko nie bardzo mi pasuje. A jakby jednak zrobilo sie nam za goraco, to ewentualnie lod sobie dorzucimy. Odpowiedz Link
phokara Re: rozwód 18.10.06, 21:05 Oczywiscie, jak bedzie bardzo grzalo od kaloryfera, to zrobimy sobie mrozona herbate. Ale optuje jednak za biala herbata. Podobno jest bardzo zdrowa. W kwestii herbat to przyszlo mi jeszcze do glowy "herbata z rumem" (bezalkoholowym oczywiscie). Cuba libre. I limonki zamiast cytryny. To jest propozycja najnowsza. Odpowiedz Link
crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 21:19 Cuba Libre ooo, tak, tak. Ja w ogole sobie pomyslalam, ze moze w takim razie, (bo ta Kuba to jednak jakos mi sie tak kojarzy) zrobimy sobie taki wieczor literacki i moze wiesz, porozmawiamy np. o tworczosci Hemingwaya, a w przerwie o FS Fitzgeraldzie. p.s. Wezme miete swieza, na wszelki wypadek, moze cos zrobimy z ta herbata... Odpowiedz Link
libra22 Re: rozwód 18.10.06, 21:36 Crazy - przez Ciebie oplułam emendemsem ( z orzeszkiem) Ja polecam, gdbyście kiedyś spotkały, taką herbatę białą z Brazylii o nazwie Pitu, z limonkami i duużo lodu pokruszonego, posłodzoną koniecznie brązowym cukrem - pysznaaa Odpowiedz Link
phokara Re: rozwód 18.10.06, 21:47 No wlasnie ja chcialam taka herbate zrobic tylko to strasznie duzo pieprzenia to znaczy parzenia. Jeszcze pierwsze parzenia sa ok, ale wraz z uplywem herbaty i wzrostem spozycia (herbaty) zaczyna byc lekki klopot. Za duzo kruszenia, slodzenia i celebracji. A jesc cukier, popijac herbata i zagryzac limonka to jednak nie to samo. Wiec wez te miete, Crazy, cos czuje, ze sie skonczy na herbacie z rumem. Oczywiscie nie bedziemy tej miety pily, no chyba ze Weekenda jednak powroci i zapoda swoj swinski sernik. To wtedy z miejsca smecta. ps. Libra, przeczytalam zes sie oplula esemesem i dlugo kombinowalam cozes musiala w nim wyczytac!!! W tym esesmanie z orzeszkami. O rety. Odpowiedz Link
tricolour Zgadzam się, że pierwsze parzenia... sorry... 18.10.06, 21:49 ... pieprzenia są najlepsze. No i ze wzrostem spozycia jest lekki kłopot - za dużo celebracji. Odpowiedz Link
phokara Re: Zgadzam się, że pierwsze parzenia... sorry... 18.10.06, 21:52 Wspolczujemy 'lekkiego klopotu' ze wzrostem spozycia. Nas na szczescie nie dotyczy. Odpowiedz Link
crazysoma Re: Zgadzam się, że pierwsze parzenia... sorry... 18.10.06, 21:58 Ja mysle ze nas tez celebracja, wraz ze wzrostem spozycia nie dotyczy. Odpowiedz Link
phokara Re: Zgadzam się, że pierwsze parzenia... sorry... 18.10.06, 22:38 Ten temat proponuje przeanalizowac na jutrzejszym wieczorku litrackim. (to taka litrowka chyba). Odpowiedz Link
crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 22:04 Crazy - przez Ciebie oplułam emendemsem ( z orzeszkiem) Ha, jestes pewna, ze to byl orzeszek, moze Ci zab wylecial? w koncu esesman to okrutny czlowiek. > Ja polecam, gdbyście kiedyś spotkały, taką herbatę białą z Brazylii o nazwie > Pitu, z limonkami i duużo lodu pokruszonego, posłodzoną koniecznie brązowym > cukrem - pysznaaa - ja nie pilam, dotychczas musialam glownie zielona pic, a potem to na jakis czas o herbacie zapomnialam ALE, mysle, ze gdybysmy zamiast tej bialej herbaty, "spotkaly" bialy rum, to wlasciwie dodajac reszte skladnikow, plus wode gazowana i te moja miete, mialybysmy mojito i tak znow z Brazylii wrocilybysmy na Kube. i znowu moglybysmy czytac ernesta. Odpowiedz Link
phokara Re: rozwód 18.10.06, 22:35 Z pewnoscia jej zab wylecial. Jak w dodatku zloty i nieopatrznie polknela, to sobie bedzie plula w brode (przez ta szczerbe), ze sie tak sfrajerzyla. No. W kwestii herbat juz sie troche pogubilam, moze zadzwonie jutro i sie dogadamy, bo musze kupic te herbate. Oczywiscie to bedzie wieczorek literacki. Bedziemy wymienialy sie wrazeniami na temat Ernesta (?) i recytowaly wiersze. Co do mojito, to wode sodowa mamy w glowie wiec bedzie do woli i pod reka. Ale cole i limonki to trza nabyc droga kupna. Odpowiedz Link
libra22 herbatka 18.10.06, 22:45 Niestety nie załapałam się już na modę na złote lub srebrne zęby A ta herbatka z Brazylii to droga w sumie jest - mnie poczęstowano. Rozumiem, ze hasłem na wejście będzie "Komu bije dzwon?" Z m&msami zrobił się problem, bo niepostrzeżenie wyżarłam dziecku choremu i śpiącemu prawie całą paczkę. Kurde- wyrodna matka ze mnie. Odpowiedz Link
phokara Re: herbatka 18.10.06, 22:56 > Niestety nie załapałam się już na modę na złote lub srebrne zęby No wlasnie, znam ten problem. Tez jestem uboga z domu i w gebie. No nic, pocieszam sie, ze jesli zaprawde 'mowa jest srebrem' to mam kopalnie tego kruszcu. Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: herbatka 18.10.06, 22:59 no na złoto to ani Ty ani ja nie mamy szans) Odpowiedz Link
crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 22:50 zgodnie z prawem fizyki (logii), jak polknela to musi wyleciec, no chyba, ze bedzie miala tak jak ja - swiecacy przedmiot w 12stnicy, wielkosci 3 milimetrow. Na usg oslepilo to cos pana doktora blaskiem, az wstal i powiedzial ze jak zyje, a z wygladu oceniajac, chyba dlugo zyl, nie mial takiego przypadku, zeby pacjentowi cos w 12stnicy swiecilo... Potem oczywiscie mnie na gastroskopie musieli wyslac, z ciekawosci co tez ja tam mam. Ale i tak sie nie dowiedzieli, bo rura byla za krotka. Ha. A co im do tego co ja w 12stnicy nosze... Moja 12 stnica. Ja czekam na telefon. Jutro. Dzis nie moge z Toba rozmawiac bo moja Mama i tak generalnie zaluje, ze nie urodzila kogos innego, wiec wiesz... Oczywiscie, ze bedziemy rozmawialy tylko o Ernescie, z przerwami na Scotta. Moze Twoj Papa juz przywiezie tego ostatniego z tej duuuuzej ksiegarni. Odpowiedz Link
phokara Re: rozwód 18.10.06, 23:06 Twoja 12stnica i wara im od niej. Zwlaszcza, ze nosisz w niej jakis brylant. Jak moj Ex by mnie obsypywal brylantami, to tez bym polykala. Tak na wszelki wypadek. Zreszta nawet medrcy mowia "ze twoje bogactwo powinno byc w tobie". A Ty jestes Crazy literacko obkuta i bierzesz to do siebie. Do 12stnicy znaczy. Genialne. Jutro zadzwonie ("komu bije dzwon") i sie dogadamy. Mysle, ze tak z 8 godzin nam wystarczy. Mamy juz nie denerwuj, bo co ona biedna ma teraz zrobic? Nie polknie Cie przeciez z powrotem bo co by jej wyszlo na USG? Mysle, ze moj papa moglby z nia pogadac to by jej z miejsca ulzylo, ze nie ma tak najgorzej. Jutro bedziemy czytaly cos z malej, osiedlowej ksiegarni bo ja tez nie moge denerwowac papy. Wiesz, on mial zawal... Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: rozwód 18.10.06, 22:36 cholera cholera, ze ja ten wyjazde słuzbowy mam jutro( tam same nudy, szkolenie z negocjacji, co ja mam negocjowac - mieszkanie już wynegocjowalam od o mało co eksa, więc chetnie bym się napiła tej herbatki najlepiej z cytrynka i colą) a tu winko czeka, i cc dla crazy)) Odpowiedz Link
phokara Re: rozwód 18.10.06, 22:42 Nieeeee... zadnego wina i zadnych szkolen!!! To Ty nie wiesz, ze nasze wieczorki litrackie sa obowiazkowe?? Potem bedziesz miala straszne braki w edukacji! Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: rozwód 18.10.06, 22:46 nawet mnie nie denerwuj, ja tu szykowalam opowieści o facetach wzrostu siedzacego psa, podpierane cytatami z litratury a tu taki niefart...jeszcze brzoza Wam opowie o V kolumnie, a ja jakieś negocjacje...okropieństweo, ale za to jak się uda zalatwic mieszkanie u notariusza, mama nadzieję w przyszłym tyg. to koniecznie musicie do mnie przyjśc ochrzcić, litracko oczywiscie jakims stosownym cytatem, ściany) oby sie udało. Odpowiedz Link
phokara Re: rozwód 18.10.06, 22:59 No prosze, obzarla sie ememesami (odjetymi choremu dziecku od ust) i idzie spac! spij dobrze, czekoladowych snow. Odpowiedz Link
phokara Re: rozwód 18.10.06, 22:53 No to Ty mnie nie denerwuj... znowu wyjdziemy z Crazy na najwieksze, te, no, milosniczki literatury. To jakis koszmar. A w planach byla analiza opowiadan pisarzy hiszpanskojezycznych. No ja nie wiem... Bo w przyszlym tygodniu mamy w programie cykl reportazy gorskich, pt: "Jak zdobylam Mnicha" autorstwa kolezanki Weekendy. Ona ma tez w planie odczyt fragmentow powiesci "Przepiorki w platkach rozy" oraz recytacje ksiazki kucharskiej - dzial "O swinskich przepisach". Kurde, strasznie mamy bogaty program szkolen. Chyba trzeba bedzie zagescic plan lekcji. Odpowiedz Link
crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 23:04 Wlasnie, mialysmy w planach rowniez literature hiszpanska, ale trudno, rozumiemy, ze nie mozesz. Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: rozwód 18.10.06, 23:08 litratura hiszpańska poczeka, jak na sto lat samotnosci, to tydzień to i tak krótko niestety z tej niemieckojęzycznej slabo wypadlam, ale może Wy cos znacie)) Odpowiedz Link
phokara Re: rozwód 18.10.06, 23:08 A ja zamawialam milionera z biznes klasy. I co? Nie bylo?????? Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: rozwód 18.10.06, 23:10 nie było biznes klasy, byli tylko biznesmeni sprzedawcy kas fiskalnych na wycieczce od producenta i nawet się zastanawialam, czy sam "biznes" w nazwie nie wystarczy, ale nieco zmęczeni byli, więc bałam sie, że zmiana klimatu im nie posłuży)) Odpowiedz Link
crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 23:17 więc bałam sie, że zmiana klimatu im > nie posłuży)) Co Ty, polska temperatura od razu by ich na nogi postawila, a jakby Pho zobaczyli to przez tydzien by nie mogli zasnac ))) takie kasy fiskalne to jest bardzo wartosciowa i przyszlosciowa sprawa, tylko polykac ich na czarna godzine nie mozna za bardzo. (to oczywiscie, jakby chcieli ja prezentami w postaci kas obsypywac) Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: rozwód 18.10.06, 23:21 crazy zapomniałam niestety dodac, to byli POLSCy biznesmeni od kas fiskalnych, ktorym nie słuzył klimat i all inclusive za to niemieccy inzynierowie budujący maszyny do autostrad to też był ciekawy temat) Odpowiedz Link
phokara Re: rozwód 18.10.06, 23:21 a jakby Pho > zobaczyli to przez tydzien by nie mogli zasnac ))) Ewentualnie snem wiecznym. Szkoda tych gosci z kasa. Nawet fiskalna. Moim zdaniem przepuscic mozna kazda. Oj Pudeleczko... Odpowiedz Link
crazysoma Re: rozwód 18.10.06, 23:32 A Ty co tu jeszcze czytasz? Dobranoc juz powiedzialas. Sio, sio... sioooo Odpowiedz Link
brzoza75 od Wagi 19.10.06, 09:18 w kwestii formalnej musiałam uprzedzić że będę później , a druga sprawa mam masę spraw do załatwienia na cudnej ulicy Marszałkowskiej dziś wieczorem stąd pytanie gdzie, jeden sms do was to już histeryczne wołanie?))))wow poprawię się Odpowiedz Link
crazysoma Re: od Wagi 19.10.06, 09:31 Skoro na Marszalkowskiej, no to juz wiemy, gdzie sie spotkamy - w SFINKSIE oczywiscie, przynajmniej jest pewnosc, ze nie bedziemy jutro cierpiec z powodu niewyspania hehe. A, i pamietaj, ze to wieczorek literacki, wiec powinnas, jako ta Brzoza przyniesc jakis tomik poezji zolnierskiej. A teraz serio. Ja zaraz lece do sadu i paru urzedow, wiec mowie Wszystkim dobrego dnia, wiec co do miejsca to smsy beda krazyc. Mam nadzieje, ze przygarnie nas jakis mily Dom Kultury. A poza tym, badz pewna, a wiec spokojna, ze umowimy sie tak, zeby Cie z powodu naszej ignorancji Blizniaczej, w kwestii planowania miejsca, nie skrzywdzic Odpowiedz Link
phokara Re: od Wagi 19.10.06, 10:04 Crazy, Tys kompletnie SFINKSOWALA! Sama se mozesz isc do tej obrzydliwej knajpy, ktora zamykaja nie wiedzac kiedy i jak ale przed czasem. Ja teraz nie wiem czy my ruszamy w miasto czy jak? Nie wiem co robic z herbata. No wez sie okresl jakos. ps. Mozemy ten wieczorek literacki odbyc u mnie, jakby co. Odpowiedz Link
tricolour Wiecie, co? 18.10.06, 23:03 Podłączyłem stary komputer do domowej sieci. Taki stary, że chyba ze dwa lata nie był podłączany do prądu i ciekawy byłem, czy się w ogóle uruchomi. Działa. Tam jest moja korespondencja z Dziwczyną jeszcze z 2003 roku. Jest Gadu-gadu, maile, pierwsze zdjęcia... Ale to się czyta... Odpowiedz Link
phokara Re: Wiecie, co? 18.10.06, 23:09 Och... prehostoryczne czasy! Wtedy zapewne nie miales jeszcze "lekkiego klopotu ze wzrostem spozycia i celebracja", co? Lza sie w oku kreci. Odpowiedz Link
crazysoma Re: Wiecie, co? 18.10.06, 23:14 Wiesz, w sumie to my tez chcialybysmy poczytac, a jak mowisz, ze sie dobrze czyta to tym bardziej... Odpowiedz Link
phokara Re: Wiecie, co? 18.10.06, 23:19 Nic nie bede czytala zwazywszy, ze jutro wieczorek literacki. Oczy musza odpoczac. do jutra, pa Odpowiedz Link
sinsi Re: rozwód 19.10.06, 09:19 hanka93 napisała: > Wygodniej się rozwieść niż zacząć komunikować z żoną.Brak komunikacji z > matką przenosi się na brak komunikacji w związku.W drugim związku tylko > powtórka , po pewnym czasie.Tylko współczuć Ci mogę , Twoje obawy są słuszne. czy tylko z matką? moze ogolnie- brak komunikacji w rodzinie "wyjsciowej", przenosi sie schemat na wlasne malzenstwo, i jesli sie nie spotka kogos z kim "przerobi się problem", to mozna kilka zwiazkow zamordowac brakiem komunikacji. sukces, gdy sie dostrzeze w czym problem. od tego można zaczac, zeby cos zmienic, jesli sie chce. ale wielce prawdopodobna jest powtorka z rozrywki gdy zmienia sie tylko malzonka bez wykonania "pracy nad sobą". Odpowiedz Link
libra22 Klamra 19.10.06, 10:04 No i sisni zamknęła (być może) klamrą wątek, wracając do merituum (czy jak to się tam pisze). Odpowiedz Link
jicky7 Re: rozwód 19.10.06, 15:25 Oj dziewczyny rozbawiłyście mnie do łez Waszymi postami. A takiego doła dzisiaj miałam, że nic tylko do niego wejść i przykryć się łopatą. Jak ja Wam zazdroszczę tych wieczorków literackich i tej herbaty z rumem bez herbaty. Bawcie się dobrze. Acha, ja teraz czytając pluję do góry a nie na monitor. Probiły się na nim jakieś dziwne zacieki. Moje jady ??? Może ja żmija jakowaś jestem. Pozd. )) Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: rozwód 23.10.06, 12:02 MI tez dziewczyny poprawiaja nastrój swoją paplaniną ))) Wprawdzie u mnie on odwiecznie dobry, ale jak to mówi moja mama -od dobrego jeszcze nikt sie nie zesrał....ot taka delikatna mysl )))) Odpowiedz Link
jicky7 Re: rozwód 23.10.06, 17:20 Kas, myśl Twojej Mamy jest cudowna. Pozwolisz, że puszczę ją w lud? Pozdrawiam Ciebie i Mamę. ))) Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: rozwód 23.10.06, 19:53 Moja mama raczyła mnie wieloma madrościami...i co ze mnie wyrosło????))) A puszczaj...na własną odpowiedzialność ))) Dzieki za pozdrowienia ))) Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: rozwód 24.10.06, 09:45 A dziekuje Ci bardzo, ze chciałas zauwazyc ten fakt. Od kilku lat wszystkim powtarzam, ze fajna jestem....na wypadek jakby nie zauwazyli ))))))))) Odpowiedz Link
jicky7 Re: rozwód 24.10.06, 09:55 Spoko, na pewno zauważyli. Ale przypomonać nigdy nie zaszkodzi. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: rozwód 24.10.06, 09:57 Na wypadek jakby ktos zapomniał )))) To forum ma własciwosc sciagania do siebie osob ktore nie wstydza sie o sobie powiedziec "jestem fajny(a) )))) Za to je lubie ))) Ale to tylko pokazuje, ze po rozwodzie czasem przewrotnie wzrasta poziom własnej wartosci ))))) Zawsze mowiłam ze kazda kobieta raz w zyciu dla higieny psychicznej powinna sie rozwieść Odpowiedz Link