23.10.06, 11:31
moi drodzy, czy ktoś się może orientuje czy nagranie z dyktafonu może służyć
jako dowód w sprawie rozwodowej? i czy można takie nagranie wykorzystać jakoś
przeciwko "kochającemu" mnie mężowi?
Obserwuj wątek
    • makaveli31 Re: nagranie 23.10.06, 11:37
      Obecnie nagrania to codzienność.
      Dlatego politycy wymiślili coś takiego, że jeśli chcesz kogoś nagrać to musisz
      go się najpierw zapytać. Nagrywanie bez zgody uczestników jest karane.
      Trudno odpowiedz jest czy wykorzystanie czegoś w sprawie może się nie obrócić
      przeciw Tobie. Poza tym nagrania nie są do końca traktowane serio, gdyż
      współczesna technika może modyfikować nagrania, a to powoduje, że ich
      autentyczność poddawana jest wątpliwości.
    • scriptus Re: nagranie 23.10.06, 16:01
      Po co Ci nagranie w sprawie rozwodowej?
      Czy to ma wyglądać tak?: "Proszę sądu mąż kłamie mówiąc, że mnie kocha...
      Proszę posłuchać, tu, na dyktafonie wygaduje, powiedział, że mnie nie kocha...

      A jak sąd zapyta - a może, nie będąc przed sądem, po prostu kłamał podczas
      nagrywania na dyktafon, to nie jest zabronione, a teraz w obliczu prawa mówi
      prawdę, przecież to bardziej prawdopodobne, kto by się odważył kłamać pod
      przysięgą? Co to wtedy za dowód?

      A poważnie. Nagrywanie bez czyjejś wiedzy jest moralnie naganne. Ponieważ można
      zmanipulować zarówno samo nagranie, jak i człowieka, żeby coś powiedział, myślę,
      że to żaden dowód, że samo w sobie może tylko uprawdopodobnić to, co mówią
      świadkowie. Świadkowie są ważniejsi, przed sądem się bez nich nie obejdziesz,
      bez nagrania tak, zatem lepiej zrezygnuj z metody sprzecznej z prawem i
      niemoralnej, lepiej postaraj się o normalnych porządnych świadków.

      Pozdrawiam
      • alexolo NAGRANIE!!!!!! 23.10.06, 17:10
      • alexolo A JA MAM INNE ZDANIE!!! 23.10.06, 17:32
        ja też mam nagranie z dyktafonu!!!!!!!!!!!
        jest dowodem w sprawie..nie wiem jeszcze jak się do tego ustosunkuje
        sąd...ale jeśli osoba nnagrywająca nie była strona w sprawie( tak jak np
        detektyw..on musiał każdego pytać o zdanie lub powiadamiać że rozmowa
        jest nagrywana)

        ja osobiscie uczestniczyłam w rozmowuie z osoba z rodziny męża, osoba
        ta mówiła duzo...powolywala sie na swoja wiedzę potwierdzała fakty....
        opowiadała..co widziała i z kim rozmawiala co kto jej powiedziała!!ja
        prawie sie nie wtrącałam nie manipulowałam ..nawet przez przypadek jest
        określone miejsce i termin rozmowy.....
        ta sama osoba 2 tyg później na pytanie sądu odpowiadała..nie wiem nie
        pamietam... lub klamała....dopiero wówczas ujawniłam taśme i przekazałam ją
        sądowi razem z scenopisem!!!! tak poradzono mi na policji( więc wątpię
        aby w mojej sytuacji i w stuacji autorki wątku ....było to zakazane!!!!!
    • majkel01 Re: nagranie 23.10.06, 17:36
      Nagranie mozna wykorzystac. Z tym ze zamiast nagrania (ktorego i tak nikt nie
      bedzie sluchal zapewne) lepiej zlozyc stenogram nagrania zastrzegajac ze
      dysponuje sie nagraniem. I tak zrobic najlepiej. Jesli zlozysz sama kasete nikt
      zapewne nie bedzie jej sluchal (brutalne ale prawdziwe). Co do samego nagrania
      duzo zalezec tez bedzie od drugiej strony czy sie nie bedzie wypierala nagrania.
      Sad nie bedzie z pewnoscia badal autentycznosci nagrania bo takie cos to sie
      robi tylko przy sprawach karnych (aczkolwiek jesli by zaszly ku temu
      okolicznosci to sad w sprawie cywilnej jak najbardziej moze sprawdzic
      wiarygodnosc nagrania). Co do samego nagrania. Pamietaj ze dyktafon powinien byc
      analogowy (na kasete). Nagrania z dyktafonu cyfrowego to zaden dowod bowiem
      bardzo latwo go zmanipulowac a ustalenie autentycznosci nagrania cyfrowego jest
      prawie ze niemozliwe (ale w razie czego da sie).
      Wiec lepiej zloz stenogram rozmowy z adnotacja o dysponowaniu autentycznym
      nagraniem. Bardzo czesto praktykowny spoob podczas skladania wnioskow dowodowych.
      • majkel01 Re: nagranie 23.10.06, 17:38
        aaa... i na nagrywanie nie trzeba miec zgody osoby nagrywanej. Co to zreszta
        bylo by za nagranie jesli wczesniej by sie powiedzialo osobie ze sie ma dyktafon
        przy sobie smile)
        • md0512 Re: nagranie 24.10.06, 12:45
          Można nagrywać samego siebie, swoje rozmowy telefoniczne, swoje wypowiedzi i to co się dzieje wokół nas. Można nosić przy sobie stale włączony dyktafon. I takie materiały mogą być dowodami. Analogowy, czy cyfrowy - nie ma znaczenia (przetworzony cyfrowo sygnał też można nagrać na kasetę). W razie wątpliwości specjaliści sprawdzą, czy nagranie nie zawiera śladów grzebania specjalnym oprogramowaniem.
          • majkel01 Re: nagranie 24.10.06, 17:15
            > Analogowy, czy cyfrowy - nie ma znaczenia

            ma i to calkiem spore. Jesli dzwiek cyfrowy jest obrobiony trzeba naprawde
            wysokiej klasy speca zeby potwierdzil wiarygodnosc. Dzwiek analogowy trudno jest
            zmiksowac bowiem kazdy miks pozostawia slady. Myslicie ze czemu MIchnik nagrywal
            Rywina na analog a nie na cyfrowke ?
            • chalsia Re: nagranie 25.10.06, 12:47
              dokładnie tak. Policjanci twierdzą, że najbardziej wiarygodne jest nagranie na
              starego typu magnetofon kasetowy. Trzeba mieć wysoce specjalistyczny sprzęt by
              cos w tym pozmieniać.
              Chalsia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka