Dodaj do ulubionych

mój eks czasem czlowiek;)

09.11.06, 10:24
więc generalnie to on śiwnia jestsmile zrobił to co zrobił.
ale poza tym co zrobił, mimo tego, ze rozwodzimy się z orzekaniem o jego
winie - po pierwsze w sumie bez problemu dogadalismy sie w sprawie podziału
tego co mamy, to jeszcze wczoraj pojechał ze mną pozałatwiac moje sprawy, że
wiem, że srednio mu to pasowało - taksówka zapłaciłabym pewnie ze 150 zł w
dwie strony, przyniósł mi jeszcze obiad w słoiku.
I był sympatyczny, tak po prostu. gdyby nie to, że jest eksem, który zrobił
mi świństwo, stwierdziłabym, ze jest normalnym człowiekiemsmile
i co fajniejsze - nie czułam złości.
Obserwuj wątek
    • 13monique_n Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 10:33
      Fajna taka informacja. Rano, kiedy co prawda juz nie leje deszcz, ale listopad
      to to na pewno jest smile
      • pudeleczko_75 Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 10:35
        to mam jeszcze jedna fajną dla mnie - w sobotę wprowadzi się do mnie ruda
        koteczkasmile
        • 13monique_n Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 10:37
          pudeleczko_75 napisała:

          > to mam jeszcze jedna fajną dla mnie - w sobotę wprowadzi się do mnie ruda
          > koteczkasmile
          To wielkie gratulacje. Wprowadzi sie i wezmie sobie Ciebie na wlasnosc. Rude
          koteczki tak maja smile
        • anja_pl Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 12:12
          ruda koteczka ? chyba nie
          rude to raczej tylko kocurki,
          jesli to rzeczywiście koteczka, to mutatant i na dodatek bezpłodny, wg
          znajomego weterynarza,
          • pudeleczko_75 ruda koteczka 09.11.06, 19:47
            anja_pl napisała:

            > ruda koteczka ? chyba nie
            > rude to raczej tylko kocurki,
            > jesli to rzeczywiście koteczka, to mutatant i na dodatek bezpłodny, wg
            > znajomego weterynarza,

            anja
            ona chyba jest jakimś mieszańcem z egzo, bo ma tez ogrągłe rude slipki i
            ogragłą mordkę a u persów czy egzo to czesto sa rude kotki.. Ma 4 miesiące i
            wet powiedział,że to koteczka.
    • misbaskerwill Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 10:53
      Gratulacje!!!
      To, że doszłaś tak szybko do takiego wniosku, świadczy o tym, że TY jesteś
      Człowiekiemwink
      • phokara Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 10:55
        A nawet Kobieta!!!
        • pudeleczko_75 Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 10:58
          phokara napisała:

          > A nawet Kobieta!!!

          no nie wiem... gdybym była kobieta, to chyba jednak przykułabym go łącuchem do
          tego kaloryfera, szczególnie, ze on by się na razie przynajmniej nie wzbraniałsmile
          • phokara Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 11:03
            > no nie wiem... gdybym by?a kobieta, to chyba jednak przyku?abym go ?a˛cuchem do
            > tego kaloryfera, szczególnie, ze on by sie˛ na razie przynajmniej nie wzbrania?:

            No nie. Wtedy bylabys babionem.
            • pudeleczko_75 Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 11:04
              > No nie. Wtedy bylabys babionem.

              ale miałabym meża, a nie kotasmile
              • phokara Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 11:07
                > ale mia?abym mez˙a, a nie kotasmile

                Moim zdaniem lepiej jest miec dwa koty niz meza. Mniej zra i nie trzeba ich przywiazywac do
                kaloryfera.
                • pudeleczko_75 Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 11:09
                  co fakt to faktsmile
                  no i czlowiek nie musi sie martwić, ze biedak przykuty do kaloryfera straci
                  formę - wtedy to dopiero odżywki wysokobiałkowe i witaminy zrujnowałyby mi
                  portfelsmile
    • weekenda Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 11:00
      witaj w klubie zdrowiejących ! smile))
      • pudeleczko_75 Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 11:03
        weekenda napisała:

        > witaj w klubie zdrowiejących ! smile))
        >


        Dzięki Weekenda, ale az tak dobrze to chyba dobrze nie jest niestety...
        ale wiecie dziwne to uczucie - siedziec sobie razem wczoraj tak ze 3 godziny,
        bo wcześniej w domu ustalalismy co jeszcze weźmie - i rozmawiać normalnie, bez
        krzyku, bez złości, z zainteresowaniem co slychac u drugiej ososby. NORMALNIE.

        ale nie jak mąż i żona, jak ludzie, znajomi. co nie znaczy, że nie mam do neigo
        uczuc, mam - duzo jeszcze, nie jest łatwo przestać kochac, nei jest łatwo
        zapomniec o bólu, nie mieć żalu czy złości. Ale dobrze jest poczuć, ze się da
        nie dopuścić tych złych emocji do głosu, ba nawet nie próbowały wychodzićsmile
    • maheda Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 11:15
      Ja ze swoim Eksem też przeszłam ten etap.
      Teraz też jesteśmy wobec siebie grzeczni i uprzejmi, co nie zmienia faktu, że z
      Eksa gnój wyszedł sad A ja zaczynam żałować, że jestem taka cholernie grzeczna,
      zamiast mu napluć w twarz za większe przejmowanie się nowym dzieckiem i nową
      żoną, niż starszym dzieckiem.
      • weekenda Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 11:31
        Maheda... wiem, że to trudne. Trudne też będzie dla Ciebie do przyjęcia to co
        napiszę...

        Kilkanaście lat temu, kiedy ojciec biologiczny mojego syna wyszedł po zapałki
        (fakt) jak sie dowiedział, że będzie miał dziecko, usłyszałam od pewnego bardzo
        starego i bardzo mądrego mężczyzny taką rzecz. Cierpiałam wtedy straszliwie,
        nie wiem w ogóle jakim cudem donosiłam ciążę i na moje różne, że już nikt nigdy
        mnie i że nikt nie będzie kochał mojego dziecka itd. powiedział m.in.:

        "O syna się nie martw. Mężczyzna jest tak skonstruowany, że kocha dziecko tej
        kobiety, którą kocha. Jak spotkasz mężczynę, który cię pokocha to on pokocha
        twojego syna".

        Nie wiem czy to reguła. Po drodze widziałam wiele w życiu. Widziałam mężczyzn,
        którzy nie kochali kobiet a szaleli za dziećmi, kochali kobiety a nie cierpieli
        dzieci, kombinacji tyle ilu ludzi ale czy ja wiem?

        Nie pocieszam Cię wiem. Ale może Twój ex tak ma? Pokochał nową panią i nowe
        dziecko jest dla niego ważniejsze? A może po prostu teraz dojrzał do ojcostwa?
        Może Wasze dziecko pojawiło sie w jego życiu kiedy kompletnie nie był na to
        przygotowany? Nie wiem, gdybam.

        Wiem, że w tym wszystkim cierpi Twoje dziecko. Ale co zrobisz? Nic. To już
        sprawa pomiędzy Twoim synem a jego ojcem.
        • maheda Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 11:43
          Weekendo, ja wiem, że to wszystko prawda.
          Niemniej jednak Eks uważa się cały czas za człowieka wielkiej moralności i
          uczciwości - to w tym wszystkim jest najśmieszniejsze (?).
          Owszem, możliwe, że dopiero teraz dojrzał do ojcostwa.
          Tylko powiedz, co to wszystko może obchodzić mnie i naszą (albo tylko moją?)
          córkę? Gdy ten mówi, że kasy na leczenie dziecka nie da, bo ma nową rodzinę i
          remont drugiego poziomu w 2poziomowym mieszkaniu musi zrobić?
          • to.ja.kas Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 12:03
            Weekenda spotkałysmy tego samego mezczyzne i mowił nam to samo smile
            I tak jak Ty zauwazyłam, ze to nie jest PRAWDA - to tylko CZASEM PRAWDA....
            Mój lubi Małą i szanuje i dogadują sie, ale KOCHA swoje dzieci...i tak powinno
            byc.
          • weekenda Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 12:49
            maheda napisała:

            > Weekendo, ja wiem, że to wszystko prawda.
            > Niemniej jednak Eks uważa się cały czas za człowieka wielkiej moralności i
            > uczciwości - to w tym wszystkim jest najśmieszniejsze (?).
            > Owszem, możliwe, że dopiero teraz dojrzał do ojcostwa.
            > Tylko powiedz, co to wszystko może obchodzić mnie i naszą (albo tylko moją?)
            > córkę? Gdy ten mówi, że kasy na leczenie dziecka nie da, bo ma nową rodzinę i
            > remont drugiego poziomu w 2poziomowym mieszkaniu musi zrobić?


            Ha! bo każdy ma taką moralność z jaką mu wygodnie! i widzi swój czubek nosa w
            tej jego moralności. I ta moralność nie ma nic wspólnego z tzw. kanonami
            Ludzkiego zachowania czy Człowieczeństwa.

            Współczuję Ci serdecznie ale cóż zrobisz... Niech sobie wstawia nowe sracze czy
            bidety. Pies go itd. Ty zrób wszystko aby Młoda była zdrowa. I pamiętaj, że
            wszystko w życiu jest do oddania. On kiedyś za to zapłaci... Jeśli Ciebie to
            pocieszy..
            • maheda Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 13:45
              Wiem, wiem, kochana. Ja normalnie nie narzekam, wbrew pozorom smile
              Po prostu wiem, że miła i kulturalna pomoc w niewielkich sprawach wcale nie
              oznacza końca gnojowatości. I tylko tyle chciałam napisać do pudełeczka.
              Że facet może jej tutaj pomóc, a za moment tak przywalić, że będzie miała
              problemy z pozbieraniem się.
              • pudeleczko_75 Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 14:04
                maheda, ja wiem.
                ale w tym wszystkim ważniejsze są moje emocje, ze ja potrafie mysleć o nim nie
                tylko i wyłącznie żle, ale normalnie.
                i mimo wszystko, mimo tego co się stało, ja chce widzieć w nim człowieka a nie
                wroga, nie chcę czekać co jeszcze może zrobić? wole się nie bać, szybciej sobie
                z tym poradzę.
                bo co może? - nie zgodzić się na rozwód? najwyżej.
                • maheda Re: mój eks czasem czlowiek;) 09.11.06, 14:24
                  Aaaaaaaa rozumiem. smile
                  Czasem trzeba mi jak krowie na miedzy smile

                  Życzę siły. Masz rację, zdecydowanie lepiej jest się nie bać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka