anja_pl
10.11.06, 10:09
rozwód bez orzekania o winie, po co się babrać - odpuść sobie,
alimentów nie płaci, nie walcz, szkoda zdrowia - odpuść sobie,
wizyty u dzieci, ex nadzoruje albo utrudnia, po co sie denerwować - odpuść
sobie,
nie chce odwiedzać dzieci, siłą go nie zmusisz - odpuść sobie,
itd. - odpuść sobie,
można wszystko tak sobie odpuścić, bo szkoda nerwów, zdrowia itd,
ale w tym wszystkim ginie gdzieś życie, to prawdziwe, a nie ślizganie się po
powierzchni,
nagle okaże się, że tak naprawdę nic nie było dla nas ważne, o nic nie
walczyliśmy, nic głebokiego nie przeżyliśmy,
ale za to jesteśmy "kulturalni, zdrowi, wyluzowani"
tylko życie nam przez palce przeciekło...