Dodaj do ulubionych

Urodziny córki

13.11.06, 07:55
Zbliżają się urodziny mojej córki i zastanawiam się jak rozwiązać tą sprawę.
W zeszłym roku to było miesiąc po mojej wyprowadzce i na urodziny przyszedłem
normalnie do domu i była też moja rodzina. W tym roku już sobie tego tak nie
wyobrażam. Nie wyobrażam sobie, że przychodzę tam normalnie na imprezkę
rodzinną, że wpadają moi bracia z rodzinami. Z drugiej strony nie chcę, żeby
córka traciła kontakt z moją rodziną. Jak myślicie, czy zrobienie drugiej
imprezy w inny dzień, dla córki i mojej rodzinki to dobry pomysł?
Obserwuj wątek
    • pudeleczko_75 Re: Urodziny córki 13.11.06, 08:12
      ja myslę, że jednak jezli zostaniesz zaproszony to powinenes pójśc na urodziny
      organizowane przez zonę. Co nie znaczy, że córcia nie może miec dodatkowych u
      Ciebie w domu.
      • z_mazur Re: Urodziny córki 13.11.06, 08:32
        Obawiam się, że zostanę zaproszony.
        I powiem szczerze, że niespecjalnie mnie pociąga ta wizja.
        Znając moją eks to najprawdopodobniej będzie też na tych urodzinach next i
        jakoś nie wyobrażam sobie jeszcze uroczej rodzinnej atmosfery w takim gronie.
        Brakuje tylko, żebym ja wpadł na te urodzinki też z kimś i już w ogóle byłoby
        super. Jedna wielka szczęśliwa rodzina. Może kiedyś, ale w tym roku jakoś
        jeszcze tego nie czuję.
        Moja córa to już pannica, obawiam się, że doskonale zdawałaby sobie sprawę z
        nienaturalności sytuacji.
        • pudeleczko_75 Re: Urodziny córki 13.11.06, 08:43
          wiesz co, moja przyjaciółka ma podobnie jaj ja koło 30smile jej rodzice rozwiedli
          się jak miała 6 i na jej urodziny organizowane przez mame przez lata
          przychodził ojciec, teraz ona po prostu robi oddzielnie dla jednych i drugich i
          jest dobrzez. Może zapytaj w takim razie córki co jej by bardziej odpowiedałao,
          w końcu to jej urodziny i jej zdanie powinno miec znaczeniesmile
          • misbaskerwill Re: Urodziny córki 13.11.06, 09:03
            > Może zapytaj w takim razie córki co jej by bardziej odpowiedałao,
            > w końcu to jej urodziny i jej zdanie powinno miec znaczeniesmile

            Najprostsze, pomysły są najlepsze. Brawo Pudełeczkosmile Niby pudło, a trafiłaś w 10wink
            Faktycznie, w końcu to jej urodziny, to może by zrobić tak, jak ona chce.
            • crazysoma Re: Urodziny córki 13.11.06, 10:46
              > Brawo Pudełeczkosmile
              Male, Wielkie Pudeleczko...
    • weekenda Re: Urodziny córki 13.11.06, 09:34
      Pudeleczko ma rację: zapytaj córkę. Chociaż może to niewiele zmienić. Mój syn
      na każde takie pytanie czy sytuację odpowiada "wszystko mi jedno"... pomału
      przygotowuję się do rozpoczęcia terapii syna...
      • pudeleczko_75 Re: Urodziny córki 13.11.06, 09:55
        ale przy takiej odpowiedzi nie będzie mogła miec potem wyrzutówsmile pozostawi
        decyzję ojcu.
        • weekenda Re: Urodziny córki 13.11.06, 13:27
          ... to nie zmienia sytuacji, że córka (czyt.: dziecko) chce aby było tak jak
          dawniej ale tego nie powie. One straszliwie cierpią a jednym z objawów może być
          to, że odrzucają wsio co się dzieje w "nowym życiu". I nie zależy im na
          urodzinach, imieninach czy innych uroczystościach bo to już nie to, co było ich
          światem, ich życiem.

          I to nie tak, że nie będzie miała wyrzutów, czy pretensji. Nic bardziej
          mylnego. Będzie miała, tylko okaże to w kompletnie niezrozumiały na pierwszy
          rzut oka/rozumu sposób.

          Dla dzieci to był ich świat, ich dom, ich życie. Ze "walczącymi" między sobą
          rodzicami ale to byli jej/jego mam i tata i jej/jego świat. I ten świat się
          zawalił. Nie ma go. A co poza tym "ich światem" to dla nich się nie liczy.
          Przynajmniej jakiś czas. Rosną, dojrzewają, coraz więcej rozumieją. Ale to
          trwa. A urodziny, imieniny czy inne święta są często. Napewno częściej i
          szybciej, niż dziecko jest w stanie to wszystko przyjąc, przerobić i odnaleźć
          się w "nowym świecie".

          Mój Syn powiedział: "chciałbym aby było jak dawniej. Żarliście się ze sobą,
          kłóciliście się ale byliśmy razem. Mam w dupie urodziny u ciebie i urodziny u
          ojca. W ogóle ich wolę nie mieć."

          Także widzisz. Nawet moje koty cierpiały z powodu rozwodu.
          • scriptus Re: Urodziny córki 14.11.06, 14:56
            I to jest jeden z najważniejszych powodów, dla których ja konserwuję obecną,
            niezdrową sytuację w mojej rodzinie. Jakkolwiek my już nie żyjemy ze sobą,
            dziecko ma nas razem. Jego świat się nie rozpadł.
    • 0lana Re: Urodziny córki 13.11.06, 10:09
      Jesli corka jest duza ,to dobry pomysl,zeby ja zapytac.,na pewno woli miec dwie
      przyjemne imprezy (choc rodzicow osobno),niz jedna krepujaca.
      • libra22 Re: Urodziny córki 13.11.06, 13:14
        Oprócz zapytania córki można chyba zapytać też eksżonę, jak to widzi i wyrazić
        chęć jakiegoś spędzenia tego dnia z córką. Lub może następnego?
        Mój syn będzie miał urodziny za 2 tygodnie i już poinformowałam eksa, że nie
        zaprosze jego rodziców do siebie, ale jeśli chce może małego wziąć w następny
        dzien i zawieźć do dziadków lub do siebie zaprosić. Za to oboje finansujemy mu
        urodziny z kolegami na mieście (eks daje nawet więcej kasy, za to ja załatwiam
        wszystko inne). Nie było problemów z dogadaniem się.
        • z_mazur Re: Urodziny córki 13.11.06, 13:22
          Ten dzień to raczej nie wchodzi w grę. Nie ma sensu wchodzić w jakiś konflikt.
          Zapraszanie mojej rodziny do żony też jest bez sensu (jakoś nie widzę moich 4
          braci siedzących u mojej eks i uśmiechających się do niej i ewentualnie nexta).
          Z drugiej strony to przecież najbliżasza rodzina mojej córki i dobrze by było
          żeby czuła się jej częścią.
          Córa już też jest w takim wieku, że chciałaby zorganizować imprezę dla
          znajomych, ale napewno będzie chciała to zrobić w weekend.
          Dlatego myślę, że zabranie jej po prostu w inny dzień i zaproszenie mojej
          rodziny jest dobrym pomysłem.
    • z_mazur Re: Urodziny córki 13.11.06, 14:17
      > tak sobie wspominam, że jak byłam nastolatką to nie lubiłam jak moi rodzice
      > spraszali rodzinkę na moje imieniny lub urodziny, wolałam zaprosić tylko
      > koleżankismileno tak ale miałam ich oboje na co dzień...

      Z tym to ja się akurat zgadzam, nie ma to jak impreza z równieśnikami. smile

      Chodzi mi jednak też o podtrzymanie "więzów rodzinnych". Córka i tak ostatnio
      bardzo rzadko ma okazję się spotkać ze swoimi wujkami, ciotkami i kuzynostwem.
      To byłby taki mały pretekst.
      • pudeleczko_75 Re: Urodziny córki 13.11.06, 14:21
        jezli chodzi Ci nie tylko o Twoje spotkanie z córka, ale w szerszym gronie
        rodzinnym z Twojej strony to raczej "targanie" ich ze sobą do Twojej zony ma
        mały sens - nie sądze aby była zadowolonasmile
        więc może faktycznie zrób imprezę dodatkowa, ale nadal uwazam, ze jezli
        zostaniesz zaproszony do domu Twojej eks to powienieneś zapytac córki, czy jej
        na tym zależy.
        • z_mazur Re: Urodziny córki 13.11.06, 14:25
          Kurcze w ten sposób o tym nie pomyślałem. Masz rację.
          Zaproszenie napewno dostanę, bo żonie zależy na utrzymaniu wizji naszego w
          miarę pokojowego rozstania i poprawnych stosunków. A że ja bym się z tym
          kiepsko czuł to już inna sprawa. Skonsultuję to z córką.
    • z_mazur Re: Urodziny córki 13.11.06, 14:44
      No w zasadzie pokojowo. smile
      (chociaż to trochę względne)
      Ale nie przesadzałbym z kreowaniem wizji szczęśliwej rodziny mimo, że
      rozdzielonej. Jakoś mimo wszystko wolałem swojej żony na własne urodziny nie
      zapraszać. smile
      Mam nadzieję, że nie popełniłem faux pas. smile

      Chodzi mi po prostu o to, że chyba nie ma sensu udawać, że wszystko jest ok
      skoro nie jest ok.
      • pudeleczko_75 Re: Urodziny córki 13.11.06, 14:53
        > Chodzi mi po prostu o to, że chyba nie ma sensu udawać, że wszystko jest ok
        > skoro nie jest ok.

        absolutnie nie ma co udawać, co nie zmiania faktu, że w przypadku gdy dla
        twojej córki urodziny z mama i tata sa czymś waznym warto byłoby zadbać o to
        aby była zadowolona i nie udawac, tylko zachowywac sie jak rozwiedzeni RODZICE
        nie przyjaciele ale i nie wrogowie.
    • tricolour Zastanawia mnie jedna rzecz... 14.11.06, 19:34
      ... dlaczego mówiąc o urodzinach córki skupiasz się na swojej rodzinie, a nie na
      córce?

      Chcesz sie pokazać i wykazać czy chcesz zrobić dziecku przyjemność?
      • z_mazur Re: Zastanawia mnie jedna rzecz... 14.11.06, 22:40
        > ... dlaczego mówiąc o urodzinach córki skupiasz się na swojej rodzinie, a nie
        > na córce?

        Żeby odpowiedzieć na to pytanie musiałbym opisać to jak u nas do tej pory
        obchodziło się takie okazje jak urodziny.
        Ze względu na zabieganie, normalne w tych czasach, i dosyć luźne kontakty na
        codzień, urodziny dzieci zawsze były pretekstem do spotkań rodzinnych. Mam
        sporą rodzinę i takie imprezy są okazją żeby ją trochę zintegrować. Dzieciaki
        też lubią te imprezy, to czasem dla kuzynów i kuzynek jedyna okazja żeby się
        spotkać w większej grupie.
        Dlatego córka zawsze miała osobno swoją imprezę dla rówieśników i osobno było
        spotkanie rodzinne, bez żadnego "zastaw się, a postaw się", ciasto i kawa.
        Chodziło zawsze o spotkanie rodziny, a nie wykazywanie się.
        Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie takie rodzinne tradycje mają spore
        znaczenie. Dlatego zależy mi na podtrzymaniu tego, żeby córka czuła się nadal
        członkiem mojej rodziny. Tym bardziej, że rodzina żony nie jest duża i w tej
        najbliższej nie ma innych dzieci.


        > Chcesz sie pokazać i wykazać czy chcesz zrobić dziecku przyjemność?

        Nie chcę się ani pokazywać, ani wykazywać, swoje motywacje przedstawiłem
        powyżej. Spotkanie z moją rodziną zawsze było dla mojej córki frajdą i dobrze
        sie na nich bawi, więc chyba można mówić o przyjemności.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka