ak70
22.11.06, 10:32
... z crazy było mi troche mi lepiej... pogadałyśmy, wytłumaczyłam, czemu
zwlekam, chyba (mam nadzieję) zrozumiała dlaczego tak sie kręcę w kółko...
Dzisiaj rano znowu załapałam dołek... potrzebowałam m., a on znowu mnie nie
wsparł... czy ja naprawdę tak dużo wymagam? Czy to moja wina, że miałam
pokręcone życie i teraz jestem jaka jestem? Eech!....