Dodaj do ulubionych

KIEDY MOGĄ ZABRAĆ DZIECKO MATCE?

23.12.06, 11:12
Jetsem 8 lat po ślubie, mamy 5 letnie dziecko.Od ok. 4 lat myślę o rozwodzie-
nie uklada nam sie z mezem, zyjemy obok siebie. Czuje sie bardzo
nieszczesliwa. Obecnie mam pracę, zarabiam ok. 1000 zl. moj maz ok.2600. Czy
on moze z jakiegokolwiek powodu zabrac mi dziecko? Kiedy tak sie dzieje?
Obserwuj wątek
    • tricolour W Polsce marne szanse... 23.12.06, 11:21
      ... na odebranie Ci dziecka tylko dlatego, że mniej zarabiasz. Od tego są
      alimenty, by dziecko miało za co żyć.

      Jeśli nie ma przciw Tobie żadnych zarzutów, to nie odbierze.
      • przyszlarozwodka900 Re: W Polsce marne szanse... 23.12.06, 11:53
        boje sie bo jakis czas leczylam sie na depresje, ale teraz jest juz w miare w
        pozadku, nie biore lekow.maz twierdzi ze nie pozwoli takiej "wariatce jak ja"
        wychowywac dziecka. Chociaz fakt faktem tej depresji dorobilam sie przez niego.
        I co w tej sytuacji?
        • tricolour Nic. 23.12.06, 11:58
          Miałaś kryzys małżeński, który odbił sie Tobie i miałas depresję. Poszłas do
          lekarza i wyleczyłaś (a przynajmniej zalczyłaś). To oznacza, że masz rozeznanie
          w sytuacji i umiesz postepować w stanach zagrożenia.
          Nie ukrywałbym tego przed sądem (ekshibicjonizm też nie jest wskazany - umiar
          jak najbardziej), ale umiejętnie wykorzysłabym jako dowód na swą zaradność i
          odpowiedzialność.
          I tak jest w istocie w Twoim przypadku.
    • crazysoma Strach przed sadem i Internet... 23.12.06, 12:37
      Zauwazylam taka rzecz - ludzie boja sie "sadu rozwodowego" i w duzej mierze
      wynika to z faktu naczytania sie "opowiesci dziwnej tresci" na roznych forach
      tematycznych. Sama przez to przeszlam. Tez sie balam, ze eks wyciagnie na
      sprawie np. wlasnie moja depresje, ktora sie stala nie z powodu mojego egoizmu
      i lenistwa (patrzac na symptomy choroby), tylko sytuacji domowej, choroby
      corki, postawy eksa w tym wszystkim. Kobiety boja sie wystapic o alimenty,
      takie jakich potrzebuja dzieci (ktore ojciec jest w stanie placic) bo naczytaly
      sie, ze 300 zl to norma w naszych sadach wiec po co udowadniac, ze potrzeby sa
      wieksze... Boja sie walczyc o prawde bo sie naczytaly (i naczytali) o roznych
      przypadkach i niesprawiedliwych wyrokach, wiec sa swiecie przekonani, ze "sad
      rozwodowy" to taka wspolczesna wersja inkwizycji, gdzie obcinaja glowy
      wszystkim bez wyjatku, a w pierwszej kolejnosci tym najbardziej poszkodowanym.
      Tez sie tak irracjonalnie balam. Az moja pani adwokat zapytala, czego ja sie
      tak boje, kiedy z tego wszystkiego co jej mowie ewidentnie wynika, ze prawo
      jest po stronie mojej i moich dzieci i tylko ode mnie zalezy czy rozloze eksa
      na czesci pierwsze przed sadem czy nie. Bo mam wszystkie argumenty, zeby
      dochodzic prawdy, nawet wtedy, gdy zdecyduje sie na walke na latajace siekiery.
      Wiec dlaczego sie boje? Odpowiedzialam - "wie pani, bo czytalam i czytam w
      Internecie ze..." Wysluchala, spojrzala mi prosto w oczy i powiedziala
      tak: "Umowmy sie, ze przestaje pani czytac "rozwodowe" fora internetowe do
      momentu zamkniecia sprawy. I zaczyna pani myslec o swojej i tylko swojej
      sytuacji. I jesli ma pani jakiekolwiek pytanie, dzwoni pani, lub przychodzi do
      mnie. Po to pani mnie ma. OK?"
      Rozumiem, ze sa osoby, ktore nie maja adwokata, wiec pytaja na forach. I w tym
      miejscu, Majkel jest niezwykle pomocny (jak cala Trojca Swieta) i chyba juz
      zasluzyl na gigantyczna wodke smile i inne osoby, ktore maja doswiadczenie, bo
      przeszly juz pewien etap, takze sa w stanie dobrze doradzic. Ale chyba naprawde
      trzeba unikac "nawiedzonych" (a zdarzaja sie takie) postow, bo one robia tylko
      wode z mozgu. Taka mysl mnie naszla, bezpersonalnie, wiec sie nia podzielilam.
      • alexolo świeta racja!!!!!!!!!! 23.12.06, 12:51
        tak samo jak opowieści dziwnej tresci przed porodem aż strach rodzić
        dzieci...a potem okazuje sie że może być to najpiekniejsza chwila w
        życiu kobiety!!!!!!

        mimo że mam adwokata....bbbb ciesze sie że to forum i Wy
        istniejecie...nie będe z każdym pomysłem i myślą latać do adwokat!@!!!
        dużo mnie forum nauczyło..i swego czasu otworzyło mi oczy na wiele
        spraw!!!!!!!
        ale faktycznie ...ostrożnie ...każdy przypadek jest oddzielną historią
        i nie mozna wszystkich usłyszanych informacji brać do siebie!!!!!!!!!!!
        • tricolour Mam pytanko... 23.12.06, 13:03
          ... czy Ty wyrabiasz jakś normę roczną w ilości wykrzyników? Dobrze, że juz
          niedługo nowy rok i może choć troche przestaniesz...

          smile))
      • przyszlarozwodka900 Re: Strach przed sadem i Internet... 23.12.06, 13:34
        Ciesze sie ze ktos mnie rozumie, mnie i moje obawy. Ale przeraza mnie to ze ja
        nic nie wiem na temat rozwodow.Nawet nie wiem od czego zaczac.Moj maz
        powiedzial ze ja jestem wszystkiemu winna, on stracil przeze mnie zdrowie,a nie
        ja przez niego i ze pozaluje(tylko nie powiedzial czego). Czuje ze znowu wpadam
        w dolek psychiczny...
        • chalsia Od czego zacząć ? 24.12.06, 01:43
          Od zakupienia w księgarni kodeksu prawa rodzinnego i opiekuńczego z
          orzecznictwem i komentarzami.
          Jak przeczytasz, to się uspokoisz, że mąż tylko stara się Ciebie zastraszyć ale
          nic za tym nie stoi.
          Chalsia
          • przyszlarozwodka900 ... 27.12.06, 10:39
            Całe Święta miałam zepsute, co chwila dzwonił, straszył. Czy tak w ogóle
            zastraszanie jest karalne? Powiedział że jak odejde od niego, to zrobi coś
            sobie i dziecku. jak on może cos takigo mówić????
            A jeszcze mam pytanie. Czy jak ja skladam pozew o rozwód, to ja płacę te 600zł
            opłaty? Czy mogę byc z tej opłaty zwolniona?
            A jak jest z kredytami zaciągniętymi w czasie trwania małżeństwa?
            • z_mazur Re: ... 27.12.06, 12:41
              przyszlarozwodka900 napisała:

              > Całe Święta miałam zepsute, co chwila dzwonił, straszył. Czy tak w ogóle
              > zastraszanie jest karalne? Powiedział że jak odejde od niego, to zrobi coś
              > sobie i dziecku. jak on może cos takigo mówić????

              Grożenie, że sobie coś zrobi nie jest karalne.
              Natomiast grożenie, że zrobi coś dziecku jak najbardziej.
              Złóż doniesienie na policji. Będą go musieli przesłuchać
              na tą okoliczność, to napewno da mu do myślenia.


              > A jeszcze mam pytanie. Czy jak ja skladam pozew o rozwód, to ja płacę te
              600zł
              > opłaty? Czy mogę byc z tej opłaty zwolniona?

              Opłatę wnosi strona składająca pozew. Można w pozwie domagać się zwrotu
              kosztów. W przypadku orzeczenia winy pozwanego dostaniesz zwrot całej kwoty, w
              przypadku nieorzekania. lub orzeczenia winy obustronnej raczej tylko połowę. W
              przypadku niskich dochodów możesz się na specjalnym druku zwrócić o zwolnienie
              z opłaty. Taki wniosek najlepiej złożyć od razu z pozwem, jeśli sąd się do
              niego przychyli to dostaniesz o tym zawiadomienia lub odmowę wraz z wezwaniem
              do wniesienia opłaty.


              > A jak jest z kredytami zaciągniętymi w czasie trwania małżeństwa?

              Kredyty zaciągnięte w trakcie trwania małżeństwa są wspólne i obciążają oboje
              małżonków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka