marek_gazeta
08.01.07, 14:48
Właśnie obejrzałem "Casino Royale", w roli Bonda Daniel Craig, mocny facet o niebieskich oczach i wyglądzie zimnego skurwiela. Ale może się podobać, fakt. Szyk chyba lepszy, niż u Daltona. No i potrafi kochać... zupełnie jak nie Bond.
No, ale w sumie nie o nim chciałem napisać. Chciałem napisać o zjawiskowej Evie Green. Fryzura i makijaż retro, ta suknia, ten dekolt i ta figura! I to niewinne, smutne spojrzenie. Uroda, szyk, styl i smutna niewinność. Serce stopniało w 3 sekundy; czy facet może pozostać obojętny?! Tak musiałaby wyglądać dzisiejsza Afrodyta, wynurzająca się z fal oceanu na plaży jednej z wysp Bahama. Żegnaj, Scarlett, wybacz, nie ma już dla Ciebie miejsca w mym sercu.