Dodaj do ulubionych

Przyczyny, ciąg dalszy

09.01.07, 00:07
oto linka
artykuł jak artukuł..

ale popatrzcie na wyniki ankiety (po prawej, trzeba zagłosować). Biorąc
poprawę na niepełną szczerość respondentów to dwie główne przyczyny rozpadu to
"moja partnerka unika seksu" (czyli czytaj brak porozumienia, przynajmniej
teoretycznie) oraz "nie znajdujemy wspólnego języka" (wyniki o północy 8
stycznia 2007). Dopiero na trzecim miejscu jest "poznałem inną kobietę". W
gruncie rzeczy to jest, przynajmniej częściowo, skutek dwóch wcześniejszych
powodów.

Ja osobiście wpisałem "nie znajdujemy wspólnego języka", bo bez porozumienia
nie ma i nie będzie miłości. Dupa zbita.
Jak ludzie nie chcą lub nie potrafią rozmawiać, to "nic naprawdę nic nie
pomoże..."
Obserwuj wątek
    • blue_a Trafne. 09.01.07, 00:36
      Jakiś link do początku tego c.d.?

      Swoją drogą i przepraszam, że za przykład biorę sobie film.
      5x2. Zaczyna się od komunikacji. Plus przymiotniki. Głęboka, błyskotliwa etc. Kończy się na jej braku. K...., dlaczego?

      Pytam jak dziecko, ale przyszła mi jakiś czas temu odpowiedź.
      Zaczyna się od maleńkich zranień. Potrafię pokazać placem, kiedy powiedziałam
      o dwa słowa za dużo. Spadł kamyk. Ktoś potem powiedział o dwa słowa za dużo.
      A potem zeszła lawina.

      Przepraszam, że ja o sobie, ale tak, wiem, że nie potrafię się komunikować.
      • bursztynowe Re: Trafne. 09.01.07, 00:53
        chyba nie o to chodzi. albo niezupełnie. raczej "że grochem o ściane", albo
        "gadał dziad do obrazu"

        Ty mówisz o konflikcie, o komunikacji, która ma na celu destujce partnera, bo ty
        mi to bo ty mi tamto....

        ale jak powiesz cos przykrego ale potem naprawisz to jest jednak komunikacja.
        nie ma takich którym udaje się nie ranić słowami, chyba tylko niemowy.
        • blue_a Nie... 09.01.07, 00:56
          Ja mówię o trzecim akapicie Twojej wypowiedzi.
          Tak naprawdę możesz nie wiedzieć, że ranisz i czasem
          nie otrzymasz od razu informacji zwrotnej, że zraniłeś.
          Nawarstwia się. Potem jest już tylko szum jak w tv kiedyś po hymnie.
    • bursztynowe ops 09.01.07, 00:49
      facet.interia.pl/news?inf=855341
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka