Dodaj do ulubionych

pomocy o dziecko chodzi!!! wrocław

23.01.07, 01:01
kochani z nieco innej beczki..poszukuje psychologa - dobrego!!!( bo
inni juz byli)...albo namiaru na terapie rodzica z dzieckiem!!!

moj problem z niezdyscyplinowanym trzylatkiem już trwa.. jakis
czas..ale dziś w przedszkolu był dzień babci i dziadka...
a moje dziecko..przeraziło mnie..zupełnie odstawało od grupy..jak by
było tam przypadkowo..mimo ż e przygotowania trwały od 3 tyg..moje
dziecko nie zaśpiewało ani wersu!!! zachowało sie jak autystyczne
dziecko..jestem przerażona ,,ogladałam w domu filmik z imprezy.....o
rany czy ja dam rade...tyle trudu i czasu wkładam w małego...co
jeszcze moge zrobić..czy dam rade!!!
wrocławianie moż e pomozecie!!


Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: pomocy o dziecko chodzi!!! wrocław 23.01.07, 08:13
      Oczywiście dowiem się, napiszę na priva, trzymaj się.
      • alexolo czekam dzieki 23.01.07, 08:37
        czy w promyku słońca jest jakiś sensowny psycholog?
        może zmienić małemu przedszkole?.. nie jest tam lubiany, kobieta ciagle
        ma pretensje..do zach syna!!

        ale z drugiej strony nie chciała bym sie poddawać i ratować sie
        zmianą przedszkola...( boje sie że historia sie powtarza!!! ojciec
        dziecka po konflikcie w szkole był przepisywany do innej ( bo tacu
        konfliktowi nauczyciele byli.... biedny ) historia skończyła sie tak że
        skończył podstwaówke dla pracujacych ...i mimo moich usilnych starań ..na
        tym skończyła sie jego edukacja!!!
        ooo rany nie chce tego dla mego dziecka..a wczoraj tak patrzyłam ....a
        to istny tatuś...bryyyy
        • sbelatka Re: czekam dzieki 23.01.07, 08:53
          alexolo napisała:

          > a wczoraj tak patrzyłam ....
          > a
          > to istny tatuś...bryyyy

          STOP, STOP, STOP!!!!!!!
          Sorry... ale Twoj syn jest także synem twojego mężą.
          I - kurcze- będzie troche taki jak jego ojciec.

          I nie ma innego wyjścia.

          MUSISZ TO ZAAKCEPRTOWAC.
          bo jesli nie - to masa klopotów czeka twojego syna.
          I ciebie tez niestety.

          Nie chce Cie straszyc.
          I nie chce zalatwiac spaw na skróty. Bo to sie tak nie da.

          Ale WYTNIJ ze swoejgo slownika - dopoki sobie tego sama NIE PRZEROBISZ - syn
          taki jak tatuś!!!!!
          SZCZEGOLNIE w kontekscie - jaki w niedobrym podobny do tatusia.

          jest jaki jest.
          Moze nawet calkiem taus z niego wylazi.

          I tak masz go kochac!!!!!
          Nie rozbieraj go na kawalki - tego twojego mlodego.
          Nie mów mu.

          I nawet TAK NIE MYSL!!!!

          chyba, ze mozesz powiedziec , ooo, tak jak tatus świetnie umiesz wbic gwoździa!

          Alexolo!!!!
          NO!!!

          sorry, ale musialam to napisac!
          • alexolo hej hej 23.01.07, 09:21
            ja go kocham jak nikogo..

            on do mąza jest podobny i to bardzo..ale nie o to chodzi...o jego
            zachowanie.. sposób bycia...totalna olewka ....niby taki
            indywidualista...ale raczej na zasadzie na złość wszystkim ...zrobie coś
            co inni nie robią !!!

            mały został nagrodzony oklaskami i czułymi słowami ( sukces że np. nie
            wyszedł z sali albo nie przeszkadzał) mały nie miał czynionych
            wyrzutów...ale rozmawialam z nim w domu...razem oglądaliśmy film z jego
            udziałem..sam, zauważył że "tylko ja sie kiwam"...tylko ja nie
            spiewam"....ale bawiło go to!!!
            nie kocham go ani ciutke mniej przeciwnie..tylko że włozyłam w malego
            kupe wysiłku aby go "ustawić"..i konsekwencją, dyscypliną rozmową
            ...mały w domu jest super!! ale w przedszkolu...to nie
            działa..wychowawczynie mają ciągłe pretensje...a to co zobaczyłam wczoraj
            ..potwierdza ich obawy.
            beatko oczywiscie że akceptuje małego z całym "inwentarzem" ale nie
            moge nie robic nic..widzac jego postawe...zach w grupie..totalna
            izolacje na sprawy w których powinien brac udział!!!
            gdzieś zrobiłam błąd...i rozwód zrobił swoje..
            musze pomuc mu teraz!!!!!!pokierować jego rzycie ..popchnac go na inne
            tory...bo niedługo bedzie za późno!!
            dla tego pytam ..szukam....

            mały jest bbbbbb energiczny...chciałam go zapisac na jakies zajecia
            ruchowe..po za przedszkolem aby miał jakiś meski autorytet..i
            dyscypline...ale wszedzie przyjecia od lat 5!!!
    • sbelatka Re: pomocy o dziecko chodzi!!! wrocław 23.01.07, 08:47
      Alexolo,

      nie chce sie wymadrzać... ale trochę "robię" w dzieciach i rodzicach.

      i - pomojając stany chorobowe mlodych - CZĘSTO zachowania dzieci sa pochodna
      zachowań rodziców.
      którzy nieuswiadamiają sobie podejmowanych wobec mlodych akcji.
      czesto nawet nie uświadamiaja sobie własnych emocji i przeżyc, ktore "rzutują"
      jak cholera na ich realacja z mlodymi. także oczywiście na konkretne
      zachgowania.


      Mysle, ze MY porzucone przez ojców naszych dzieci kobiety, jestesmy szczególnie
      narazone na wysyłanie pozaświadome nieprzyjaznych sygnałów do dzieci.

      Sama boje sie tego jak diabli.
      Boje sie, ze wkradnie sie między mnie a dzieci MOJA pretensja, mój żal i co tam
      jeszcze. Aaaa, złość... poczucie krzywdy i pewnie parę jeszcze innych.

      Uświadomione zagrożenia sa na szczęście mniej groźne.
      Co niestety nie oznacza, że znikają.

      Ale.
      Probując korygować nieakceptowane zachownaia u dzieci zaczynamy od rodziców. Bo
      tylko oni maja szanse na REALNE wprowadzenie korekt w zachowaniach dzieci.
      Poprzez ZMIANE SWOICH zachowan wobec nich.

      I tu sie pojawia problem.
      Zdecydowana wiekszośc rodziców wymięka.
      Mimo, że chce pomoc dziciom.
      To ZMIANA swoich zachowan ich przerasta.
      z różnych powodów.

      Podkreslam. Pisze o przypadkach zdrowych dzici!.Bo tak naprawde nie moge
      stwierdzic jak jest z twoim synkiem.

      Dlatego bardzo mi pasuje twoje poszukiwanie terapii dla rodzica z dzieckiem.
      dziecko jest częscia SYSTEMU.
      I to system najczesciej źle funkcjonuje - co "wybija" w najsłabszym elemencie,
      czyli dziecku.
      A dorosli lecą naprawiać jakby "objaw" chorobowy a nie "przyczyne"...

      Alexolo.
      Jestes obecna na tym forum.
      czytam Cie.
      Rozumiem, ze byłas na jakiejs terapii.
      Ze jestes pewnie zmęczona juz tym wszytskim, może zdolowana,
      Może juz zaczynalas nabierac wiary, ze idzie w dobrym kierunku.
      I takie odkrycie - że cos z dzieckiem, pewnie Cie mogło "podciąc" u samych
      korzeni.

      Ale weź kilka oddechów.
      Spokojnie!.
      Dasz radę.
      Szukaj pomocy - bardzo dobrze.
      Rozmawiaj z paniami w przedszkolu - może to byl epizod. dzien babci i dziadka.
      refleksje. Nie wiem jak tam dziadkowie twojego dzicka. Czy byli. W jakich sa
      relacjach z dzieckiem.

      To NIE JEST TAKA NORMALNA AKADEMIA.
      Ona porusza emocje dzicięce!!!.Bo pewnie nawet twoje poruszyła..??

      Może twoj mały na co dziń zachgowuje sie w sposob nie odbiegajacy jakos rażąco
      od rówiesników.
      jesli odbiega - dowiedz sie o szczegóły...

      No i - jesli masz zaufana pzryjaciółkę - zbierz sie w sobie.
      I zapytaj JAK postepujesz wobec swojego mlodego.
      JAK to widać z boku.
      Przygotuj sie na trudne informacje. każdy z nas " w dobrej wierze" popelnia
      setki bledów w postepowaniu wobec dzici.
      Poproś o szczerość.
      Wiele można sie dowiedziec.

      I może to truizm. Ale poogladaj "supernanię".
      Cenne uwagi można tam spotkać.
      I jest jeszcze jeden tego typu progeram - chyba w TVP2 - angielski.
      W pewnym sensie nawet bardziej mi sie podoba.
      Bo analizuje i pokazuje "podloża" zachowan rodziców, które "nakręcają"
      nieakceptowane zachgowania dzieci.

      Alex..
      SPOKOJNIE!!!!

      Oczywiście jesli sie niepokoisz to znaczy, ze musisz podjąc dzialanie.
      Ale spokojnie!!!!

      Chyba nie ma podstaw zeby sie martwic, ze jest chory ...????

      Jestem pedagogiem, trenerem umiejetności psychospołecznych, socjoterapeuta...
      Jeśli mogę Ci w czymś pomóc - chetnie to zrobię.

      Jesli zechcesz napisz na priv.

      pozdrawiam!!!
      Bez paniki!!!
      DASZ RADE!!!!!
      NA PEWNO JESTES DOBRĄ MATKĄ!!!!!






    • misbaskerwill Re: pomocy o dziecko chodzi!!! wrocław 23.01.07, 08:51
      Najważniejsze - to się nie bać...
      Jeśli do 3 roku dziecko nie wykazywało różnych symptomów autyzmu (a jest ich
      baaardzo wiele i są dość charakterystyczne) - to raczej nie ma się czym martwić.
      Niestety z psychologami i psychiatrami trzeba uważać, bo wielu działa wg
      zasady - nie ma dzieci zdrowych, są co najwyżej niezdiagnozowane...

      Zmiana przedszkola - to pomysł niezły, zwłaszcza przy takim podejściu opiekunów.
      Warto jednak zacząć od próby przekonania dziecka - by zrozumiało, że jak ono
      będzie inaczej postępować, to będzie inaczej traktowane.
      Bo inaczej zmiana drugiego przedszkola - też może wchodzić w rachubę, a to
      raczej nie o to chodzi...wink
      • alexolo n ie nie 23.01.07, 09:35
        nie chodzi że ja podejrzewam o autyzm!!!!!!!to juz jest wykluczone i
        nadpobudliwośc równiez ...ale on mimo wszystko taaak sie właśnie
        zachowóje ..np. przez wiekszość przedsatwienia kręcił głowa pochylona w
        dół..na upomnienia pań reagował jeszcze szybszym kreceniem...
        w czasuie gdy dzieci śpiewały..on trzymał sie za szyje udając że siue
        dusi..
        gdy dzieci skaładały życzenia babciom ..on rzucił w kąt laurke i jako
        jedyny zabrał sie za układanie klocków...po czym podszedł i laurke
        wreczył mi .. zupełnie nie wiedział o co chodzi po co ta
        impreza...mimo że przygotowania trwały od 3 tyg i ja sama równiez
        rozmawialam z nim na temat swieta!!!!!
        wieczorem nie umiał nic powiedzieć na temat dnia babci. mowił nie wiem
        co było w przedszkolu...nie pamietam!!!
        • sbelatka Re: n ie nie 23.01.07, 10:21
          Myślę, że mlody probuje znaleźć sobie JAKIS sposób na radzenie sobie ze swoimi
          trudnymi emocjami.

          Nie wiem jak pomagasz mu w nazywaniu emocji zwiazanych z odejsciem ojca?
          nie wiem jak zareagowalas na jego smiech w tarkcie ogladania filmu z dnia babci.

          cóz.
          powtórzę jeszcze raz.
          jedynie ANALIZA zrobiona przez kogos z boku TWOJEGO zachowania wobec małego -
          pozwoli ustalic jakie jego zachowania wspierasz, jakie tłumisz i za pomoca
          jakich "narzędzi"

          przenosiny do innego przedszkola MOGA byc jakims sposobem na ...

          czasem naprawede zdarzaja sie panie, ktore nie maja dobrego podejscia do dzieci
          i niewiele rozumieja. I na doadtek im sie nie chce.

          Jeslei uważasz, ze tak jest - to zmien przedszkole.
          bez względu na to, ze ojciec ....

          ale jesli widzisz szanse na nawiazanie wspolpracy z paniami - to sie
          wstrzymaj...




          • 374.4w Re: n ie nie 23.01.07, 10:59
            wg mnie zmiana przedszkola to niedobre rozwiązanie, gdyż nie jest to rozwiazanie
            problemu lecz uciekanie od niego, wyobraź sobie malucha w nowym otoczeniu, z
            nowymi paniami, nowymi dziecmi.
            Na spokojnie poukładaj sobie wszystko w głowie. Porozmawiaj z wychowawczyniami
            • pomidorowa5 Re: n ie nie 23.01.07, 13:35
              Alex ja mialam podobna sytuacje, jednak u mnie bylo na odwrot a mianowicie w
              przedszkolu cudowne , wspaniale poukladane i samodzielne dziecko, spokojne ,
              wesole , umiejace zintegrowac sie z innymi, udzielajace sie w zabawach a w domu
              tragedia. Nerwus i histeryk,ze glowa mala... zadzwonilam do przychodni
              psychologiczno-pedagogicznej, ktora miesci sie przy przedszkolu. Reakcja byla
              natychmiastowa. Pani psycholog zapytala o imie i nazwisko dziecka, ktora grupa i
              powiedziala,ze przez tydzien bedzie obserwowane a pozniej umowimy sie na
              spotkanie . Tak tez bylo i uslyszalam co do zachowania dziecka jak wyzej jednak
              na zachowania jej w domu dowiedzialam sie ,ze w przypadku kiedy dziecko przezywa
              brak ojca musi to jakos odreagowac i dostalam kilka wskazowek jak postepowac w
              takich sytuacjach.
              Pytalas pani dyrektor w przedszkolu czy maja tam psychologa dzieciecego ?
              • alexolo POMODOROWA!!! 23.01.07, 15:12
                PRZEDSZKOLE NIE WSPÓŁPRACUJE //z zadną poradnia ..w korytarzu wisi spis
                psychologów...80% nieaktualny!!!
                sama na własna reke szukalam pomocy....panie w żłobku ...chcą opini
                od psychologa...w jednej z rozmów przewineło sie zdanie//" może sie
                on nie nadawać do naszej placówki!!!!
                • joasia69 Re: POMODOROWA!!! 23.01.07, 15:25
                  każde przedszkole czy szkoła współpracuje z poradnią psychologiczno-
                  pedagogiczna.
                  U mnie jest jedna taka poradnia, ale w dużych miastach jest ich na pewno
                  więcej. jeśli w przedszkolu nie wiedzą lub nie chcą powiedzieć do jakiej pordni
                  należy się udać, to trzeba do wydziału edukacji , czy oświaty w urzedzie gminy
                  lub starostwie się udać i tam powiedza.
                  badania dzieci są bezpłatne w takich poradniach. Umawiasz sie na kilka wizyt i
                  masz opinie o swoim dziecku.
                  ja też przechodziłam przez takie badania ze swoim synem.
                  • alexolo nic o tym nie wiem... 23.01.07, 15:42
                    ale juz zaczełam działać!!!!!! zarejstrowałam małego do promyka!!!!ale
                    na marzec...tym czasem poszukam poradni...moze terapi przy kosciele!!!
                    prywatnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka