Dodaj do ulubionych

ODSZEDł KOLEJNY WSPANIAłY CZłOWIEK...

23.01.07, 22:39
szkoda...że wielcy polacy sie wykruszają ...
pomyślcie jakie małe sa nasze problemy w obliczu smierci i
przemijania...
Obserwuj wątek
    • blue_a1 Re: ODSZEDł KOLEJNY WSPANIAłY CZłOWIEK... 23.01.07, 22:40

      [*]

      w podziękowaniu za Lapidaria
      • tatiana44 Re: ODSZEDł KOLEJNY WSPANIAłY CZłOWIEK... 23.01.07, 23:07
        I za Podróże z Herodotem
        [*]
        A tu mam cos z Hebanu:


        Piekne i krzepiace w człowieku jest to uporczywe,heroiczne dażenie do
        normalnosci,jej poszukiwanie-niemal odruchowe i na przekór wszystkiemu.Bo zwykle
        ludzie traktuja tu kataklizmy polityczne-zamachy stanu,przewroty,rewolucje i
        wojny-jak zjawiska nalezące do swiata natury."
        Tak pisze o Afrykanach..a ja pomyslałam przy tym fragmencie o nas. Czy
        my,dotknieci nawałnica lub burzą rozwodu w naszym zyciu nie powinnismy jej
        potraktować jako zjawisko zwiazane z natura życia i po prostu schronic sie i
        przeczekać????
        • 374.4w Re: ODSZEDł KOLEJNY WSPANIAłY CZłOWIEK... 23.01.07, 23:12
          tatiano, doprawdy nie wiem jak i gdzie mógłby schować się i przeczekać człowiek
          w trakcie rozwodu. Chyba,że masz na myśli rozwód nie znanego mi kosmity. Wtedy
          owszem.
        • blue_a1 on pięknie i zastanawiająco 23.01.07, 23:18
          wciąż dla mnie pisał o niewiązaniu się z nikim.
          o tym, że jeśli jest ciągle w drodze - nie ma miejsca
          na drugiego człowieka. po ludzku zastanawiam się,
          czy kochał. na pewno z wieloma ludźmi na całym świecie
          przyjaźnił się.

          Twoje o przeczekaniu - ładne.
          Jeśli nawet tym soul asylum jest czasem tylko
          noc i łóżko.
    • 374.4w Re: ODSZEDł KOLEJNY WSPANIAłY CZłOWIEK... 23.01.07, 22:55
      alexolo napisała:


      > pomyślcie jakie małe sa nasze problemy w obliczu smierci i
      > przemijania...


      nie, nie, nie zgadzam się z tym stwierdzeniem.
      One nie są małe, nawet w obliczu smierci. Nadal pamiętam strach i ból przez
      niego powodowany. Strach tak ogromny, że myslałam, że stan nim wywołany to już
      choroba psychiczna, bólu nie umiem opisać. Jak można powiedzieć, że małym jest
      problem, gdy nie wiesz czy przezyjesz noc, gdy nie wiesz jak bedziesz żyć???
      Wtedy śmierć wydaje się jedynym sposobem na zniknięcie problemów

      • blue_a1 choroba psychiczna 23.01.07, 22:59
        też jest do przeżycia...
        ale rozumiem, co chcesz powiedzieć.
      • alexolo Re: ODSZEDł KOLEJNY WSPANIAłY CZłOWIEK... 23.01.07, 23:10
        ja tez wiem o co ci chodzi ..dla kazdego człowieka jego problemy sa
        najważniejsze....

        w moim przypadku jestem bardziej na detoxie niź w żałobie.... mimo ż
        e bardzo kochałam..- zdradził poniewierał..zniszczył mnie i swoja
        rodzine...ucze sie zrozumienia że, mam szanse i nie mam czego załować
        ...a na pewno tego człowieka exem zwanego... za to o Kapuscińskim
        moge powiedziec ...żałuje..że odszedł to wielka strata!!!!!!!!!!!!!
        • 374.4w Re: ODSZEDł KOLEJNY WSPANIAłY CZłOWIEK... 23.01.07, 23:14
          toteż odnoszę się jedynie do Twojego komentarza, nie meritum
          • jarkoni Re: ODSZEDł KOLEJNY WSPANIAłY CZłOWIEK... 24.01.07, 17:15
            Mało jest i było takich jak ON...
    • misbaskerwill Re: ODSZEDł KOLEJNY WSPANIAłY CZłOWIEK... 24.01.07, 17:51
      alexolo napisała:
      > szkoda...że wielcy Polacy się wykruszają ...

      Prawda.
      Tym bardziej szkoda, że coraz trudniej dostrzec ich następców.

      > pomyślcie jakie małe sa nasze problemy w obliczu smierci i
      > przemijania...

      Tym bardziej, powinniśmy pamiętać - że mamy mało czasu na ich rozwiązanie i
      pozostawienie po sobie czegoś wyjątkowego.
      Kapuściński twierdził, że współczesny świat daje nam (pojedynczym jednostkom)
      mnóstwo okazji do wykazania się, jak nigdy wcześniej.
      I chyba wierzył w to, że będziemy potrafili chociaż niektóre z nich wykorzystać.
    • nangaparbat3 Re: ODSZEDł KOLEJNY WSPANIAłY CZłOWIEK... 24.01.07, 20:45
      Wbrew wszelkiej logice zaczęłam go czytać w tym roku dopiero, stojac w kolejce
      z PITem, wiec był koniec kwietnia. LAtem - "Wakacje z Herodotem". Wiec jeszcze
      cały Kapusciński przede mną - wielcy artysci nie umierają.
      ale tamtego uroczego i niesmiałego pana (spotkanie w Instytucie Historii PANu,
      stolat temu chyba) nie ma. Nie chcę uwierzyć, powoli bardzo pusto sie robi.
      • blue_a1 nieprawda! 24.01.07, 20:57
        Kołakowski, grzebię w pamięci, kto tu jeszcze - nie wiem,
        w każdym razie, JJKolski przyszedł mi do głowy, kompletnie
        nie wiem, czemuż smile I Roman Gutek za kino. Żeśmy sierotami tak
        bardzo nie zostali. Ile nam listów w okładkach, twardych zostawili.

        Czytamy razem nangaparbat3. I już się cieszę na poznawanie,
        tym razem głębsze Kapuścińskiego. Powaga.
        • jarkoni Re: nieprawda! 24.01.07, 21:46
          I jeszcze Pani Krystyna Feldman...
          Komentarz:
          1.Młodzi tylko z Kiepskich...
          2.Mało znający z "Nikifora".....tomy pisać o Nikiforze Krynickim..Kto bywał w
          Krynicy Górskiej ten wie..I Muszyna i Szczawnik...
          3.Pani Feldman od wieków grała, głownie charakterystyczne postaci, wiele filmów
          i sztuk...
          Najlepsi zbyt szybko odchodzą...
          • 374.4w Re: nieprawda! 24.01.07, 22:01
            czarna seria...; odchodzą nasi Wielcy
            Jarkoni nie ma Krynicy Górskiej, poprostu: Krynica
            • mja-1 Re: nieprawda! 25.01.07, 12:13
              Dawno,dawno temu, w 1990, albo 1991 roku byłam jako młody szczawik (szczawka,
              trawka?)na wycieczce szkolnej w Szwajcarii i w jakimś podrzędnym miasteczku (nie
              pamietam nazwy) ujrzałam w witrynie księgarni Jego książki.
              Jaka byłam wtedy dumna i szczęśliwa,do dziś pamiętam to uczucie.
              Dla mnie fenomenalne było Imperium (o ZSRR), pomaga zrozumieć dlaczego stosunki
              pol.-ros. są takie trudne.
              • blue_a1 moje pierwsze zetknięcie też dawno 25.01.07, 12:26

                Szachinszach, w pokoju rodziców. Książka teraz u mnie, ale utknięta gdzieś głęboko.
                Fajne są te charakterystyczne, jasne okładki. Potem Lapidarium i ulubienie wręcz
                słowa "lapidarny". Lakoniczny lubię mniej. I ten początek, że to miejsce z
                kamyczków. Poezja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka