Dodaj do ulubionych

wizyta kuratora

02.03.07, 08:05
Dziś mam zapowiedzianą wizytę pani kurator.Moja adwokat mówi, że mam się
przed nią otworzyć i opowiedzieć jak byłam traktowana przez męża?Ciężko tak
opowiadać.Jaki to będzie miało wpływ na sprawę?Jeśli mieliście taki kontakt
to proszę poradźcie.
Obserwuj wątek
    • alexolo Re: wizyta kuratora 02.03.07, 08:17
      kochana mów szczerze jak na spowiedzi ...ale bez nienawisci z nutka
      żalu że tak sie wszystko potoczyło.....mów rzeczowo i dawaj konkretne
      przykłady!!!!!
      moja droga ...pani kurator po wizycie napisze obszerna notatke o
      sytuacji w wdomu...i bardzo ona ci sie
      przyda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      ułuz sobie wszyustko...oczywiscie zgodnie z prawda ...w trakcie procesu
      bedziesz powielać te słowa

      powodzenia
      • menab Re: wizyta kuratora 02.03.07, 08:21
        Postaram się.A czy dziecko uczestniczy w tej rozmowie?
        • alexolo Re: wizyta kuratora 02.03.07, 08:33
          nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
          moj był w przedszkolu i nie kazano mi go przyprowadzic ..mimo z e
          pytałam!!
          spokojnie ...to miła rozmowa z osoba która moż e ci duzo pomóc!!!
          zrób kawke czy herbatke...i spokojnie pogadacie przy stole...
          ja miałam rozmowe z panem kuratorem...wypytywał o różne
          rzeczy...pokazywałam mu różne dokumenty...on słuchał nie wiele
          pisał...ale jak wysmarował opinie dla sadu byłam w szoku...bardzo
          pozytywnie sie o mnie wyrażał..i sam wyciągał bardzo trafne wnioski co
          do naszej sytuacji i postawy exa!!!!!
          powodzenia
          ps..nie oskarzaj meza o nic...ale mów o faktach ..kurator sam
          wyciągnie wnioski..żebys nie wyszła na zazarta złą zawistna zone!!
          powodzenia
          • menab Re: wizyta kuratora 02.03.07, 08:36
            Ha, właśnie się dowiedziałam, że pani kurator będzie z aplikantką...I jak się
            otworzyć?Kurcze ciagle wyrastają kłody, nie daję rady psychicznie.Za tydzień
            pierwsza rozprawa a ja się rozsypuję...
            • alexolo Re: wizyta kuratora 02.03.07, 08:52
              kochana ...pomysl sobie ze to tak jak przy porodzie...wstydliwa sprawa
              tak przy obcych ale cel szczytny..i juz wszystko ci jedno ....byle
              tylko osiągnąc cel!!!!
              hihi
              bedzie dobrze!!
              • menab Re: wizyta kuratora 02.03.07, 08:59
                Fajny przykład, dziękismileJa miałam poród w klinice z dużym problemem i było
                przy nim około 15 osóbsmileTo tu tylko 2 panie.Myślę, że dam radę, muszęsmile
              • menab Re: wizyta kuratora 02.03.07, 09:01
                Naprawdę rozładowałaś mnie, mój ściśnięty żołądek.Działacie tu jak balsamsmile
                Jeszcze raz dziękuję.
                • alexolo Re: wizyta kuratora 02.03.07, 09:11
                  ty sie nie denerwuj tylko ..przygouj sie do rozmowy...
                  powiedz cos o planie dnia dziecka...że sobie radzisz doskonale...a jak
                  potrzrebujesz to masz pomoc od np. rodziny......
                  mów ze mimo tych strasznych sytuacji....jestes kobita mocno stapająca
                  po ziemi i umiesz zadbać o dom i dziecko....że mimo wszystko dajesz
                  rade.....ubolewasz nad męzem nieudacznikiem...ale rozwód to chyba
                  najlepsza z obcji....po co dzieci mają to przezywać ...wszystko dla
                  dobra dzieci i ciebie...bo masz prawo do mmilości szacunku itp!!!
                  pozdrawiam ...konicznie napisz jak poszło..moż e na maila!!

                  pa
                  • menab Re: wizyta kuratora 02.03.07, 09:14
                    Ok, napiszę na maila w poniedziałek, jak mi poszło.
                    • slaska_borowka Re: wizyta kuratora 02.03.07, 14:50
                      mała dygresja, moja córka lat prawie 14 takze uczestniczyła w tej rozmowie.
                      Pani kurator najpierw rozmaiała ze mną, pytała praktycznie o wszystko a
                      najbardziej interesowały ją kontakty ojca z dzieckiem, potem rozmawiała z córką
                      w mojej obecności. Najlepsze jest to, że jej relacja o spotkaniach z ojcem
                      pokrywała sie z moją, ale co kuratorka napisze w opinii tego nie wiem, bo
                      sprawa dopiero na koniec kwietnia. Jeśli mogę coś dorzucić to chętnie, kontakt
                      na gazetowego maila. Pozdrawiam cieplutko, powodzenia
                      • chalsia Re: wizyta kuratora 02.03.07, 15:05
                        to idż do sądu i zajrzyj do akt sprawy - przeczytasz sobię opinię kuratora
                        Chalsia
                        • slaska_borowka Re: wizyta kuratora 02.03.07, 15:12
                          dzięki,nie wiedziałam że jest możliwość wglądu do akt sprawy, nawet nie wpadłam
                          na pomysł, zeby sie spytać. To jeszcze trochę czasu więc sie wybiorę. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka