taja11 02.03.07, 21:21 Pewnie że przez jakiś czas mają doła-dopóki nie znajdą następnej,przeważnie młodszej i skorej do rodzenia następnych dzieci...A stare żony-no cóż-do pieca. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alicja611 e, nieprawda 02.03.07, 21:46 moj ma panne z dwojka dzieci, w dodatku starsza ode mnie....... Odpowiedz Link
maza15 Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 02.03.07, 21:50 taja11 napisała: > Pewnie że przez jakiś czas mają doła-dopóki nie znajdą następnej,przeważnie > młodszej i skorej do rodzenia następnych dzieci...A stare żony-no cóż-do pieca. Nie sądzę,by marzeniem mężczyzn było mieć dużo dzieci,w dodatku z coraz to inną kobietą. Odpowiedz Link
anula36 Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 02.03.07, 21:59 marzyc nie musza geny ich do tego pchaja Ale wydaje mi sie ze nierozwiedzeni maja jeszcze lepiej Odpowiedz Link
nieide Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 02.03.07, 22:33 Hmmm... Masz 100% racji. Akurat wszystko co napisałaś u mnie działa zupełnie odwrotnie Od razu poczułem się jak ktoś bardzo wyjątkowy. Odpowiedz Link
der1974 Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 02.03.07, 22:45 Zgadzam się z twierdzeniem jak w temacie. A mają! Tylko niektórzy jeszcze o tym nie wiedzą i marudzą, że małżonka nie kocha, że odeszła i takie tam bla bla bla. Odpowiedz Link
grzanka23 Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 02.03.07, 23:11 Ano moga miec dola ,ale z innego powodu.Rozwodnik przewaznie musi placic alimenty,jesli ich nie placi to bedzie placic jego partnerka,badz dziewczyna. weszla nowa ustawa,albo zaraz wejdzie w zycie. Odpowiedz Link
tricolour Dół z powodu utrzymywania dziecka? 02.03.07, 23:20 To juz teraz wiadomo skąd u matek skłonności do depresji... Odpowiedz Link
marek_gazeta Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 22:51 No właśnie - zamiast biadolić, że rzuciła, powinienem poszukać sobie: - młodszej - ładniejszej - skorej do rodzenia następnych dzieci Baczność! Spocznij! Do szukania biegiem marsz! Odpowiedz Link
amflandia Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 00:24 Tak sie zastanawiam, gdzie najbliższy piec odpowiedniej wielkości, chyba sie na Wólkę Węglową przejdę buuuuuuuuuuuuu, bo ja wypisz wymaluj jak modelowa "była żona" wg. wątkownicy, nexia trzy lata młodsza i rozmnażają się aż furczy echchchch a myślałam, że nigdy mnie żadne schematy nie dogonią, żadna szuflada, a tu pach i mam, wizję pieca ). Odpowiedz Link
der1974 Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 06:03 To nie wrzucajcie się przynajmniej same do tego pieca. Zaraz do pieca się trzeba pchać? A może by tak się przyjrzeć sobie, swojemu życiu, wiośnie nadchodzącej? To już nie czasy Jana Palacha, można sobie życie ułożyć w satysfakcjonujący sposób. Odpowiedz Link
aron95 Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 07:07 Ja na pewno mam się lepiej . Tylko . Chciałbym poznać 30 parolatkę , może być po przejściach z dzieckiem , a zupełnie nie idzie się z takimi dogadać . A z 20 -parolatkami nie mam zadnego problemu z nawiązaniem znajomości . Czy te 30 + jakieś " skrzywione" są ? Odpowiedz Link
der1974 Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 07:24 Chcesz to poznam Cię z moją ex Na pewno się z Tobą dogada. I skrzywiona nie jest, racjonalna dziewczyna, nieźle się prezentuje. Nooo? Odpowiedz Link
aron95 Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 07:44 Nie ma sprawy umawiaj . Na priv. daj namiary i pare informacji . Bedzie ok . Porządnie się obstawie . Odpowiedz Link
marek_gazeta Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 22:53 Oj, ale to zła kobieta jest, uciekaj! Odpowiedz Link
amflandia Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 10:44 der1974 napisał: > Chcesz to poznam Cię z moją ex Na pewno się z Tobą dogada. I skrzywiona nie > > jest, racjonalna dziewczyna, nieźle się prezentuje. Nooo? Hue hue derek a co ty tu handelek kobietami uskuteczniasz )), jak taka super, to czemu sam z nia nie jesteś ? Coś mi tu strasznie śmierdzi... Odpowiedz Link
misbaskerwill Re: Der... 03.03.07, 18:47 der1974 napisał: > Chcesz to poznam Cię z moją ex Na pewno się z Tobą dogada. I skrzywiona nie > jest, racjonalna dziewczyna, nieźle się prezentuje. Nooo? Nie wiedziałem, że wśród wielu Twych hobby jest też marketing. Chociaż, może terapia wstrząsowa wyleczy tego pana z kryzysu wieku średniego, ale to mało humanitarna metoda... Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 09:22 > Ja na pewno mam się lepiej . Tylko . Chciałbym poznać 30 parolatkę , może być p > o > przejściach z dzieckiem , a zupełnie nie idzie się z takimi dogadać . > A z 20 -parolatkami nie mam zadnego problemu z nawiązaniem znajomości . > Czy te 30 + jakieś " skrzywione" są ? Buchachacha.... Rozwaliłeś mnie A może to Ty jesteś "skrzywiony" skoro nie potrafisz dogadać się z kobietami w swoim (?) wieku a dogadujesz z małolatami? Pewnie panienki wpatrzone maślanymi oczętami jak w obrazek , bo to starszy , wolny , blebleble... a Ty udowadniasz sobie swoją atrakcyjność? Jakie to typowe )) Rozwodnicy mają dobrze , bo jak taki biedny , porzucony , ex żona to zła kobieta była , to siłą rzeczy zmusza kobiety do pogłaskania , przytulenia... A taki z tego korzysta ))) P.S. A o czym Ty z takimi małolatami gadasz? Odpowiedz Link
aron95 Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 10:46 > Rozwodnicy mają dobrze , bo jak taki biedny , porzucony , ex żona to zła Nie biedny a ex złą nie jest . > kobieta była , to siłą rzeczy zmusza kobiety do pogłaskania , przytulenia... > A taki z tego korzysta ))) > > P.S. A o czym Ty z takimi małolatami gadasz? O wszystkim . Przykład z wczoraj - Chce sobie kolczyk na języku założyć a mam nie pozwala . poradziłem na razie na wardze założyć (sromowej) Zadowolona ?? Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 10:56 "Mama nie pozwala"???????? Dżizasssss aronku , a ona już chociaż pełnoletnia????? W moim wieku już się mamy nie pyta o zdanie Jak będę miała natchnienie to zafunduję sobie kolczyka w dowolnie wybranym miejscu mojego ciała , albo tatuaż. Taka jest różnica między kobietą a małolatą A rozmowy rzeczywiście na "poziomie"... szkoły średniej... Ech... Chłopie ile Ty masz lat? Odpowiedz Link
aron95 Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 11:24 crazyrabbit napisała: > "Mama nie pozwala"???????? > Dżizasssss aronku , a ona już chociaż pełnoletnia????? W moim wieku już się > mamy nie pyta o zdanie Jak będę miała natchnienie to zafunduję sobie > kolczyka w dowolnie wybranym miejscu mojego ciała , albo tatuaż. > Taka jest różnica między kobietą a małolatą > A rozmowy rzeczywiście na "poziomie"... szkoły średniej... > Ech... Chłopie ile Ty masz lat? No właśnie w Twoim wieku !/ a w jej jeszcze się pyta choć już 20+ Jaki wiek takie rozmowy A ja mam 40 + Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 11:35 I wszystko jasne! Przechodzisz tzw. kryzys wieku średniego Musisz na siebie bardzo uważać , bo czasem tacy panowie strasznie się silą , żeby się przy młodziutkich partnerkach odmłodzić i śmiesznie to niekiedy wygląda )) No , chyba że z czasem przerzucisz się na mamuśki owych panieniek hehe Odpowiedz Link
aron95 Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 12:26 crazyrabbit napisała: > I wszystko jasne! > Przechodzisz tzw. kryzys wieku średniego > Musisz na siebie bardzo uważać , bo czasem tacy panowie strasznie się silą , > żeby się przy młodziutkich partnerkach odmłodzić i śmiesznie to niekiedy > wygląda )) > No , chyba że z czasem przerzucisz się na mamuśki owych panieniek hehe Znam swoje miejsce w "szeregu" i dlatego uparłem się na 30 + . Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 13:34 A zadajesz się z 20-latkami... hmmm.. niekonsekwencję jakąś czuję. 30+... upssss ja jestem 30+ Tylko o czym ze mną pogadasz? Kolczyk w języku (tudzież innej części ciała) to zbyt banalne. Odpowiedz Link
amflandia Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 10:45 aron95 napisał: > Ja na pewno mam się lepiej . Tylko . Chciałbym poznać 30 parolatkę , może być p > o > przejściach z dzieckiem , a zupełnie nie idzie się z takimi dogadać . > A z 20 -parolatkami nie mam zadnego problemu z nawiązaniem znajomości . > Czy te 30 + jakieś " skrzywione" są ? Może po prostu twój rozwój emocjonalno psychiczny jest na poziomie 20+. Odpowiedz Link
amflandia Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 10:43 der1974 napisał: > To nie wrzucajcie się przynajmniej same do tego pieca. Zaraz do pieca się > trzeba pchać? A może by tak się przyjrzeć sobie, swojemu życiu, wiośnie > nadchodzącej? To już nie czasy Jana Palacha, można sobie życie ułożyć w > satysfakcjonujący sposób. Jeju co wy poczucia humoru nie macie ? ) Końmi by mnie do pieca nie zaciagnęli, teraz kiedy cały świat przede mną ). Smutek z niepowdzenia w małżeństwie został gdzieś daleko.To jak i z kim ex ułożył sobie życie obchodzi mnie tak naprawdę tylko wtedy, gdy ma to jakiś wpływ na moje dziecko,czyli niezwykle rzadko. I ogólnie jestem pełna optymizmu.Nauczyłam się, że życie ma wiele odcieni, że poglądy na wszystko pod wpływem nowych doświadczeń można diametralnie zmienić,że wszystko w zasadzie zalezy od nas, i że zazwyczaj każdy nasz ruch spowoduje określone ruchy świata wokół nas, że może i owszem, mężczyźni po rozstaniu mają trochę łatwiej, bo zwykle nie mieszkają z dziećmi na codzień i przez to mają więcej wolności, czasu i możliwości ale z drugiej strony nie są w stanie nawiązać takiego kontaktu z własnym dzieckiem, nie moga obserwować jak z każdą chwilą dziecko zmienia się rozwija. A to są rzeczy najważniejsze.Nie zamieniłabym się z pewnością. Odpowiedz Link
julka1800 Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 13:56 rozwoedzeni mezczyzni faktycznie maja lepiej, moga sobie np pozyczac sobie nawzajem swoje byle zony bez pytania ich o zdanie Odpowiedz Link
marie.walewska Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 14:16 No nie da sie ukryc - rozwiedzeni mezczyzni maja lepiej... Np. taki aron 40+ ma o czym pogadac z 20malolatka, a ja? Dopiero 30+, a z 20 latkiem moge co najwyzej pogadac o sprawach zawodowych, a poza tym? Ech chyba sie mentalnie zestarzalam, bo mnie kolczyki w d...e nie interesuja Chyba musze wrocic do czytania komiksow, bo za chwile uznam, ze sie zestarzalam Odpowiedz Link
amflandia Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 14:23 TO jest męskie lenistwo intelektualno emocjonalne, po co się starać się i wysilać by zaimponować dojrzałej kobiecie, jeśli można wypucować furę i wyrwać świeże ciałko, z którym gada się o niczym, albo wogóle ... Odpowiedz Link
nahana Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 14:43 No ja mam 30+, i zuaważyłąm, ze fajniej się rozmawia z facetami 20+ niż 30 i wyzej. Ci 20+ jacyś bardziej inteligentni, więcej wiedzą, wrażliwsi są...i weselsi. A im starsi to coraz bardziej monotematyczni, mniej interesujacy, nudni a jak juz po przejściach jest to wogóle, nic tylko "żona zła, niedobra kobieta a ja biedny" i wogóle. No to jak taki ma sie ze mna dogadać? A ja nie chcę o moim "złym, niedobrym mężu" ale o dobrym filmie, nie chcę oglądac starych fotografi ex tylko np. obrazy Dalego itd. A jak juz trafi sie jakiś wesoły to okazuje sie ,ze to udawne było, bo tzreba pokazac jaki to ja wesoły i fajny gość jestem, a w środku zgryzota... I jeszce jedno, dwóch panów padło trupem (w pzrenośni) gdy sie dowiedziało ze piszę prace (po)dyplomową. No nie dość ze magister to jeszce druga praca. Nie wytrzymali. Pierzchli czym prędzej. No to moze rzeczywiscie o tych kolczykach zacząć gadać? ------------------------------------- Kobieta bez mężczyzny jest jak ryba bez roweru Jeśli chcesz przedyskutować ten problem odezwij się: gg 9066428 Odpowiedz Link
nanga.nanga Re: rozwiedzeni mężczyźni mają dobrze 03.03.07, 23:08 Tak tak, Nahana, masz racje. Szczytem absurdu buło , kiedy pewien pan, zdrowo ode mnie młodszy, kiedy powiedzialam, ze własnie konczę drugie studia, spojrzał i westchnał: Nawet sobie nie wyobrażasz, jak z wiekiem czlowiekowi juz sie uczyc nie chce.... absurd tym wiekszy, ze nie był to kretyn. Odpowiedz Link
nanga.nanga ty to masz szczęscie 03.03.07, 15:00 taka piosenka była, Rodowicz. ale ja nie o tym. Tylko tak - rzeczywiscie wiekszosci mezczyzn po rozwodzie jest pozornie i technicznie łatwiej, bo - jak by to powiedziec delikatnie? - na ogoł sa mniej wielowymiarowi niz kobiety. ale, na przyklad, byłam niedawno w domu pana 40 plus, co to ma nowa zonę, na oko 20 minus, i dziecko, na oko jeden plus. I wiecie co? Jak wyszłam, odetchnnelam z ulga i pomyslalam "jak dobrze, ze nie musze juz przez to (maleńkie dziecko, nieobecny mąż, uwiazana do domu i dziecka, zazdrosna i pełna pretensji zona, pan w sile wieku, który robi za podwojna niańkę) przechodzić! Bo w tym watku tkwi załozenie, ze "ty masz lepiej, a ja gorzej". mam - mialam - taka przyjaciolkę, ktora mi tłumaczyła, ze ma gorzej ode mnie, bo ma meza (a ja nie), mieszka w willi (a ja w bloku), ma dwoje dzieci (a ja jedno), ma doktorat (ja nie) - etc. Zawsze mozna. Jak kto lubi. Zawsze mozna sobie wyobrażać, że ex z nową połowicą tworzą zwiazek najbardziej harmonijny z mozliwych, namietny, na granicy nieustajacego orgazmu po prostu. A ja sie z Exem przyjaźnie i wiem, ze nowy związek, wcale niezły, nie jest szczegolnie lepszy od naszego, wprost przeciwnie, całkiem podobny, a on sam jest tak srednio szczęsliwy, normalnie, zwyczjanie. I niech sobie bedzie, na zdrowie. a ja sobie swoje zycie ukladam z tych klockow, ktorymi dysponuje - oczywiscie zamiast układać najpiekniej jak potrafie mogę je kopnać pod łóżko, skoro tego jednego, z wielkim napisem ŻONA wśród nich nie ma. Mogę tez zastygnać w bezruchu z klockiem w dloni i zamiast zastanawiać się, jak budować, wpatrywać w to, co robi mój ex i inni exowie ze swymi mlodymi neksiami. Wpatrywać sie zgrzytajac zębami z zawisci, ze mają lepiej, łatwiej i przyjemniej. a życie płynie. moje też. Szkoda zycia na zawiść. Szkoda zycia na wmawianie sobie i innym, ze "mamy gorzej". Szkoda zycia na porownywanie. Rozwiedzione kobiety tez mają lepiej - jesli tylko sie z tym pogodzą. Odpowiedz Link
akacjax Re: ty to masz szczęscie 03.03.07, 16:43 Właśnie, właśnie > Rozwiedzione kobiety tez mają lepiej - jesli tylko sie z tym pogodzą. Ja od razu miałam lepiej jak się m. wyprowadził. Na dodatek tak bardzo się do tego "lepiej" przyzwyczaiłam, że wcale nie mam zamiaru z tego rezygnować. A może to moje "lepiej" nijak ma się do tego, co autorka wątku miała na myśli? Odpowiedz Link
crazysoma Nanga 03.03.07, 17:03 To przypadek pewnie, ze "wywalilas" taki a nie inny post ale wiesz co - dziekuje Ci za to co napisalas, bo odpowiedzialas w nim na wszystkie moje dzisiejsze pytania i watpliwosci w mojej glowie - jasno, klarownie, przekonujaco i z wykopem. Dzieki wielkie. Odpowiedz Link
misbaskerwill Re: Nanga 03.03.07, 18:45 Ja też podziękuję. Choćby za to, że uwzględniłaś w poście moją ulubioną tematykę - klocki. Haha. A tak serio - chapeau bas! I to już od dawna. Dziękuję, że piszesz. To naprawdę pomaga nabrać dystansu. Odpowiedz Link
nanga.nanga Re: Nanga 03.03.07, 23:03 Podobno nie ma przypadków. I akurat dzisiaj wywaliłam, a watek wcześniej czytałam ze dwa razy, i nic. Widac tak miało byc. Całusy Odpowiedz Link
chalsia Re: ty to masz szczęscie 03.03.07, 18:23 > a ja sobie swoje zycie ukladam z tych klockow, ktorymi dysponuje - oczywiscie > zamiast układać najpiekniej jak potrafie mogę je kopnać pod łóżko, skoro tego > jednego, z wielkim napisem ŻONA wśród nich nie ma. Mogę tez zastygnać w > bezruchu z klockiem w dloni i zamiast zastanawiać się, jak budować, wpatrywać w > > to, co robi mój ex i inni exowie ze swymi mlodymi neksiami. Wpatrywać sie > zgrzytajac zębami z zawisci, ze mają lepiej, łatwiej i przyjemniej. a życie > płynie. moje też. he he Nanga, tylko uważaj na zęby przy tych klockach - tak mi sie skojarzyło po przeczytaniu watku o Lego ))) a tak na poważnie (co do tych klocków i zębów) - warto nie przywiązywać się za mocno do swoich RÓL życiowych. Bo bycie pracownikiem/właścicielem biznesu, matką, żoną, kochanką etc. to tylko rola. A JEST się sobą - człowiekiem płci żenskiej / męskiej (niewłaściwe skreślić). Chalsia Odpowiedz Link
marek_gazeta Re: ty to masz szczęscie 03.03.07, 22:57 Jeśli chodzi o układanie klocków, to lubię i zawsze lubiłem Odpowiedz Link
misbaskerwill Dziękuję 03.03.07, 18:48 Od dziś powtarzam mantrę: "Ja to mam dobrze, ja to mam dobrze, ja to..." Odpowiedz Link
dennyrose Re: ja też mam dobrze:) 03.03.07, 18:53 ja mam prze...ne i też sobie powtarzam: ja to mam dobrze, ja to mam dobrze... jak sobie sama zrobię dobrze, to mam dobrze)))) i tez jest dobrze Odpowiedz Link
misbaskerwill Re: no właśnie... 03.03.07, 18:55 dennyrose napisała: > ja mam prze...ne i też sobie powtarzam: ja to mam dobrze, ja to mam dobrze... > > jak sobie sama zrobię dobrze, to mam dobrze)))) i tez jest dobrze Jak mawia wiele mądrych ludzi: chcesz, by coś było zrobione dobrze, zrób to sam! Dlatego, jak dziecko jest niegrzeczne, mówi się, że to po partnerze Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Dziękuję 03.03.07, 19:18 Pamiętasz może taki stareńki wącior: Do czego ci brakuje exa? Ktoś pięknie spuentował: do niczego. I to jest koniec. Odpowiedz Link
misbaskerwill Re: Dziękuję 03.03.07, 19:32 a.niech.to napisała: > Pamiętasz może taki stareńki wącior: Do czego ci brakuje exa? Ktoś pięknie > spuentował: do niczego. I to jest koniec. Pamiętam. Ja jako były weteran... w każdym razie, aż się staro poczułem. Do pewnych rzeczy (bardzo nielicznych, haha) exi mi brakuje. Ale nie ma ludzi niezastąpionych. Rzeczywiście: to jest koniec. Dla mnie o wiele gorsze jest to, że mimo rozwodu musimy się dalej spotykać i czasami nawet chwilę porozmawiać, ze względu na dziecko. Myślę, że dla niej też. Chociaż ona akurat stara się wykorzystać ten fakt na wszelkie możliwe sposoby, ale nie będę się rozpisywać Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Dziękuję 03.03.07, 19:37 misbaskerwill napisał: > Dla mnie o wiele gorsze jest to, że mimo rozwodu musimy się dalej spotykać i > czasami nawet chwilę porozmawiać, ze względu na dziecko. Myślę, że dla niej też > . > Chociaż ona akurat stara się wykorzystać ten fakt na wszelkie możliwe sposoby, > ale nie będę się rozpisywać Kiedy będzie Ci potrzebna jedynie do przynudzania, będziesz mógł powiedzieć, że jesteś wolny. Vacat też powinieneś uzupełnić, jeżeli odczuwasz niezależny od exi brak. Odpowiedz Link
misbaskerwill Re: Dziękuję 03.03.07, 19:43 a.niech.to napisała: > Kiedy będzie Ci potrzebna jedynie do przynudzania, będziesz mógł powiedzieć,że > jesteś wolny. Vacat też powinieneś uzupełnić, jeżeli odczuwasz niezależny od > exi brak. No to jestem już prawie wolny. Choć "prawie czyni wielką różnicę". A brak - pustka, którą odczuwam, zaczyna powoli być niezależna od braku exi. Na razie jest to głęboko ukryte, ale czasem sny pomagają człowiekowi odszukać własne, dawno zakopane w ogródku marzenia... Pozostaje tylko strach przed zemstą exi, jak tę pustkę ośmielę się wypełnić. A jak mówią - na strach najlepsza jest terapia szokowa, haha. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Dziękuję 03.03.07, 19:51 misbaskerwill napisał: > Pozostaje tylko strach przed zemstą exi, jak tę pustkę ośmielę się wypełnić. Podsuń jej coś uprzednio. > A jak mówią - na strach najlepsza jest terapia szokowa, haha. Strach przejdzie w napad lęku panicznego, hi hi hi. Odpowiedz Link
misbaskerwill Re: Dziękuję 03.03.07, 19:57 > Strach przejdzie w napad lęku panicznego, hi hi hi. Brzmi prawdopodobnie. Pewnie dlatego, że nie brzmi optymistycznie. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Dziękuję 03.03.07, 20:09 Wiele czasu poświęciłam, żeby się nauczyć nie wyobrażać sobie NIC. Odkąd jako tako posiadłam tę umiejętność, tryskam optymizmem. Odpowiedz Link
amflandia Re: Dziękuję 03.03.07, 20:51 Miś przecież nie musisz się z tą "zapchajpustką" afiszować )). NIe martw się, młody jesteś, fajny, mądry jeszcze będziesz szczęśliwy zobaczysz. Odpowiedz Link