Dodaj do ulubionych

Samotność po...

04.03.07, 15:45
Dwa miesiące temu rozwiodłam się. Była to moja decyzja. Myślałam, że kiedy
już będzie po wszystkim poczuję wolność, ulgę, odzyskam spokój i radość
życia. Niestety to co czuję obecnie to wielki smutek, samotność, poczucie
straty i opuszczenia. Rodzina odwróciła się ode mnie, znajomi potępili,
musiałam wyprowadzić się z miasta w którym dotąd żyłam i zostawić wszysko
co miałam, znałam i kochałam. Zostałam kompletnie sama. W obcym mieście.
Mieszkam obecnie w Warszawie, i chętnie nawiazałabym kontakt z osobami którym
podobnie się w życiu nie ułożyło.
Obserwuj wątek
    • julka1800 Re: Samotność po... 04.03.07, 18:17
      Zawsze jest tak, ze po rozwodzie jest inaczej. Nie wiem, co bylo przyczyna
      rozwodu, ale mysle, ze decyzja podjeta byla przemyslana n-razy.

      Dlaczego rodzina sie odwrócila?

      To, ze znajomi... jakby tu powiedziec ... znajomi bywaja rozni, a po rozwodzie
      czesc z nich po prostu znika.

      Mysle, ze trafilas na dobre forum, a wkrotce trafisz na jedno z naszych
      forumowych spotkan. Warszawa pełna jest ludzi, rozwodników tez.

      pozdrawiamsmile
    • misbaskerwill Re: choćby... 05.03.07, 13:30
      > Mieszkam obecnie w Warszawie, i chętnie nawiazałabym kontakt z osobami którym
      > podobnie się w życiu nie ułożyło.

      ...jutro w klubie Melodia może pojawić się kilka osób z forum.
      Mnie niestety raczej nie będzie, bo obowiązki wszelakie już od rana dały o sobie
      znać. Po prostu szewski poniedziałek i wygląda na to, że cały tydzień już będzie
      zawalonysad((
      • betuana Misiu 05.03.07, 13:55
        Czy Ty odbierasz czasami @?
        • misbaskerwill Re: Betuano:) 05.03.07, 18:34
          Jak już wiesz, z @ bywa różnie, najczęściej odbieram #,* i !, a wolałbym $ i %.
    • maslo-09 Re: Samotność po... 05.03.07, 22:21
      Ja też po rozstaniu znalazłam sie w Warszawie. Zmieniłam wszystko w moim życiu.
      Też czuję się samotna i bardzo mnie boli. Uciekam w pracę. Chętnie z kimś
      porozmawiam.
    • emde74 Re: Samotność po... 05.03.07, 22:28
      ja nie mogę się nazwać osobą, której się nie ułożyło, ale mieszkam już 12 lat w
      Wawie, więc chętnie się spotkam i posłucham. w razie co pisz na priva. M.
      • emde74 Miś ma rację... 05.03.07, 22:31
        ...jutro przyjdźcie do Melodii. Posłuchamy muzycznie uzdolnionej Grzanki i
        pogadamy. Jakoś się znajdziemy, bo jeśli będą znajomi, których kojarzę z twarzy
        to poznam. można może hasłem Gazeta Wyborcza też się odnaleźć. M.
    • nahana Re: Samotność po... 05.03.07, 22:38

      Ja się dopiero rzowodzę, ale od męża odeszłam 9 miesięcy temu. I czuję się tak
      jak Ty. I też tak jakoś pusto się wokół mnie zrobiło.
      Od wielu osób słyszałam, ze jak się rozwiodę poczuję się inaczej, wolna itd. Ale
      jakoś nie sądzę. I moze dlatego tak się bałam rozwodu, tej "ostatecznej"
      decyzji. Bo wtedy trzeba zmierzyc sie właśnie ze "stratą".

      A ja zastanawiam sie nad wyjazdem do W-wy. Gdyby żyła moja przyjaciółka juz bym
      tam była, ale cóż życie. Ale zawsze to bylo moje drugie miasto. I z dala od
      męża, znajomych, miasta szybciej bym sie otrząsnęłą po tym wszystkim. Ale nie
      wiem jak to zrobić zeby sie tam znaleźć i urzadzić.
      JAkby mi sie udalo byloby nas juz dwiesmile

      Serdecznie pozdrawiam

      -------------------------------------
      Kobieta bez mężczyzny jest jak ryba bez rowerusmile
      Jeśli chcesz przedyskutować ten problem odezwij się: gg 9066428
      • maslo-09 Re: sama w Warszawie 10.03.07, 22:16
        To,ze wyjechałam do Wa-wy była chęć ucieczki d osoby która mnie zraniła, a
        wiele znaczyła w poprzednm miejscu zamieszkania. Chcialam być anonimowa.
        Podstawą wyjazdu była praca. Nastepnie wynajęte mieszkanie.m Teraz borykam się
        z kupnem czego sdla siebie. Czuję się bardzo samotna, popadam w depresję,
        chętnie porozmawiam z kimś. Bardzo duzo pracuję, mam odpowiedzialną pracę. Boj
        ę się że nie poradzę sobie. Emocjonalnie zagubiona.
    • nie_zapominajka69 Re: Samotność po... 07.03.07, 19:49
      Spotkania osób dyskutujących na forum, mających za sobą
      (lub przed sobą) podobne doświadczenia, to super pomysł.
      Myślę jednak, że zanim "nowa" osoba na takie trafi, powinna dać się
      poznać na forum. Spróbuję więc zabrać od czasu do czasu głos.
      I chętnie pojawię się na takim spotkaniu forumowych znajomychsmile
      Serdecznie pozdrawiam!

      • aron95 Re: Samotność po... 11.03.07, 08:29


        ZDRADZIŁAŚ ??????????
    • a.niech.to Re: Samotność po... 11.03.07, 08:51
      nie_zapominajka69 napisała:

      > Zostałam kompletnie sama. W obcym mieście.
      Całkiem niezły początek.
    • nirvanas Re: Samotność po... 11.03.07, 10:01
      Chętnię Cię poznam, może w czymś pomogę. Dziś piękna niedziela, aż szkoda kisić
      się w domu. kontakt 600289211
      PS. jestem kobietą, żeby nie było że podrywam wink
      • avalanche39 Re: Samotność po... 11.03.07, 10:30
        Jesli chcesz porozmawiac, to zapraszam. 4 lata po rozwodzie, więc mam
        doswiadczenie smile

        P.S. Tez Warszawa
    • a-iko Samotność w ogóle... 11.03.07, 11:48
      Witam.Dotąd oficjalnie nie przywitałam się, co niniejszym czynię.Od lat samotna
      w związku, od ponad roku całkiem sama-i zazdroszczę tym, którzy zmienili
      miejsce zamieszkania, odcięli całkiem stare więzy.Mimo iż relacje z eksem mam
      bardzo dobre a wokół sporo przyjaciół-samotność przez to nie zmalała...Wracam
      do pustego domu, pracuję dużo, sporo wychodzę, dom należy do tzw. otwartych-
      uwielbiam, gdy ktoś ze znajomych wpada niezapowiedzianie-to jednak samotność
      zabija mnie pomału i coraz częściej myślę o tym, by rozwinąć żagle i odpłynąć
      do całkiem nieznanego portu...Zacząć wszystko od nowa, w nieznanym miejscu,
      wśród nieznanych ludzi-zajęłoby mi to czas, kazało odwrócić myśli od minionego
      życia, które nie TAK miało wyglądać...Przyjaciele mówią, że to ucieczka-niech
      będzie, ale nagła samotność po 20 latach jest gorsza od wszystkiego, co mogłam
      sobie wyobrazić.
      I taki dół mnie wczoraj dopadł-odwiedził mnie eks, wypiliśmy kawę i pogadaliśmy
      dłuższą chwilę-to niesamowite, jak niewiele słów potrzeba, by zrozumieć
      drugiego człowieka, jak dobrze znamy się nawzajem, jak bezbłędnie odczytujemy
      to, co między słowami...Do starego układu wrócić się nie da-żadne z nas tego
      nie chce, ale lata razem sprawiły, że świadomość iż drugi raz nie dane mi
      będzie tak dogłębnie kogoś poznać-zabolała do żywego.
      Pozdrawiam.
      • alicja611 Re: Samotność w ogóle... 11.03.07, 21:16
        a macie dzieci?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka