Dodaj do ulubionych

co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie?

13.03.07, 20:39
moj znajomy postanowil przetopic na przywieszke do obrozy swojego ukochanego
psa...
od razu uprzedzam ze nie przez psa sie jego zwiazek rozpadl... wogole raczej
nie przez niego...

ja nie wiem co zrobie ze swoja... chyba po prostu zostawie pierscionek...
przez jakis czas miala dla mnie magiczne mistyczne znaczenie... ale gdy
stracilam zludzenia przestala byc dla mnie symbolem...
a wybralam sobie bardzo ladna wink tzn komplet bardzo ladny a damska moze
spokojnie za pierscionek uchodzic smile dobrze ze z grawerem dalam sobie spokoj
zadnych sladow smile pierwotnego przeznaczenia

a wy? co z waszymi zlotymi krazkami?
Obserwuj wątek
    • maheda Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 13.03.07, 20:42
      ja nasze zwyczajnie zgubiłam
      Nie były złote, więc mogłam sobie na to pozwolić
      • misbaskerwill Maheda? 13.03.07, 20:50
        maheda napisała:
        > ja nasze zwyczajnie zgubiłam

        Zwyczajnie, czy specjalnie? smile
        • maheda Misiu :) 13.03.07, 23:55
          Czy mogę prosić o inny zestaw pytań? big_grin
    • misbaskerwill Fajne pytanie;) 13.03.07, 20:49
      Też miałem je kiedyś zadać.

      Ja sobie chyba zafunduję wycieczkę na Sycylię i wrzucę je do Etny, by mnie
      więcej ich klątwa nie prześladowała. A potem grzecznie pożegnam się z forum.smile

      Niestety, na razie nikt nie chce mi tej wycieczki ufundowaćwink, więc obrączki
      grzecznie czekają na dnie szafy, aż dopełni się ich los. Można by je przetopić
      nieco mniejszym kosztemsmile, ale nie mam pomysłu na co.
      Chyba tylko na pieniądze, a pieniądze jak najszybciej przepić. I zapomnieć.
      Ale szkoda wątroby. To tylko symbol. Skoro nie miał mocy, by uchronić
      małżeństwo, to w sumie czym się teraz przejmować?
      • sonrisa3 Re: Fajne pytanie;) 14.03.07, 02:56
        > Ja sobie chyba zafunduję wycieczkę na Sycylię i wrzucę je do Etny, by mnie
        > więcej ich klątwa nie prześladowała. A potem grzecznie pożegnam się z forum.smile

        Miś, Ty mnie nie wkurzaj, co?wink
        Wycieczki ci życzę, ale pożegnań to już może wystarczy.
        A co do pytania - ja swoją prozaicznie sprzedałam, tak samo jak pierścionek
        zaręczynowy. I kupiłam za te pieniądze coś nowego.
    • ivone7 Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 13.03.07, 21:23
      schowalam na dnie szafy...razem z milymi pamiatkami zwiazanymi z exem...nie
      zagladam do nich, bo jeszcze troche boli
      • jarkoni Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 13.03.07, 23:16
        Moja nikt nie wie gdzie jest..Zresztą nie nosiłem jej już od ładnych kilku lat
        przed rozwodem..Może była żona znajdzie i sobie przetopi na coś gustownego
        • adalbert1981 Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 13.03.07, 23:19
          Moja leży w puzderku razem z łańcuszkiem z medalikiem Matki Boskiej. Nie wiem co
          to za łańcuszek i skąd się wziął. A co zrobić z obrączką to nie mam pojęcia...
          • wania46 Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 14.03.07, 07:27
            Obraczke i perscionek,ktory ha,ha,ha dostalam kiedys w ramach przeprosin(ile
            byly warte wlasnie widac)jeszcze trzymam.Nie dawno 2 sztuki bardziej
            sentymentalnej bizuterii mi skradziono.Zgodnie z rada pani adwokat(lokata
            oszczednosci) zamowilam sobie pierscionek,ktory mnie niesamowicie cieszy.Nikt,
            zaden facet czy nawet kobieta nie wie co mi sie najbardziej podoba)
    • marek_gazeta Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 14.03.07, 08:44
      Mam. Trzymam gdzieś, zalaną "betonem" innych rzeczy. Może się jeszcze przyda smile - no, dzieciom na przykład, na wspominki. Pamiątka bezcenna, bo żona swoją podobno zgubiła, odpowiednio wcześniej przed rozwodem, ma się rozumieć.

      Z innych rzeczy - mam wieczne pióro, którym podpisywałem akt małżeństwa ("sylwestrowy" - SKS-owe dziewczyny wiedzą, o co chodzi) no i szkic listu. Ale o tym sza smile
    • der1974 Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 14.03.07, 23:10
      Eeee moja grzecznie leży w metalowym pudełku z ikeii. I tak sobie chyba
      pozostanie. Było minęło. Kawałek życia, choć nie nosiłem jej ponad 5 lat przed
      rozwodem.
      • jarkoni Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 14.03.07, 23:27
        der, popatrz na mój post powyżej, też już długo przed rozwodem nie nosiłem..A Ty
        dlaczego?
        • potanga Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 15.03.07, 00:06
          A ja swoją będę nosić!
          Bo to obrączka mojej Babci(z 28r)i bardziej kojarzy mi się z nią i jej
          szczęśliwym małżeństwem niż z moim-nieszczęśliwym.Mój był troche obrażony jak
          się uparłam na nią,teraz nie żałuję.
        • ivone7 Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 15.03.07, 00:17
          mialam o to samo was zapytac...czemu nie nosiliscie obraczek?
          • adalbert1981 Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 15.03.07, 01:32
            Ja zawsze nosiłem, kilka raz omal nie straciłem palca przez nią. Nie noszę od
            czasu kiedy okazało się, że jest już po wszystkim. Czekam na rozwód a na palcu
            pozostał tylko ślad.
            • agash4 Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 15.03.07, 03:32
              Ja swoja nosilam zawsze i nawet jak juz bylo zle, powiedzmy. Moj eks strasznie
              sie obnosil z obraczka ... do czasu. Zakladal do pracy, a potem ukradkiem
              wrzucal do kieszeni spodni (znaczy w pracy-wiadomo w jakim celu). Jakos mnie to
              zabolalo, zamiast naprowadzic na "cos". Mam obie, ale mieszkam daleko od mojego
              mieszkania, w ktorym je trzymam. Sa ladne (bardzo podobne do tych, jakie mieli
              moi dziadkowie, ktorzy szczesliwie przezyli razem ponad 50 lat).
          • misbaskerwill A z pierścionkiem? :) 15.03.07, 08:43
            Ja zdjąłem w dniu kiedy się dowiedziałem o jej romansie - prawie dokładnie rok
            temu. Przedtem zdejmowałem tylko na noc i nigdy nie zapomniałem rano założyć - w
            przeciwieństwie do małżonkiwink.
            Ale w sumie to nie miało znaczenia - kochanek też żonaty, więc udawali związek
            sformalizowany z dużą różnicą wiekusmile.

            Natomiast ona uparła się zwłaszcza po tym dniu, by ją nosić. W ramach
            przeciwdziałania hipokryzji, byłem wredny i schowałem również jej obrączkęwink.

            A pierścionek zaręczynowy nosi do tej pory.
            Ciekaw jestem, czy jak dostanie od następnego pana, sprzeda ten pierwszy, czy
            będzie nosić dwa? smile)))))
            A jak to jest u Was, drogie Panie?
            • betuana Re: A z pierścionkiem? :) 15.03.07, 08:57
              Pierścionka nie miałam, a obrączkę zdjęłam jak mój ex przestał nosić swoją i
              wyprowadzająć się z domu zostawiłam ja schowaną w jakims pudełku dla ex na
              pamiątkęsmile
            • ivone7 Re: A z pierścionkiem? :) 15.03.07, 10:24
              schowany rownie gleboko jak obraczki...zdjecia i mile wspomnienia..nie zaloze
              go juz nigdy, zreszta oduczylam sie nosic bizuterie, wiec jakos mi go nie
              brakuje..
              • ladyhawke12 pierścionek i obraczki 15.03.07, 10:30
                pierścionka nie miałam, obrączki zdjeliśmy oboje zaraz po ślubie, ze względu na wykonywany zawód, poprostu noszenie czegokolwiek na palcach rak było niebezpieczne. wtedy nie nosiłam wogóle biżuterii. Teraz sie zastanawiam czy ich exowi nie odeslac, on je kupil, wiec sa jego i tyle.
                • anula36 Re: pierścionek i obraczki 15.03.07, 11:23
                  pierscionek sprzedalam i kupilam taki ktory podobal sie mnie, a nie exowiwink
      • phimamdosc bez żalu 15.03.07, 14:16
        dokładnie
        moja leży sobie w jakimś pudełku na jakiejś półce w jakimś zapomnieniu smile
        przestałam nosić po jakiejś awanturze parę lat po ślubie, zwyczajnie zdjęłam
        przed kąpielą i bez żalu nie założyłam z powrotem.
        niech leży, nie przeszkadza mi.
        nie przetopiłam, nie sprzedałam, nie zamieniłam
        nie kupiłam nic nowego, bo nie lubię nosić pierścionków
        i tyle z niekonfliktowej historii mojej obrączki smile
        niespecjalnie się chyba lubiłyśmy smile
    • emde74 Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 15.03.07, 13:53
      ja trzymam w szkatułce z ozdobami. czasem zakładam pierścionek zaręczynowy, ale
      rzadko, bo nie lubię złota. obrączka ma grawer i czasem sobie go oglądam. a
      czasem trzymam obrączkę w... portfelu. Takie mam różne schizy na tym punkcie.

      a mąż? w czasach małżeństwa nigdy nie wiedział gdzie ją ma, bo nigdy nie nosił
      (ja zresztą też nie nosiłam, bo "nie lubię złota"smile, więc teraz tym bardziej ma
      to chyba gdzieś.

      M.
      • malaika7 Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 16.03.07, 15:14
        Weszłam pierwszy raz na to forum... Pojęcia nie mam co z nimi zrobię. Narazie
        lezą schowane głęboko. A na co można je przetopić??
        • misbaskerwill Konkurs: na co je można przetopić? 16.03.07, 18:30
          malaika7 napisała:
          > Weszłam pierwszy raz na to forum... Pojęcia nie mam co z nimi zrobię. Narazie
          > lezą schowane głęboko. A na co można je przetopić?

          Też jestem ciekaw.
          Z dwóch najprościej zrobić wstęgę Möbiusa smile
          • emde74 Re: Konkurs: na co je można przetopić? 17.03.07, 20:22
            Misiek, od razu wylazł z Ciebie umysł ścisły. podoba mi się ta wstęga, tylko ona
            cholera jakaś pogiętasmile
            • turzyca Re: Konkurs: na co je można przetopić? 19.03.07, 15:24
              ale dzieki temu bez konca i o jednej tylko powierzchni.

              w sumie bardzo ladny wisiorek by z tego wyszedl
    • 13monique_n Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 16.03.07, 18:26
      Moja jest w szufladce szkatułki na biżuterię. Jest piękna. I niech zostanie.
      Może córka zechce, kiedyś ubierze i będzie nosić, jak normalny kawałek biżuterii.
    • artemisia_gentileschi Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 17.03.07, 18:09
      Swoja trzymam na pamiatke, sentymentalna jestem wink Pierscionek tez, czasem nawet
      zakladam, bo ladny.
    • crazyrabbit Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 17.03.07, 20:16
      Pierscionka nie miałam (bo było mu szkoda pieniedzy) , a obraczka chyba leży
      gdzieś razem z inna bizuterią. Nie wiem , na co przetopić. I tak nie nosze
      złota.
      Nie nosiłam jej ładnych parę lat. Od momentu kiedy przestała dla mnie znaczyc
      cokolwiek.
      Wolę swój srebrny pierścionek-węża smile) Kupiłam go sama , za swoje i dlatego że
      MI sie podobałsmile)
      • agash4 Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 19.03.07, 15:46
        jejku ale jestescie genialni - tzn. Mis zaczal, a potem polecialo ... ja sobie
        zamowie zawieszke w ksztalcie wstegi Mobiusa! Tak kocham matematyke. SUper
        pomysl. pozdrawiam
        • misbaskerwill M jak... Matematyka :) 19.03.07, 20:40
          Skoro o miłości, matematyce i wstęgach już mowa...

          (...)
          Ty, klaso transfinalna! Ty, silna wielkości!
          Nieprzywiedlne continuum! Praukładzie biały!
          Christoffela ze Stoksem oddam na wiek cały
          Za pierwszą i ostatnią pochodną miłości.

          Twych skalarnych przestrzeni wielolistne głębie
          Ukaż uwikłanemu w Teoremat Ciała,
          Cyberiado cyprysów, bimodalnie cała
          W gradientach, rozmnożonych na loty gołębie!

          O, nie dożył rozkoszy, kto tak bez siwizny
          Ani w przestrzeni Weyla, ani Brouwera
          Studium topologiczne uściskiem otwiera,
          Badając Möbiusowi nie znane krzywizny!

          (...)

          /S. Lem/
          • 13monique_n BEZECNY!!!!! 20.03.07, 15:37
            Ratunku! Przetłumacz na "ludzki", plisssss. Bo Misiek pięknie zaytował, ale
            chociaz mam wrażenie, że w moim ojczystym jezyku, to za skarby swiata nie
            rozumiem, co takiego powiedział big_grinDDDD
            • agash4 Re: BEZECNY!!!!! 20.03.07, 16:24
              Monisia_ nie martw sie, Lem nie jest latwy. Trzeba troche potrenowac, zeby go
              pochlaniac nocami. Na poczatek dobry kurs fizyki i matmy polecam, potem
              zakochac sie np w fizyku i "bajki robotow" albo "solaris" polecam noca ... Nie
              wiem, co teraz jest modne, ale Hawking S. swego czasu tez byl fajna lektura w
              temacie, np. "Krotka historia czasu".
              • 13monique_n Re: BEZECNY!!!!! 20.03.07, 23:08
                agash4 napisała:

                > Monisia_ nie martw sie, Lem nie jest latwy.
                Noooooooooo, widzę, ale chyba i tak jedyny do wykonania.
                >Na poczatek dobry kurs fizyki i matmy polecam,
                To mniej realne, ale jeszcze moglabym sie zmusic.
                >potem zakochac sie np w fizyku
                sie juz nie da. Ale fizyk jest moim szwagrem, moze sie nada? big_grinDDD


            • nangaparbat3 Re: BEZECNY!!!!! 20.03.07, 16:38
              Ja to tylko zrozumialam z tym Mobiusem - ładne.
    • sbelatka Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 21.03.07, 18:04
      Miałam spzredać - a pozyskana w ten sposób kasę "pzrepić" z moimi
      przyjaciólkami i koleżankami w czasie wieczoru rozwodzieńskiego.

      Wieczór sie odbył...
      ale obrączka ocalała,....

      uznałam, że skoro moje małżeństwo (wg. mnie - co podkreslam) było udane to
      jednak los obraczki powinien byc lepszy.

      Więc w przyszłym roku trafi do Owsiaka.
      Chyba, że wczesniej jakis zbozny cel sie trafi...
    • cathy_bum Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 25.03.07, 01:30
      Obrączka leży w pudełku razem z resztą niechcianej złotej biżuterii. Rzadko ją
      nosiłam, bo po prostu nie przepadam za złotem. Zresztą u mnie w rodzinie
      obrączki zwykle leżą w pudełku - rodzice swoje mieli tylko w dniu ślubu na
      palcach, a stanowią udany związek.
      Cały ten złoty majdan sprzedam, uzyskane pieniądze przehulam, albo sobie ładne
      kolczyki kupię. Tylko się zebrać nie mogę, żeby dojść do jubilera.
      Natomiast oddałam exowi pierścionek zaręczynowy. Był potwornie drogi, więc
      uznałam, że zwrócę ofiarodawcy. Co on z nim zrobił, nie wiem. Było mi smutno,
      kiedy go oddawałam. I tu zdarzyło się coś pięknego. Moje dziecko kupiło mi ze
      swoich oszczędności nowy pierścionek. Nie jest to arcydzieło sztuki
      jubilerskiej, ale jest dla mnie piękniejszy niż jakieś tam brylanty smile)
      • pomimo1 Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 15.04.07, 13:59
        własnie kolejny krok czynię w kierunku odcięcia się od przeszłości.
        Dziś oddaję obie obrączki (moja i byłego męża)mojej koleżance.
        Jest w trudnej sytuacji finansowej i czeka ją niebawem komunia chrześnicy.
        Zaproponowałam, że dam jej obie obrączki, aby przetopiła je na łańcuszek czy
        medalik.
        Sprzedanie obrączek i posiadanie/wydawanie za nie pieniędzy
        nie mieści mi się w głowie, bo cokolwiek bym za to kupiła - stanęło by mi w
        przysłowiowym gardle.
        Nie "obdarowałabym" tez przyszłego małżeństwa, bo skazywac ich na klątwę
        podobnego małżeństwa do mojego. Wyrzucić - jakoś marnotrawnie to wygląda.
        Stąd myślę, że cel jest zbożny.Medalik na komunię dla dziewczynki, której mama
        chrzestna nie ma na to kasy.
        Oczyszcza to moje otoczenia i sumieniesmile
    • salemka1 Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 15.04.07, 14:36
      a ja chyba swoją zostawię.. schowam i niech leży, w końcu jeść nie woła wink
      gorszy problem mam z zaręczynowym właśnie, bo cholerka ładny jest i go lubiłam
      zawsze... no, zobaczę, na razie, niech leży, dostałam jeszcze pierścionek na
      półroczne urodziny synka.... i ten chyba schowam, kiedys dam mojej synowej wink
    • m_niczka Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 15.04.07, 14:49
      Ja tam swoją chyba zostawię (no chyba, że prawie_eks sie upomni - wtedy oddam,
      a co tam) choćby na pamiatkę tych, bądź co bądź, miłych chwil z eksem
      spędzonych. Poza tym, tak jak i pierścionek, jest to prezent, wiec może za
      jakiś czas będzie źródłem dla odmiany miłych wspomnień. Na razie wszystko leży
      w ciemnym kącie... raczej bez wielkich sentymentów.
      • ta Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 15.04.07, 23:31
        Przez kilkanaście miesięcy przed rozwodem męża obrączka leżała porzucona w
        miejscu zwanym "byle gdzie". W dniu orzeczenia rozwodu włożyłam je obie do
        pudełka, moja ułożyła się wygodnie we wnętrzu jego obrączki, ciasno przez nią
        objęta, w idealnej harmonii.Leżą sobie przytulone, jak niegdyś my.
        Ta_
    • ewakuakcja Re: co z obraczkami?zrobiliscie/zrobicie? 22.04.07, 18:01
      ... ja już dawno swoją zgubiłam, a on dawno swojej nie nosił i nie zgadzał się,
      z ebym dorobiła sobie drugą,bo to juz nie to samo...
      czy to był pierwszy sygnał?... to było tak dawno...
      czekam na termin rozprawy
      i dokucza mi samotność...
      e.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka