em120777
16.03.07, 14:24
Jak sobie radzicie z opuszczeniem i smutkiem jaki sie pojawia gdy wasze
dziecko/ci idą, wyjeżdzają na spotkanie z exem (a co gorsza z jego nową
miłością), jada do dziadków i zostajecie same/i. Mój syenk jest malutki, a ja
opiekuję sie nim ciągle bo jestem na wychowawczym, maz odszedł do kobiety 2
miesiace temu i nie umiem sobie poradzić z samotnoscia jaka pozostaje w
takiej sytuacji. Z tym, ze właściwie nie mam póki co innego życia poza
maluchem, a wiem, że on kontaktów potrzebuje. Nie umiem odgonić mysli o tym
co bysmy robili całą rodzinką gdyby było jak dawniej, gdzie pojechalibyśmy,
jak byśmy sie śmiali. Nie pogodziłam sie jeszcze z rozstaniem i mysle ze
długa droga przezd mną - ale może jakis sposób na ten smutek jest........