nangaparbat3
07.05.07, 15:37
Ktoś napisał, a każdy od czasu do czasu tak mysli:
>>>Gniew, złość, pretensje do calego świata dlaczego właśnie to mnie
spotkało, czym
sobie na to zasłużyłam..tysiące pytań...myśli, które dręczą...to pojawia się
zawsze<<<<
Propozycja: za kazdym razem, kiedy spotyka nas cos dobrego, zadać pytanie:
dlaczego wlasnie mnie to spotkalo? czym sobie na to zasluzyłam?
Po raz pierwszy taka myśl naszła mnie, kiedy okazało się, ze leżąca obok mnie
kobieta urodziła dziecko z ciężka wadą wrodzoną. Pojawiło sie pytanie:
dlaczego nie ja? czym sobie na to zasluzyłam? i jeszcze - czy mogę sie jakoś
odwdzieczyć?
Moze to paradoks, ale takie myslenie nieprawdopodobnie porządkuje zycie.
Ułatwia. Umila.