lady_telimena 08.05.07, 19:10 Hejka, Jak się zapatrujecie na ten temat? Mój syn zdał egzaminy po szkole podstawowej, złożyliśmy papiery i tu i tam. Jeśli go przyjmą to gdzie pójść? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lilianka1999 Re: Gimnazjum prywatne czy państwowe? 08.05.07, 19:17 Uważam, prywatne szkoły za zbytek i luksus na który musi Cię być stać. Jeśli Cie stać to możesz dzieciaka tam posłać, ale wg mnie zwykle to zbieranian dzieci snobów, i na pewno, dzieci są chowane pod kloszem z dala od prawdziwego życia. Częśto się słyszy, ze dzieciaki z prywatnych szkół mają problemy z kontaktami na uczelnieach i nie dają tam sobie rady z terminami. Odpowiedz Link
braktalentu Re: Gimnazjum prywatne czy państwowe? 09.05.07, 12:34 Ja takich problemów nie miałam. Z mojej 15 osobowej klasy wszyscy dostali się na wybrane kierunki studiów dziennych na państwowych uczelniach (dwie osoby uzyskały stypendia na uczelni zagranicznej). Wszyscy też ukończyli je (niektórzy po dwa kierunki) w terminie, a nawet wcześniej. Nikt nie skarżył się na brak kontaktów towarzyskich (choć osobiście przyznam, że byłam bardziej wybredna w doborze znajomych niż większość wydziału). W latach szkolnych, częściej spotykałam się z przejawami tego co nazywasz "prawdziwym życiem" niż moje koleżanki ze szkół publicznych (tych lepszych i gorszych). Wielkim wstydem w szkole było nie udzielanie się w akcjach charytatywnych i organizacjach nisących pomoc innym. Nie wypełnialiśmy przelewów "na cel". Naprawdę ciężko pracowaliśmy. Jeżeli zaś "prawdziwym życiem" nazywasz przemoc fizyczną i psychiczną w szkole, przepełnione klasy, nauczycieli z selekcji negatywnej, brak pomocy naukowych, nieuczestniczenie rodziców w procesie wychowawczym, zwalnianie ucznia z konieczności podejmowania decyzji i ponoszenia konsekwencji, a także odpowiedzialności za własne postępowanie, to mamy różne definicje, bo ja to nazywam patologią. Ale chodziłam do bardzo dobrej szkoły społecznej- Odpowiedz Link
pelagaa Lilianka bierz przyklad z erin 09.05.07, 14:18 Ona sama, jak kiedys pisala, utrzymuje swoje dziecko i nie narzeka i jeszcze prywatna szkole dla swojego dziecka planuje. Widzisz lilianka? Jak sie chce to mozna! Odpowiedz Link
pelagaa Re: Gimnazjum prywatne czy państwowe? 09.05.07, 08:03 Poslalabym dziecko do prywatnego, DOBREGO gimnazjum, jesli takowe byloby na moim zadupiu i jesli byloby mnie na nie stac. Nie poslalabym to takiego, gdzie dzieci mialaby za duzy luz i za male wymagania bylyby stawiane, bo nie tego oczekuje po prywatnej szkole. Oczekuje wrecz czegos przeciwnego. Oczekiwalabym wysokiego poziomu, indywidualnego podejscia do ucznia, malo licznych klas, fajnych zajec pozalekcyjnych jak np. jazda konna, czy tenis, oczekiwalabym dobrego poziomu jezyka obcego, abym juz nie musiala posylac dziecka prywatnie. Poslalabym dziecko jesli to oznaczaloby inwestycje w jego przyszlosc. Mysle, ze powinnas zrobic solidny wywiad o szkolach, nad ktorymi sie zastanawiacie. Odpowiedz Link
agamagda Re: Gimnazjum prywatne czy państwowe? 09.05.07, 11:36 Ooooo, problem przed jakim ja również stoję Mam poważny dylemat, gdyż mój syn od zawsze chodził do przedszkola, a potem szkoły prywatnej. Szkoły prywatne zwykle zapewniają lepszy poziom nauki, ciekawsze zajęcia pozalekcyjne, mniejsze klasy i lepsze bezpieczeństwo dla swoich uczniów. Ale mają swoje mankamenty (od razu mówię, ze nie będę pisała o stronie finansowej). Szkoły są zwykle małe, właściwie nie mozna mówić o konkurencji między poszczególnymi uczniami, nie ma rywalizacji o stopnie. Dziecko jest traktowane indywidualnie, ale to też poniekąd moze stanowić problem, bo trudno mu zrozumieć, ze MUSI się dostosować potem do pewnych wymogów. To znaczy, że ONO musi się dostowować do INNYCH. Nauczyciele - tu też czasami jest problem. Ciekawa jestem co Ciebie skłania do prywatnego gimnazjum, a co do państwowego? Odpowiedz Link
braktalentu Re: Gimnazjum prywatne czy państwowe? 09.05.07, 12:14 z racji szczególnego trybu życia moich rodziców (kontrakty zagraniczne) miałam okazji spróbować i owsa i siana. Mam za sobą polską szkołę państwową, polską szkołę społeczną, dwie państwowe szkoły zagraniczne. Jeżeli będę miała taką możliwość finansową (bo jest to rodzaj luksusu, ale przecież dla naszych dzieci chcemy tego co najlepsze) to moje dziecko będzie uczniem szkoły społecznej lub prywatnej (oczywiście sprawdzonej, bo bywają różne). Zresztą o jakości polskiego szkolnictwa państwowego najlepiej świadczy fakt, że Minister Edukacji posyła dzieci do szkoły prywatnej-))))))) Odpowiedz Link
lilianka1999 Re: Gimnazjum prywatne czy państwowe? 09.05.07, 12:25 > Zresztą o jakości polskiego szkolnictwa państwowego najlepiej świadczy fakt, że > > Minister Edukacji posyła dzieci do szkoły prywatnej-))))))) To akurat nie jest argument, bo wiadomo o kim mowa. Albo inaczej to akurat argument w druga stronę. Ja uważam, że takie szkoły są poniekąd szkołami "specjalnymi" przeznaczonymi dla "dzieci specjalnej troski". Zwykle dlatego, ze rodzice mają za duzo pieniędzy, a za mało czasu dla swoich pociech. (przykład mojej Ex jest wyjątkiem potwierdzającym regułę). dZIECKO ZYJĄCE W TAKIM A NIE INNYM KRAJU POWINNO ZNAĆ JEGO REALIA A NIE BYĆ CHOWANE POD KLOSZEM. Odpowiedz Link
babe007 Re: Gimnazjum prywatne czy państwowe? 09.05.07, 12:45 Lilianko, pozwól, że się spytam, jakie masz doświadczenie w temacie "gimnazjum" czy "szkoła" (oprócz tego, że pewne rzeczy ci się "wydają", no i uwiera pasierb w prywatnej szkole)? PS. Moje dzieci chodzą do prywatnej szkoły (jeszcze ciągle podstawowej). Jestem zdania, że DOBRA szkoła prywatna oprócz kilku minusów (czesne , i utrudnione - chociaż nie całkowicie uniemożliwione - życie towarzyskie (dzieci nie są zazwyczaj z jednego "rejonu") )ma same plusy. Odpowiedz Link
braktalentu Re: Gimnazjum prywatne czy państwowe? 09.05.07, 12:45 Lilianko, ilu znasz absolwentów szkół społecznych lub prywatnych (nie uczelni wyższych)? Jaki procent to patałachy życiowe? A jaki procent Twoich znajomych ze szkół publicznych nie radzi sobie w życiu? Tak jak wśród szkół państwowych można trafić na fajną placówkę, tak i wśród szkół niepublicznych można się wpakować w przechowalnię. Zakładam, że lady_telimena nie zamierza płacić za posłanie syna, do gównianego gimnazjum. Mówimy o przyzwoitej szkole. Wbrew temu co piszesz taka szkoła wymaga większej aktywności od rodziców niż państwowa. Odpowiedz Link
braktalentu Re: Gimnazjum prywatne czy państwowe? 09.05.07, 12:50 dZIECKO ZYJĄCE W TAKIM A NIE INNYM KRAJU > POWINNO ZNAĆ JEGO REALIA A NIE BYĆ CHOWANE POD KLOSZEM No włąśnie, a ja nie godzę się na zaserwowane mi gówno-. Biorę sprawy w swoje ręce, zakasuję rękawy i pracuję na poprawę tych "realiów" - tego nauczyli mnie w szkole-)). Odpowiedz Link
kubowa Re: Gimnazjum prywatne czy państwowe? 09.05.07, 13:14 mój Młody dopiero w 3 klasie, ale ja już intensywnie główkuję. przerażają mnie te gimnazja w ogóle. a te 'rejonowe' jeszcze bardziej. już wiem, że to na pewno będzie musiało być małe gimnazjum, gdzie Młody będzie na widoku cały czas. więc albo prywatne, albo małe, w żadnym wypadku połączone z liceum czy podstawówką. ja generalnie nie mam wygórowanej opinii na temat prywatnych szkół (sama w takiej pracowałam kilka lat), a z państwowej podstawówki, do której teraz chodzi jestem bardzo zadowolona. jednak jak już stworzyli te zwierzyńce, czyli gimnazja, to na ten okres jak najchętniej ulokuję młodego pod kloszem. liceum już wybierze sobie sam. Odpowiedz Link
e_r_i_n Re: Gimnazjum prywatne czy państwowe? 09.05.07, 13:41 lilianka1999 napisała: > Ja uważam, że takie szkoły są poniekąd szkołami "specjalnymi" przeznaczonymi > dla "dzieci specjalnej troski". Zwykle dlatego, ze rodzice mają za duzo > pieniędzy, a za mało czasu dla swoich pociech. Albo po prostu rodzice pracują normalnie (czytaj 8 godzin dziennie) i chcą, żeby dziecko mialo po lekcjach (w pierwszych klasach ok. 5 godzin) dobrą opieke, a nie było wrzucone do swietlicy z dziecmi kilka lat starszymi. > dZIECKO ZYJĄCE W TAKIM A NIE INNYM KRAJU POWINNO ZNAĆ JEGO REALIA A NIE BYĆ > CHOWANE POD KLOSZEM. Tzn. wracać w wieku 7 lat z kluczem na szyi i czekać na powrót rodziców z pracy? Odpowiedz Link
e_r_i_n Re: Gimnazjum prywatne czy państwowe? 09.05.07, 13:41 lilianka1999 napisała: > Ja uważam, że takie szkoły są poniekąd szkołami "specjalnymi" przeznaczonymi > dla "dzieci specjalnej troski". Zwykle dlatego, ze rodzice mają za duzo > pieniędzy, a za mało czasu dla swoich pociech. Albo po prostu rodzice pracują normalnie (czytaj 8 godzin dziennie) i chcą, żeby dziecko mialo po lekcjach (w pierwszych klasach ok. 5 godzin) dobrą opieke, a nie było wrzucone do swietlicy z dziecmi kilka lat starszymi. > dZIECKO ZYJĄCE W TAKIM A NIE INNYM KRAJU POWINNO ZNAĆ JEGO REALIA A NIE BYĆ > CHOWANE POD KLOSZEM. Tzn. wracać w wieku 7 lat z kluczem na szyi i czekać na powrót rodziców z pracy? Odpowiedz Link
agamagda Re: Gimnazjum prywatne czy państwowe? 09.05.07, 13:52 Prywatna szkoła to nie fanaberia, ani luksus. Często tak jak pisze erin to lepsze rozwiazanie, niz klucz na szyji. A co do "szkół" specjalnych... za chiny nie kumam o co Ci chodzi??? O to, że nasze dzieci są debilami? Odpowiedz Link
babe007 Re: Gimnazjum prywatne czy państwowe? 09.05.07, 13:55 Zapewne . Aaaa, i pewnie dlatego na ogólnopolskich sprawdzianach uczniowie szkół prywatnych wypadają lepiej (średnio) niż większości szkół państwowych. Odpowiedz Link
zielnaa Re: Gimnazjum prywatne czy państwowe? 09.05.07, 12:30 miałam niedawno taką zagwozdkę. od poczatku uważałam, że nie ma potrzeby posyłania syna do prywatnego (a raczej społecznego) gimnazjum, skoro w szkole w jego rejonie jest klasa zgoda z jego uzdolnieniami i oczekiwaniami. i... wielka porażka. okazało się, ze akurat w tym roku ta klasa stała się klasą "zrzutów" - totalnych olewaczy (średnia 1,8 na semestr nie była niczym wyjatkowym). sama wychowawczyi zasugerowała, zebym przeniosła gdzieś syna już od drugiego półrocza, bo on ze swoimi uzdolnieniami najzwyczajniej w świecie się marnuje. zaczęłam więc szukać - sporym utrudnieniem (mimo zamieszkiwania w grodzie stołecznym) był fakt, ze syn w nowej szkole uparł się pozostać przy takim samym układzie języków - czyli podstawowy angielski, dodatkowy francuski. po zorientowaniu się na rynku okazało się, że pozostały nam do wyboru tylko dwie szkoły społeczne - na bardzo dobrym poziomie, o czesnym nie spędzającym snu z powiek, ale... kiepskich warunkach lokalowych, bez własnych boisk, dość oddalone od naszego domu i niestety, z kiepskim dojazdem etc. pozostaliśmy więc przy państwowym i zmienilismy język dodatkowy i syn chwali sobie zmianę. plusy państwowego: nadal blisko domu, dobrze wyposażona szkoła, koledzy z niedalekiego sąsiedztwa, dobry poziom jego klasy - dzieciaki wzajemnie się mobilizują (chociaż teraz na wiosnę trochę sobie odpuścili ), klasa nie jest nadmiernie przeładowana. myślę, że trudno doradzić wam coś w ciemno. ułóż listę ważnych rzeczy i sprawdź, która ze szkół je oferuje. pozdr. a. Odpowiedz Link
chalsia Re: Gimnazjum prywatne czy państwowe? 09.05.07, 13:18 a mnie razi i bawi postawa Lilianki in general - bowiem składa się li tylko z uprzedzeń. Chalsia Odpowiedz Link
pelagaa Re: Gimnazjum prywatne czy państwowe? 09.05.07, 13:31 Chalsiu postawa lilianki wynika z tego, ze pewnie jej chlop zacznie oplacac prywatne gimnazjum swojego syna z poprzedniego malzenstwa. Wynika tylko i wylacznie z niecheci do ex, pasierbow i przeszlosci meza. Z zalu nad zyciem, w ktorym nie jest tak, jakby sie chcialo, niby na wlasna "prosbe", ale jednak... Jak dziecko lilianki dorosnie ten wybor bedzie rownie ciezki dla niej, jak dla kazdej mamy podstawowkowicza. A i uprzedzenia mina, wtedy tez bedzie mozna przeczytac, ze dla lilianki studia dzienne to fanaberia i pasierby do pracy isc powinny i sobie same wszystko sfinansowac. Odpowiedz Link
braktalentu Chalsiu, 09.05.07, 13:34 Nie wszyscy są zdolni do podjęcia wysiłku (intelektualnego- poznania. Mnie ta postawa nie razi i nie bawi. MNIE TO POWAŻNIE NIEPOKOI- Absolwenci szkół prywatnych to snoby z pod klosza - choć żadnego nie znam. Nie znam też żadnego "czarnucha", "mośka", "cygana" i "pedała"... Mam nadzieję, że przesadzam i jestem przewrażliwiona, ale to bolesne piętno histori naszej części świata. Odpowiedz Link
dyderko Re: Gimnazjum prywatne czy państwowe? 09.05.07, 13:42 Lilianka ma czasami rację, pewne rzeczy w jej domu są chore i ma prawo czuć się nieco oszukana. Jednak ona swoją złość wyładowuje na niewinnej (a przynajmniej jedynie wykorzystującej daną jej możliwość) exi męża, no i ich dzieciach (też nie żyjących jej na złość). Nie widzi że to mąż powinien być obiektem ewentualnej złości, a najlepiej partnerem rozmowy ustalającej podstawy ich wspólnego życia, zwłaszcza finanse. Z drugiej strony mam takie wrażenie że Lilianka ma osobowość mgły – ja taka lekka i delikatna, nie będę zawadzać, można mnie nie zauważać ale jak nadejdę to zniknie wszystko. Tak mi to z jej postów (jeszcze na starym forum) wynikało. Ze ona zgadzała się na każdy układ byle by być z nim. Teraz jak już są razem to powoli ale systematycznie wymusza coraz głębsze i poważniejsze zmiany. Szczerze mówiąc totakże nie dziwię się jej mężowi ze działa metodą „załatwiam co chcę, bez jakichkolwiek dyskusji” bo i tak się chyba nie dogada. Odpowiedz Link
dyderko Wybacz Lilianko 09.05.07, 13:45 Nie chciałam być niegrzeczna ale Twoja osobowość, sama widzisz wzbudza pewne emocje, a przynajmniej chęć dyskusji. Odpowiedz Link
agamagda Re: Gimnazjum prywatne czy państwowe? 09.05.07, 13:57 Z drugiej strony mam takie wrażenie że Lilianka ma osobowość mgły – ja taka lekka i delikatna, nie będę zawadzać, można mnie nie zauważać ale jak nadejdę to zniknie wszystko. Tak mi to z jej postów (jeszcze na starym forum) wynikało. Ze ona zgadzała się na każdy układ byle by być z nim. Teraz jak już są razem to powoli ale systematycznie wymusza coraz głębsze i poważniejsze zmiany. Szczerze mówiąc totakże nie dziwię się jej mężowi ze działa metodą „załatwiam co chcę, bez jakichkolwiek dyskusji” bo i tak się chyba nie dogada Świetnie to ujęłaś)) Pobawię sie we wróżkę Waldemare i dodam, że choć zgadzam się, ze Ex i "jej" dzieci (no, bo przecież mąż Lilianki nie w tej sprawie nie zrobił, nie koniecznie są dobrymi adresatami żalów, to przy sposobie działania Lilianki to oni poniosą konsekwencje. Bo Lilianka choć wiodka i słodka, z żelazna konsekwencją prowadzi ku swojemu Odpowiedz Link
iar-kielce wyniki - gimnazja 25.05.07, 10:34 Wyniki z egzaminu gimnazjalnego - gimnazjów za okres 2006-2002 www.iar.pl >> Wyniki z egzaminu >> Gimnazja Odpowiedz Link
natasza39 Ja gimnazjum mam za sobą, ale.... 09.05.07, 14:08 właśnie jako, że mam ten koszmar za soba mogę służyć radą. Nie odpowiem ściśle czy prywatne, czy państwowe, ale jeśli chodzi o twór zwany "gimnazjum", to najważniejsze, aby w nim była dyscyplina i rygor. Nie żartuję! Gimnazjaliści to najbardziej rozbrykany okres w życiu dzieci. Mozna w tym okresie zmarnowac największe zdolności dziecka. Napewno fatalnym pomysłem są gimnazja-molochy, gdzie chodzi tysiące dzieci. Gdzie jest zbieranina z tzw. podejrzanych rejonów. Moje dziecko miało nieszczęście chodzić do takiego gimnazjum. Połowa dzieci w klasie pochodziła z rodzin patologicznych (taka to juz była dzielnica). Choc na poczatku nie byłam uprzedzona do dzieci, bo co one winne, to to co póxniej wyprawiali na lekcjach przechodziło ludzkie pojęcie. Doszło do tego, że podpalili księdzu sutannę na lekcji religii. Mówię Wam- koszmar. Oczywiście trzech zdegenerowanych uczniów wystarczyło, żeby rozwalić każdą lekcję. Tak, że nawet jak reszta dzieci chciała się uczyć i tak nie mogła. A nauczyciele jacy są wszyscy wiedzą... Oni się boją po prostu takich rozrabiaków. A więc przede wszystkim zorientować się, czy w danym gimnazjum nie chodzi tzw. "element". A jeśli chodzi, czy dyrektor nie układa klas w ten sposób, że robi tzw. ogólne (dla tych z rejonu) i profilowane (dla tych z naboru). JA wiem, że to może wydać się Wam niesprawiedliwe, ale trudno. Jesli z powodu paru uczniów - marginesów ma cierpieć to chyba lepiej "marginesy" zebrać w kupę i uczyc czytania i pisania po spożyciu środków uspokajających. Bardzo dobre są, wbrew temu co ktoś napisał, gimnazja przy liceach. Uczniowie z gimnazjów biorą przykład z poważniejszej młodzieży i są spokojniejsi. Generalnie w gimnazjum potrzebny jest, podkreślam, nie wysoki poziom nauczania, indywidulane podejścia i zajęcia dodatkowe tylko DYSCYPLINA. Dodatkowe zajecia można dziecku zorganizować po szkole. Wysoki poziom, z przedmiotu, który akurat nie lezy dziecku może go tylko pognębić, a indywidulane podejście wychowa człowieczka, który będzie bezbronny wobec dorosłego świata, bo na studiach nikt z nim nie będzie się cackać. W liceum też nie cackają się z nimfami wrażliwymi. I naprawdę zachęcam do starej dobrej dyscypliny. W wieku lat od 13 do 16, kiedy hormony buzują i wypływają wszystkimi otworami, to przede wszystkim jest potrzebne. Odpowiedz Link
lady_telimena Re: Ja gimnazjum mam za sobą, ale.... 10.05.07, 17:13 My mamy 2 spotkania w przyszłym tygodniu. Odpowiedz Link
iar-kielce wyniki gimnazjów 2006-2002 25.05.07, 10:36 Wyniki z egzaminu gimnazjalnego - gimnazjów za okres 2006-2002 www.iar.pl >> Wyniki z egzaminu >> Gimnazja Odpowiedz Link
lilianka1999 Re: wyniki gimnazjów 2006-2002 25.05.07, 13:29 Przejrzałam raport. Exia wcale nie wysyłą pasierbów do najlepszej szkoły - chyba że tylko do najdroższej, żeby zawyżyć koszty. Odpowiedz Link