10.06.07, 23:14
wiesz, Ty chyba nigdy sie nie zastanawiasz co piszesz, przychodza tu ludzie z
różnym bagażem doświadczeń, a jedyne co potrafisz to obrzucić błotem. Przyszło
Ci kiedyś na myśl, że pisze tu ktoś załamany i struty życiem codziennym, chce
wsparcia a natrafia na Twój jad ?
Obserwuj wątek
    • der1974 Re: do aron95 10.06.07, 23:18
      To załamanie i strucie kiedyś przechodzi. Wtedy pozostaje tylko patrzeć bez
      emocji na przeszłość. Kubeł zimnej wody jeszcze nikomu nie zaszkodził o czym
      się przekonasz w przyszłości.
      • inus30 Re: do aron95 10.06.07, 23:35
        z pewnością, ale i tak myślę że aby łatwiej było patrzeć w przyszłość i pożegnać
        przeszłość czasem pomaga czyjeś dobre słowo. Pomimo wystarczającej ilości
        przyjaciół w życiu realnym i wsparcia z ich strony czułam potrzebę napisania
        tutaj właśnie żeby podyskutować o tym co mnie gnębi z ludźmi o podobnych
        doświadczeniach. Uderzyło mnie chamstwo i obcesowość arona, jak się wczytałam w
        kilka wątków, nie był to przejaw konkretnie do mnie, to jak widzę sposób
        bycia... a teraz spodziewam się linczu ze strony osób zaprzyjaźnionych...wink
        • crazyrabbit Re: do aron95 10.06.07, 23:38
          Zaprzyjaźnionych???????????????????????

          buchachacha
          • inus30 Re: do aron95 10.06.07, 23:48
            myślę, że znalazłoby się tu kilku zwolenników tej osoby...jak w życiu, czasem
            ktoś za kimś pójdzie nie dla głoszonych idei, ale dla hałasu jaki przywódca czyni...
            • tricolour Niekoniecznie zwolenników ma Aron... 10.06.07, 23:56
              ... ale krytyka jest rzeczą dobrą. To dodatakowa optyka, fakt że czasem
              niechciana i nielubiana.

              To, że ktoś Cie krytykuje otwarcie i jawnie na forum przekłada sie w realu w
              docinki za Twoimi plecami.
    • crazyrabbit Re: do aron95 10.06.07, 23:31
      Droga Inus!
      Aron i tak tego nie zrozumie...
      Masz linki do mojej z nim pseudodyskusji:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=63138398&a=63308011
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=63138398&a=63373120
      Jak widzisz , zero reakcji , z resztą czego się tu moza było innego
      spodziewać...
      • aron95 Droga craizy (nie crazy) 11.06.07, 08:53

        Różnimy się tym ;
        że ja obietnic danych Tobie dotrzymuje , Ty nie .

        I jeszcze jedno ;
        Jestes ładna ale nie każdemu facetowi twój typ urody odpowiada .
        Pamiętaj czasem o tym .
        • ivone7 Re: Droga craizy (nie crazy) 11.06.07, 12:23
          tylko ciekawe co ma do tego typ urody???
          ty tak oceniasz ludzi? tylko otoczka? straaasznie powierzchowne..
          • aron95 Re: Droga craizy (nie crazy) 11.06.07, 12:55
            Było to do craizy i tylko ona to może zrozumieć .
    • aron95 Re: do inus30 11.06.07, 08:33
      posłuże się cytatem ;

      Jeżeli mi ktoś potrafi udowodnić i przekonać mnie , że niedobrze myśle lub
      działam , z radością postępowanie swe zmieniam .
      Szukam bowiem prawdy a ta nikomu nie zaszkodziła .
      Szkodzi zaś sobie ten . kto trwa w błedzie i nieświadomości . ( M.A.)


      Skoro napisałaś to znaczy że myślisz nad tym co napisalem i to mnie cieszy .
      Są ludzie którzy wymagają pocieszenia i sa tacy którzy potrzebują ( nie
      zasługują ) krytyki . Ale w jednym i drugim przypadku im więcej tu otrzymują
      popcieszenia czy krytyki tym lepiej potrafią sobie z przeciwnosciami losu
      poradzić . I jeszcze jedno ;
      Krytyka ma to do siebie że pisana łagodnie nie dociera .
      Pisana ostro dociera ale piszący jest niepopularny .
      • z_mazur Re: do inus30 11.06.07, 09:04
        aron95 napisał:

        > Są ludzie którzy wymagają pocieszenia i sa tacy którzy potrzebują ( nie
        > zasługują ) krytyki.

        Problem z tym, że masz trudności w ocenie tego czego dana osoba w danym
        momencie potrzebuje. Często "krytukujesz" w dosadny sposób (chociaż bardziej
        adekwatne byłoby określenie "obrażasz") osoby, które akurat w tym momencie mają
        trudność z przyjęciem takiej krytyki. Przypomina to trochę kopanie leżącego i
        dorabianie do tego misji.

        Szczególnie negatywnie mogą to odebrać osoby świeżo pojawiające się na tym
        forum, które moga się przez to do niego zrazić.

        Ktoś już pisał Ci o czymś takim jak empatia.
        Zastanów się jak czuje się osoba, która otwierając się tutaj przed obcymi
        ludźmi w pierwszym poście czyta "walnij się w łeb".

        > Skoro napisałaś to znaczy że myślisz nad tym co napisalem i to mnie cieszy .

        Jeśli wkurzy Cię ktoś, to też o nim myślisz przez chwilę, tylko nie wiem czy
        dla tego kogoś to powód do radości.
        • inus30 Re: do inus30 11.06.07, 09:39
          zgadzam się z Tobą całkowicie
        • aron95 Re: do inus30 11.06.07, 12:13
          Problem z tym, że masz trudności w ocenie tego czego dana osoba w danym
          > momencie potrzebuje

          Skoro pisze to wiadomo że potrzebuje pocieszenia , tylko nie zawsze to
          pocieszenie dla niej bedzie dobre .W ocenie sytuacji za bardzo sie nie różnimy
          ,tak sie składa że te osoby co ja, inni tez krytykują . Ja może troche mocniej
          ale to jedynie pozwala tym osobom szybciej odbic się od dna jesli na takowym są .
          • ivone7 Re: do inus30 11.06.07, 12:27
            niestety aronie, twoja krytyka nie obejmuje zadnych argumentow..z Toba nie ma
            dyskusji, bo poziom tej "krytyki" jest taki ze mnie nawet komentowac sie tego
            nie chce..
            przedstawiasz tutaj reprezentatywna grupe ludzi, ktorzy sa u wladzy ignorujac
            jakiekolwiek inne glosy niz swoje wlasne..
            obrazasz byleby obrazic, kopiesz byleby skopac..ponizasz...bo taki jestes..
            • aron95 Re: do inus30 11.06.07, 13:03
              ivone7 napisała:

              > niestety aronie, twoja krytyka nie obejmuje zadnych argumentow..z Toba nie ma
              > dyskusji, bo poziom tej "krytyki" jest taki ze mnie nawet komentowac sie tego
              > nie chce..

              Jakoś nie mieliśmy okazji dyskutować na argumenty . Zapewniam Cię że mi
              argumentów nie brakuje jeżeli mam swojego zdania bronić .
              Natomiast przeciwna strona nieraz mnie tu traktowała epitetami .
              Wiec nie rozumię kto tu kogo obraża i dlacezgo Ty masz się czuć obrażona za
              kogos tam ?


              > przedstawiasz tutaj reprezentatywna grupe ludzi, ktorzy sa u wladzy ignorujac
              > jakiekolwiek inne glosy niz swoje wlasne..
              > obrazasz byleby obrazic, kopiesz byleby skopac..ponizasz...bo taki jestes..
              • ivone7 Re: do inus30 11.06.07, 13:40
                bo kazdy argument aronie zbywasz..
                a obrazona czuje sie jako kobieta, po twoich tekstach czasami moze w twoim
                mniemaniu zartobliwych..
                • aron95 Re: do inus30 11.06.07, 13:54
                  I tu sie mylisz droga ivone zawsze przedstawiam kontrargument wystarczy zajżeć
                  do historii . W dyskusje sie wdawałem zwieloma paniami tu .

                  A te teksty w moim mniemaniu zartoblwe możesz przytoczyć ??
                  • ivone7 Re: do inus30 11.06.07, 14:08
                    o twoim wywodzie na temat wyzszosci kobiet 20+ nad 30+ nie wspomne, bo
                    przeszedl on do historii..
                    a pamietasz swoje teorie na temat krotszych czy mniejszych stop kobiet co wg
                    ciebie predyscynuje je do zmywania naczyn???
                    to mi utkwilo w pamieci..
                    o dawaniu sobie w leb tez nie wspomne..
                    • misbaskerwill teorie... 11.06.07, 15:20
                      > a pamietasz swoje teorie na temat krotszych czy mniejszych stop kobiet co wg
                      > ciebie predyscynuje je do zmywania naczyn???

                      To nie teoria Arona, tylko klasyka męskiego szowinizmu z czasów, gdy nie było
                      jeszcze zmywarek.

                      Gdzie teraz są ci seksistowscy erudyci?
                      Skulili się pod jarzmem feminizmu...
                      tongue_out
                      • ivone7 Re: teorie... 11.06.07, 16:03
                        misiu...tylko na tym polega wlasnie cale clou tej imprezy, ze pewnych rzeczy w
                        pewnym towarzystwie sie nie porusza...
                        i w pewnien sposob sie nie rozmawia...
                        a aron tej subtelnej roznicy nie pojmuje...
                        ty masz, ja mam pewne stereotypy w glowie utarte...
                        i choc nie wiedzialam, ze z mazur zmywania nie lubi, on pierwszy sie za to
                        chwycil ( na pamietnej imprezie w lodzi...echhhh to byly czasy...)...i on jako
                        jedyny ucial sobie krotka polemike z aronem na ten temat....
                        i nie jestem feministka jakas wojujaca, ale uwazam po prostu szacunek sie
                        nalezy...a takie szowinistyczne teksty sa z tego odarte i juzsmile)))
                        • misbaskerwill Ivone;) 11.06.07, 18:28
                          Nie będę polemizować z takimi tekstami, jak na prawdziwego macho przystałosmile.
                          I myślę, że inteligentny człowiek też nie powinien, podobnie jak z "teoriami" o
                          Żydach, masonach, gejach, cyklistach, ... (tu wpisać własny wariant)
                          Aha - o gejach dyskutowałem, wychodzi więc, że inteligentny nie jestemwink.

                          Ja chciałem zaznaczyć co innego - forum jest otwarte, różne posty mogą się
                          zdarzyć (i tak, pod względem kultury języka, to forum stanowi chlubny wyjątek).

                          A jeśli już ktoś "odważy się" napisać coś niepopularnego, a nawet niesłusznego -
                          dobrze, by to było przynajmniej oryginalne, a nie plagiatem.

                          Swoją drogą, odwaga w Internecie i życiu codziennym to dwa odrębne pojęciawink
                    • aron95 Re: do inus30 11.06.07, 16:16
                      ivone7 napisała:

                      > o twoim wywodzie na temat wyzszosci kobiet 20+ nad 30+ nie wspomne, bo
                      > przeszedl on do historii..

                      Nie zrozumiałas tego tekstu, wyrażnie pisalem że 30 + skrzywione sa przez
                      bagaż doswiadczeń jakie za soba mają .Nie chodzilo o wywyższanie kogokolwiek .
                      Zdania nie zmieniłem a wręcz się utwierdziłem w nim
                      ..
                      > a pamietasz swoje teorie na temat krotszych czy mniejszych stop kobiet co wg
                      > ciebie predyscynuje je do zmywania naczyn???
                      > to mi utkwilo w pamieci..

                      To był żart pod tekstem napisalem że to zart .

                      > o dawaniu sobie w leb tez nie wspomne..

                      No to ja wspomnę . Wszyscy jechali po piszacej a zapamięta tą przenośnie -
                      że się ma walnąć w łeb
                      • ivone7 Re: do inus30 11.06.07, 17:31
                        pomyleczka....wszyscy zapamietaja kto to napisal...
          • ivone7 Re: do inus30 11.06.07, 12:30
            i uwierz mi aronie...nie pomaga to nikomu odbic sie od dna..
            to tylko jeszcze bardziej poniza i obniza poczucie wlasnej wartosci..o godnosci
            nie wspomne
            miej to na uwadze..nie tylko w kontaktach tutaj na forum ale w zyciu realnym
            rowniez
            traktuj innych Z SZACUNKIEM
            czego zycze ci z calego serca
      • misbaskerwill ja też zacytuję... 11.06.07, 12:25

        "I nikt nie wmówi nam, że czarne jest czarne, a białe jest białe."

        Kocham te deklarację. Najważniejsze, że chłopaki słowa dotrzymują.
        • panda_zielona Re: ja też zacytuję... 11.06.07, 12:41
          > Kocham te deklarację. Najważniejsze, że chłopaki słowa dotrzymują.

          I trzymają się tego jak kleszcz na moim psie.
          • ivone7 Re: ja też zacytuję... 11.06.07, 12:48
            i nic tego zmienic nie moze...
            straaaaaszneee
            • anula36 Re: ja też zacytuję... 11.06.07, 13:40
              jeszcze sie taki nie urodzil co by wszystkim dogodzil- zwlaszcza na forum otwartym. ja tu tez zostalam juz zwyzywana od trolli i to bynajmniej nie przez w/w.
              Nie ma to jak opcja wygaszania postow neichcianych autorow.
              • aron95 Re: ja też zacytuję... 11.06.07, 16:19
                A ja jeszcze nikogo nie wyzwałem !!!!!!!!!!
                A zostałem wyzwany i autorki nie blokuję bo mnie nie wyzwały tylko tylko 4
                litery i 2 cyfry - aron95
    • pszczolkalodz a ja nie rozumiem problemu? 11.06.07, 16:30
      jestesmy na forum otwartym, kazdy jest inny, jesli mnie jakas odpowiedz nie
      pasuje, badz uwazam ja za infaltynna to odpuszczam temat, nie rozumiem tej
      dziwnej nagonki. Ta temat arona sie nie wypowiem bo nie znam chlopaka, jego
      odpowiedzi mi nie leza, nie trafiaja do mnie, wiec je omijam i tyle, TUTAJ
      powinno byc miejsce dla kazdego, dla arona tez. Jesli komus nie pasuje, to nikt
      nie jest zmuszany do bycia tutaj. Poza tym pamietam post arona, "jak kogos
      urazilem to przepraszam" , czy jakos tak, pisze z pamieci. Ja to odbieram jako
      publiczne linczowanie kogos "niewygodnego". Nie odbierzcie mnie zle bo aron nie
      jest postacia mojego "romansu" ja po prostu jego nie czytam i tyle. TROCHE LUZU
      PROSZE. FORUM JEST DLA WSZYSTKICH!!!! A wyszlo na to ze chlopak kolejny raz sie
      tlumaczy, echhh
      • ivone7 Re: a ja nie rozumiem problemu? 11.06.07, 17:40
        pszczolkalodz masz racje...
        tylko ze ja poczulam sie urazona za autorke watku...
        ale przemyslalam to co ty napisalas...masz racje..nie kazdy musi tu byc, tylko
        czasami po takich wypowiedziach nie tylko arona...odchodza z forum nowi ludzie,
        nie znajacy stylu pisania reszty, ktorzy potrzebuja pomocy i wsparcia..
        czy o to ma chodzic...???
        • tricolour A niech sobie idą... 11.06.07, 19:16
          ... gdzie pieprz rośnie jeśli takie delikatne.

          Tu, na tym forum nie ma dzieci. Są dorośli ludzie, którzy mają rodziny - znaczy
          się dojrzali, dorośli. I od takich dużych dzieci można wymagać więcej niz
          obrażania się na niewygodne pisanie. To oni tracą...

          • fankaaa Re: A niech sobie idą... 11.06.07, 19:49
            Tak się składa,że są na tym forum bardzo różni ludzie, którzy mają za sobą jedno
            (JEDNO napewno) wspólne doświadczenie. I nie wszyscy szczęśliwi (bądź nie )
            posiadacze rodzin są dojrzali, a oczekiawnie,że będą jest tyleż chwalebne co
            naiwne. Ale ludzie niedojrzali nie są do odstrzału. Raczej warto pomóc im
            dojrzeć, będą z tego same korzyści.
            Jeśli jesteś rzecznikiem forumowej wolności, to przemyśl komentarze w stylususpicious
            nie rozumiem, po co to tutaj piszesz.< Bo jakoś się to kupy nie trzyma.
            • tricolour Co się kupy nie trzyma? 11.06.07, 20:30
              Zdanie wyrwane z kontekstu to na pewno sie ani kupy, ani kontekstu nie trzyma...

              Skoro pojawiają się tutaj niedojrzali ludzie i potrzebują pomocy, to biorą tę
              pomoć z podziękowaniem, a nie wybrzydzaniem. Bo nawet największa krytyka
              oznacza, że krytykujący poświęcił swój czas i zabrał myśli, by je zapisać. W ten
              sposób pomaga, bo przedstawia swój punkt widzenia na podstawie postu, który owa
              niedojrzała osoba napisała bez świadomości zamieszczanej tam treści. Krytyczny
              komentarz pokazuje to, czego niedojrzały piszący nie zauważa.

              Za to ma się dziękować, a nie wybrzydzać, że się nie podoba.
              • fankaaa Re: Co się kupy nie trzyma? 11.06.07, 23:52
                Już wyjaśniam. Skoro forum jest otwarte i sam jesteś rzecznikiem
                względnej"wolności komentarzy", to dziwi mnie trochę Twoja uwaga, cytuję pewnie
                nie całkiem dokładnie: nie wiem, po co nam tu o tym piszesz, skoro masz z kim o
                tym porozmawiać.
                Komentarz nie był do mnie skierowany, ale myślę sobie,że gdyby był, to byłabym
                lekko zaskoczona. No bo, na Boga, większość z nas ma z kim pogadać, a mimo to,
                pisze.Ja to nawet nie tylko mam z kim, ale też zdarza mi sie gadać !!!
                Osoby o bardzo delikatnej konstrukcji nie muszą się czuć komfortowo po takim
                tekście.
                Pewnie zaraz będzie riposta,że jak wolność to wolność i Tobie też wolno i w
                ogóle to nielogiczne są te moje wywody. Spróbuj jednak wyłuskać z nich tę
                idrobinę logiki i uwierz,że nie zawsze warto mówić wszystko. Czasem jedno
                zdanie za dużo,jest tym ważnym zdaniem. Wiem z doświadczenia.
      • aron95 Re: a ja nie rozumiem problemu? 11.06.07, 20:20
        pszczolkalodz napisała:

        > jestesmy na forum otwartym, kazdy jest inny, jesli mnie jakas odpowiedz nie
        > pasuje, badz uwazam ja za infaltynna to odpuszczam temat, nie rozumiem tej
        > dziwnej nagonki. Ta temat arona sie nie wypowiem bo nie znam chlopaka, jego
        > odpowiedzi mi nie leza, nie trafiaja do mnie, wiec je omijam i tyle, TUTAJ
        > powinno byc miejsce dla kazdego, dla arona tez. Jesli komus nie pasuje, to nikt
        >
        > nie jest zmuszany do bycia tutaj. Poza tym pamietam post arona, "jak kogos
        > urazilem to przepraszam" , czy jakos tak, pisze z pamieci. Ja to odbieram jako
        > publiczne linczowanie kogos "niewygodnego". Nie odbierzcie mnie zle bo aron nie
        >
        > jest postacia mojego "romansu" ja po prostu jego nie czytam i tyle. TROCHE LUZU
        >
        > PROSZE. FORUM JEST DLA WSZYSTKICH!!!! A wyszlo na to ze chlopak kolejny raz sie
        >
        > tlumaczy, echhh




        Fajnie napisane . Ale dlaczego mnie nie czytasz ?
        • pszczolkalodz Re: a ja nie rozumiem problemu? 11.06.07, 23:16
          bo mi nie odpowiada ani twoj styl pisania, ani jezyk, ani bledy.... generalnie
          wszystko. Aron powiem wprost lubie ludzi wyrazistych, nawet kontrowersyjnych
          ale inteligentnych. Ty dla mnie taki nie jestes,co nie znaczy ze masz zniknac z
          forum badz sobie, pisz sobie itp.. Ty nie musisz czytacmoich postow ja twoich i
          tyle
          • aron95 Re: a ja nie rozumiem problemu? 11.06.07, 23:27
            Piszesz że nie czytasz ale czytasz . Nawet pamietasz co pisałem tam kiedyś .
            Może jestem mało inteligentny ale tyle odczytałem .
            No i w końcu mi odpowiedziałaś
    • inseg Re: do aron95 11.06.07, 17:44
      Widzisz bracie , nikt nie lubi cynizmu rzadko kto go rozumie.
      Mówisz szczerze co myślisz a reszta ma pretensje, że nie posłodziłeś i taka
      jest prawda indiańska howgh smile
      • z_mazur Re: do aron95 11.06.07, 17:51
        "Cynizm - postawa życiowa charakteryzująca się nieuznawaniem obowiązujących w danym środowisku praw i obyczajów, lekceważeniem przyjętych i uznanych wartości i zasad."

        A co tu do rozumienia?

        Sama sobie wytłumaczyłaś, dlaczego ktoś może być nielubiany.

        Jakbyś się poczuła gdybym do tej wypowiedzi dodał "głupia idiotko"? Howgh

        Pomiędzy cynizmem a słodzeniem jest sporo wolnej przestrzeni.
        • inseg Re: do aron95 11.06.07, 19:17
          Do rozumienia jest to ,że postawę cynika przypisuje się w stosunku do praw w
          danym środowisku ( jak sam wykopałes ze słownika) z lekcewazeniem do wartości i
          zasad które to środowisko uznaje no i okey. Czy nie można niezgadzać się z tymi
          zasadami ?I być nonkonformistą? Czy można wyznawać swoje własne wartości niż te
          ogólnie przyjęte w tym środowisku ? Czy patrzenie z innej strony jest
          powszechnie nieakceptowane i niezrozumiane ...? Nie lubimy cyników ,nie lubimy
          ich za to ,że jest to postawa ironiczna i budzi kontrowersje :widzi świat takim
          jakim jest, a nie jaki być powinien. To moja teoria i nie musisz się z nią
          zgadzać .Jesteś dzieckiem wszechswiata i też masz prawo tutaj być - znasz to...
          Zareagowałeś agresywnie stając się moim adwersarzem, a ja nie mam o to
          pretensji . Raczej zastanawiam się czy większe miało dla Ciebie znaczenie:
          "głupia" czy "idiotka" bo zapachniało paleonazmem . Mów do mnie tak jeszcze
          ... zaczyna mnie to podniecać smile Howgh
          • z_mazur Re: do aron95 11.06.07, 20:41
            Mylisz cynizm z nonkonformizmem. W cyniźmie nie ma nic chwalebnego. Cynik widzi świat przez własny pryzmat i nie musi to wcale być lepsza perspektywa niż reszty społeczności.

            Cynik musi się liczyć z tym, że społeczność może go odrzucać.

            Jeśli ktoś nie zgadza się z wartościami wyznawanymi przez środowisko nie musi w tym środowisku przebywać.

            Co do posłużenia się przeze mnie pleonazmem (bo o to chyba Ci chodzi), to było to z lekka ironiczne, żeby podkreślić absurdalność tego typu sformułowań na forum. Ja w polemice nie uciekam się do tego rodzaju "argumentów" i w mojej wypowiedzi napewno nie bylo agresji.

            Co do podniecania, to znam lepsze i skuteczniejsze metody.
          • phokara Re: do aron95 11.06.07, 21:34
            >Nie lubimy cyników ,nie lubimy
            > ich za to ,że jest to postawa ironiczna i budzi kontrowersje

            Ja uwielbiam cyników. Serio.
            To nie jest głos w dyskusji, obierający czyjąś stronę - to stwierdzenie faktu.
    • inus30 Re: do aron95 11.06.07, 19:11
      wywołałam małą wojnę jak widzę...ale muszę przyznać że dyskusja jest na poziomie.
      I doceniam ze osoba będąca tematem wątku nie schowała głowy w piasek a przyszła
      się obronić.
      • inseg Re: inus 11.06.07, 19:19
        inusia chciałabyś mieć poświęcony wątek swojej osobie ?smilePrzyszłabyś się bronić ?
        Jak byś się czuła ? Tak tylko pytammmmm Howgh
        • inus30 Re: inus 11.06.07, 19:23
          z pewna taką niesmiałością, ale oczywiście że bym przyszła.
          Napisałam przecież że doceniam fakt, że aron dołączył do tej dyskusji. I post
          był założony pod wpływem chwili, przeczytałam wczoraj wieczorem odpowiedź arona,
          kilka razy tu juz była cytowana więc nie będę juz tego powtarzać, nie miałam
          zamiaru robić na nikogo nagonki. Tylko że wczoraj mówiąc szczerze z lekka się
          wkurzyłam i stąd wątek.

          p.s. aron wypowiedział się kiedyś pod moim adresem na innym wątku i to mnie nie
          wyprowadziło z równowagi, chociaz był krytyczny smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka