piose 21.07.07, 19:55 2 TYGODNIE TEMU ZŁOŻYŁEM POZEW PO ROKU MAŁŻEŃSTWA,KTÓRE BYLO TOTALNĄ POMYŁKĄ (ŻONA NAZYWA TO GORZEJ).MAM WRAŻENIE ŻE JESTEM NAJWIĘKSZYM IDIOTĄ NA ZIEMII.CZY KTOŚ MIAŁ PODOBNE PRZEŻYCIA? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ladyhawke12 Re: 1 rok 21.07.07, 19:58 Proszę wyłącz Caps lock, to tak na początek, bo tu się nie krzyczy na siebie nawzajem. Odpowiedz Link
piose Re: 1 rok 21.07.07, 20:38 7 lat razem?poza tym żona jest obcokrajowcem i czułem że powiniennem a kiedyś kochaliśmy się... Odpowiedz Link
emde74 Re: 1 rok 21.07.07, 21:59 7 lat znajomości i po roku małżeństwa rozpad. coś nie kumam o co chodzi. piszesz, że się kochaliście. to pewnie było przed ślubem ("kiedyś"). także wracamy do punktu wyjścia: po co ślub? zresztą mało konkretów podajesz, żeby coś doradzić. może zatem spiąć się w sobie i spróbować budować "co dalej". bez rozwodu przed "co dalej". a jeśli oboje uważacie, że nie, to lepiej się rozejść. piszesz coś o histerii. skąd się wzięła? nic się nie dzieje bez przyczyny. Odpowiedz Link
nangaparbat3 2 tygodnie 21.07.07, 20:19 Kuzyn mego ojca unieważnił malżeństwo po dwóch tygodniach. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: 2 tygodnie 21.07.07, 20:34 cała rodzina sie zastanawiala. Do dzisiaj nie wiemy. Odpowiedz Link
piose Re: 2 tygodnie 21.07.07, 20:40 napad histerii?miał facet szczęście że tak szybko Odpowiedz Link
magda210682 Re: 1 rok 21.07.07, 22:59 10 lat znajomosci, 8 lat razem. Po 1,5 roku małzenstwa pozew złozyłam.We wrzesniu pierwsze rzesłuchanie 3 dni po teoretycznej 2 rocznicy słubu. Od 7 m-cy nie mieszkamy razem. Odpowiedz Link
piose Re: 1 rok 22.07.07, 08:12 też myślałaś że trudności w związku to tylko kolejny etap bycia razem?co za koszmarna pomyłka już nie wiem kto był głupszy ja czy żona?pewnie oboje byliśmy siebie warci a teraz 2 mce czekania na termin rozprawy Psychiatro wylecz się sam... Odpowiedz Link
magda210682 Re: 1 rok 22.07.07, 08:27 2 m-ce? To szybko. Ja złozyłam w marcu a pierwsza rozprawe mam we wrezsniu....Masz racje myslalam ze klopoty w małzenstwie to przeloty ktore musza sie znaleźć w naszych zwiazkach. Głupia byłam tylko dobrze ze w pore zmadrzałam. Mysle ze ty tez.... Odpowiedz Link
ann233 Re: 1 rok 25.07.07, 13:18 Widzę,że nie jestem sama.. od 1996 r. znajomość od 1999 r. związek 2005r. ślub, dziecko 2006r. wyprowadzka męża 2007 r. sprawa rozwodowa Dodam tylko,że mam 24 lata Odpowiedz Link
ania331 Re: 1 rok 25.07.07, 14:00 1 rok tzw chodzenia ze sobą 16 lat małżeństwa a od 6 miesięcy rozpacz i ból podobno będzie lepiej? Odpowiedz Link
turzyca Re: 1 rok 25.07.07, 15:28 ann... Twoj post zatrzymal mnie w miejscu. Przy tylu podobienstwach... Mam 24 lata, znajomosc od 1995, zwiazek od 1998, w 2006 koniec. Do slubu nie doszlo. Jak przeczytalam Twoj post to uswiadomilam sobie ile mialam szczescia, przeciez poszlismy juz do USC po akty urodzenia. Odpowiedz Link
ann233 Re: 1 rok 26.07.07, 13:49 Skoro do ślubu nie doszło, to co Tu porabiasz na forum Turzyca? Mój ślub to kompletna pomyłka, w ogóle nie czuję się żoną, nie zdążyłam się nią poczuć, ponieważ w trakcie małżeństwa czułam się samotna i byłam sama wiecznie.. Odpowiedz Link
jp66 1,5 roku 25.07.07, 15:08 "chodzenia" 14 lat małżeństwa, od prawie 2 lat sprawa rozwodowa. Odpowiedz Link
maarcjanna Re: 1,5 roku 25.07.07, 16:18 20 lat znajomości, 17 lat razem, 14 lat w małżeństwie, prawie 5 miesięcy po rozwodzie Odpowiedz Link
soniaaa Re: 1 rok 25.07.07, 18:50 Rozstalismy sie po 17 latach malzenstwa, rozwod jakies pol roku pozniej. Czasami mysle, ze to byl tylko sen. Ale rozwod po roku czy nawet po dwoch tygodniach to jednak dla mnie abstrakcja... Odpowiedz Link
sylwiamich Re: 1 rok 25.07.07, 19:06 Super mieli...ja tez powinnam to zrobić wczesniej.Ile lat zaoszczędzonych? Odpowiedz Link
soniaaa Re: 1 rok 25.07.07, 19:11 Zaoszczedzonych na co? Sorki, ale ja mimo wszystko nie uwazam rozwodu za sukces. Raczej za porazke. Odpowiedz Link
sylwiamich Re: 1 rok 25.07.07, 19:41 Małżeństwo musiało stać się porażką skoro się rozeszłaś z mężem...rozwód to tylko konsekwencja porażki.JUa powinnam się rozwieść wiele lat wcześniej...szkoda mi tych lat....latr życia z poczuciem porażki Odpowiedz Link
soniaaa Re: 1 rok 25.07.07, 19:52 Nie MUSIALO stac sie porazka. STALO sie, a to zupelnie cos innego... Odpowiedz Link
maza15 Re: 1 rok 25.07.07, 20:37 18 lat małżeństwa, 20lat razem... Zastanawiam się,czy po roku boli tak samo mocno itak samo długo jak po 20latach... Odpowiedz Link
soniaaa Re: 1 rok 26.07.07, 13:55 Nie, nie boli tak samo mocno. Choc to moze kwestia odpornosci, ktora ciagle zdobywamy Odpowiedz Link
a.niech.to Re: 1 rok 26.07.07, 14:20 soniaaa napisała: > Nie, nie boli tak samo mocno. A skąd to można wiedzieć? Im dłużej, tym silniejsze uzależnienia, ale i tego nie byłabym taka pewna. Odpowiedz Link
soniaaa Re: 1 rok 26.07.07, 14:38 Bo sprawdzilam na sobie. Z tym, ze jak napisalam, byc moze za drugim razem bylam juz bardziej uodporniona na ciosy od zycia. Odpowiedz Link
lilyrush Re: 1 rok 26.07.07, 13:56 sylwiamich napisała: > Małżeństwo musiało stać się porażką skoro się rozeszłaś z mężem...rozwód to > tylko konsekwencja porażki.JUa powinnam się rozwieść wiele lat > wcześniej...szkoda mi tych lat....latr życia z poczuciem porażki To bardzo zależy od powodu rozowu i od tego, która storna to pisze. Sylwia- miałas jak ja- to Ty odeszłaś, wiec neizależnie od wszytkiego nasz bl jest mniejszy. To nie nas ktoś oszykał i porzucił, amy go kochałyśmy Ja tez mam ogromne poczycie porażki i teraz, kiedy jest mi dobrze zdarza mi sie załowac tych 5 w sumie zmarnowanych lat. Z drugiej strony, gdyb nie one to ja nei byłabym teraz ta "mną" i nie miałabym najcudowneijszego dziecka pod słońcem. Czasami ne chce mis ie wierzyc w jaki sposób mi z moim mezem wyszło TAKIE dziecko.... Odpowiedz Link
custom_babe Re: 1 rok 26.07.07, 15:08 lilyrush napisała: > Z drugiej strony, gdyb nie one to ja > nei byłabym teraz ta "mną" i nie miałabym najcudowneijszego dziecka pod > słońcem. Czasami ne chce mis ie wierzyc w jaki sposób mi z moim mezem wyszło > TAKIE dziecko.... No to mamy coś wspólnego! Jak patrzę na męża, to jestem mu wdzięczna, że oddał synowi na własność wszystkie swoje najlepsze geny...i nie zostawił nic dla siebie Odpowiedz Link