05.08.07, 21:52
powiedzcie mi ludzie bo chyba nie rozumiem tego swiata,jak mozna zyc z kims 6
lat i przez caly ten czas zdradzac z kim popadnie.Moge napisac mialam meza i
mialo byc tak pieknie, jak mozna sie przez tyle lat ukrywac udawac kogos
innego,to jest seksoholik, erotoman, caly czas mial takie cos ze kazda
napotkana kobieta w sklepie i tp chciala sie z nim przespac, z nim umowic i
td chyba za duzo naogladal sie sie rozowej landrynki,teraz zniknal teraz
tylko rozwod...musze to przezyc,jest zajebiscie ciezko,po co sie zenil ze
mna, tyle kasy wyludzil ode mnie...
Obserwuj wątek
    • jasminowo Re: zdradzona 05.08.07, 21:59
      Jeżeli jest faktycznie seksoholikiem to jest po prostu chory, tak jak
      alkoholik, co oczywiście nie zwalnia go z odpowiedzialności. Niestety jest
      rzesza ludzi, którzy się usprawiedliwiają uzależnieniem od seksu aby odciążyć
      się i zrzucić na uzależnienie to, że sami chcą tak postępować. To nie ja - to
      choroba - świetna wymówka. Jakkolwiek jest w jego wypadku, Tobie skopał kilka
      ostatnich lat. Koszmarne doświadczenie. Mam tylko nadzieję, że nie spowoduje,
      że w kazdym facecie będziesz widziała seksoholika. Trzymaj się! Wierzę, że
      powoli poukładasz swój świat od nowa. Trzymam kciuki!
      • ewelka01 Re: zdradzona 05.08.07, 22:20
        tego potrzebowalam, narmalnej osoby ktora zrozumie i pocieszy powie pare
        normalnych slow, bo ludzie roznie na to reaguja,wiem ze mialam klapki na oczach
        ale czasu nie cofne,depresja, zalamanie,mysli samobojcze,duzo mniejsze, jak to
        wszystko udowodnic w sadzie,to jaki on jest czy dam rade...
        • a.niech.to Re: zdradzona 06.08.07, 08:10
          ewelka01 napisała:

          > jak to
          > wszystko udowodnic w sadzie,to jaki on jest czy dam rade...
          A jest Ci to koniecznie potrzebne?
          • alexolo Re: zdradzona 06.08.07, 08:30
            jeśli byłas zdradzana i oklamywana.. jesli ..twój maż czynil ze swego
            postepowania pozywke dla swych żądzy nie bacząc na ciebie anie na
            malżeństwo.mimo świadomosci problemu nic nie robił ze swoim
            uzaleznieniem...a moż e wręcz oskarzał ciebie o brak tolerancji i
            zazdrość.... ja bym ta sprawe w śadzie poruszyła...
            tyle tylko ż e musisz mieć dowody...bo to powazna sprawa..i moż e być
            przyczyna rozpadu małżeństwa z jego winy...ale to trzeba udowodnić
    • lilyrush Re: zdradzona 06.08.07, 10:21
      To choidz o seks czy o kase?
      a seks z Tobą istniał w waszym małzeństwie?
      życie pokazuje, ze najcześciej o seksoholizm oskarżaja partnerzy, którzy seks
      unikali jak ognia i potrzeby drugiej strony zupełnie ih nie interesowały.
      Jak często is ekochaliscie? moze on Cie zdradza, bo nie mógł sie przez miesiac
      doprosic własnej żony?
      No i ten tekst o wyłudzaniu kasy....
      • ewelka01 Re: zdradzona 06.08.07, 21:29
        nie wiem ile czlowiek potrzebuje sexu ale on to mogl robic godzinami
        i pare razy dziennie tylko nie bylo jak bo ja pracowalam a on nie bo
        wiecznie byl biedny ze nie moze znalezc pracy,rozwodu bez orzekania
        winy mu nie dam, chociaz by mialo to trwac nie wiem ile, to jest
        duzo opowiadania,czy ktos mial kiedys do czynienia z mitomania to
        niech napisze
        • lilyrush Re: zdradzona 06.08.07, 21:31
          Hmm..jakbym miała odpowiedniego faceta i warunki to pewnie tez zostałbym uznana
          za seksoholiczkę...
          • ewelka01 Re: zdradzona 06.08.07, 21:39
            najedzony nigdy glodnego nie zrozumie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka