Dodaj do ulubionych

Piractwo - norma?????

11.08.07, 09:27
Wczoraj Agusia sobie przypomniała, że jej tata CHCE, żebym mu przegrała gry edukacyjne dla jego dzieci, będących w podobnym wieku co Agusia. Wytłumaczyłam Agusi, że to jest kradzież, i że tego nie zrobię.
Teraz się zastanawiam, czy piractwo i przegrywanie płyt to norma? (wszystkie gry i filmy mamy oryginalne, eks przecież to widzi).
Dla eksa jest to oczywiste i naturalne, że mu przegram, i nie widzi żadnego problemu - a żeby było śmieszniej, pracuje w dużej firmie komputerowej, robiącej oprogramowania dla firm.....

Więc - czy piractwo to norma i ja przesadzam? Przegralibyście płytki?
Obserwuj wątek
    • maarcjanna Re: Piractwo - norma????? 11.08.07, 09:34
      ja bym nie przegrała..... też mam wyłącznie oryginały, przegrywam wyłącznie
      płyty CD z muzyką, dla siebie, żeby nie niszczyć oryginałów... no ale ja podobno
      nienormalna jestem...
    • z_mazur Re: Piractwo - norma????? 11.08.07, 09:44
      Był tu parę tygodni temu spory wątek w którym była dyskusja na temat piractwa.

      Moje zdanie w tej kwestii nie jest jednoznaczne.

      W sumie to, to jest jakby nie patrzeć rodzeństwo, więc dosyć naturalne wydaje mi się korzystanie przez nie z tego samego oprogramowania, bez koniecznośki kupowania kolejnego egzemplarza. Istotne dla mnie byłoby to, jak wygląda licencja tego oprogramowania. Czy jest ograniczona do konkretnego komputera? Wtedy każde zainstalowanie tego oprogramowania na innym komputerze jest już przestępstwem. Jeśli tego zastrzeżenia w licencji nie ma, jak dla mnie udostępnienie zakupionego oprogramowania rodzeństwu trudno uznać za przestępstwo.
      • kruszynka301 Re: Piractwo - norma????? 11.08.07, 09:50
        > W sumie to, to jest jakby nie patrzeć rodzeństwo, więc dosyć naturalne wydaje m
        > i się korzystanie przez nie z tego samego oprogramowania, bez koniecznośki kupo
        > wania kolejnego egzemplarza.

        Z_mazurze, to jest rodzeństwo przyrodnie, czyli dzieci eksa, nie moje - dla mnie to zupełnie obca rodzina.
        • z_mazur Re: Piractwo - norma????? 11.08.07, 10:02
          Kruszynko ja wiem o tym

          Ale dla Twojej córki przyrodnie rodzeństwo to bardzo bliska rodzina.
          Właścicielem płytki jesteś Ty czy Twoja córka?
    • z_mazur A tu link do tej dyskusji. 11.08.07, 09:50
      Pewnie miałaś wtedy inne sprawy na głowie kruszynko wink

      A dyskusja jak zwykle na tym forum była dosyć ciekawa. Dotyczyła bardziej muzyki i filmów niż oprogramowania:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=62412600&a=62412600
      • kruszynka301 Re: A tu link do tej dyskusji. 11.08.07, 12:08
        Dziękuję za link, faktycznie, przeoczyłamwink.
        Ale widzę, że i tak każdy pozostał przy swoim zdaniu, nikt nikogo nie przekonałwink.

        Ja jednak nie zamierzam przegrywać płytki eksowi, chociaż faktycznie, gry należą do córeczki, dostała je na gwiazdkę.

        Czy jednak nie widzisz żadnej róznicy w tym, że ktoś kupuje gry za 40-100 zł, a inny bez skrupułów żąda przegrania?

        Czy jeśli 7-letnia Agusia zamiast Barbie zażyczyła sobie gry edukacyjnej za podobną kwotę, to czy nie uzna nas za frajerów, kiedy będzie widzieć, że inni dostają te płytki za darmo??? Przecież mogła mieć i Barbie, i grę ściągniętą z netu......

        No i jeszcze jedno... Do gry niezbędna jest instrukcja - czy ją też powinnam bez słowa skopiować i podać eksowi?wink.

        Powiem szczerze, że ja bym się wstydziła prosić znajomego o przegranie płytki, a co dopiero eksawink)).
        • tricolour A jakże! 11.08.07, 12:15
          Jak coś robić, to porządnie - do kopii płyty powinnaś dołączyć kopię instrukcji.
          Powinnas także wydrukować okładkę do traya oraz okrągłą naklejkę na samą płytę.

          Piszę to zupełnie serio, bo mnie wkurzają łyse płyty obazgrolone ręcznie.
          • kruszynka301 Re: A jakże! 11.08.07, 12:35
            tricolour napisał:

            > Jak coś robić, to porządnie - do kopii płyty powinnaś dołączyć kopię instrukcji
            > .
            > Powinnas także wydrukować okładkę do traya oraz okrągłą naklejkę na samą płytę.
            >
            > Piszę to zupełnie serio, bo mnie wkurzają łyse płyty obazgrolone ręcznie.

            O cholera, mam tylko taką nagrywarkę, która drukuje płytki na czarno-biało. Czy myślisz, że to będzie duży afront, jeśli zrobię eksowi taką brzydką, niekolorową płytkę???
            Pewnie i tak powie, że jestem wredną eks, i się mszczęwink))).

            W sumie to powinnam sobie zachować kopię, a dzieciom eksa sprezentować oryginalną płytkę z oryginalną instrukcją. Wtedy by wiedzieli, że nie chowam urazywink)).
            • tricolour Nie zapomnij też o prenumeracie... 11.08.07, 12:43
              ... kolejnych edycji - oprogramowanie powinno byc uaktualniane.

              Ta nasza śmieszna dyskusja jest dowodem wprost, że własne rzecy musza byc WŁASNE.
        • z_mazur Re: A tu link do tej dyskusji. 11.08.07, 12:19
          Tamta dyskusja dotyczyła bardziej filmów i muzyki.
          Dla mnie z oprogramowaniem jest trochę inna sytuacja, bo ono w licencji bardzo często jest ograniczone tylko do jedego stanowiska, albo tylko do komputera, którego właścicielem jest posiadacz oprogramowania i licencji do niego.
          • kruszynka301 Re: A tu link do tej dyskusji. 11.08.07, 12:38
            no właśnie, tutaj jest ograniczenie. Tym bardziej, że kupno płytki dla dzieci to nie są aż tak duże pieniądze.
            Gdyby były większe, to pewnie gra byłaby lepiej zabezpieczona - ostatnio kupiliśmy automapę, która jest przypisana ściśle do jednego urządzeniawink.
            • z_mazur Re: A tu link do tej dyskusji. 11.08.07, 12:48
              Dlatego jeśli chodzi o oprogramowanie moje stanowisko jest dokładnie takie jak stanowią zapisy licencji na użytkowanie tego oprogramowania.

              W przypadku muzyki i filmów swoje zdanie wyraziłem w tamtym wątku.
              • tricolour Rozumiem, że w przypadku muzyki i filmów... 11.08.07, 12:50
                ... jeśli na okładce płyty lub na początku filmu pojawią się stosowne zapisy
                licencyjne, to akceptujesz te zapisy.

                Czy dobrze zrozumiałem?
                • z_mazur Re: Rozumiem, że w przypadku muzyki i filmów... 11.08.07, 13:07
                  Tak oczywiście, chodzi Ci o jakiś konkretny zapis?
                  • tricolour Nie, nie chodzi mi jakis konkretny zapis... 11.08.07, 13:13
                    ... ale o samą zasadę. Uważam za uczciwe, że jeśli na okładce lub wręcz w
                    czołówce filmu umieszczono wyciąg z licencji (tak właśnie jest) to należy sie
                    zastowować do tych zapisów.

                    Problem w tym, że w filmach z netu (bardzo często) oraz w muzyce (zawsze) nie ma
                    takich zapisów. Początki filmów są obcięte, a na płycie muzycznej nie ma
                    przecież głosu lektora czytającego licencję. Co wtedy?

                    Czy interesuje Cię źródło pochodzenia?
                    • z_mazur Re: Nie, nie chodzi mi jakis konkretny zapis... 11.08.07, 13:52
                      Szczerze mówiąc nie interesuje mnie.

                      Widzisz chyba różnimy się w podejściu do sedna problemu.

                      Ja nie relatywizuję i nie mówię, że robię tak bo wszyscy tak robią.

                      Ja robię tak ponieważ uważam to za słuszne i nawet nie mam specjalnych dylematów moralnych w świetle istniejącego prawa, bo ono odnośnie rozpowszechaniania twórczości intelektualnej niespecjalnie sobie radzi.

                      W mojej ocenie (być może mylnej) działalność moja i innych mnie podobnych ludzi doprowadziły do sytuacji, że polska płyta w sklepie jest tańsza w tej chwili niż była 5 lat temu. Podobnie jest z grami komputerowymi. Teraz dobrą nową grę komputerową można kupić w sklepie w cenie znacznie niższej niż 5 lat temu.

                      Rynek zarówno muzyczny, jak i multimedialny wcale nie przeżył z tego powodu załamania. Wręcz przeciwnie w Polsce dopiero teraz odżywa po chudych latach, które miały miejsce po opanowaniu go przez duże koncerny medialne.

                      Artyści nie poumierali z głodu, firmy softwerowe również.

                      Oczywiście masz prawo do oceny tego zachowania, nawet jednoznacznej. Ja mam prawo do swojej. I chyba przy nich zostaniemy.
                      • tricolour "Szczerze mówiąc nie interesuje mnie"... 11.08.07, 13:56
                        ... i to mnie zadowala, żadnych ocen nie będzie i możemy kończyć spór.

                        Bo jest mi bliżej do kogoś, kto nawet narusza granice, ale jest tego świadom i
                        godzi się z (potencjalnymi) konsekwencjami niż do kogoś, któ tłumaczy się "bo
                        wszyscy tak robią".
                • z_mazur Re: Rozumiem, że w przypadku muzyki i filmów... 11.08.07, 13:09
                  Nie rozpowszechniam czerpiąc z tego korzyści.
                  Jedynie udostępniam swoim znajomym do czego mam prawo.
                  • tricolour Uważam, że jest inaczej... 11.08.07, 13:17
                    ... uważam, że udostepniasz płyty znajomym wcale nie zastanawiając się czy do
                    tego masz prawo. Uważam, że sam sobie to prawo nadajesz bez studiowania zapisów
                    licencyjnych każdej płyty, bo o to czasem trudno.

                    Uważam, że po to udostępniasz płyty znajomym, bo sam chcesz czerpać korzyść w
                    postaci korzystania z ich płyt.

                    Mogę się mylić.
                  • tricolour I jeszcze jedno... 11.08.07, 13:34
                    ... uważam, że kupując płytę nie łamię warunków licencji jeśli ten egzemplarz
                    komus pożyczam, bo jeśli komus pożyczę, to sam nie mam.

                    Uważam za sprzeczne z prawem (chyba, że wyraźnie napisano inaczej) kopiowanie,
                    bo celem kopiowania jest posiadanie bez zakupu.
    • tricolour Kwestia sumienia... 11.08.07, 11:43
      ... i to sumienia często zależnego od portfela. Także ogólnych zasad życiowych.

      Jeśli ktos zeche skopiować, to choćby wołami było napisane, że nie wolno, to
      znajdzie wyjście, że w tym jego szczególnym przypadku wolno.

      Jeśli ktoś ma zasadę "moje-->nie rusz" oraz "jak coś chcesz mieć własnego, to
      sobie kup" - to pójdzie do sklepu i kupi zamiast prosić o kopię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka