bredzenie

13.08.07, 22:33
e może i bredzę... w końcu już późno wink, było nie było więcej
solidarności babskiej by nam się przydało smile
    • ewelka01 Re: bredzenie 13.08.07, 22:36
      no, ja mysle ze solidarnosc jest........
    • sbelatka Re: bredzenie 13.08.07, 22:52
      że niby co?

      nie wchodzić mamy w związki cudze i nie odbijac mężów innym żonom?
      taki ogolnoludzki trynd?

      no nie wiem...
      bo własnie sie rozglądam po okolicznych zanjomych małżeństwach i sie
      zastanawiam którego by tu wyrwać...

      a Ty mi tu chcesz popsuc zabawę...
      • alexolo solidarnośc a w jakiej sprawie? 14.08.07, 00:26
    • nangaparbat3 babska solidarność 13.08.07, 23:13
      a tak sobie przypomniałam...
      16 lat temu (i miesiąc) polozyli mnie na patologii ciazy, bo bylo juz 10 dni po
      terminie, i nic.
      Szpital był w stanie nadawania sie do natychmiastowego zamkniecia.
      Dostałam bawełniana koszulke i szlafrok pasiasty, jak to włozyłam i spojrzałam w
      lustro miałam wrazenie, ze zobaczę siebie z ogoloną glową. Idę na oddzial, a tam
      takie same w pasiakach stoja w kolejce do wielkiego aluminiowego kotla, okropna
      tlusta salowa wielka pogietą chochlą nalewa zupę.
      Na sali 14 łóżek. stoja kołem pod scianami, głowa pod ścianą, nogi ku srodkowi
      sali. Miejsce jest po prostu ohydne.
      I wiecie co? Nigdy przedtem ani potem nie doswiadczyłam takiej właśnie zbiorowej
      solidarnosci, wzajemnej zyczliwości, czułości. Sama byłam na tej sali wyjątkiem
      - chyba wszystkie inne pacjentki byly na podtrzymaniu. Niektórym nie wolno bylo
      w ogole wstawac z łózka. Pomagały sobie, dbały o siebie nawzajem, wspierały sie.
      Nigdy nie bylam w grupie, w której miedzy ludźmi tyle by było ciepła, tyle dobra.
      • panda_zielona Re: babska solidarność 13.08.07, 23:24
        Tiiia,tylko tam nie chodziło o żadnego faceta.Szpital to specyficzne
        miejsce,a zwłaszcza porodówka.Kobiety jakoś tak łagodnieją.
        • nangaparbat3 Re: babska solidarność 13.08.07, 23:31
          Ale czego Ty chcesz? Po tylu wiekach uzaleznienia? Po tylu wiekach niewolnictwa
          właściwie?
          U facetów to jest może nieco bardziej ukryte - popatrz, co wyprawiaja walcząc o
          władzę. Żenada.
          a przecież podloze ewolucyjne walki o wladzę to walka o dostęp do kobiet. No samic.
          Na jedno wychodzi.
          Nie ma o czym gadać.
          • natasza39 jest jednak róznica:) 13.08.07, 23:34

            Facet walczący o władzę jest męski.
            Baba obrzucająca błotem swoja rywalkę żałosna.
            ---------------------------------------------------------------------
            Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
            głupcami.
            • natasza39 A jak dwóch facetów daje sobie po mordzie 13.08.07, 23:37
              to jest to walka. Można popatrzeć z zachwytem. Osobiście boks uwielbiam!
              Dwie baby, które się naparzają, to widok śmieszny, a nawet żałosny.
              Widziałas kiedys dwie baby jak się za kudły łapią?
              Ja widziałam. Ubaw po pachy!

              ---------------------------------------------------------------------
              Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
              głupcami.
              • nangaparbat3 ;)) 13.08.07, 23:41
                Mnie tam boks nie zachwyca. Jeśli juz, to jakies bardziej wschodnie walki - sama
                kiedyś sie za to wzielam z celem, by kolege 2m z kawalkiem połozyc na lopatki
                (na razie nie wyszło, ale nie trace nadziei).
                Bab łapiacych sie za kudły nie widziałam. Raz tylko sama zdzieliłam babe w
                sklepie. Skutecznie i jestem z tego dumna.
              • a.niech.to Re: A jak dwóch facetów daje sobie po mordzie 14.08.07, 08:18
                natasza39 napisała:

                > Dwie baby, które się naparzają, to widok śmieszny, a nawet żałosny.
                > Widziałas kiedys dwie baby jak się za kudły łapią?
                Nie widziałaś bab ustępujących miejsca na ringu damskim bokserom?
                >
                > -------------------------------------------------------------------
                --
                > Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi.
                Podobnie jest z
                > głupcami.
                • a.niech.to Re: A jak dwóch facetów daje sobie po mordzie 14.08.07, 08:22
                  Nie roszczę sobie praw do sygnaturki. Tak jakoś mi się klepnęło.
                • natasza39 Re: A jak dwóch facetów daje sobie po mordzie 14.08.07, 09:41
                  a.niech.to napisała:
                  > Nie widziałaś bab ustępujących miejsca na ringu damskim bokserom?

                  Temat "damskich bokserów" jest akurat "nie na temat" w tym watku,
                  ale jak już cię tak ciekawość zżera, to owszem widziałam, a nawet
                  ustępowałam.
                  Nic w tym śmiesznego nie było.
                  Bo temat ten jest poważny i nie pasuje do tego wątku.
                  Jak ci się "damski bokser" kojarzy z dwoma paniami śmiesznie
                  ciągnącymi się za włosami podczas naparzania o miśka, albo inne
                  babskie racje, to juz twój problemsmile
                  ---------------------------------------------------------------------
                  Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie
                  jest z głupcami.
            • nangaparbat3 Re: jest jednak róznica:) 13.08.07, 23:38
              natasza39 napisała:

              >
              > Facet walczący o władzę jest męski.
              > Baba obrzucająca błotem swoja rywalkę żałosna.

              Zwłaszcza ostatnio walczący o władzę faceci wydaja mi sie jakos szczegolnie
              zalosni. Juz nawet wrociłam do słuchania RMF Classic, bo tego co wygaduja nie
              mogę znieść. I wciąż mi sie zdaje, ze gorzej byc nie może, i wciąż wychodzi na
              to, ze sie mylę.


              > ---------------------------------------------------------------------
              > Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
              > głupcami.
              • natasza39 Re: jest jednak róznica:) 13.08.07, 23:47
                Tutaj zgodzę się z Tobą, że akurat ci co teraz walczą, nie stwarzają widoku
                który można określić "męskim".
                Trudno ich jednak określić "mężczyznami".
                Stary kawaler, pedał, nawiedzony religijnie człowiek-koń oraz wiejski burak
                raczej nie mogą być zakwalifikowani do typu, których ja określam jako "mężczyzna"
                ---------------------------------------------------------------------
                Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
                głupcami.
                • nangaparbat3 Re: jest jednak róznica:) 13.08.07, 23:49
                  natasza39 napisała:

                  > Tutaj zgodzę się z Tobą, że akurat ci co teraz walczą, nie stwarzają widoku
                  > który można określić "męskim".
                  > Trudno ich jednak określić "mężczyznami".
                  > Stary kawaler, pedał, nawiedzony religijnie człowiek-koń oraz wiejski burak
                  > raczej nie mogą być zakwalifikowani do typu, których ja określam jako "mężczyzn
                  > a"
                  > ---------------------------------------------------------------------
                  > Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
                  > głupcami.

                  ale w końcu kobietami tez nie są sad(((((((
                • a.niech.to Re: jest jednak róznica:) 14.08.07, 08:25
                  natasza39 napisała:

                  > Stary kawaler, pedał, nawiedzony religijnie człowiek-koń oraz
                  wiejski burak
                  > raczej nie mogą być zakwalifikowani do typu, których ja określam
                  jako "mężczyzn
                  > a"
                  Nie lecisz Ty aby za ostro? Z takiego poślizgu wyjść możesz na
                  rozwódkę, a czy taka jest kobietą?
                  • natasza39 Re: jest jednak róznica:) 14.08.07, 09:32
                    a.niech.to napisała:
                    > Nie lecisz Ty aby za ostro? Z takiego poślizgu wyjść możesz na
                    > rozwódkę, a czy taka jest kobietą?

                    A masz watpliwości?
                    Kobietą czasem przez duże K właśniesmile

                    A ponadto "poślizg" mi nie grozi, bo wypowiadam się na tematy
                    aseksualne jakim jest nasza obecna "walka polytyczna"smile
                    ---------------------------------------------------------------------
                    Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie
                    jest z głupcami.
            • a.niech.to Re: jest jednak róznica:) 14.08.07, 08:16
              natasza39 napisała:

              > Baba obrzucająca błotem swoja rywalkę żałosna.
              A facet fundujący to samo swojej exi? Nie spotkałaś takiego?

              • natasza39 Re: jest jednak róznica:) 14.08.07, 10:04
                a.niech.to napisała:

                > natasza39 napisała:
                >
                > > Baba obrzucająca błotem swoja rywalkę żałosna.
                > A facet fundujący to samo swojej exi? Nie spotkałaś takiego?


                Znowu nie na temat piszesz.
                Jakby wątek był o tym "jak to godności nie mają ci którzy opuszczają
                partnerów, albo z wielkiej miłości do nienawiści" to może i to
                pasowałoby do wątku.
                Temat był o czym innym.
                Kontrpytanie do tego co napisałam powinno brzmieć:
                "Czy widziałaś faceta obrzucającego błotem swojego rywala?"

                JAk się czyta, to należy rozumieć to co się czyta.
                No ale w sumie nie ma obowiązkusmile

                ---------------------------------------------------------------------
                Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie
                jest z głupcami.
                • a.niech.to Re: jest jednak róznica:) 14.08.07, 15:20
                  No to Ci odpowiem: wszyscyśmy krówki Boże.
        • natasza39 Re: babska solidarność 13.08.07, 23:32
          panda_zielona napisała:

          > Tiiia,tylko tam nie chodziło o żadnego faceta.Szpital to specyficzne
          > miejsce,a zwłaszcza porodówka.Kobiety jakoś tak łagodnieją.

          Dokładnie!
          Ty, nanga, opisujesz taka solidarność obozowo-więzienną.
          Ja leząc przez dwa tygodnie na patologii ciąży od weteranek tego oddziału
          nasłuchałam się o pacjentce, która leżała przed moim przyjściem do szpitala.
          Owa pacjentka upatrzyła sobie lekarza młodego-kawalera i wg. pań tam lezących
          bez przerwy na jego dyżurze kazała sie badać oddolnie, co one uznały za próbę
          podrywu.
          Nie wiem czy tak było. Może i tak. Pani owej nie znałam. Lekarz ów, jako facet
          wydawał mi się bezpłciowcem takim szarym ptaszorem wystraszonym - zupełnie
          aseksualnym.
          Jednak panie-weteranki opowiadały o owej "suczy" całe wieczory i ranki.
          Tak jest owa "babska solidarność".


          ---------------------------------------------------------------------
          Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
          głupcami.
          • nangaparbat3 Re: babska solidarność 13.08.07, 23:47
            Hmmmm...
            wiem, ze tak bywa.
            ale jestem swiezo po rozmowie dlugiej i głebokiej z córką o mlodych
            dziewczynach. O tym, jak okropnie są tłamszone. Niepewne siebie.
            Całe wieki pracowano na to, zeby takie były. Mnie chodzi o to, ze te zachowania
            są wyuczone. Że nie musi tak byc.
            Mój ojciec ostatnio cięzko choruje, nie kontaktuje za bardzo. I we trzy -
            babcia, matka i wnuczka, rozmawiałysmy niedawno o rodzajach owłosienia męskich
            tyłków (zaczęło sie od zdjecia wypietych szkockich turystów na wrocławskim
            rynku), zasmiewalysmy sie przy tym - i nagle uswiadomiłam sobie, ze ta pogodna,
            wesoła i odrobinke moze nieprzyzwoita rozmowa jest mozliwa tylko dlatego, ze
            tata juz nas nie kontroluje.
            Jakos tak.
          • a.niech.to Re: babska solidarność 14.08.07, 08:31
            Natasza napisała:

            > Ja leząc przez dwa tygodnie na patologii ciąży od weteranek tego
            oddziału
            > nasłuchałam się o pacjentce, która leżała przed moim przyjściem do
            szpitala.
            > Owa pacjentka upatrzyła sobie lekarza młodego-kawalera i wg. pań
            tam lezących
            > bez przerwy na jego dyżurze kazała sie badać oddolnie, co one
            uznały za próbę
            > podrywu.
            > Nie wiem czy tak było. Może i tak.
            Może i nie. Jak znam życie: nie. Trafiłaś na pewien nieliczny szczep
            kobiecego rodu. Tylko czemu uwierzyłaś?
            > Lekarz ów, jako facet
            > wydawał mi się bezpłciowcem takim szarym ptaszorem wystraszonym -
            zupełnie
            > aseksualnym.
            Tego się nigdy nie wie. I na Misiu można się wykopyrtnąć.
            • natasza39 Re: babska solidarność 14.08.07, 09:59
              a.niech.to napisała:
              > Tego się nigdy nie wie.

              Toteż nie wiem tego, jeno "wydawało mi si".

              I na Misiu można się wykopyrtnąć.

              Odkrywcze! NAprawde! Szczególnie na tym forum.DDDDDDDD
              ---------------------------------------------------------------------
              Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie
              jest z głupcami.
              • a.niech.to Re: babska solidarność 14.08.07, 15:53
                Przejechałaś się po mnie jak po łysej kobyle. A niech to! Tak
                oberwać, w dodatku na tym forum.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja