witam do niedawna was podczytywalam ale nie sadzilam ze sie tu znajde
-

a napewno nie w takich okolicznosciach .
data dzisiejsza jest dla mnie wazna bo dzis zaczol sie nowy rozdzial
mojego zycia .Powiem wam jedno zazdroszcze kobieta poprostu zdradzonym
, po prostu trywialnie zostawionym dla kochanki . To ja zostawiam mojego meza .
Ten czlowiek z ktorym spedzilam ostatnie 10 lat zycia , na 4 dni przed slubem
koscielnym , otrzymal uniewaznienie jest po rozwodzie ,
zostal oskarozny o zgwalcenie 16 letniej dziewczyny ktora pomagala
nam przed slubem sprzatac dom , siostre znajomych ktora przyjechala
tu na wakacje .
pisze jest oskarzony bo tez przez wiekszosc dzisiejszego dnia ja nie moglam w
to uwierzyc i w tej swej niewierze pojechalam z nia pogadac i wtedy zaczelo
sie gorsze bo .. zaczelam jej wierzyc .. za pare dni
ma ona miec wyniki badan ktore te oskarzenia potwierdza .. mam isc je odebrac
z nia ... jutro spotkanie z mezem w sadzie ,boje sie tego , on sie wypiera
wszystkiego .
Jedno wiem jesli zobacze papiery ktore potwierdza jej zarzuty koniec
mojego malzenstwa .