rafanetka
19.08.07, 21:30
Moje dziecko miało dzisiaj spać u nie mojego już męza.Wrócili z
weekendu (ona, jej dziecko, mój nie już mąz i moja Mała). Mała się
dowiedziała, na wypadzie, ze tatus i pani (juz teraz nie pani tylko
ktos bliski) będą razem, zamieszkają razem (tak na marginesie sązę
sobą2 tyg.). A Mała jeszcze tydzień temu rysowała dom marzen, Pies,
tatuś i mamusia w jednym łóżku i tego typu klimaciki. Wracając do
tematu. Byłą chwile u mnie po powrocie, no i zwiozłam ją do niego.
Zaczełąm tam płakac, prosić, że chce spac u mnie bo się
stęskniłą.Ustąpiłam, było mi jej żal.Zabrałąm ją do siebie. No i mam
już czwarty telefon od mojego już nie męża, że gram dzieckiem, że
robie jemu na złosć, że się mszcze i takie tam klimaciki. Czy ja
naprawde zrobiłam źle?