julka1800
09.12.07, 19:19
Tak sobie poczytalam kilka watkow, i zachodze w glowe jak to jest z
plcia brzydkai jej uczuciami.
Maz kocha zone, kocha ja baaaardzo, po czym znajduje sie w jego
otoczeniu (sama lub z pomoca) inna kobieta. I ja ten ów rowniez
kocha, rownie moooocno. Mozna kochac dwie kobiety na raz? Potem
(czesto gdy sprawa ujrzy swiatlo dzienne) okazuje sie, ze tej
pierwszej nie kochal juz jakis czas. Rok, dwa a w zasadzie tyle ile
zna ta druga.
Cisnie mi sie na usta brzydkie slowo, ale dobie daruje. W kazdym
razie ja tego nie rozumiem.