Dodaj do ulubionych

Trafny wybór partnera

20.12.07, 12:40
gwarancją szczęścia nieustającego?

Czyli jak nas czymkolwiek denerwuje od początku pierwszego spotkania to brać
nogi za pas. To właśnie intuicja mówi: uciekaj. Jak się jej nie uwierzy i
zaczyna racjonalizować, że nie taki on/a najgorszy/a i w zasadzie nie mlaska,
tylko mu/jej po prostu smakuje, a ja właściwie przesadzam, bo nie ma ideałów -
to... potem jest rozwód i trzeba się zastanawiać, co dalej. Mam rację?
Obserwuj wątek
    • jakniejatokto Re: Trafny wybór partnera 20.12.07, 13:09
      Masz rację. Ja sobie caly czas próbuję wmówić, że nie ma ideałów.
      Tylko to rozpaczliwe poczucie, że koniec już tak blisko...
    • aron95 Masz rację 20.12.07, 13:18
      jeśli tak myślisz , tylko , no właśnie jest " tylko "
      Rozwód i co dalej to nie koniec - i zawsze jakieś " co dalej " jest
      i tych " co dalej " może być bez liku .
      Nie sposób pozamykac się w domu na 4 spusty i czekać na - Bóg wie co !!
      Jak bardzo jesteś otwarta na świat , tak świat jest otwarty na Ciebie .
      Jak maszyna, gdy nie pracuje żadnego pożytku nie przynosi - jeśli dla swego
      szcześcia nic robic nie będziesz nic też nie otrzymasz
      • salsa13 Re: Masz rację 20.12.07, 14:03
        Wiesz Aron
        to nie zawsze jest tak...
        ja przez dwa lata przesiedziałam w 4 ścianach
        w tym roku przeszłam samą siebiesmile otworzyłam się na świat - ładnie
        to Napisałeśsmile)
        i nawet trochę czemuś tam pomogłam - szczęściu???
        i... ech szkoda pisaćsad((
        do bani...
        • aron95 Re: Masz rację 20.12.07, 22:26
          A gdybyś była przez te 3 lata otwarta ?
          Dwa lata straciłaś - wytrwałości . Poznajesz dopiero ludzi .
          Ja juz na początku założyłem że jedna na 100 i te 100 kobiet muszę poznać a
          przy 30 tej się zatrzymałem
    • plujeczka Re: Trafny wybór partnera 20.12.07, 14:24
      a moim zdaniem nalezy polegać na intuicji przede wszystkim, ONa )
      czli intuicja) jest niezalezna od nikogo, nie ma postaci ani kobiety
      ani meżczyzny to po 1 nie jest zazdrosna, po 2 nie jest zakłamana,
      po 3 jest nam zyczliwa i sprzyja--nie zawsze jej słuchamy choc
      słyszymy jej cichy podszept i pami.etaj o jednym kobiety słyszą ją
      z daleka ale nie zawsze pozwalaja sie jej zbliżyc....Pozdrawiam
    • land-rynka Re: Trafny wybór partnera 20.12.07, 22:07
      Intuicja, intuicja i raz jeszcze intuicja.

      Mnie nie zawodzi i choć czasm się gdzieś stłumi, to podpowiada
      słusznie.
      • aron95 Intuicja ? napewno nie 20.12.07, 22:29
        Mnie nie zawodzi i choć czasm się gdzieś stłumi, to podpowiada
        słusznie.



        To gdzie była intuicja gdy za mąż wychodziłaś ?
        Jak sprawdzasz czy intuicja ma racje gdy mówi - nie ?
        • salsa13 Re: Intuicja ? napewno nie 21.12.07, 07:42
          u mnie ta intuicja działasmile
          jak wychodziłam za mąż to dawała znaki
          zlekceważyłam je...

          a Aron, czyli nie jest ze mną tak źle...
          jak porównuję, że przy 30 się zatrzymałeśsmile
          • wenus123 Czasem trzeba posiedzieć i poczekać 21.12.07, 08:11
            Posiedzieć w 4 ścianach też warto czasami. Dochodzi się do ciekawych wniosków.
    • marek_gazeta Re: Trafny wybór partnera 21.12.07, 08:56
      Ludzie się zmieniają. Na przykład, wskutek nagłego sukcesu towarzysko-finansowego. Nie ma gwarancji, że "właściwy partner" nie przestanie być tym właściwym.

      Poza tym - gorzej, jeśli się okaże, że to był ten właściwy, tylko jakoś tego nie zauważyliśmy (i coś wspólnie spieprzyliśmy).
      • salsa13 Re: Trafny wybór partnera 21.12.07, 09:05
        ciekawe skąd ja znam ten sukces towarzyskisad((
        i następujące po nim zmiany...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka