Święta

20.12.07, 20:53
Mam doła. Nie chcę świąt. Przesiedzę, przepłaczę, będę myślała o wszystkim co
najgorsze. Może jakieś leki uspakajające wezmę . Może się upiję (marzycielka
-tego nie zrobisz bo masz dziecko) .... Tak wogóle to człowiek w takiej sytuacji
myśli o wszystkim co najgorsze.... Ale mnie dorwało przed świętami. Wszyscy
się bawią, myślą o świętach o prezentach, o sprzątaniu, o jedzeniu...A ja
chciałabym przespać albo zahibernować się na ten czas, albo na dużo dłuższy
czas...
    • zielona_ropucha Re: Święta 20.12.07, 21:00
      Trzymaj sie...ja tam bardziej cierpię z powodu Sylwestra...bo tak
      mam ochotę sobie poszaleć a tu nic z tegosad
      Święta są po to,żeby cieszyć się z narodzenia Jezusa.
      Więc pomysl sobie,że Ty też rodzisz się na nowo...a każdy przecież
      rodzi się w bólu.
      • zonaniezona1 Re: Święta 20.12.07, 21:09
        Generalnie chodzi mi tu o ten okres... Dziś musiałam odrzucić kolejne
        zaproszenie na sylwestra...bo zapraszano mne z męzem... Samej wszak nie
        zaproszą... a i ja z parą czułabym się nienajlepiej . Każdy mnie postrzega jako
        szczęśliwą męzatkę . Pracuję w takim miejscu, gdzie szefostwo to bardzo
        bogobojni ludzie, a rozwódki traktuje się jak trędowate. A na stratę pracy to
        pozwolić sobie nie mogę ,...
        • jarkoni Re: Święta 20.12.07, 21:28
          Ja wiem, że to mało pocieszające, ale 2003/4/5 miałem smutne Święta, to zostaje
          w pamięci..
          To minie wcześniej czy później.
          A bogobojni szefowie? No nie przesadzaj..Mąż chory, ma pilny kontrakt, chorą
          mamę, wszystko da się wytłumaczyć..
          • zonaniezona1 Re: Święta 20.12.07, 21:32
            Chyba powiem , że mąż na delegacji siedzi. Na andrzejki poszłam sama, nia inne
            imprezy sama,na dyskotekę sama... Powiedziałabym ,ze na kontrakcie...ale ...
            mogą mieć wspólnych znajomych w pracy... Doł mnie dzisiaj wciągnął...
            • nangaparbat3 Re: Święta 22.12.07, 15:59
              Wiesz co, ja Cie rozumiem, ale z drugiej strony - ukrywanie prawdy strasznie
              męczy, mnostwo energii pochłania, prowadzi do nieporozumień. Jestem pewna, ze
              poczułabys sie lepiej i silniej, mogac powiedziec patrząc im w oczy: rozstalismy
              sie z meżem, tak wyszło.
              Życzę Ci tej siły, i w ogole wszystkiego co najlepsze.
    • bar221 Re: Święta 20.12.07, 21:26
      Ja też mam ochotę Święta przepłąkać, ale idę na Wigilię do rodziny i
      mam zmiar się super bawić. Może nawet zaproszę ich do siebie.
      Spotkałam dzisiaj swojego byłego i....jak zwykle na początku miły a
      potem wypominanie nawet tego co było 10. lat temu, jakieś inwektywy
      pod moim adresem. Po tym wszystkim poszłam po prezenty i...było
      super chodziłam, oglądałam nikt nie smędził, nie nudził sie, nie
      patrzył ile pieniedzy wydaję i odetchnęłam pełną piersią. W sobotę,
      też idę dokupić prezenty i mam zamiar chodzić krok za krokiem, bo
      wiem, ze nikt ne będzie mnie poganiał i potem wściekał się przez
      całe Święta. Jest mi jeszcze czasami źle i ryczę, ale te moje
      pierwsze Święta bez eksia muszą być i będą super. Trzymajcie za mnie
      kciuki. A i nikt nie wylicza mi moich własnych pieniędzy
      • zawsze.malina06 Re: Święta 21.12.07, 08:21
        Mi też wydawało się że przejdę spokojnie przez święta, jedziemy z dzieckiem do
        mojej mamy, 2 razy w trójkę spędzaliśmy święta, dziecko (teraz 8lat)bardzo
        przeżywało święta w swoim domku z tatą i mamą, żywą choinką, kupowaniem karpi
        itp. W tym roku kupiłam sztuczną niby mały sie zgodził bo wyjeżdżamy wrócimy po
        Nowym Roku. Jak ustawiłam sztuczną synek posmutniał , zatęsknił za tatą.Zdałam
        sobie sprawę jakie to będą dla nas smutne święta.
    • a.niech.to Re: Święta 20.12.07, 21:28
      zonaniezona1 napisała:

      > Nie chcę świąt. Przesiedzę, przepłaczę, będę myślała o wszystkim co
      > najgorsze. Może jakieś leki uspakajające wezmę .
      Jeśli tak zaplanujesz święta, na pewno takimi się staną. Myśl ma moc
      sprawczą.
      > Wszyscy
      > się bawią, myślą o świętach o prezentach, o sprzątaniu, o
      jedzeniu...
      Wiele osób podziela Twoje uczucia.
      > A ja
      > chciałabym przespać albo zahibernować się na ten czas, albo na
      dużo dłuższy
      > czas...
      Zamiast tego, co chciałabyś uczynić ze świątecznym czasem, spróbuj
      go przeżyć normalnie. Przypuszczam, że nie zdołasz oddać się
      przedświątecznej gorączce i podniosłej atmosferze Bożego Narodzenia,
      ale na odrobinę normalności zapewne Cię stać. Zajmij się
      przygotowaniami do świąt tak, jak czyniłaś to zwykle i podobnie
      przejdź przez święta.
    • sadaga Re: Święta 21.12.07, 10:15
      Witaj w klubie. Niestety jest nas więcej sad Nie wiem jak przeżyję
      ten okres. Wyć mi się chce, wszędzie widzę szczęśliwych ludzi,
      kupujących prezenty i inne świąteczne rzeczy. A ja... Cóż dla synka
      staram się żeby dom wyglądał cudnie, ale ja sama się przy tym
      rozsypuję. Mam takiego doła, to tak boli, nie wiedziałam ze może tak
      boleć. Pierwszy raz przez cos takiego przechodzę i powiem szczerze -
      w ogóle sobie nie radzę. Zła jestem na męza za to co zrobił i do
      tego w jaki sposób, na siebie że tak reaguję... Tak bardzo go
      kochałam ze nie wiem jak przestać. Kiedy to minie...?
      Nie pocieszę Cię wiec. Niestety. Wydaje mi się że po prostu trzeba
      ten czas przeżyć, nie ma innego wyjścia. Trzymaj się, najlepiej jak
      tylko możesz. Zapewne jednak bez łez sie nie obejdzie. Pozdrawiam.
      aga
      • wenus123 Do autorki wątku 21.12.07, 10:29
        Nie przesadzaj kobieto!
        1.nie dołuj się własnymi myślami
        2.wszyscy tak mają
        3.ci, co siedzą z rodzinami przy stołach nie mogą się doczekać, kiedy to się skończy
        4.święta są nudne niezależnie od towarzystwa
        5.chyba,że np.w Tajlandii leżąc na plaży
        6.ale opalanie niezdrowe
        7.to tylko parę godzin i znowu będzie normalnie.
        8.z każdym dniem bliżej do wiosny, ciepła, słońca

        Pomogłam Ci?
        • zonaniezona1 Re: Do autorki wątku 21.12.07, 17:44
          Owszem, pomogłaś. tajlandii nie chcę . Dzisiaj pójdę na solarium.Wczoraj w pracy
          miałam sądny dzień... całą noc zastanawiałam się jak porażkę przerodzić w
          sukces. Udało się... Przenegocjowałam coś co wydawało się wczoraj nierealne. Na
          pewno szacunek do mnie wzrósł po wczorajszym i dzisiejszym dniu. Nastrój mam
          podły ..., czuję się strasznie samotnie. Zaraz postaram się wdrożyć w życie
          "zarządzanie czasem" ....
          • wenus123 Re: Do autorki wątku 22.12.07, 13:15
            No widzisz, masz sukcesy. Ciesz się nimi.
            Samotność też się skończy, jak wyciągniesz z tego stanu wnioski. Bo ona po coś
            jest. Skończy się jak będzie niepotrzebna.
            Nie rób w święta nic dołującego, żadnych książek, filmów do płaczu. Wybierz
            śmiech. Dobry nastrój to często sprawa wyboru.
            A jak cię coś dopadnie to wrzuć www.dowcipy.pl
            Czasem jeden dobry kawał pomaga na kilka dni! Wypróbuj.
        • nangaparbat3 Re: Do autorki wątku 22.12.07, 16:00
          wenus123 napisała:

          > Nie przesadzaj kobieto!
          > 1.nie dołuj się własnymi myślami
          > 2.wszyscy tak mają
          > 3.ci, co siedzą z rodzinami przy stołach nie mogą się doczekać, kiedy to się sk
          > ończy
          > 4.święta są nudne niezależnie od towarzystwa
          > 5.chyba,że np.w Tajlandii leżąc na plaży
          > 6.ale opalanie niezdrowe
          > 7.to tylko parę godzin i znowu będzie normalnie.
          > 8.z każdym dniem bliżej do wiosny, ciepła, słońca
          >
          > Pomogłam Ci?


          Mnie pomogłaś smile))
          • wenus123 Do nangaparbat3 23.12.07, 09:55
            Cieszę się bardzo!
            Wniosek? jak ktoś CHCE, żeby mu pomóc, to zawsze znajdzie się ktoś, kto pomoże.
            Warunek: trzeba CHCIEĆ i na pomoc OTWORZYĆ się.
    • julka1800 Re: Święta 21.12.07, 10:23
      Zononiezono, mylisz sie. Nie wszyscy sa szczesliwi, szykuja
      prezenty, dania switeczne i upajaja sie ta atmosfera... a raczej
      robia to wszystko, niejako z przymusu, by nie pokazac dzieciom lub
      najblizszym ze to wszystko NIE TAK MIALO BYC. Zupelnie nie tak.

      Myslisz, ze jesli tu piszemy o rzeczach innych, czesto blahych,
      zartujemy, ironizujemy to jestesmy wolni od trosk prawdziwego zycia?
      Napiszę Ci: moj syn od tygodnia odmawia jedzenia. Cos sie stalo, w
      szkole, a ja nie wiem dokladnie co. Kazdego dnia jade do pracy i
      czuje ze siwieje coraz bardziej. Moge sobie rwac wlosy z glowy, to
      nic nie da. Wychowuje wrazliwego chlopca dla ktorego male potkniecie
      urasta do wielkosci tsunami.

      Pozdrawiamsmile
      • zonaniezona1 Re: Święta 21.12.07, 17:53
        Współczuję, a ile syn ma lat?
    • pieg00ska Re: Święta 21.12.07, 18:11
      To również dla mnie pierwsze Święta, które spędzę sama. Sytuacje
      pogarsza fakt, że wczoraj miałam rozprawę rozwodową, przedwczoraj
      roczek młodszego, a jutro 7-e urodziny starszego synka.
      Też nie bawi mnie atmosfera świateczna. Na szczęście ominą mnie
      wizyty w sklepach, poniewaz właściwie wszyskkie prezenty kupiłam już
      dawno.
      Na pewno ze względu na dzieci postaram się fajnie spędzić ten trudny
      okres.
      Udekorowałam balkon, jutro ubierzemy choinkę, przygotuję kolację
      wigilijną. Nie będzie źle, spodziewam się megadoła, ale wiedząc że
      nadejdzie, postaram się go zminimalizować.
      Moje dzieci zasługują na normalne Święta
      pozdr
      pieg00ska
      • aron95 Mam świątecznego pomysla 22.12.07, 13:22
        Dla tych co sami spędzają święta czy sylwestra .
        Może się dogadacie i wspólnie coś wymyślicie aby samemu nie być .
        • majka035 Re: Mam świątecznego pomysla 22.12.07, 16:35
          Dołączam do grona tych dołujących, dopadło mnie, a to kuż takie moje
          trzecie święta. Zapraszam na drinka.
          • wenus123 Baby, przestańcie histeryzować 23.12.07, 10:08
            i użalać się nad sobą.
            Nie wy pierwsze i nie ostatnie po rozwodach. Popatrzcie na to jak na kolejną
            szansę na nowe, inne życie. Tyle chłopów na świecie! nie ma takiej szansy, żeby
            nie spotkać swojego, jak się bardzo chce. Spotkacie na pewno, a dopóki go nie ma
            pomyślcie, jaki ma być, żeby się znowu nie rozczarować. Naprawdę warto
            przemyśleć ten temat.

            I nie mazać mi się! No!
    • zonaniezona1 Re: Święta 23.12.07, 22:54
      Śledzie zrobione, ryba po grecku też . Kapusta zrobiona, kutię zrobię jutro ...
      Teraz piecze się biszkopt na tort...
      Choinka stoi ubrana, lampki się świecą . Święta są pieknę i niech tak
      zostanie!!!!....
      Pozdrawiam wszystkie dusze, którym ciężko w te święta.
Pełna wersja