Dodaj do ulubionych

Kiedy uda mi się zapomnieć o tym co zrobił mąż?

25.01.08, 12:41
Miesiąc temu wyrzuciłam męża z domu bo miałam dość kłamstw i
traktowania mnie jak powietrze a do tego dowiedziałam się że mnie
zdradził. Kochanka ma męża, którego tez pogoniła i dwoje małych
dzieci a my mamy dziecko 1,5 roku. Teraz wyszło,że zdradzał mnie już
jak byłam w ciąży. Nie mieści mi się to w głowie. Kiedyś był super
wesołym facetem, teraz jest ponurym gburem, wcześniej nienawidził
palenia a teraz nie przeszkadza mu że ta jego pali . W czasie
naszego małżeństwa (7 lat) dwa lata były super potem poszedł na 3
lata do więzienia bo wyszły sprawy z dawna o których oczywiście
wiedziałam. wiem, ze w gruncie rzeczy to był dobry człowiek.
Jeździłam do niego przez 3 lata wysyłałam paczki i czekałam. W tym
czasie rzuciłam się w wir pracy, nauki, rozpoczęłam studia i
czekałam. wyszedł w grudniu na święta a w maju poszedł do nowej
pracy i tam poznał ją a ja już nosiłam jego dziecko.Romans trwa do
dzisiaj.Tak go omotała, że nikt go niepoznaje. Mieszkają w hotelu,
nie pracują, żyją miłością a ja zostałam kompletnie sama. powiedzcie
kiedy o tym zapomnę i nie będę szlochać co wieczór z tęsknoty nie
wiem za czym? Czy znajdę jeszcze kogoś na całe życie?
Obserwuj wątek
    • anbale Re: Kiedy uda mi się zapomnieć o tym co zrobił mą 25.01.08, 12:55
      Zapomnieć Ci się nigdy nie uda, chyba, ze dopadnie Cię skleroza.
      Jedynie emocje zgasną i nadejdzie spokój ducha.
      Możesz jedynie poukładać swoje życie niezależnie i bez niego. A czy
      kogoś jeszcze znajdziesz? A któż to może wiedzieć?
    • lapina Re: Kiedy uda mi się zapomnieć o tym co zrobił mą 25.01.08, 13:59
      Trudne pytanie...czy uda się zapomnieć?
      Chyba najważniejsze, że zdobyłaś się na rozstanie.
      Zajmij się sobą, pomyśl o przyszłości,o dziecku, zaplanuj swoje
      życie itp
      Z pewnościa jeśli będziesz tylko chciała znajdziesz kogoś.
      Powodzenia! pozdrawiam serdezcnie
      A
      • otylka24 Re: Kiedy uda mi się zapomnieć o tym co zrobił mą 25.01.08, 15:30
        Staram się sobą zajmować i myśleć o przyszłości ale myślę o nim mimo
        że nie chcę, bo tak bardzo mnie skrzywdził i krzywdzi dalej. nie
        mogę znieść, że jest z inną kobietą a mnie zostawił tak po prostu
        bez słowa przepraszam. łzy same się cisną do oczu.
        • panda_zielona Re: Kiedy uda mi się zapomnieć o tym co zrobił mą 25.01.08, 15:57
          Pomyśl,że nie jest Ciebie wart skoro postąpił jak dupek.
          • mary171 Re: Kiedy uda mi się zapomnieć o tym co zrobił mą 25.01.08, 18:22
            Tylko to pozostaje myśleć, że nie był Ciebie wart. Ja też tak myślę i o
            wszystkich awanturach. Ale też mi ciężko jest pogodzić sie. że mimo, Dałam mu
            szansę po zdradzie, której chciał i powiedziałam, że jak wróci do niej to ma mi
            powiedzieć,ale po prawie roku okazało sie, ze kłamał. Nie prosiłam aby do mnie
            wrócił, sam chciał. Cały czas mówił ze mnie kocha a ona była na boku. To boli. I
            że wybrał dz...ę, którą pół miasta miało. No, ale pocieszam się tym, że nie był
            mnie wart. Wiele osób mi to mówiło, ale my takie głupie, zakochane jesteśmy i
            tego nie dostrzegamy, nie wiadomo dlaczego.
            • a.niech.to Re: Kiedy uda mi się zapomnieć o tym co zrobił mą 25.01.08, 19:24
              Zaciskamy powieki na prawdę, a jeśli ją nawet w przebłyskach
              dostrzegamy, nie umiemy właściwie nazwać. Rzeczy i zjawiska
              nienazwane w świadomosci nie istnieją. To zaledwie jeden z
              mechanizmow funcjonowania GC.
              • mary171 Prawdziwe do bólu... 25.01.08, 19:32
                • hany_hany Re: Prawdziwe do bólu... 25.01.08, 20:22
                  Otylko, Ty nie jesteś sama. Masz dziecko! Jeszcze jest małe, ale
                  szybko wyrośnie i bedzie Twoją podporą. Musi tylko, w odpowiednim
                  czasie poznać prawdę. Do tego jesteś b.młoda.
                  Daj sobie trochę czasu a zobaczysz, że spotkasz tego właściwego
                  mężczyznę.
                  Powodzenia.
                  • hany_hany Re: Prawdziwe do bólu... 25.01.08, 20:28
                    Zapomniałam jeszcze dodać a jest to głównym tematem Twojego wątku,
                    że ból zdradzonej jest tak wielki, że zapomnieć się nie da. Po
                    latach stępieje i inne sprawy będą ważniejsze.
                    Ja nigdy nie zapomnę.
                    To szkoda, iż takich wspomnień nie daje się wyresetować z własnej
                    pamięci. Na szczęście nie są one namolne.
                    Pozdrawiam
                  • a.niech.to Re: Prawdziwe do bólu... 25.01.08, 21:52
                    hany_hany napisała:

                    > Otylko, Ty nie jesteś sama. Masz dziecko! Jeszcze jest małe, ale
                    > szybko wyrośnie i bedzie Twoją podporą. Musi tylko, w odpowiednim
                    > czasie poznać prawdę.
                    Nie wolno nawet myśleć, że dziecko ma wyrosnąć na podporę mamusi. To
                    matka ma je wspierać, aby wyrosło na samodzielnego, dojrzałego
                    człowieka.
                    A prawdy dzieciom tyle, ile im potrzeba. Czemu miałoby służyć
                    dociążanie dziecka opisem wszystkich łajdactw tatusia?
                    • mary171 Uważasz, że jak dziecko będzie dojrzałe 25.01.08, 22:21
                      to matka ma je okłamywać, że tak wyszło? Póki co mój prawie 7 letni syn niewiele
                      rozumie.Wie tylko, że to ja nie chce by z tatusiem bo "tatuś cały czas mi mówi,
                      że ciebie kocha". Dla takiego dziecka nie ma nic pośrodku. Ale potem jak będzie
                      na tyle dojrzały czy cały czas mam go okłamywać??
                      • hany_hany Re: a.niech.to....................... ........ 26.01.08, 01:08
                        A, niech to; do Ciebie.
                        Nie napisałam tego, co przeczytałaś ot tak sobie . Lata zmagałam się
                        z myślą co powie moje dziecko (przez swojego ojca kochane) na stan
                        rzeczy jaki, zdawało mi się, że rozumie.
                        Moje dziecko, we właściwym czasie, zrozumiało "dlaczego".Moje
                        dziecko mnie poparlo, wspiera, rozumie.Jest moją ostoją,(mimo, że
                        mieszka b.daleko od Polski).Moje dorosłe dziecko kocha także swojego
                        ojca i przyrodnie rodzeństwo. Moja córka jest najzwyczajniej mądra.
                        I to tyle.
                        Tylko tyle i aż tyle!
                        • hany_hany Re: a.niech.to....................... ........ 26.01.08, 01:20
                          zapomniałam dodać, że nie bardzo wiedziałam jak i kiedy powiedzieć
                          kilkuletniej dziewczynce co dzieja się z JEJ rodziną. Poprosiłam o
                          radę psychologa.Szczęściem trafiłam na mądrą osobę, która mi
                          b.pomogła.Dziecko ma prawo znać Prawdę( najprawdziwszą, jaką dzieci
                          potrafią pojąć) i to jesteśmy naszym dzieciom winne.
                          Na szczęście moje dziecko ma mądrego (dla Niej) ojca.
                          Na, moje szczęście, jest nieocenionym wsparciem.
                          Spróbujcie mi uwierzyć.
                        • a.niech.to Re: a.niech.to....................... ........ 26.01.08, 09:03
                          hany_hany napisała:

                          > Moje dziecko, we właściwym czasie, zrozumiało "dlaczego".Moje
                          > dziecko mnie poparlo, wspiera, rozumie.Jest moją ostoją,(mimo, że
                          > mieszka b.daleko od Polski).
                          Zbudowaliście dojrzałą przyjaźń. Gratuluję!
                          Tak właśnie powinno być.smile
                          Trochę się nie zrozumiałyśmy. Moją intencją było wskazanie na częste
                          zjawisko matek bluszczy, dławiących życie własnych dzieci.
                      • a.niech.to Re: Uważasz, że jak dziecko będzie dojrzałe 26.01.08, 08:54
                        Uważam, że dziecku podaje się tyle prawdy, ile jest mu potrzebne i
                        ile jest w stanie bez szwanku udźwignąć. Kłamstwo zawsze obróci się
                        przeciwko dziecku. U samotnych matek często pojawia się pokusa, aby
                        dziecko obsadzić w roli partnera na życie, a jakie to zgubne dla
                        obojga, nie trzeba tłumaczyć.
                        • mary171 A tu masz rację, nie chcę tak. 26.01.08, 16:06
                          Mam nadzieję, że sama sobie życie ułożę smile
    • panda_zielona Re: Kiedy uda mi się zapomnieć o tym co zrobił mą 26.01.08, 02:08
      powiedzcie
      > kiedy o tym zapomnę i nie będę szlochać co wieczór z tęsknoty nie
      > wiem za czym? Czy znajdę jeszcze kogoś na całe życie?

      Jak w piosence "nie zapomnisz nigdy tamtych dni" możesz jedynie
      zagłuszyć zyjąc dalej dla dziecka,dla siebie.
      Mieszkają w hotelu,
      > nie pracują, żyją miłością a ja zostałam kompletnie sama.
      Wiesz, samą miłością nie da się żyć.Potrzba jeszcze trochę kasy.
      • otylka24 Re: Kiedy uda mi się zapomnieć o tym co zrobił mą 28.01.08, 08:40
        Wiem, że ten związek nie ma szans na przetrwanie. On wyniósł się od
        rodziców, gdzie trochę nocował a ona od swojego męża . Teraz
        wynajmują hotel, ona nie pracuje, ma dwoje dzieci -malutkich a on
        właśnie się rozchorował i nie pracuje. Zresztą jego pensja nie
        starczy mu na alimenty dla nas i żeby utrzymać tamtą miotłę z
        dziećmi. Wiem że wziął kredyt. Żyją dniem dzisiejszym, miłością.
        Wszyscy mi mówią, że tam chodzi tylko sex a mnie to tak boli,że ja z
        nim nie jestem, że wybrał ją i tak stracił głowę. ona mi napisała
        sms: nie przeszkadzaj, właśnie mamy zamiar się kochać albo w łożku
        to ty nie jesteś dobra. Po tym miałam takiego doła. Zdradził mnie ,
        opowiedział o naszych intymnych sprawach. jest mi cholernie ciężko.
        • mary171 Re: Kiedy uda mi się zapomnieć o tym co zrobił mą 28.01.08, 09:19
          Trzymaj się. To nie jest łatwe. Mój mnie oszukiwał dalej po tym jak
          mu chciałam wybaczyć zdradę. Prawie rok. I też boli jak o tym
          pomyślę, że wybrał taką zdzirę a nie mnie i synka. Ale staram się
          nie myśleć. A jeżeli to myślę o wszystkich złych momentach w naszym
          małżeństwie. To pomaga. Niech se go bierze bo on wcale taki super
          nie jest smile Zasługujemy na mężczyznę, który nas doceni. A z zasem
          mam nadzieję przestaniemy ich kochać. Głowa do góry. Jakby co pisz
          na maila smile
        • a.niech.to Re: Kiedy uda mi się zapomnieć o tym co zrobił mą 28.01.08, 10:16
          otylka24 napisała:

          > Wszyscy mi mówią, że tam chodzi tylko sex a mnie to tak boli,że ja
          z
          > nim nie jestem, że wybrał ją i tak stracił głowę. ona mi napisała
          > sms: nie przeszkadzaj, właśnie mamy zamiar się kochać albo w łożku
          > to ty nie jesteś dobra. Po tym miałam takiego doła.
          Mało która, albo i żadna spośród nas, jest profesjonalistką.big_grin
          ---------------------
    • bierone Re: Kiedy uda mi się zapomnieć o tym co zrobił mą 24.02.08, 01:24
      kobiety, nie wiem skad takich typow bierzecie?
    • cathy_bum Re: Kiedy uda mi się zapomnieć o tym co zrobił mą 24.02.08, 18:15
      Zapomnieć, pewnie nie zapomnisz. No chyba, że skleroza totalna Cię
      dopadnie. Ale z czasem ból zelżeje i zapewne rzadko będziesz wracać
      myślami do przeszłości. Inaczej spojrzysz na swój związek i na
      swojego exa. Szlochać po nocach też będziesz coraz rzadziej.
      Czy znajdziesz kogoś na całe życie? Tego nie wie nikt. Mogę Ci tylko
      powiedzieć, że życie pisze czasem zaskakujące scenariusze.smile)
      • bozenadwa Re: Kiedy uda mi się zapomnieć o tym co zrobił mą 24.02.08, 18:57
        kochana otylko trzymaj sie wiem ze to bardzo boli.Bardzo.Ta druga
        tez do mnie pisala moze nie tak dosadnie ale rozumiem to co
        czujesz.Nie wkrecaj sobie ze jestas gorsz bo on wybral tamta.To
        chyba zawsze tak dziala kazda z nas tak myslala.ALE TO NIE JEST
        PRAWDA.Poprostu facet naprawde jest dupkiem skoro tak postapil a
        przede wszystkim zkim on teraz jest? przeciez ta kobieta jest bardzo
        prymitywnym czlowiekim i jesli ona mu wjakis sposob pasuje no to
        znaczy ze on tez jest bardzo prymitywny.Wiem ze to trudno taraz ci
        zrozumiec Ale taka jest prawda.PO co ci ktos taki jak on? obynie
        stalo sie tak ze bedzie chcial wrocic.Nie da ci szczescia bo to jest
        nieodpowiedzialny czlowiek ktory nie ma pojecia co to znaczy
        milosc.Jesli zrozumiesz to i pokochasz sama siebie bedziesz dobra
        dla siebie napewno spotkasz czlowieka ktory bedzie cie szanowal
        pozdrawiam mocno jaestem ztoba calym sercem.Wytrzymaj ten bol zelzeje
        • otylka24 Re: Kiedy uda mi się zapomnieć o tym co zrobił mą 25.02.08, 08:12
          Bardzo dziękuję za wsparcie i pocieszenie. Ostatnio jakoś to
          wszystko do mnie wróciło. W ogóle to jednego dnia mam świetny humor
          ale następnego mam juz totalnegp doła. Nie mogę znieść, że on żyje
          sobie z nią w tym ich gniazdku i są tacy szczęśliwi a ja sama z
          dzieckiem nieszczęśliwa. Strasznie to trudne, choć wiem, że jest
          diabła wart razem z nią. Ona jest niestety żałosna i bez klasy.
          Kilka dni temu przysłała mi sms o treści: Cześć Aniu możesz juz
          sobie wziąć swojego męża i nie strasz go już więcej dzieckiem i
          niestety do ciebie nie zadzwoni bo szkoda mu na ciebie 10zł.
          Żałosne, prawda? Musieli się chyba pokłócić bo wcześniej już miała
          takie jazdy. Oczywiście nie odpisałam ale wszystko do mnie wraca,
          boli a boli najbardziej jak widzę moje dzieciątko, które właśnie
          złapało anginę, dostało zastrzyki a tatuś nie znalazł czasu żeby
          odwiedzić córeczkę. Myślałam, że zapomnę szybciej, chcę zapomnieć o
          nim ale strasznie t trudne. Jestem cholernie samotna.
          • bozenadwa Re: Kiedy uda mi się zapomnieć o tym co zrobił mą 25.02.08, 21:38
            otylko jak widyisz sama oni wcale nie sa szczesliwi .Aten bol powoli
            przestanie tak targac.Ja cie rozumiem ale zobaczysz ze powoli wroci
            rozsadek.Zastanow sie ona moze go odtracic .On moze wrocic do ciebie
            wsciekly ze mu z nia nie wyszlo.Apotem ona znowu go zawola i on
            znowu pojdzie .Chcesz tego? to jest takie gdybanie ale z tego co
            poisujesz calkiem mozliwe.Mysle ze ta pani jest niezrownowazona
            psychicznie <nie daj soba tak pomiatac,A TWOJ M.ZYPELNIE NIE POWAZNY
            FACET.MYSL O SOBIE I OCORECZCE Zobaczysz to powoli wroci do
            normalnosci bedzie dobrze
    • piesek.leszek mogę wiedzieć w co gra mąż ? 26.02.08, 22:35
      chodzi mi o grę na komputerze
      pzdr
    • ewiku Re: Kiedy uda mi się zapomnieć o tym co zrobił mą 27.02.08, 16:58
      A po co masz cokolwiek zapominać?
      pamiętaj po to, żebyś już nigdy się na taki związek nie zgodziła, w którym
      jesteś podnóżkiem i to na własne życzenie bo nie wierzę, że on z siebie tyle
      dawał co Ty...

      ale żeby zamknąć sprawę to mu po prostu w myślach wybacz bo tylko kwestią czasu
      jest dzień, w którym on sobie przestanie radzić ze swoim życiem i Twoja krzywda
      się sama wyrówna...smile))



      ----------------------------------------------
      Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka