otylka24
25.01.08, 12:41
Miesiąc temu wyrzuciłam męża z domu bo miałam dość kłamstw i
traktowania mnie jak powietrze a do tego dowiedziałam się że mnie
zdradził. Kochanka ma męża, którego tez pogoniła i dwoje małych
dzieci a my mamy dziecko 1,5 roku. Teraz wyszło,że zdradzał mnie już
jak byłam w ciąży. Nie mieści mi się to w głowie. Kiedyś był super
wesołym facetem, teraz jest ponurym gburem, wcześniej nienawidził
palenia a teraz nie przeszkadza mu że ta jego pali . W czasie
naszego małżeństwa (7 lat) dwa lata były super potem poszedł na 3
lata do więzienia bo wyszły sprawy z dawna o których oczywiście
wiedziałam. wiem, ze w gruncie rzeczy to był dobry człowiek.
Jeździłam do niego przez 3 lata wysyłałam paczki i czekałam. W tym
czasie rzuciłam się w wir pracy, nauki, rozpoczęłam studia i
czekałam. wyszedł w grudniu na święta a w maju poszedł do nowej
pracy i tam poznał ją a ja już nosiłam jego dziecko.Romans trwa do
dzisiaj.Tak go omotała, że nikt go niepoznaje. Mieszkają w hotelu,
nie pracują, żyją miłością a ja zostałam kompletnie sama. powiedzcie
kiedy o tym zapomnę i nie będę szlochać co wieczór z tęsknoty nie
wiem za czym? Czy znajdę jeszcze kogoś na całe życie?