Dodaj do ulubionych

Rozwod z klasą...

06.02.08, 10:38
Często słyszy się, że najlepiej rozwieśc się z klasą. Ale czym jest
wg. Was ten rozwód z klasą? Czy w przypadku zdrady (załóżmy męża, bo
tak jest w moim przypadku) można rozwieść sie z klasą. Znajomi mówią
mi, że rozwodzę sie z klasą, bo po 2 dradach ( z ta samą kobietą)
nie krzyczę, nie płacze przy nim i chcę normalnie rozmawiać - bo
chcę aby nasze dziecko widziało, że jego rodzice potrafią ze sobą
normalnie rozmawiać, a nie nienawidzą się. Chcę rozwodu z jego winy,
ból i żal, że kłamał ogromny. Czy w tym wypadku to jest rozwód z
klasą. Pretensje i żal zostają i mówie o nich głosno.
Obserwuj wątek
    • otara Re: Rozwod z klasą... 06.02.08, 10:43
      rozwód z klasą to nie utrudnianie wszystkiego , to nie trzymanie na
      siłę małżoka np. szantażem ograniczenia widzenia z dziećmi ( kobiety
      bardzo czesto to robią ) , lamenty , płacze , grożby
      samobójcze....itp....rozwiżc się z klasą oznacza dla mnie
      zaakceptowanie tego faktu i jeśli druga strona tego chce-nie trzymam
      na siłę i nie utrudniam życia...
      • mary171 Re: Rozwod z klasą... 06.02.08, 10:53
        Czyli rozwodzę się w miarę z klasąsmile Bo on nawet nie wystąpił o
        rozwód, bo "mnie kocha" a że nam się nie układało, ona "dała mu coś
        innego" więc "tak wyszło", że spotkał sie z nia ponownie.
        Dowiedziałąm sie, przyznał się. Nuie widzę możliwosci powrotu, choć
        kocham mocno. Na rozwód się godzi, akle jest mu "cieżko" sam nie
        miał siły rozstać sie ze mną. Ja rozmawiam z nim normalnie choć bół
        i żal jak pisałam jest. Jednego nie zrobię, jak nie zgodzi sie z
        jego winy to będę o to walczyć. Ale mma nadzieję, że się zgodzi.
        • otara Re: Rozwod z klasą... 06.02.08, 10:55
          no i twoja postawa tylko świadczy o twojej dojrzałości i wartości smile
          powodzenia życze smile
          • mini_me Re: Rozwod z klasą... 06.02.08, 11:26
            Mary ja tez mam nadzieję na rozwód z klasą smile ale to nadzieja w stosunku do m
            żeby nie było szarpaniny!
            Nie płaczę generalnie żęby serce uśpić w końcu staram się nie spotykac nie
            rozmawiać może za jakiś czas wreszcie mi przejdzie!
            A sytuację mam taką jak Ty wink
            on nie ma siły podjąc decyzji o rozwodzie a ja chcę z jego winy i to jest
            właśnie jedyn arzecz o jaką będę walczyć smile
        • otylka24 Re: Rozwod z klasą... 06.02.08, 13:26
          do mary171
          Moja sytuacja jest identyczna jak twoja. Chciałabym rozstać się z
          klasą. Nadal kocham męża, brakuje mi naszych dawnych wspólnych chwil
          ale mam w sobie ogromny żal, że zostawił mnie dla innej, że nie
          interesuje się dzieckiem, wcale nie przychodzi, nawet nie chce ze
          mną rozmawiać. Wiem że ma na to wpływ jego kobieta. Powiedzcie jak
          mam się rozstać z klasą, kiedy mąż traktuje mnie jak wroga, zostawił
          mnie z długami, zaczął wyliczać na co wydaję zasiłek wychowawczy i
          dlaczego raptem mi nie wystarcza. Ja muszę walczyć o to żeby moje
          dziecko miało co jeść, żeby spłacić długi potrzebuję kasy. jak
          rozstać się z klasą kiedy on zachowuje się jak szmata: nie zalezy mu
          na pracy, myśli tylko co będzie dzis i oby tylko być z tą miotłą.
          Kiedy nasze dziecko zachorowało on powiedział, że nie ma kasy a
          potem wyszło że dał te pieniądze swojej kochance na leki dla jej
          dziecka.Też będe walczyła o rozwód z jego winy tylko i wyłącznie.
          Chyba łatwo nie będzie.
    • plujeczka Re: Rozwod z klasą... 06.02.08, 12:42
      to co piszesz świadczy o klasie jaka posiadasz nic ując nic dodać-
      życze Ci powidzenia
    • sbelatka Re: Rozwod z klasą... 06.02.08, 12:55
      Ja sie rozwiodłam z klasą. Ale jest w tym tylko połowa mojej
      zasługi. Ex się zachował stosownie. I choc (a odszedł do innej
      kobiety) nie wyraził zgody na "z jego winy" to rozstalismy sie w
      trakcie 1 spotkania w sądzie.
      Odpuściłam "dochodzenie" prawdy i sprawiedliwości bo finansowo nic
      nie mogłam na winie czy nie-winie uzyskac. A inne sprawy? Uznałam,
      ze nie warto sie zakotiwczac w pzreszłości i przetrzymywac uraz,
      pretensji i innych.
      I niech mu ziemia lekka bedzie...
      Możliwe, ze poza finansowymi, ktore do mnie pzremawiają, sa jakies
      dobre powody żeby jej - tej winy udokumentowanej - dochodzić. Ale ja
      nie znalazłam takiego powodu...
      Z perspektywy roku - cieszę sie, ze podjęłam taką decyzję.
      Zachowlaiśmy poprawne kontakty, kontaktujemy sie w sprawach dzieci.
      Kłótnie w sądzie domniemywam, ze skutecznie by nam ten wątek
      utrudniły.
      Cieszę sie, ze dzieci widza nas czasem rozmawiających.
      To ja chyba tyle.
      • mary171 Re: Rozwod z klasą... 06.02.08, 13:25
        Podziwiam Cię. ja chcę rozowdu z jego winy. I głównym powodem nie
        jest powód finansowy. Okłamywał mnie kilka miesięcy (może nawet
        dłużej) podczas gdy ja stawałam na uszach aby naprawić nasz związek
        po jego zdradzie Tolerowałam wszystko (dużo za dużo) i zawsze
        mówiłam mu, że jk do niej wrócima mi powiedzieć. Nie będę stać na
        drodze. Nie pwoiedzal, oszukał. Mogliśmy to zrobic szybciej,
        szczerze bez winy. teraz ymusił na mnie rozwod i uważam ze teraz
        jest z jego winy. Walczyć nie cchę. Chce go przekonać, żeby się
        zgodził od razu, bo na wywlekaniu brudów on ma wiecej do stracenia.
        Może to rozwód z klasą ale kobiety walczącej o siebie po tym co z
        siebie na daremno dała.
    • zawsze.slonce Re: Rozwod z klasą... 06.02.08, 14:13
      Witam miłe Pnie.Szczerze mówiąc podziwiam was.Kurcze ja też chcę się
      rozstać z klasą ale mój mąż mi nie dajesad(Zawsze mnie prowokuje i są
      awantury jak diabli.Chyba przestanę odbierać tel.Jak mu wytłumaczyć
      że dla dobra dzieci wartoby było schować żale i urazy do kieszeni i
      zacząć się zachowywać jak dorośli ludzie.A tak to mam licytację kto
      bardziej zawinił i kto gorszy ehhsadZa kogo ja wyszłam??
    • plujeczka Re: Rozwod z klasą... 06.02.08, 14:26
      o sobie pisałam, chciałam rozwodu z klasą, czyli
      spokojnie,kulturalnie bez wywlekania brudów, rozmawiałam kilka
      godzin, tłumaczyłam ,ze nasze małżeństwo nie ma sensu, ON nie
      przestanie pić a JA sie nie nauczę pić, proponowałam rozdzielność
      majatkową u notariusz, szybciej, taniej itp-o! to dopiero była
      awantura==efekt znaciebo pisłam na forum, rozwód 3 lata, wywlekanie
      wszystkiego, zmarnowane zdrowie, nerwy w strzępach ale nie
      odpuszczam i nie dla zemsty bo to niskie i płaskie jak mówi moja
      koleżanka ale głównie po to aby ALKOHOL nie zatriumfował w sadzie,
      aby mój mąż wiedział ,że to jego picie doprowadziło do rozpadu tej
      rodziny i wreszcie po to aby moja młoda nie zatraciła wiary w wymiar
      sprawiedliwośći choc to ostatnie stwierdzenie mocno na wyrost i
      przereklamowane. Pozdrawiam
    • maza15 Re: Rozwod z klasą... 06.02.08, 20:37

      -rozwód z orzeczeniem winy na pierwszej sprawie,powiedział "zgadzam
      się z tym co napisała żona,winę biorę na siebie"

      -przed rozprawą zapytał ile potrzebuję pieniędzy na dzieci,więc na
      pytanie sędziego,czy strony uzgodniły wysokośc alimentów zgodnie
      odpowiedzieliśmy :tak /nigdy jeszcze nie spóżnił się z wypłatą/

      -wyprowadzając się z domu zabrał tylko rzeczy osobiste,przepisując
      na mnie dom z wyposażeniem,samochód

      -od półtora roku jesteśmy po rozwodzie,odwiedza dzieci /17,7lat/
      średnio 2xw tyg,zabrał na wakacje,część ferii,daje ponad zasądzone
      alimenty,pamięta o rodzinnych uroczystościach dając mi
      upominki,składając życzenia.Rozmawiamy,pijemy razem kawę przy
      stole,zdarza się,że robimy wspólny zakup jakieś droższej rzeczy dla
      dzieci

      -nie pałamy do siebie nienawiścią,tak było i jest,stąd czasami
      żal,że tak wyszło
      zdradził mnie,nie mogliśmy być razem,nie mogłam się z tym
      pogodzić,zrozumiał
      • tricolour Może sie okazać... 06.02.08, 20:45
        ... że to najwartościowszy facet w Twoim życiu...
        • maza15 Re: Tri 06.02.08, 21:01

          Kpisz?
          • nangaparbat3 Re: Tri 06.02.08, 21:07
            Maza, ja myślę, że Tri moze ma rację. Naprawdę, nie wiem, czy on kpi, ale ja
            mówię serio - to może byc prawda. Mimo zdrady.
          • tricolour Nie. 06.02.08, 21:10
            Zupełnie nie ma krzty kpiny w moich słowach. Zdrady się zdarzają, nie powinny,
            ale się zdarzają. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla zdrady i nie można jej
            zapomnieć czy wymazać z pamięci.

            Jednak ten facet może byc najporządniejszym facetem w Twoim życiu pomimo tej
            zdrady, bo każdy ma jakieś wady i nieczyste sumienie, każdy rani i wywołuje łzy.
            Może sie okazać, że kładąc na szali zdradę po jednej, a rzesztę po drugiej -
            może sie okazać, że wychodzi wcale piękny człowiek.
          • tricolour Wiesz, co Maza... 06.02.08, 21:20
            ... i to nie jest szaleństwo.

            Jeśli Twój ex (i Ty) nie ma jeszcze rodziny, to możecie być razem i szczęśliwi.
            • maza15 Re: Wiesz, co Maza... 06.02.08, 21:31
              Pozwoliłam mu odejść w spokoju,nigdy nie widziałam tamtej,nie
              rozmawiałam z nią.
              Dałam mu żyć tak jak chciał.
              To wszystko na co mnie stać.
              Więcej nic.
              • nangaparbat3 Re: Wiesz, co Maza... 06.02.08, 21:43
                maza15 napisała:

                > Pozwoliłam mu odejść w spokoju,nigdy nie widziałam tamtej,nie
                > rozmawiałam z nią.
                > Dałam mu żyć tak jak chciał.
                > To wszystko na co mnie stać.
                > Więcej nic.
                Znaczy masz klasę.
                Wielką.
                I on też.
      • plisowanka Re: Rozwod z klasą... 07.02.08, 00:53
        maza15 napisała:
        > zdradził mnie,nie mogliśmy być razem,nie mogłam się z tym
        > pogodzić,zrozumiał

        A może ta "zdrada" to była strategia małpy z jego strony?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka