Dodaj do ulubionych

czekając na termin I rozprawy

03.04.08, 09:36
Złożyłam pozew bez orzekania o winie.
Teraz piłeczka jest po stronie jeszcze męża, a ja rozmyślam.
Po I jak zareaguje jeszcze mąż,jak dostanie odpis pozwu.Czy odpowie,
czy oleje sprawę, czy będzie awantura?
Po II czy jak się sprzeciwi na sprawie, bo ciągle kocha, to co zrobi
sąd:od razu oddali powództwo, zawiesi postępowanie na jakiś czas, z
automatu będzie orzekać winę, czy będę mogła/musiała zawnioskować o
orzekanie winy jednak?
I najgorsze.Zastanawiam się jak zapanuję przed sądem nad odruchem
płaczu , który się uruchamia jak widzę jeszcze męża i myślę o moim
życiu z nim. A jak zacznę płakać i sąd pomyśli, że jakaś więź mnie
z nim łączy?
Obserwuj wątek
    • krolowazla Re: czekając na termin I rozprawy 03.04.08, 10:56
      U mnie było tak. M odpowiedział na mój pozew, zażadał oddalenia powództwa w
      całości. Miało być bez orzekania winy. Na I sprawie ja podtrzymałam swoje
      powództwo, m zdania nie zmienił - rozbieżność zdań. Sędzia dał termin na
      postawienie wniosków i wskazanie świadków. W tej chwili czekam na II rozprawę.
      Podałam swiadków swoich , m podał swoich. na sprawie wniosę o zmianę rozwodu z
      orzekaniem winy m (tylko nie wiem czy tak mozna)
      Ja na I sprawie powiedziałam: dzień dobry, tak, nie, dowidzenia. Ścisnęło mi
      gardło jak dostałam odpis pisma m. O mało sie nie popłakalam, bo tam same bzdury
      były, ale dałam radę, ty też dasz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka