wmiedzyczasie
03.04.08, 09:36
Złożyłam pozew bez orzekania o winie.
Teraz piłeczka jest po stronie jeszcze męża, a ja rozmyślam.
Po I jak zareaguje jeszcze mąż,jak dostanie odpis pozwu.Czy odpowie,
czy oleje sprawę, czy będzie awantura?
Po II czy jak się sprzeciwi na sprawie, bo ciągle kocha, to co zrobi
sąd:od razu oddali powództwo, zawiesi postępowanie na jakiś czas, z
automatu będzie orzekać winę, czy będę mogła/musiała zawnioskować o
orzekanie winy jednak?
I najgorsze.Zastanawiam się jak zapanuję przed sądem nad odruchem
płaczu , który się uruchamia jak widzę jeszcze męża i myślę o moim
życiu z nim. A jak zacznę płakać i sąd pomyśli, że jakaś więź mnie
z nim łączy?