Dodaj do ulubionych

Ex teściowie

06.04.08, 13:12
Zastanawiam sie jakie macie kontakty z ex teściami? Jak zareagowali
oni na Wasze rozstanie i jak traktują teraz nowych partnerów swoich
dzieci?

U mnie było tak, że już jakiś czas przed naszym rozejściem narastały
napięcia między mną i teściami, jak sie potem okazało za sprawą exa,
który "szykował sobie grunt" i jeżdżąc samotnie do rodziców żalił
się na mnie o każdą pierdołę. Ostatecznie doszło do spięcia i
wypominania. Potem teśc ył u mnie, przeprosił mnie, stwierdził że
widzą, że to ja jestem ofiarą, a ich syn robi głupstwo.

Dziwnie się jednak czuję z tym, że dośc szybko zaakceptowali nexię,
a doszło do ewidentnej zdrady. Może to normalne? Już po kilku
miesiącach, kiedy my jeszcze nie zaczeliśmy nawet postępowania
rozwodowego przyjmowali exa z nexią bez mrugniecia okiem. pewnie
przyspieszył to fakt, że nexia jest w ciąży.

Wczesniej się nad tym nie zastanawaiałam, ale dotknęła mnie ostatnio
jedna sytuacja. Miałam całkiem dobry kontakt z teściową,
rozmawaiałyśmy dużo, sama była kiedyś porzuconą kobietą, zdradzaną,
mamy podobne zainteresowania, lubiłyśmy się. Ostatnio byłam u niej,
miała w widocznym miejscu ustawione zdjęcie exa z nexią, a pierwsza
rozprawa rozwodowa nawet się jeszcze nie odbyła, jakoś to we mnie
trafiło.
A jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • bolutiebolutie Re: Ex teściowie 06.04.08, 13:59
      Ja póki co mam doskonały kontakt z Teściami (czekamy z M na termin
      pierwszej sprawy). Oni byli w szoku gdy mój M zakomunikował Im, że
      się rozchodzimy. Próbowali go namawiac, przekonywac, żeby zmienił
      decyzję, bo doskonale widzieli jak dbam o Ich jedynego
      rozpuszczonego synalka. Teraz mój M robi z siebie cierpiętnika, bo
      rozpowiada wszem i wobec, że to JA wysłałam pozew rozwodowy...
      Rozżalone biedactwo. Ale sądze, że nie rozżalone z powody naszego
      rozstania, ale z tego powodu, że to JA wysłałam pozew a nie ON. Ale
      zeszłam z tematu. Teściowe po tym jak mój M obwieścił Im "radosną"
      nowinę - zadzwonili do mnie i powiedzieli, że nie chcą mnie wyrzucac
      ze swojego życia i zawsze będe u nich mile widziana. Póki co, jest
      ok, ale w toku okołorozwodowych przepychanek będą musieli stanąc po
      którejś stronie i ja wiem po której... Pomimo tego, że sercem są ze
      mną i nie pochwalają zachowań swojego syna - to staną po jego
      stronie i będa go wspierac. Nie wiem czy pochowali nasze wspólne
      zdjęcia, bo dawno u Nich nie byłam, ale musze pojechac, bo mam u
      Nich w domu masę swoich rzeczy... To będzie trudne spotkanie...
      • dsz27 Re: Ex teściowie 06.04.08, 14:58
        Mój się jeszcze nie pochwalił, że odszedł od żony i wyprowadził się z domu
        (drugi raz). Teściowie ani jego siostra nic nie wiedzą. Przynajmniej tak
        twierdzi Msmile Teściowie by nie zadzwonili nawet gdyby wiedzieli ale myślę, że
        siostra tak.
        • kajda28 Re: Ex teściowie 06.04.08, 16:35
          ode mnie i od swoich wnuków moja teściowa uciekała na ulicy, odwracała sie
          plecami i prawie biegła. Po półtora roku (od chwili rozstania) przyszła na
          święta i dała dzieciom prezent- i znowu cisza. Zaprosiłam ją na dzień babci do
          przedszkola, przyszła i znowu nic. nie dzwoni nie przychodzi. wnuki widzi tylko
          wtedy jak mój eks jest trzeźwy i je weźmie do niej, tzn ok. 10 razy w roku- i
          widocznie tyle jej wystarcza. Ale za każdym razem nie zapomni powiedzieć że ona
          je kocha bardzo.
          • bolutiebolutie Re: Ex teściowie 06.04.08, 16:38
            Wiesz, wydaje mi się, że ona tak Cię unika, bo jest jej wstyd za
            własnego syna, za to, że tak Ciebie i dzieci skrzywdził, że pił i
            różnie się po tym zachowywał... No niestety - chyba najbardziej
            cierpią na tym dzieci, Bogu ducha winne...
            • kajda28 Re: Ex teściowie 06.04.08, 22:25
              > Wiesz, wydaje mi się, że ona tak Cię unika, bo jest jej wstyd za
              > własnego syna, za to, że tak Ciebie i dzieci skrzywdził, że pił i
              > różnie się po tym zachowywał... No niestety - chyba najbardziej
              > cierpią na tym dzieci, Bogu ducha winne...

              ja też tak to sobie tłumaczę, ale chyba nie do końca tak jest. Kiedyś mi
              powiedziała że ma do mnie żal bo obiecałam się opiekować jej synem, a teraz
              zostało wszystko na jej głowie, no i że tylko ona walczyła z jego alkoholizmem.
              To że nigdy nie była zapytać się u fachowca jak sie z takim człowiekiem
              postępuje chyba nie muszę dodawać. A walczyła chyba tak że nie odzywała się do
              niego parę miesięcy po każdym cugu- bo wiedziała że ja sie nim opiekuje, a jak
              ja zrobiłam jak ona, to się obraża. Ma problem kobiecina i to straszny, zamknęła
              się na cały świat, nie odbiera tel, chodzi tak aby nikogo nie spotkać, nawet jej
              sąsiedzi uważają że ona tylko czasami przychodzi do mieszkania , w którym
              przecież mieszka na codzień.
              Mi nie chodzi o mnie, tylko o dzieciaki, babcia to zawsze babcia- chyba każdy
              swoją dobrze wspomina smile
    • neilos Re: Ex teściowie 06.04.08, 17:20
      Moja teściowa to pozorantka.
      Na pokaz są życzenia, kartki, telefony.
      Poza plecami obgadywanie...
      Dzieci, przy każdej wizycie muszą słuchać jaka to ich matka jest wyrodna...są
      juz dorosłe i nie wierzą w te bzdury...ale jad się leje i kłamstwo stale
      powtarzane staje się prawdą i to jest w tym najgorsze i najsmutniejsze...
      Jak macie takie teściowe. to trzymajcie dzieci z daleka od nich.
      Moje, na szczęście, gdy były małe, miały z nią mało do czynienia, mają za wzór
      do naśladowania moich rodziców.
      • zuza145 Re: Ex teściowie 06.04.08, 20:22
        moja teściowa- super, teść - niestety nieżyje- a był super- do
        potęgi.Rodzice moi i tęściowie sie polubili- i teraz to trwa nadal.
        Dzwonią do teściowej- ona do nich- mająkontakt i widują się.
        Mąż jest chyba nieco zazdrosny- bo zmoimi rodzicami too sobie
        wyzerował- bo się wstydzi- a nazywa- z nimi ślubu nie brałem- ano
        jak zwał tak zwał- jego problem.
        Obie strony mają totalny zakaz niepochlebnego wyrażania się o ojcu
        dzieci przy dzieciach.
        Mam więc kontakt niezmienny w formie- a wy się nie dziwcie- częśc
        teściów nie daje rady poradzić sobie z takim ogromnym obciachem
        jakie zrobiło ich własne dziecko- i naprawdę się wstydzi.
    • anetaeta Re: Ex teściowie 06.04.08, 21:42
      W chwili kiedy doszło do teściowej to, że jest u nas źle ona
      przyjeła moją stronę. Wiedziała, że jej syneczek ma ze mną bardzo
      dobrze, że dbam o niego itd...Była na niego wściekła, tłumaczyła mu,
      kłóciła się z nim o mnie, broniła mnie aż do czasu kiedy mój mąż
      powiedział jej jasno że ma się nie wpiep....w jego życie bo i tak
      jej nie posłucha. Ja natomiast w duchu sobie myślałam, że jak
      przyjdzie co do czego to stanie po stronie syneczka i tak się stało.
      Teraz ostro trzyma jego stronę a dla mnie jest wrogiem, czego dała
      niejednokrotnie wyraz np.kiedyś przyjechała i kazała mi się
      wyprowadzać delikatnie mówiąc.
      Teść nie jest ojcem biologicznym męża i ich stosunki bywały różne
      ale ja do teścia nie mam nic, co prawda nie mamy kontaktu na dzień
      dzisiejszy(pewnie za sprawą teściowej).Lubię go i zawsze mi było go
      szkoda jak teściowa obrabiała mu tyłek i wyzywała o dziadów ale nie
      w jego obecności ba kaska by była mniejsza od niego. Oni bowiem nie
      są po ślubie, natomiast mieszkają razem. Z teściem widziałam się
      ostatnim razem w tajemnicy przed teściową we wrześniu chyba.
      Rozmawialiśmy szczerze, powiedział mi że powinnam męża dawno kopnąć
      w tyłek bo tak będzie dla mnie najlepiej i że wogóle dziwi mi się,
      że wyszłam za niego bo to największy dureń jakiego zna i że szkoda
      mnie dla niego.
    • anmaja1 Re: Ex teściowie 07.04.08, 00:12
      Ja z tesciową mam super i mam nadzieje ze tak zostanie- nie
      zamierzam sie szarpać w sadzie więc mam nadzieje ze nikt nie bedzie
      musiał stawać po niczyjej stronie. Za teściem nigdy nie przepadałam(
      też są rozwiedzeni) i nigdy nie miałam z Nim dobrego kontaktu, więc
      jakoś nie żałuje....
      • mary171 Re: Ex teściowie 07.04.08, 08:25
        Ja mam z tesciami dobry kontkt. Pomagają mi przy synku. Ale ex nie
        ma na razie nexi (przynajmniej oficjalnie). Zresztą oni się nie
        witrącają, bo uważają, że dorośli ludzie sami powinni decudowac o
        sobie. A jak teściowa wcześniej widziała jak jej synek się
        zachowuje, to sama mnie do rozwodu namawiała.
    • krolowazla Re: Ex teściowie 07.04.08, 11:06
      Ja z teściami mam koszmar. Dopiero teraz wyszło do czego jest zdolna moja
      teściowa. Okropnie kłamie i robi wszystko, żeby zrobić ze swego syna ofiarę.
      Powiedziała mi wprost, żebym dała spokój jej synowi i przestała go dręczyć.
      Każdą sytuację przeinacza. Ja mówię: białe, a ona potem dalej: czarne.
      Teść hmmm jeszcze przed złożeniem przeze mnie pozwu, zrobił mi awanture o .....
      majątek. Wg niego wszystko co mamy z m jest - jego i jego żony, nawet nie syna
      wink Po dwóch miesiącach przeprosił i powiedział, żebym nie miała o to żalu.
      Generalnie nie chce ich obojga na oczy widzieć. Bo co z tego, że teściowa przy
      mnie płacze i mówi, ze będzie dla mnie jak matka , a za plecami koty na mnie wiesza.
      • zdziwiona.2 Re: Ex teściowie 07.04.08, 11:55
        Ja co prawda, jeszcze po rozwodzie nie jestem, a przed i pozew
        narazie niezłożony.
        Teściowa pomaga przy dzieciach, w zasadzie tylko w zastępstwie
        swojego synka, też kłamie i robi z niego ofiarę. Przy swojej
        rodzinie....udaje, że nic sie nie stało nic sie nie dzieje i sprawy
        nie ma.
        Teść, zniknął z mojego życia, i pewnie niedługo z życia wnuków na
        własne życzenie, unika mnie jak ognia, do wnuków nawet nie zajrzy
        Ale nie ucieknie daleko...bo jest ławnikiem w wydziale, gdzie
        nasza sprawa bedzie...a panie w sekretariacie jak to panie ploteczki
        lubia, nie zapomnę wspomnieć....
        • aron95 Re: Ex teściowie 07.04.08, 13:04
          Widzę, że moi teściowie są idealni Zachowują sie ok
    • mindsailor Re: Ex teściowie 07.04.08, 13:26
      dla mnie to jest własnie normalne. przyjeli do wiadomości wybór syna
      i tyle.
      • zza_sciany Re: Ex teściowie 10.04.08, 19:28
        wiec tak:
        tesciowa nr 1 - kochana mamuśka, wspierająca, kontakt mamy niemal
        codzienny choc od rozwodu mija 8 lat za chwile
        tesciowa nr 2 - harpia, zapatrzona w swoje dziecko jak w obrazek,
        dalej nie musze pisac
        przyszła tesciowa nr 3 - poprawna uprzejmość z zadatkami na dobry
        kontakt i na tym etapie właśnie o to chodzi bo jestem na początku
        drogi z jej synem.

        reasumując: sercem i urzędem związana jestem z tą pierwsząsmile
    • sagaretia Re: Ex teściowie 14.04.08, 02:03
      Moja ex teściowa była u mnie miesiąc temu.Zawsze miałysmy poprawny
      kontakt,może nie serdeczny,ale poprawny.A poprawny poniewaz z
      grzeczności dla starszych,....tak mnie mama wychowała....
      potakiwałam i usmiechałam się udając czesto ,że to tylko deszczyk
      pada a nie że plują na mnie.Oczywiście teraz tez było
      poprawnie,nawet sobie tesciowa popłakał przy wyjściu,ze się modli i
      czuje że my to jednak(ja i mój były mąż),jeszcze się kiedys
      połączymy i że tak nie może to się skończyć.
      No i mam dowody tych krokodylich łez sad
      Tydzień po tej wizycie ex teście pojechali do męża do Norwegii, na
      jego koszt -sam się tym naszemu dziecku pochwalił...
      a podobno przez alimenty na chleb mu nie starcza.
      Pojechali do niego i jego nowej kobiety(z powodu której się
      rozstalismy ),pobłogosławić nowego potomka-bo to wnuk(a nie jak moje
      i byłego już męża dziewuszka tylko),który zeby mi było milej urodził
      się w dzień naszego rozwodu i w Mikołaja sad
      Wracają w ten wtorek i podobno teściowa wybiera się do nas.....ma tu
      podrzucić jakiś prezent od tatusia....a może chce mi zdać relację
      z "wycieczki" ,pochwalić się nowym wnuczkiem i nexią ??....
      Nie wiem ,nic już nie wiem sad
      Za 3 tygodnie mój aniołek ma komunię św.(szwagierka jest mamą
      chrzestną,rodzice exa-dziadkowie też mają być) ,więc znowu zacisnę
      ząbki i będe udawała ,ze deszczyk pada uśmiechając się od ucha do
      ucha...przez łzy.
      Byle do komunii....
      wtedy jeszcze trochę pozaciskam ząbki....bo i mój ex też się zjawi
      po pół roku nie widzenia z małą ......a wtedy to już bez zębów od
      ciągłego ich zaciskania ,cała mokra od tego "deszczu" i siwa ze
      zgryzoty.....odetnę tą chorą i judaszową pępowinę.
      Mam nadzieję że odetnę,chcę wierzyć że odetnę ....
      Mamo! Mam nadzieję że nie przesadziłaś jednak z tym dobrym
      wychowaniem wink
      • ada_ps Re: Ex teściowie 14.04.08, 10:41
        ja jestem przed całą sprawąrozwodową wina jest jak najbardziej po
        stronie ex ale teściowa wszystko zwala na mnie...
        wymyśla i w ogóle, jej kochany synek nie zdradziłby mnie gdybym była
        dobrą żoną... a gdzie jakieś zasady moralne kto normalny zostawia
        żoną w 9 mies ciąży bo zaczłą romans miesiąc wcześniej... może dodam
        że planowaliśmy bobaska 3 lata a starszy ma 10 lat...
        życie różne płata nam figle

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka