Dodaj do ulubionych

mój młody :)

24.04.08, 21:17
Witajcie smile

nieźle się wczoraj usmiałam jak mój młody, lat 7, skomentował jak
zobaczył, ze podczytuję forum smile

"Mamo, przecież tutaj możesz sobie kogoś znaleźć"

Udałam ze nie wiem o co mu chodzi i pytam: "Synuś, ale o czym ty
mówisz?"

"No tutaj, tam gdzie piszesz są przecież tacy sami jak ty"

pozdrawiam smile
pieg00ska
Obserwuj wątek
    • drugiezycie Re: mój młody :) 24.04.08, 22:05
      Dobre smile.
      A ja od niewiele starszej pociechy dostałam radę, żeby iść na
      dyskotekę i tam znależć sobie 2 męża...
      • manderla A mój młody.... szkoda słów ;) 24.04.08, 22:45
        A mój wydzwaniał do mnie dzis co chwila i mówił "miałaś być pół
        godziny temu!!!" Cholerny terrorysta, zazdrosny jak jego ojciec.
        Fuj. Biedna ta jego kobita będzie. Jeśli w ogóle.
        A przy okazji telefonu zapytał: :"a co to jest łojotok". Usmiałam
        się. "Bo widziśz, Marek mówi, że musi się często myć, bo mu grozi
        łojotok. To może pójdę się wykąpię".
        Ufff, i co to mnie jeszcze czeka z tym młodym mężczyzną.... big_grin
        • sylwiamich Re: A mój młody.... szkoda słów ;) 24.04.08, 22:54
          manderla napisała:
          "Bo widziśz, Marek mówi, że musi się często myć, bo mu grozi
          > łojotok. To może pójdę się wykąpię".


          Mogłabyś Marka mi wypożyczyć na weekend?smile)
          • manderla Re: A mój młody.... szkoda słów ;) 25.04.08, 00:11
            sylwiamich napisała:

            > manderla napisała:
            > "Bo widziśz, Marek mówi, że musi się często myć, bo mu grozi
            > > łojotok. To może pójdę się wykąpię".
            >
            >
            > Mogłabyś Marka mi wypożyczyć na weekend?smile)

            Nie mogłabym, bo to jest kolega mojego syna. Mogłabym Ci wypożyczyć
            swego młodego, ale nie wiem czy będziesz zachwycona , jak Ci zada
            125 tysięcy pytań na godzinę i zapewniam, ze sianem się nie
            wywiniesz. Wbrew pozorom, to nie jest takie łatwe, być w ciągłej
            gotowości intelektualnej wink by móc sprostać różnorakim dziwacznym
            pytaniom... szczególnie jak eksa nie ma pod ręką (bo część roboty
            odwalał w tym względzie, nie powiem).
            a jeśli chodzi Ci o czystość ciała (o duch juz nie wspomnę), to
            myślę że młodemu łojotok skojarzył się z jakąś powiedzmy rzeżączką
            czy cóś wink, i dlatego postanowił się umyć sam z własnej woli. Jest z
            tym problem, nie ukrywam. Syfiarz, bałaganiarz, a nieraz potrafi iść
            do szkoły i zapomni wziąć tornister! No poeta i filozof po prostu.
            Albo się to zaakceptuję albo sie zacznie walczyć i zniszczy młodego
            człowieka. Niech zyje jak chce i jak potrafi.


            Ale jak to się mówi: trzeba najpierw wyszorować ciała,- potem dusze.
            Więc wszystko gra wink

            ps. nie spi mi sie.... chyba trza sięgnąć po jakieś dopalacze wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka