Dodaj do ulubionych

Mimo wszystko witam

10.05.08, 13:51
Witam Was bardzo serdecznie ,dlugo sie zastanawialam czy napisac,czy
nie skoro juz sie pozegnalam .Tak jak napisalam zzylam lam sie z
wami ,wspolne cierpienia bardzo lacza ludzi ,A ja czuje sie
czlowiekiem i wszystkich traktowalam i traktuje jak ludzi nie jak
nicki .Postanowilam sie odezwac ,bo musze przyznac ,ze odeszlam ,ale
nie moglam przestac czytac .Chcialambym podzielic sie zwami moimi
przemysleniami,bo mni.tez po to chyba tu piszemy .Przede wszystim ,z
tych czy innych powodow ( moje dziecinstwo) zawsze czulam sie
odpowiedzialana ,za wszelkie zlo,ktore sie dzieje.wokol
mnie .Odeszlam z rego forum nie dlatego ,ze ktos mi dowalil i
musialam odejsc ,odeszlam ,bo zrozumialam ,po pierwsze piorytetem na
tym forum a jakis powodow moje przypuszczenie ,brak moderatora ,wiec
piorytetem nie jest pomoc drugiemu czlowiekowi ale zupelnie co
innego .Naszczescie sa tutaj ludzie ,ktorzy sa cudowni ,i potrafia
pomoc ,totez ta pomoc uzyskuje sie .Sa tutaj niestety mlodzi
zupelnie niepowazni ludzie ,ktorzy zrobili sobie zabawe ,z ludzkiego
nieszczescia .Chcialam to powiedziec ,pokazac .Ale ja nie jestem
uznanym guru ,telko jakas nowa bozenadwa ,ktora przychodzi i burzy
jakis porzadek ,ktory tu panuje.Nic nie chcialam zburzyc ,moze
mialam nadzieje ,ze to cos zmieni.To co sie dzieje caly czas,nawet
jak juz pozegnalam sie formalnie ,jest dalej jakis duszne.Moze nie
mam racji ,ale ja duzo zastanawialam sie nad tym ,co napisala do
mnie elein ,i duzo myslalam nad soba ,na tym forum ,Bylo to moje
kolejne doswiadczenie w zyciu ,z ktorego wyciagnelam taki
wnisek.Forum uzaleznia ,I to w sensie negatywnym .Mowie teraz o
sobie .Pamietam kiedy elein napisala ,po jakies klotni ,aby sie
oderwac na chwile ,na pare dni wyjechac zmienic mysli. Ja to tak
postrzegam jakby forum bylo zamknietym pomieszczeniam ,w ktorym nie
ma okien,zwiazku ztym nie ma mozliwosci wywietrzyc.Jesli komus sie
udaje ,wyjechac ,odejsc stad na chwile.Wchodzi na forum swiezy
przewietrzony ,ma inne mysli i co sie z nim dzieje , niektorzy
odchodza i czekaja mniektorzy zostaja i sa jakby pod dzialaniem
narkotyku .Przygladnelam sie sobie i innym ,Nie mozna ciagle zyc tym
co sie dzieje na forumowym zyciu,bo to jest chore.Dobrze ,ze ja to
zauwazylam w sobie ,i dobrze ze taka sytuacja nastapila ze chcialam
stad odejsc ,Elein ,mo sie sie myle ,ale ty chyba podobnie
postrzegasz,Ja zauwazylam ,ze forum ,ma specyficzny jezyk,ja juz tez
zaczelam tym jezykiem mowic.A najgorsze jest to ze tutaj w zasadzie
wszyscy ,MUSZA o cos walczyc.MUSZA sie kreowac na kogos
silnego ,zeby nie byc zagryzionym.Lubia sie ,ale kazdy jest
przygotowany ,ze moze ,z ktores strony bedzie wycelowany do niego
pocisk .Bedac tytaj czulam cos takiego ,ale czytajac i bedac jakby
zboku wyraznie to zobaczylam .ktos tutaj napisal ,ze bozena wywolala
ta burze ,Naprawde nie chcialam ,nie mialam swiadomosci ,ze dalej
bedziecie sie klocic .Postanowilam z dystansu poczytas ,moe
wpisy ,wpisy innych ,Zobaczylam jak np, w watku nangi o kobietach
masochistkah probowalam ,przerwac ,uspokoic ,Nie dalo sie ,Ja nie
zaluje ,ze napisalam ten watek do tri ,bo to co napisalam to jest
prawda .Czy ktokolwiek zauwazyl aby tri chosiaz raz powiedzial
ok ,moze macie racje ,skoro mi to mowi wiecej niz jedna osoba musze
to przemyslec ,NIe ja nie zauwazylam ani razu ,Ale ja nie o tri bo
on nie jest w tym najwazniejszy ,chodzi o klimat ,na forum ,ze jest
pozwolenie na chamstwo ,na dowalanie i zeby bylo smieszniej dla
dobra drugiego czlowieka .I wszyscy jakos sie na to godza .Mnie dalo
duzo to ,ze nastapil dystans ,Postanowilam ,zenie bede nawet czytac
przez tydzien ,elein mialas racje ,dobrze jest przygladac sie
sobie.Ale nie dalam rady ciagle mnie ciagnelo .A teraz
Leptis ,odezwalam sie dzisiaj tez min, ze tez mam pewne
przemyslenia ,I tak jeszcze raz mowie JEST mi wstyd za to ,ze
kidykolwiek ktokolwiek laczyl nas ze soba w tym sama ja .Poniewaz
jestem ufna osoba ,dalam sie nabrac ,myslalam ,ze chodzi nam,o to
samo ,ze chodzi nam o to zeby to forum naprawde sluzylo pomocy ,aby
tutaj ludzie czuli sie dobrze ,bezpiecznie,aby uzyskiwali
porady .Ale niestety pomylilam sie.Nie bede tutaj stawiala
ostatecznych diagnoz,Ale z moich obserwacji uwazam ze, Ci ktorzy nie
doceniaja intelektu leptisa ,sa w duzym bledzie .Podrugie ,tri ,z
porownaniu z nim jesli chodzi o umiejetnosc manipulacji ludzmi to
jestjeszcze dzidzius,I przepraszam tri za porownanie z
dzidziusiem ,bo to nie chodzi o Ciebie ,Mysle ,ze leptis znalazl
sposob ,na promowanie ,i dowartosciowanie siebie na forach ,I to ,ze
przyszedl drugi raz na nasze forum kiedy ja wyrazilam swoja opinie o
tri ,jakby podpial sie podemnie i niby razem dzialamy w wspolnej
sprawie ,Ciekawe dlaczego zaczal uzywac takich wulgarnych slow??? W
imie tej wspolnej sprawy ??? Przyznaja sie ,zem taka stara a taka
glupia ,ze stalam sie narzedziem w jego reku.Chyba drugie zycie
napisala kiedys czy nie lepiej ignorowac ,//Wiem juz dlaczego nie
odpowiedzial mi , na swoja wypowiedz Ciesze sie wami jak
cholera .Elein ja przytocze to co napisalas juz mu kiedys ,bo nie
umiem tak dosadnie i madrze napisac Nie było mnie tu chwilę,
przeczytałam tylko ostatnie wątki. więc może mi cos
umknęło? Leptis, nie trolluj, bo upodabniasz sie do tych , których
niby
przyszedłeś nawracać. To jest forum dla osób !przede wszystkim!
rozwodzących
się, przezywajacych teraz problemy i emocje bardzo silne i bardzo
wyjątkowe.
Potrzebujących sie wygadać i poradzić. Postępujesz nie fair wchodząc
tu by się
"bawić" lub "nawracać" kogoś kogo sobie upatrzyłeś. Kimkolwiek by on
był. Nie
kreuj się na "zbawcę TEGO forum" kolejnego "najmądrzejszego w calej
wsi który
MUSI tu tkwić" i się czepiać lub sępom chcącym zaspokoić swoje ego
cudzym
cierpieniem, który widzi "więcej" niz inni - bo to... jest poza
tematem tego
forum. Są setki innych for, gdzie można sobie te osobiste
pragnienia, misje
zaspakajać do woli. Pozwólcie osobom rozwodzącym się mieć tu miejsce
bezpieczne na pomoc w przezyciu trudnego okresu. Rozwodzą sie bardzo
rózne
osoby, jednorodnosci nie będzie nigdy.
I moze nie powinnam ,dzisiaj tutaj napisac sama nie wiem ,ale tak
poczulam i nie gniewajcie sie ,ja nie zegnam sie na zawsze,bo jest
chyba cos takiego ,ze kto tutaj raz wszdzi swoje serce nie moze
tesknic ,Ale ja dla wlasnego dobra musze teraz pozyc w realu ma
tutaj duzo do zrobienia ,Prosze was z calego serca tylko wy sami
mozecie oczyscic ta duszna atmosfere ,i Nie wdawajcie sie w
dyskusje ,z ze tak sie brzydko wyraze mlodymi gowniazami ,ktorzy
sobie w ten sposob urozmaicaja czas ,Szkoda zycia Zycie jest
piekne ,Pozdrawiam wszystkich i od razu przepraszam wiecie za ci bo
pisze w duzych emocjach <I jeszcze jedno dbajcie o Donie ,i
glaskajcie ja po brzuszku ,coby nie wpadala na masochstyczne
pomysly .Donia rzucilas fajki ??? Znowu tyle napisalam ale jestescie
mi bliscy ,jako ludzie .I nie dajcie sie wciagac Leptisowi ,Forum
randkowe jest gdzie indziej leptis.
Obserwuj wątek
    • panda_zielona Re: Mimo wszystko witam 10.05.08, 14:50
      Widzisz Bożenko jak to jest w życiu,nie zawsze Ci których
      gloryfikujemy okazują się tego warci i odwrotnie.
    • elein Re: Mimo wszystko witam 10.05.08, 15:49
      Bożeno, nie wiem co "mądrego" napisać. Dobrze, że Ty napisałaś. Chyba każdy
      kiedyś przezywał etap zbyt dużego zaangażowania w to co się dzieje na jakimś
      forum, szczególnie w poczatkach pisania, aż do dołów, ranienia swoich emocji i
      uwiązania mysli tylko tym włącznie. A to tylko część naszego życia. wycinek,
      ważny, ale wycinek. Tu się życie nie zaczyna i nie kończy, jest etapem, lub
      chętnie odwiedzaną stałą kawiarnią ze znajomymi z którymi mozna porozmawiać o
      sprawach ważnych bądź błahych . Bo cala reszta bardzo istotna o którą dbać też
      trzeba -toczy się poza ekranem. Koniecznosc zachowania właściwych proporcji.
      Dobrze, że szybko dostrzegłaś swoją granicę. Ludzie wypisuja tu różne rzeczy, w
      róznym celu, jedne nam odpowiadaja inne nie, nie zawsze znamy cele. My wybieramy
      indywidualnie bo za siebie bierzemy odpowiedzialność. Nasza rola wyciągnąć z
      tysięcy linijek to co nas interesuje, a z tego pozytywy dla siebie. I nie dać
      sie zeżreć emocjonalnie negatywom, ktore też zawsze będą gdzieś obok, czasem
      nadmiernie skumulowane. Mieć taki osobisty wyłącznik zabezpieczajacy przed
      "wkręcaniem" w cudze wizje, które wcale nie musza być naszymi. Forum nie jest
      takie złe jak czasem się jawi, jest rozwijające i bardzo wiele mozna sie nauczyć
      o zyciu , o ludziach, o nas samych.. Tylko, jak wszędzie- trzeba być ostrożnym
      i jak ze wszystkim - przedawkowanie zaczyna szkodzić i nas spalać.
      Stąd zawsze można wyjść, tu zawsze można wrócić.
      A, ze z każdej burzy płynie jakaś nauka to mam nadzieję, że po tej burzy też
      będzie ok i wyłonią sie pozytywy smile
      Pozdrawiam.
    • dsz27 Re: Mimo wszystko witam 10.05.08, 16:14
      Bożenko napisałam Ci maila na skrzynkę gazetową!
      ściskam
    • nangaparbat3 Re: Mimo wszystko witam 10.05.08, 16:20
      Bozena,
      ja juz sie kompletnie pogubiłam w pajeczynie wzajemnych oskarzeń i insynuacji.
      Nie wiem, czy pisząc, ze ktoś uznał, ze Ty wywolalaś burze na forum, mialas na
      mysli to co napisalam. Byc moze to co pisze jest zupelnie niepotrzebne, ale
      jednak nie chciialabym zostawiac bez wyjasnienia.
      Chodzi o te dwa posty, mój i Dzimmiego:

      Nie przejmuj sie.
      Własciwie gdyby nie osoba, którą awantura wymiotła z tego forum (mam wielką
      nadzieję, ze wróci) przypominałoby to majowa burzę.
      • bozenadwa Re: Mimo wszystko witam 10.05.08, 16:30
        nanga nie ! Nie! Nie chodzilo o Ciebie ,I ta osoba tez nie
        powiedziala ,tego w zlej woli ,Ja dzisiaj postanowilam jeszcze
        napisac ,bo dalej dzieje sie dziadostwo ,Nie czuje sie absolutnie za
        nie odpowiedzialana .Tutaj zasze ta same osoby .ale ja mysle ,ze
        jedyne wyjscie ,to takie ,i tak NAPRAWDE ,jedyne !!! to co napisala
        HELA .Wylaczyc komp, i podejsc do forum za jakis dwa ni co
        najmniej ,jesli sie nie poradzi ,to trzeba pomyslec ,Ja zachwile
        wylaczam ,wieczorem wysle do ciebie poczte ,bo musze wyjsc ,I
        pozdrawiam ,pozdrawiam serdecznie ,I olej to co kto powiedzial
        <Wiesz ile my mamy lat??? pAMIETOJ FRELKO JO PRZYLADA NA WINKO
        POZYCKOWE ,to troche poslasku bylo ,caluje pa!
        • nangaparbat3 Re: Mimo wszystko witam 10.05.08, 16:47
          Dzieki, Bozena, bo ja sie już tutaj kompletnie pogubiłam, niedługo nie bede
          wiedziala, jak sie nazywam.
          MAja racje ci, co twierdzą ze sie odbijaja czkawka sytuacje przedrozwodowe -
          choc mam wrażenie, ze u nas w najgorszym przedrozstaniowym okresie bylo lepiej.
    • zielona_ropucha Re: Mimo wszystko witam 10.05.08, 20:54
      Cześć BożenasmileDobrze,że jesteś,pozdrawiam CięsmileCo do tych
      uzaleznień,to nie bierz tego zbyt poważnie.Ja jestem uzależniona
      chyba od wszystkiegosmileA już najbardziej od siebie.
      Co do moderatora...mi go nie brakuje do szczęścia,sama sobie
      filtruję treści.
    • aron95 Re: Mimo wszystko witam 11.05.08, 07:06
      bożena chciałem Ci coś odpowiedzieć , raz przeczytałem na drugi nie mam
      siły,długaśne uch
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka