Dodaj do ulubionych

jak się zachować?

09.06.08, 19:26
Rok temu, po 8 latach małżeństwa mój mąż wyprowadził się z domu,
stwierdził, że chce rozwodu. Pozew złożył w lutym, w marcu odbyła
się pierwsza rozprawa, na której poprosił sąd o czas do namysłu.
Minęły kolejne miesiące i kilka dni temu złożył wniosek o
kontynuację procesu. Niby wszystko jasne, ale przez cały ten rok nie
wiedziałam na czym stoję, dawał mi nadzieję, spędzaliśmy razem czas,
a potem mu się zmieniało. Huśtawka nie podziałała na nas pozytywnie,
obydwoje jesteśmy zmęczeni, ale wciąż go kocham i wiem, że on kocha
mnie, mimo to prze do rozwodu. Nie wiem jak mam się zachować w
sądzie, walczyć i udowadniać, że nie zostały spełnione przesłanki do
orzeczenia rozwodu czy odpuścić i zdać się na los.Straszliwie się
pogubiliśmy, ale nie stało się nic, czego nie moglibyśmy sobie
wybaczyć. Nie chcę tego rozwodu z nic na świecie, ale nie mam
pojęcia jak się powinnam zachować.
Obserwuj wątek
    • manderla Re: jak się zachować? 09.06.08, 19:30
      Rozmawiać powinniście.
      Ja bym walczyła w sytuacji , kiedy jak mowisz nie stało sie nic, Ty
      go kochasz, on nie wie czego chce, a obydwoje pogubiliscie sie.
      Zawalcz. Przynajmniej spróbuj.
    • akacjax Re: jak się zachować? 09.06.08, 20:39
      nika369 napisała:
      Niby wszystko jasne, ale przez cały ten rok nie
      > wiedziałam na czym stoję, dawał mi nadzieję, spędzaliśmy razem czas,
      > a potem mu się zmieniało. Huśtawka nie podziałała na nas pozytywnie,
      > obydwoje jesteśmy zmęczeni, ale wciąż go kocham i wiem, że on kocha
      > mnie, mimo to prze do rozwodu.

      Dziwne to. Czy on wie, co chce? Czy wie dlaczego? Czy wierzysz, że go zatrzymasz? Czy rozmawiacie ze sobą szczerze?
      Może mediacje by Wam pomogły?
    • plujeczka Re: jak się zachować? 09.06.08, 20:58
      wasze zachowanie jest dziwne, dwoje ludzie nic si.e miedzy wami nie
      stało a nie łaczy was nic,testujecie sie wzajemnie jak nastolatki po
      czym dochodzicie do wniosku ,ze nie macie o czym rozmawiać,ty
      piszesz ze kochasz on byc może też ale do końca nizego nie jesteście
      pewni.Dajcie szansę czasowi,upływa szybko,zmienia rzeczywistośc
      przybiera rózne kształty może musicie od siebie odpocząć a może
      wypaliła sie formuła związku waszego.Czasami lepiej odejść
      wczesniej,zakończyć zwiazek zanim sie oboje znienawidzicie.
    • young_and_bored Re: jak się zachować? 10.06.08, 00:07
      Skoro nie chcesz rozwodu to może zaproponuj separację.
      • sylwiamich Re: jak się zachować? 10.06.08, 07:57
        A może ten ropk w JEGO ocenie był na to żebyś miała czas na
        oswojenie się? Czasami widzimy to czego nie ma...
    • a.b1 Re: jak się zachować? 10.06.08, 12:33
      co jest powodem rozwodu?
      dlaczego sie nie układa?
      nie znając odpowiedzi na te pytania trudno coś rzdić.
      mediacje mogły by jakoś pchnąc problem do przodu.
    • ja_trybik Re: jak się zachować? 10.06.08, 18:00
      Albo znalazł inną kobietę. Albo może tak jak u mnie, ożeniłem się starałem, nie chciałem się rozwodzić bo przecież to małżeństwo, synek, ale przyszedł taki czas że już nie dało się oszukać ani samego siebie ani żony. Możesz mieć problem z rozmową, bo samemu wiem jak trudno jest powiedzieć żonie z dzieciakiem na ręku - nie kocham Cię, wydaje mi się że nigdy Cię naprawdę nie kochałem, cały świat się wali. Koszmar.
      • japrawiewolna Re: jak się zachować? 10.06.08, 18:13
        ja właśnie takie słowa usłyszałam-nigdy cię nie kochałem...,potem
        sie tego wypierał, że źle zrozumiałam...bolało i nadal boli, może
        już mniej, bo już jest po rozwodzie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka