Dodaj do ulubionych

razem, ale osbno, prosze o pomoc

12.06.08, 20:09
zlozylam pozew o rozwod, duzo by pisac dlaczego, chodzi mi o taka
rzecz: mieszkamy razem, spimy w jednym lozku ale bez seksu(czasami
spie z dzieckiem, czasami w salonie), jak sad do tego podejdzie.
Wlasciwie nie ma pozycia, ale sam fakt, ze spimy w jednym lozku. Maz
ciagle prosi o szanse, boje sie, ze na sprawie beszie wmawial, ze
kocha itd.
Obserwuj wątek
    • akacjax Re: razem, ale osbno, prosze o pomoc 12.06.08, 20:17
      > Wlasciwie nie ma pozycia

      Rozwód może być orzeczony gdy jest trwały i zupełny rozkład uczuciowy, fizyczny, gospodarczy.

      Na zachodzie nie ma tematu rozwód dopóki strony mieszkają razem, u nas ze wzgledu na biedę mieszkaniową(za dawnych czasów do biedy zwykłej państwo by się nie przyznało) ustalono, że omija się ten fragment..tyle historii...

      I co Ty na to?
    • useless00 Re: razem, ale osbno, prosze o pomoc 12.06.08, 22:22
      Swoja droga ja bym nie umiala tak. Kupiłam karimate, do tego dwa koce i kołderka i tak od roku sypiam w pokoju dziecka na podłodze. Jemu nie przeszkadza, że śpi w cieplym wygodnym łóżku, a ja na glebie. No, ale sama tam polazłam. Raz zaproponowal kupno tapczanu - ludzki pan - ale musiałby chyba zamontować go na sufit. Jest i plus - kręgoslup zdrowszy, bo twardo, a i zahartowana jestem. Widać takiej cholery jak ja i łopatą nie dobijesz.smile
    • agni-76 Re: razem, ale osbno, prosze o pomoc 13.06.08, 09:43
      Skoro chce abyś dała mu szanse to zapewne małżonek będzie mówił na
      sprawie że Cię bardzo kocha. Mój tez to mówił. Jednakże dla sądu
      ważne jest własnie to czy nastąpił całkowity rozpad pożycia
      fizycznego i duchowego.
    • a.b1 Re: razem, ale osbno, prosze o pomoc 13.06.08, 11:11
      albo się rozwodzę, albo bawię w rozwód
      skoro możesz z nim spać i nie cofa Cię, to na jaką cholerę Ci rozwód?
      a po rozwodzie też będziesz z nim spać?
      chciałam zauważyć, że materace dmuchane nie są takie drogie i
      tłumaczenie się brakiem miejsca do spania też jest dziwne...
      to o czym piszesz jest dla mnie dziwne, bo jeśli zapada decyzja o
      rozejściu się to z całymi konsekwencjami, a skoro potraficie jeszcze
      ze sobą spać, to może najpierw pomyśleć o terapii małżeńskiej?
      bo po rozwodzie często jest wielu frustratów, którzy nie rozumieją,
      ze były partner jest był partnerem a nie mężem/żoną bez papierka
      • karaabra Re: razem, ale osbno, prosze o pomoc 13.06.08, 11:19
        ja jestem zdecydowana, ale do niego jakby nie docierala wiadomosc o
        rozwodzie. Spie tylko dlatego, ze jak klade sie w salonie, t6o on
        przychodzi, truje tylek, jakby nie wiedzial dlaczego tam spie.
        • panda_zielona Re: razem, ale osbno, prosze o pomoc 13.06.08, 13:32
          karaabra napisała:

          > ja jestem zdecydowana, ale do niego jakby nie docierala wiadomosc
          o
          > rozwodzie. Spie tylko dlatego, ze jak klade sie w salonie, t6o on
          > przychodzi, truje tylek, jakby nie wiedzial dlaczego tam spie.

          A Ty żeby nie słuchać trucia wracasz grzecznie do wspólnego łóżka.
          Oj dziewczyno czego właściwie oczekujesz?
        • panda_zielona Re: razem, ale osbno, prosze o pomoc 13.06.08, 13:37
          A i jeszcze jedno,dawno,dawno temu jak mój jeszcze mąż wrócił do
          domu,bo go narzeczona wywaliła,a mieszkaliśmy w jednym pokoju z
          jednym łóżkiem,spał na pożyczonym łóżku polowym.
        • lilyrush Re: razem, ale osbno, prosze o pomoc 13.06.08, 13:38
          to raczej nie trać pieniędzy na pozew. Sąd może uznać, ze zamieszkujecie we
          wspólnym mieszkaniu bo nie ma kasy na osobne, ale nie uzasadnisz tak idiotycznie
          spania w jednym łóżku.
          Rozkład więzi fizycznej proponuje przeanalizować

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka