Dodaj do ulubionych

Tak się zastanawiam...

16.06.08, 15:13
Co byście mi doradzili.
Składać papiery już teraz, tzn. przed urodzeniem drugiego dziecka czy odczekać
i składać je po?
Najbliżsi różnie do tego podchodzą, Wy podejdziecie bardziej na chłodno.
Fakty są takie:
- od stycznia br. nie mieszkamy razem. Wrócił co prawda na 2 m-ce ale to oboje
możemy pominąć w sądzie
- rozkład pożycia nastąpił, nie mamy wspólnych pieniędzy, gospodarstwa
domowego, sexu tym bardziej
- oboje chcemy rozwodu, ja na pewno tak
- alimenty niezasądzone dostaje regularnie, nie ma z tym problemów
- od czasu do czasu pomaga w domu, to ze względu na moją ciąże
- z synkiem spotyka się w miarę regularnie, nie utrudniam tego, częstotliwość
spotkać zależy od exa.
- psychicznie nie czuję się już jego żoną, chciałabym mieć to już formalnie za
sobą
- chciałabym uregulować prawnie swoją sytuację z dziećmi, tzn. chciałabym
ustalić siebie jedynym prawnym opiekunem dzieci (kiedyś o tym rozmawialiśmy,
twierdził wtedy, że nie będzie robił problemów).

No i moje pytanie jest takie. Jest sens brać się za to przed urodzeniem
dziecka, termin mam na wrzesień.
Co myślicie?
Donia
Obserwuj wątek
    • a.niech.to Re: Tak się zastanawiam... 16.06.08, 15:19
      Poczekałabym, sprawa rozwodowa to zawsze bardzo silne przeżycie.
    • bozenadwa Re: Tak się zastanawiam... 16.06.08, 15:22
      Mysle tak ,nie wierze,ze piszac ten post ,nie bylo emocji.Skladajac
      papiery rozwodowe,bedziesz przechodzila ich burze.Po co ???
      Fundujesz to coreczce.Ona wszystko przezywa mocnej bedac w Twoim
      brzuszku,niz po za nim Poczekaj ,to jest raptem 3 miesiace,Nic to
      nie zmieni,Nigdy nie wiadomo jak emocje na Ciebie podzialaja,ja
      jestem po ogolnym strachu o zycie wczesniaka ,wnuka mojej
      siostry,Wprawdzie tam byla inna sytuacja ,dzidzius juz w brzuszku
      mial operacje.Doniu ,poczekaj daj Kasi spokojnie urosnac jeszcze ,A
      Ty sama narazie tez sobie nie funduj dodatkowych stresow.sciskam
    • tricolour Ja bym składał teraz papiery... 16.06.08, 15:22
      ... bo i tak rzecz wejdzie na wokandę po urodzeniu dziecka. Wtedy będziesz miała
      inne obowiązki na głowie, a nie redagowanie pism procesowych.

      Poza tym już coś zacznie się dziać w kierunku normowania życia. Na razie jest
      stan zawieszenia...
      • bozenadwa Re: Ja bym składał teraz papiery... 16.06.08, 15:25
        nie gniewal sie tri chcesz dobrze ,ale niestety z wiadomuch
        wzgledow ,nie masz pojecia o czym piszesz.Stres przeogromny dla niej
        i malutkiej Kasi ,PO CO???????
        • tricolour A kiedy nie będzie stresu? 16.06.08, 15:29
          Stres będzie zawsze. Kasia, czy to w brzuchu, czy już na świecie, i tak to
          odczuje. Ile czekać?

          Jeżeli proponujesz, by czekać, to ile?
        • tricolour Na pytanie "Po co?" 16.06.08, 15:30
          ... jest odpowiedź: po to, by zacząć normować życie. Im szybciej, tym więcej da
          sie osiągnąć.
          • bozenadwa Re: Na pytanie "Po co?" 16.06.08, 15:34
            Tri przeczytaj ,prosze jeszcze raz moj post ,Po co ?? dotyczylo Kasi.
            • bozenadwa Re: Na pytanie "Po co?" 16.06.08, 15:37
              bozenadwa napisała:

              > Tri przeczytaj ,prosze jeszcze raz moj post ,Po co ?? dotyczylo
              Kasi.
              Kasi bedacej w brzuszku.Uwazam ,ze nie potrzebne ryzyko.To nie jest
              oprocz tego kwestia lat ,tylko pare miesiecy.
            • tricolour A kiedy Kasia przestanie czuć... 16.06.08, 15:38
              ... że rodzinę trawi rak? Jest w ogóle taki moment w życiu dziecka, że można
              lekko przeprowadzić rozwód?
              • bozenadwa Re: A kiedy Kasia przestanie czuć... 16.06.08, 15:42
                tricolour napisał:

                > ... że rodzinę trawi rak? Jest w ogóle taki moment w życiu
                dziecka, że można
                > lekko przeprowadzić rozwód?
                Na pewno nie ma takiego momentu ,ale NAPEWNO moment kiedy dziecko
                jeszcze zyje zyciem plodowym jest najgorszy.
                • to.ja.kas Re: A kiedy Kasia przestanie czuć... 16.06.08, 16:08
                  Na sprawe czeka sie od miesiąca do kilku miesiecy...złóż
                  teraz...sama piszesz ze dla twojego komfortu byłoby to lepsze...a
                  powinnaś robic to co lepsze dla ciebie.
                  Sprawa i tak wyypadnie pewnie po rozwodzie.
                  Jakby stres miał zaszkodzic Kasi, to mysle, ze juz taki jej
                  zafundował tatus odchodząć od Ciebie, ze rozwód w chwili jak sie juz
                  psychicznie nie czujesz zoną jest mały miki....
    • zielona_ropucha Re: Tak się zastanawiam... 16.06.08, 15:22
      Trudno radzić,jezeli czujesz sie na siłach przechodzić przez to
      bezpośrednio po porodzie...zadbaj o siebie,wiem,że to banał,ale
      potrzebujesz dużo spokoju,teraz szczególnie,po porodzie również,może
      odpuść na trochę?Ja pewnie od razu leciałabym z papierami,ale na
      zdrowy rozum...sama nie wiem.
    • a.b1 Re: Tak się zastanawiam... 16.06.08, 16:04
      wszystko zależy jak się czujesz
      ja jednak poczekałabym i działała po urodzeniu dziecka
      wiem, ze żyjesz w stresie więc po co dokładać sobie i dziecku
      kolejny stres
      do sądów zdązysz sie jeszcze w tym zyciu nachodzić
      A pozatym kieruj się pierwszą myślą, w takich sprawach intuicja
      najlepszym doradcą
      pozdrawiam
      • luka76 Re: Tak się zastanawiam... 16.06.08, 16:16
        Zrob jak "czujesz" ale ja bym go wywalila z zycia natychmiast, jak najszybciej -
        ostre ciecie. Pozdrawiam.
    • drugiezycie Re: Tak się zastanawiam... 16.06.08, 17:35
      A dowiadywałaś się jakie są terminy w Twoim mieście?
      Zaczęłabym od zorientowania się ile się czeka i wtedy dopiero rozważała decyzję
      (bo co jak złożysz i wezwanie dostaniesz za 3 mies?).
      Osobiście wolałabym to załatwić od razu, a potem spokojnie zająć się Dzidzią.
      Poza tym Sąd też inaczej podejdzie widząc Cię w ciąży (w sądzie też ludzie).
      • panda_zielona Re: Tak się zastanawiam... 16.06.08, 19:04
        Własnie Doniu,może najpierw dowiedz się jaki byłby termin gdybyś
        teraz złożyła pozew.
    • young_and_bored Re: Tak się zastanawiam... 16.06.08, 20:17
      Lepiej zaczekać - sąd nie może orzekać o dziecku które się jeszcze
      nie urodziło.
      • dsz27 Re: Tak się zastanawiam... 16.06.08, 21:01
        O terminy dowiem się niezwłocznie, już wysłałam maila do znajomej prawniczki.
        Tak czy inaczej jeśli young_and_bored ma racjęwink to może lepiej poczekać do
        urodzenia drugiego dziecka. Kwestię opieki nad naszą dwójką chciałabym załatwić
        za jednym zamachem, dzisiaj rozmawiałam z ex i nasze ustalenia pozostają bez zmian.

        Wiecie chciałabym mieć to już wszystko za sobą. Ale wszyscy na około mówią, że
        sama wizyta w sądzie i rozwód zawsze niosą ze sobą duże emocje. To co miało
        zaszkodzić dziecku już zaszkodziło. Mi się wydaje, że pogodziłam się z losem i
        dałabym radę przez to przejść, ale nie mam pewności bo jak wiecie mam też gorsze
        dni. Tylko czy po porodzie będę miała do tego głowę?
        Pewnie nie i przeciągnie się to wszystko o kolejne pół roku... są tego nie chcę.
        No chyba że szanowny ex sam się tym zajmie po urodzeniu dziecka...hm...możliwe.
        30 lipca mielibyśmy rocznicę ślubu a kolejną chciałabym z Wami opijać w jakimś
        barze - tzn. już jako wolna kobietasmile
        • dsz27 Re: Tak się zastanawiam... 17.06.08, 14:33
          Witajcie,

          Terminy u mnie w mieście to z reguły miesiąc ale w okresie wakacyjnym, który
          praktycznie się zaczął mogą się przeciągnąć nawet do 3 m-cy.
          Tak więc chyba się wstrzymam i będę nalegać, żeby to ex złożył sam papiery zaraz
          po urodzeniu dziecka.
          Rozmawiał z kimś na temat naszego rozwodu i zasugerował mi, że nie chciałby
          skłamać w sądzie, że nie mieszkamy ze sobą już od stycznia , jak twierdzi
          wolałby powiedzieć prawdę, czyli od końca marca. Bo gdybym się wygadała to
          mogłoby to być krzywoprzysięstwowink -> karalnewink
          Uzbroję się w cierpliwość i poczekam. Myślę, że w sądzie dłuższy okres tzw.
          separacji zostanie potraktowany na moją "korzyść" i łatwiej mi będzie uzyskać
          ten rozwód. Mam przynajmniej taką nadzieję.
          Bo raz się czuję silniejsza a raz nie, więc podjęłąm deyzję, że jdnak poczekam
          do porodu, dojde do siebie i zajmę się tym rozwodem.
          Dziękuję za Wasze rady

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka