Dodaj do ulubionych

do kiedy alimenty

01.07.08, 22:12
proszę o odpowiedź do kiedy należy płacić alimenty, nie będę się rozpisywał że
matka dziecka jeździ po świecie, a ja najdalej byłem na plaży w Sopocie.
Dziecko skończyło 19 lat, niedawno ktoś mi powiedział że od 18 roku płaci się
do rąk dziecka a nie na konto mamusi, jak mam się dowiedzieć czy zdał maturę,
czy dostał się na studia, podobno to ma jakieś znaczenie (kontaktu nie mam
żadnego od wielu lat). Piszą też niektórzy, że jak studiuje to płaci się do 25
roku życia, ale nigdzie tego w KRiO nie znalazłem. Czytałem tez w internecie
że po skończeniu 18 lat można wystąpić o obniżenie alimentów , a sąd obniża z
automatu, że jak będzie się źle uczył na studiach to też można przestać
płacić, ale nie można tak sobie, tylko trzeba jakiś pozew złożyć i co to są
złe oceny : dwóje , tróje???. Natomiast jeżeli nie zda matury to czy też
zwalnia mnie to z płacenia ??? Czy jeżeli zda maturę a mamusia (bo ją stać)
pośle go na dzienne ale PŁATNE studia to dalej mam płacić. teraz przecież za
pieniądze można i maturę zdać w rok i studiować wiecznie a więc bez problemu
dostać się na studia. Przepraszam, że piszę chaotycznie ale takiego chaosu
naczytałem się w internecie i zgłupiałem. Jeśli ktoś ma jakąś wiedzę na ten
temat, proszę o odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • lemann11 Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 22:33
      stary, ja płacę i płacę i końca nie widać, syn się ożenił, studiuje, a jego
      kobita nie pracuje, też mi mówili że jak się ożeni to koniec, stary, ja już w
      Warszawce to bym za ta kasę 3 pokoje kupił.....walnij setkę i wyluzuj, w sądzi
      rozwódy siedzą i cię ujebią.
      • nasyl Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 22:38
        setkę owszem, ale prosiłbym raczej o konkrety smile
    • lampka_witoszowska Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 22:42
      studiowałam, więc wiem

      biologiczny wpłacał mamie na konto do czasu ukończenia przeze mnie
      studiów (25 rż właśnie), bo i tak ona mi te studia z moim Tatą
      (ojczymem, dla ścisłości) finansowała - i tylko by się utrudził,
      gdyby mi do ręki uparł sie płacic, skoro o kontakty nie życzył sobie
      dbac...
      ale gdyby takie miał życzenie, czemu nie - tylko musiałby jeździc
      200 km smile
      wysokośc alimentów była zresztą dosc niska, nie opłacałoby mu się -
      musiałby połowę alimentów wydac na tę przejażdżkę

      - a że biologiczny poinformował mnie kilka lat wcześniej, że nie
      będzie jadł suchego chleba... tak czy siak, temat wysokości
      alimentów zarzucony był i nikt go nie maltretował w sądzie, tym
      bardziej, że prawdziwy Tata (tzn. ojczym) zarabiał dobrze

      biologiczny pofatygował się na uczelnię na koniec moich studiów i
      nareszcie mógł przestac płacic smile

      ps. i wiesz, mamusie człowieka 19-letniego rzadko są w stanie POSŁAC
      na studia takie czy inne, żeby akurat dawcy genotypu na złośc
      zrobic... czasem zresztą myślą o dobru dziecka, ale to tylko czasem
      - a dziecko najczęściej wybiera sobie kierunek samo...
      ale w to wierzyc nie trzeba, bo nie wiem na 100% smile

      ja na studiach byłam ciekawych, niepłatnych (wszystko za darmo
      normalnie smile)))))))) i trudnych - i miewałam złe oceny!!!
      ale mój biologiczny kochany był, nie sprawdzał smile)))))))

      ...ciekawe, czy żyje?... hmmm
      • nasyl Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 22:53
        no średnio mi pomogłaś bo z tym 25-tym rokiem życia to nadal nie wiem skąd ta
        granica wieku, niemniej dziękuję za odpowiedź
        co do biologicznEJ, to woli wydać 1000zł na studia m-cznie, nawet jak syn tłumok
        będzie, zeby tylko mi alimentów nie odpuścić...
        • juztylkomama Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 22:57
          nasyl napisał:

          > no średnio mi pomogłaś bo z tym 25-tym rokiem życia to nadal nie wiem skąd ta
          > granica wieku, niemniej dziękuję za odpowiedź
          > co do biologicznEJ, to woli wydać 1000zł na studia m-cznie, nawet jak syn tłumo
          > k
          > będzie, zeby tylko mi alimentów nie odpuścić...
          Nie ładnie tak mówić-syn Twój więc jak będzie tłumok, to może po tacie?Coś mi
          się wydaje,że nie przepadasz za własnym dzieckiem...ALIMENTY NIE SĄ DLA MATKI
          DZIECKA TYLKO DLA DZIECKA.
          • nasyl Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 23:04
            no może nie przepadam, ale może potem sobie pojeździcie po mnie jak po łysej
            kobyle, prosiłem o odpowiedź w konkretnej sprawie
            • lampka_witoszowska Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 23:18
              może nie potem, bo potem to już nikt nie będzie miał ochoty ani
              chęci, a ty sobie pójdziesz i nie skorzystasz z naszego jeżdżenia,
              jedynie z naszych odpowiedzi w konkretnej sprawie

              no widzisz, tak jest w życiu - cos za coś smile
        • lampka_witoszowska Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 23:10
          nie, nie, przyjacielu:
          biologiczny to jest tylko ojciec, który ma podejście podobne do
          Twojego - matka, która syna wychowuje, to matka, więc sie nie sil na
          nieuzasadnioną złośliwosc smile

          nawet jeśli złośliwa jest jako ex, to synowi, chocby tłumokowi, na
          zdrowie to pójdzie, moze się czegos nauczy i pojedzie na tym w życie

          alimentuje się do końca nauki (a minimum do ukończenie 18 rż) - i
          tak, jak dodała Juztylkomama, można się doczepic do ocen

          wrzuc sobie w google słowo "alimenty" - materiału do przecytania na
          całą noc

          • k-ika Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 23:24
            Osobiście uważam, że dzieci na które płaci się alimenty są uczone
            cwaniactwa poniekąd. Mamy uczą je, że im się należy i tyle. Ktoś
            napisał, że nie ważne koszta...studiów...byle dać szanse.
            Ale są kochani normalne tzw. rodziny i niestety o pieniądze się
            pyta. Dobre dziecko, które wie, że rodziców nie stać a chce się
            uczyć to jeszcze dorobi sobie a nie jak pijawka ssie rodzicieli.
            Uważam że 26 lat to stanowczo za dużo aby udawać niedouczonego.
            @1 lat powinno być basta.
            • k-ika Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 23:26
              Oczywiście myślę 21 lat. Ale to co ja myślę a jakie jest prawo to
              dwie różne sprawy.
            • lampka_witoszowska Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 23:29
              tak, tłumacząc co napisałe/aś:
              dziecko rozwiedzionych rodziców jest cwane, bo nikt go na studia nei
              posyła, jedynie cwaniactwa uczy

              normalne rodziny - czyli nierozwiedzeni rodzice plus dziatwa - nie
              babrają sie w studiach, bo malo kto wyrabia się ze studiami do 21
              rż - tak więc... na początek proponuję dzienne studia plus
              samodzielne utrzymanie na nich
              a potem zaprawszam do dalszej dyskusji
              • k-ika Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 23:33
                Nie musisz pluć złością, tylko dlatego, że ktoś inaczej uważa.
                Wychowuję wraz z mężem troje dzieci.
                Najstarsze studiuje i nigdy mi nie przyszło do głowy aby powiedzieć
                mu, że tobie to się należy 200(czy ile tam). Na ile nas stać tyle
                dostaje. I nigdy ręki nie wyciąga bo mu się należy. Są wakacje to
                pracuje- nawet jak ich nie(wakacji) też pracuje.
                Bo sztuka wychować dziecko, które nie myśli tylko o sobie!!!
                • k-ika Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 23:36
                  Poza tym tak podsumowując alimenty:

                  Od tatusia biologicznego ssijmy 400zł, bo dziecko musi mieć...od
                  mamusi 400zł bo musi mieć>>>
                  Ciekawe czy to jeszcze dziecku nie będzie mało!!!Przecież musi mieć
                  więcej!
                  No zapomniałam przecież rodzic u którego są dzieci nie musi na nie
                  łożyć tylko trzeba ssać tego co nie jest z nimi!!!
                  • lampka_witoszowska Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 23:48
                    i nie pluj wykrzyknikami, od krzyku nikt jeszcze racji nie miał

                    w wątku tytułowym chodziło o to, czy w ogóle biologiczny ojciec musi
                    płacic alimenty, czy mu się jakos może uda nie płacic
                    przemyśl i napisz na temat

                    a jak się nei daj bóg rozwiedziesz, to pomyśl, czy będziesz w stanie
                    ssac alimenty od męża po tym, co wypisujesz smile))


                    • k-ika Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 23:54

                      • lampka_witoszowska Re: do kiedy alimenty 02.07.08, 00:00
                        mamuśki chcą tylko ssac, ojcowie to bufoni... o rany, kobieto...
                        a cos dobrego o ludziach?...

                        dobrej nocy
                        i ciepła
                        • magd.a Re: do kiedy alimenty 02.07.08, 00:01
                          "dobre" stereotypowo jest w sygnaturce smile))
                          jak ja lubie takie dysonanse obserwować
                          • lampka_witoszowska Re: do kiedy alimenty 02.07.08, 00:17
                            mnie też po oczętach bije - szkoda

                            i do tego poszła, a ja już się tak ładnie rozkręciłam sad

                            muszę sobie jakąs sygnaturkę zapodac
                            • juztylkomama Re: do kiedy alimenty 02.07.08, 00:20
                              lampka_witoszowska napisała:

                              > mnie też po oczętach bije - szkoda
                              I tak widać nocne stwory jestesmysmileo tej godzinie to już prawie te same
                              nickismileJutro wraca moje dziecko to dostane szlaban na komputersmileale bedę
                              zaglądać,jak młodą sen zmogniesmile
                              • lampka_witoszowska Re: do kiedy alimenty 02.07.08, 00:32
                                młoda mi się przestawiła z jedzeniem nocnym z 23. na 1.00...
                                jutro będę nieżywa
                                młoda pewnie wstanie o 7.00 i będzie we mnie ksiązeczką rzucała i
                                całowała co 5 sekund, żebyśmy tylko już z tego łóżka wstały smile
                                ale już się zaczyna wiercic, więc chyba ją przerzucę do łóżka,
                                nakarmię i śpimy w koncu...
                                dobrej nocy
                • lampka_witoszowska Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 23:43
                  no właśnie
                  sztuka wychowac dziecko, które nie myśli tylko o sobie i nie pluje w
                  necie swoimi podsumowaniami na temat ludzi z rozbitych rodzin

                  będę sobie pluła złością na takie uogólnienia - jak na ich
                  większosc - mogę? mogę smile
                  to pluję
                  tfu!

                  ps. strasznie sobie przeczysz sama, pani dulska
                  jak przekazujecie kasę synowi? nei wyciąga ręki, bo ma konto i
                  ślecie? od 21.r.ż. sobie sam zarabia? skąd wiesz, że ludzie z
                  przyznanymi alimentami wyciągają rękę? widziałaś? rozmawiałaś?
                  znasz? skąd wiesz, że komukolwiek, komu rodzice się rozwiedli,
                  ktokolwiek mówił: tyle i tyle ci się należy? słyszałaś takie
                  rozmowy? wiesz, że tak jest? skąd wiesz, ile dyżurów brał mój Tata,
                  żeby nasza trójkę równocześnie na studiach utrzymac? wiesz coś na
                  ten temat? skad wiesz, że alimentowani nie pracują w wakacje?
                  sobie odpowiedz
                  nie mi -
                  bo masz WYOBRAŻENIA
                  a to stanowczo za mało
                  • k-ika Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 23:47

                    • lampka_witoszowska Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 23:52
                      ale ja pisałam, że od mojego nikt nie ciągnął smile
                      i naprawdę nie jestem jedyna
                      kłamałam, prawda? smile))

                      powtarzam - masz wyobrażenia, a nie wiedzę
                      z tym "słyszałam" to - ile tych mamusiek słyszałaś? bo to jest,
                      rozumiem, dla Ciebie wyznacznik ogółu?...
                      tylko nie przesadź, ja cię proszę, bo głupio wyjdzie smile))
                    • magd.a Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 23:52
                      a to kobieto w czym problem? smile)) rozwódź się i dój swojego exa jesli uważasz że
                      to najlepsza droga kazdej mamuśki na dorobienie się smile))
                • juztylkomama Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 23:59
                  k-ika napisała:

                  > Bo sztuka wychować dziecko, które nie myśli tylko o sobie!!!
                  Twoim zdaniem,dzieci,które otrzymują alimenty myslą tylko o sobie?Czy Tobie się wydaje,ze dostawanie alimentów to takie szczęście???...brak mi słów...Moja córka ma 17lat,pomaga mi jak może,pracuje (nie tylko w wakacje),kiedy jej koleżanki cieszą sie młodością i nie tracą czasu na bawienie cudzych dzieci po lekcjach,zeby zjeść kolacje albo kupić bilet miesięczny.Utrzymujemy się z jednej pensji,na granicy głodu a tatuś żyje wystawnym życiem kawalera.Czy uważasz,że składałabym pozew o alimenty i prosiłabym obcych ludzi (sąd) o pomoc,zaciskając zęby ze wstydu,gdyby mi wystarczało???Czy jeśli moje dziecko dostanie 400zł alimentów to bedzie znaczyło,ze ssie je ze swojego ojca?Czy 400zł zastąpi jej normalne dzieciństwo bez myślenia o jutrze?Jesteś matką trójki dzieci,nie zażądałabys alimentów,gdyby były głodne?Co to w ogóle za słowo "ssie"?Moja babcia mówiła,że ojciec kocha swoje dziecko,dopóki kocha matke dziecka i cos w tym jest(nie obrażając prawdziwych ojców).Masz pojecie ilu "tatusiów"wypina sie na swoje dzieci z chwila,kiedy przestaja byc mężami?!Nie rozumiem jak możesz tak myslec sama będąc matką...
                • bszalacha BRAWO DLA LAMPKI WITOSZOWSKIEJ 05.07.08, 21:51
                  ..ona wie,co mówi.Gdyby wszystkie porzucone przez drani dzieci miały
                  tyle odwagi,mielibyśmy zdrowe,mądre społeczeństwo.Póki co nałożnice
                  dostają pieniądze a dzieci pracują od szkoły podstawowej zamiast
                  jechać na wakacje.Wiem co mówię i bardzo gorąco popieram tę
                  dziewczynę.To się nazywa kręgosłup moralny.
            • sagaretia Re: do kiedy alimenty 02.07.08, 20:49
              K-iko z tym cwaniactwem to masz całkowitą rację ....oj tak masz .
              Mój były małżonek próbuje uniknać alimentów jak diabełek święconej wody , a do Disneylandu w Paryżu z panną i nowiutkim dzieckiem pojechał przysyłając naszej córeczce karteczkę z pozdrowieniami.....a co tam ,niech małej serduszko pęknie (bo mnie na zafundowanie jej takiej wycieczki nie będzie stać )
              I BMW sobie kupili i kolejne wakacje planują i po restauracjach się rozbijają i wogóle hulaj dusza....I to nie są historie wyssane z palca ,bo z pierwszej ręki od niego samego się dowiadujemy.
              Ale jakby co ,to do małej przyjedzie za kolejne pół roku albo i więcej,bo mieszka za granicą i go przecież nie stać na przyjazd do Polski.
              Zastanawiam się jakiego cwaniactwa może nauczyć się moje dziecko??
              I jakoś nic mi do głowy nie przychodzi ....
              bo jedyne czego moje 8 letnie dziecko pragnie to żeby tatuś częściej przyjeżdżał i żeby znów mogła go zobaczyć .
              Jedyny cwaniak jaki przychodzi mi do głowy to tatuś mojego dziecka.

              Panowie wytoczyli tu jakiś bełkot w którym nie było miejsca ani na uczucia ,ani na miłość do dziecka i to Oni wyszli na materialistów,....
              a Ty kiko przyklaskując temu bełkotowi zniżyłaś się tym samym do ich poziomu.




              • k-ika Re: do kiedy alimenty 02.07.08, 23:28

                • lemann11 Re: do kiedy alimenty 02.07.08, 23:38
                  od razu widać, kto sobie ułożył życie a kto nie. Oczywiście ułożył godnie, a nie
                  na zasadzie wpuszczania do wyra każdego napotkanego frajera.
                  Widać to po wypowiedziach k-iki w kontekście całej tej nawiedzonej gromadki
                  znudzonych rozwódek.
                  • sagaretia Re: do kiedy alimenty 03.07.08, 00:08
                    Ach lemann11..
                    Być może Twoja kobieta mocno Cię skrzywdziła,a może nie Ona jedna ?
                    Ale tak jak my jak to ująłeś "znudzone rozwódki" nie mamy według Ciebie
                    generalizować i napadać na wszystkich mężczyzn ,
                    tak i Ty nie wrzucaj nas wszystkie do jednego worka z napisem MAMONA.
                    Wydaje mi się ,że niewiele wiesz o kobietach ,a może trafiasz na niewłaściwe?
                    I proszę bardziej dokładnie czytaj wątki na forum ,a przekonasz się ,że jak się
                    należy to każdy dostaje "za swoje" i to niezależnie od płci .


                    Nie wiem co masz na myśli w sensie "ułozyć sobie zycie"
                    Czy koniecznie trzeba mieć do tego kolejnego partnera,partnerkę ?
                    Moim życiem jest moje dziecko i Ona i Ja jesteśmy obie
                    bardzo ułożone smile)


                    • k-ika Re: do kiedy alimenty 03.07.08, 00:16

                      • sagaretia Re: do kiedy alimenty 03.07.08, 00:21
                        To dobrze ,że jesteś szczęśliwa smile
                        Bo jednak zawsze milej usłyszeć ,że ktoś jest szczęśliwy niż słuchać o kolejnym
                        nieszczęściu smile

                        A to o partnerach kiko było do lemana, ale On jak to napisał w innym wątku
                        poszedł sobie na kilka miesięcy ,
                        więc chyba nie doczekam się riposty z Jego strony ....a może to i lepiej wink))
                • sagaretia Re: do kiedy alimenty 03.07.08, 00:09
                  Ok kika smile
                • k-ika Re: do kiedy alimenty 03.07.08, 13:48

          • bszalacha Re: do kiedy alimenty 05.07.08, 21:40
            Otóz alimentuje się do..UZYSKANIA SAMODZIELNOŚCI FINANSOWEJ.
            Jeżeli dziecko jest "tłumokiem",mam pogląd,że w znacznej mierze
            dzieje się tak dzięki Tobie/masz karygodny stosunek do syna/,to
            możesz musiec płacic do końca zycia.Będzie to zadoścuczynienie za
            niepełnosprawnośc.
        • bszalacha TO POSTARAJ SIĘ<ŻEBY NIE BYŁ TŁUMOKIEM!!! 05.07.08, 21:36
          Jak w tytule.Uważam,że za podobne słowa powinieneś nie tylko płacić
          na dziecko ale mieć proces karny.
    • juztylkomama Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 22:51
      Obowiązek alimentacyjny rodziców wobec dziecka trwa dopóki dziecko nie jest w stanie utrzymac się samodzielnie i nie jest w zasadzie uzalezniony od wieku uprawnionego, wygasa z chwilą uzyskania przez dziecko odpowiedniego wykształecenia. Jezeli jednka dziecko, które ukończyło 18 lat bez uzasadnionej przyczyny przerywa, zaniedbuje naukę obowiązek ten może wygasnąć wcześniej. Okoliczności te podlegają ocenie sądu, każdy wypadek analizowany jest przez sąd indywidualnie.
      ps.prawdziwy tato chyba nie zapyta czy studia są płatne czy nie....to przecież bez znaczenia,chodzi o to aby dziecko miało możliwie najlepszy start w życiu...a pieniadze mozesz wpłacać na konto syna a nie jego mamy,z tego co wyczytałam syn jest już pełnoletni.
      • nasyl Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 23:02
        tak ,tylko że sie dowiem że nie zdał matury, skończył ogólniak, ja pójdę do sądu
        i co powiem, że w biedronce kasjerów potrzebują ? niby praca jest, ale w
        międzyczasie rozpocznie jakąś szkołę policealną, potem go wywalą. Jakie jest
        kryterium ? małżeństwo - nie, 18 lat - nie, wyniki w nauce, zaniedbanie - mozna
        interpretować różnie, z tym kontem to jeden pies komu wpłacam, raczej proszę o
        wyjaśnienie jak to wszystko rozpoznać. Mamusia nie zginie 2 firmy prowadzi i
        3 auta posiada, 2 mieszkania - Eldorado. Chłopak podobno jeździ dobrym autem
        (mamusi), dlaczego mam płacić, płaciłem 19 lat uczciwie.
        • juztylkomama Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 23:10
          nasyl napisał:

          Chłopak podobno jeździ dobrym autem
          > (mamusi), dlaczego mam płacić, płaciłem 19 lat uczciwie.
          czyli udało Ci się zdobyć informacje o tym czyim autem jeździ a nie wiesz czy zdał maturę?...i piszesz o Synu-chłopak?Wiesz co,skoro uczciwie płaciłes 19 lat,to myslę,że te kilka kiedy chłopak bedzie studiował nie powinno Ci zrobić różnicy.Nie chce być niemiła ale ja sprzedałabym nerkę,żeby moje dziecko mogło się uczyć,a Ty pytasz jak sie od tego wymigać....
          • lampka_witoszowska Re: :)))) 01.07.08, 23:20
            nie, no ewidentnie mamusia powinna jednak zafundowac ojcu swojego
            dziecka wycieczkę do Złotych Piasków smile

            co za niesprawiedliwosc dziejowa!!!
            big_grin
        • dzul1 Re: do kiedy alimenty 02.07.08, 02:28
          Dziekuj Bogu, ze matka dziecka radzi sobie swietnie bez twojej
          pomocy. Uwierz, ze to zadne miody byc samotnym i odpowiedzialnym za
          dziecko rodzicem. Wyczuwam z twego postu gleboka niechec i zazdrosc
          o dobra, ktore posiada matka twojego syna. To nie ma zadengo
          znaczenia. Nawet gdybym wygrala miliony w totka, nie zwolnilabym
          ojca z obowiazku placenia na dziecko. Dla zasady. Tak samo, jak
          uwazam, ze ja nie powinnam sie "migac" w analogicznej sytuacji.
          • nasyl Re: do kiedy alimenty 02.07.08, 10:20
            dziękuję Chalsia i K-ika, reszcie Paniom dziękuję za mieszanie w dyskusji, nawet nie czytałem już dalszych wypowiedzi. Rozumiem Wasze żale, złości, rozgoryczenia itd., forum to jedyne miejsce gdzie możecie dać w pysk facetowi "nie-swojemu" bo Wasz już heh hen z inną panią się prowadzi. Rzeczywiście sobie pójdę, bo czytać o tym jak nie lubię syna, o tym jak to eks wychowuje syna i flaki wypruwa to juz się od niej samej swego czasu nasłuchałem. O tym jak jak eks przynosiła do sądu zaświadczenia z US że jej średni miesięczny dochód to 500 zł (bo w koszty, prowadząc działalność, wrzucała paliwo , r-ki za 3 telefony komórkowe itp.). Płać dla zasady - to motto większości z Was.
            Odnośnie wypowiedzi dzul1 - radzi sobie, ale z moją pomocą - właśnie dla zasady.
            No ale żebyście mi tak nie zazdrościły to: przede wszystkim odeszła Ona pod presją i kasą rodziców, potem były pretensje i złość że ja sobie po kilku latach ułożyłem życie a ona się motała, zapomniała że odeszła (nie było zdrad typu Nasza Klasa i GG, alkoholu). Naiwny byłem kiedy znalazła frajera, dalej nie odpuszczała. Teraz mam 3 dzieci żona mało zarabia i jest nam ciężko. Mógłby się chłopak sam utrzymać, w Castoramie płacą 2000zł, nawet na wakacje mógłby się pofatygować.
            A co do kontaktów ? Każda jego wizyta u mnie w domu była niejako inspekcją z MOPSU (nowy telewizor, nowa pralka, nowa lodówka) kończyła się sądem, albo pretensjami " a skąd ty na to miałeś". No fakt w latach 70-tych był podatek od luksusu, więc od 10 lat mam ten sam telewizor.
            Ostatnio przeprowadziłem się z 5 -osobową rodziną z 42m2 na 63m2, inspekcja syna skończyła się dla mnie prawie w sądzie - "stać cie na większe mieszkanie, czemu na urodziny (zamiast 100) nie dałeś mu 200zł". Dlatego powiedziałem - nie znam Cię człowieku, została Ci mamusia i jej pieniądze + moje alimenty. Finito.
            Więc zanim coś napiszecie, pomyślcie.
            • nasyl wesoła wiadomość 02.07.08, 10:58
              Możemy zakończyć wątek, dzwoniłem do sądu, nie ma granicy wieku, płaci się tak
              długo jak studiuje a więc niekoniecznie do 25 roku życia, a po ukończeniu 18
              roku życia wnosi się pozew o zniesienie obowiązku alimentacyjnego, sad sprawdza
              jak tam synuś się uczy.
              Trzymajcie kciuki malkontentki, jak się dostanie do Akademii Medycznej na
              6-letnie - to jeszcze trochę mnie oskubie smile.
              A Wy, cóż, walczcie z wiatrakami.
              Niczego na tym forum dobrego nie ma, tylko nienawiść i złość.
              • z_mazur Re: wesoła wiadomość 02.07.08, 11:04
                > Niczego na tym forum dobrego nie ma, tylko nienawiść i złość.

                To Twoje zdanie. smile))
                Ale ciekawe po co jeszcze piszesz w takim razie. smile))

                Z założenia płaci się alimenty do czasu uzyskania przez dziecko
                samodzielności. Jednak sądy rozpatrują to indywidualne. Zdarza się
                np. że jeden sąd uzna, że studia zaoczne nie uprawniają do
                pobierania alimentów, bo istnieje możliwość zarobkowania, a inny sąd
                uzna, że tak nie jest.

                Ogólnie przyjmuje się, że uzyskanie samodzielności to uzyskanie
                możliwości zarobkowych, czyli odpowiedniego zawodu. Przy czym
                zakłada się, że wyraźne zaniedbania w kształceniu się mogą świadczyć
                o złej woli alimentowanego i sąd na tej podstawie może ustalić
                wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego.

                W każdym razie jest to bardzo indywidualne.
                • lampka_witoszowska Re: jeszcze weselsza wiadomosc :))) 02.07.08, 11:16
                  ten pan miał tu pisane kilka razy, że do momentu uzyskania
                  smaodzielności w kwestii zarobkowania, czyli do ukonczenia nauki
                  - jakims sposobem nie zrozumiał smile

                  ale grunt, że podziękował przynajmniej swoim obrończyniom - może
                  więc jednak po ocenę moralną przyszedł, a nie po info, które
                  przeoczył? wink
              • a.b1 Re: wesoła wiadomość 02.07.08, 12:30
                nasyl napisał:


                > Niczego na tym forum dobrego nie ma, tylko nienawiść i złość.
                oj mylisz się i to bardzo
                myślałeś, ze wszyscy przyjmą Cię ze szczerym uśmiechem i poklepią po
                plecach kiedy krzywdzisz dziecko?
                on się na świat nie prosił
                jak się nie umiałeś zabezpieczyć to płać
            • chalsia Re: do kiedy alimenty 02.07.08, 15:26
              > p.). Płać dla zasady - to motto większości z Was.

              moje również - to prosta zasada - dwoje ludzi spłodziło to i dwoje
              ponosi za to odpowiedzialność - także finansową - bez względu na to,
              któremu lepiej/gorzej.
              • bszalacha Re: do kiedy alimenty 05.07.08, 21:58
                Przy czym tylko jedno z tych ludzi poczuwa sie do rodzicielstwa i
                opieki,drugie ma w d....
          • bszalacha Re: do kiedy alimenty 05.07.08, 21:56
            On dobrze wie,po co mu w ogóle tłumaczysz takie oczywiste rzeczy.
        • bszalacha Re: do kiedy alimenty 05.07.08, 21:54
          Kryterium jest jedno: wobec dziecka i rodziny ma się obowiazki przez
          całe życie.Jak Cię stać na kilka rodzin-Twoja sprawa.
      • chalsia Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 23:38
        matka przestaje byc ustawowym reprezentantem dziecka, gdy skończy
        ono 18 lat. OD tego momentu alimenty powinny być płatne do rąk
        dziecka.
        Ale by tak było, trzeba w sądzie wyrok alimentacyjny nowy uzyskać -
        gdzie odbiorcą alimnetów będzie dziecko.
        Nie wiem czemu tak jest, ale jest.
    • nasyl Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 23:16
      uczyć się może do końca życia, pytałem skąd ta granica - 25 lat.
      A o dobrym aucie i statusie majątkowym biologicznej - jedna z moich kochanek mi
      powiedziała...przypadkiem
      • magd.a Re: do kiedy alimenty 01.07.08, 23:54
        to nie była aby k-ika? smile)))) to niech wywiad w szkole dziecka na temat matury
        też ci zrobi i załatwione smile))
      • akacjax Re: do kiedy alimenty 02.07.08, 12:07
        Zaczęłam czytać wątek, ale gdy stał się pyskówką odpuściłam.

        Alimenty płaci się do usamodzielnienia się dziecka, ale....Można to prosto
        sprawdzić po prostu składając do sądu stosowny pozew.
        Bardzo nie lubię, gdy mówi się, że dzieci alimentowane to coś....
        wiadomo, że gdy dorosłe same się reprezentują w sądzie, wiadomo, że gdy był z
        dzieckiem kontakt to się wie, co i jak, no i wiadomo-a może nie wiadomo właśnie
        jak to bywa w rodzinach pełnych.

        Niedawno sędzina powiedziała mojemu ex-m, że należy wspierać dzieci nawet
        dorosłe i studiujące zaocznie, by zdobyły zawód-bo to jest podstawa pracy, czyli
        samodzielności.

        A gdy dziecko naciąga rodzica-sąd to wychwyci na pewno.


    • a.b1 zaznaczam od razu 02.07.08, 12:28
      nie nawidze takich ludzi, którzy najpierw robią potomka a potem
      robią wszystko, zeby ten potomek przez wiele lat odczówał niechęć
      rodziców że został spłodzony
      a Ty właśnie tak robisz
      do rzeczy
      możesz placić i całe swoje życie jeśli potomek jest osobą
      niesamodzielną(choroba, wypadek losowy)
      natomiast max do 26 roku życia, oceny nie mają znaczenia,
      obowiazkiem potomka jest dostarczanie żaświadczeń, że mu się jeszcze
      te alimenty należą, czyli wpis na listę studentów
      brak takiego zaswiadczenie może dopiero wywołac Twoją reakcje, czyli
      podanie do sądu o zniesienie alimentów
      • lemann11 słowniczek 02.07.08, 16:14
        ale żeście kolesia zjeb....,
        walnij chłopie kielicha, to nie forum dla ciebie, tylko mamusiek co wysiadają z
        BM-ek i wózkami chicco podjeżdżają do mopsu po zasiłek rodzinny, a do sądu
        PKS-em przyjeżdżają w podartych łachmanach. Pyskówka to typowe dla tego forum,
        żadnej życzliwości tu nie znajdziesz, mamuśki nie mają się na kim wyżyć, a
        jednej z nich to słownik ortograficzny by się przydał...hejka
        • a.b1 Re: słowniczek 02.07.08, 16:24
          jeśli pijesz do mnie to pragne cie poinformować, że nie jestem
          mamuśką i na wszystko sama zarabiam.
          Chciałabym poznać choć jedną kobiete, która kupiła sobie bmw z 300
          zł alimentów, bo takie są średnie alimenty w Polsce
          najfajniej zrobić dziecko i udawać obrażonego chłoptasia, bo płacić
          trzeba na cholernego bachora. To trzeba było myśleć przed zrobieniem
          dziecka!!!
          a jak ci się tu nie podoba to idź tam gdzie cię chcą
          • k-ika nie przesadzajmy 02.07.08, 17:52
            Oczywiście panowie sami te dzieci robią-bez zgody i wiedzy pań.

            Panie nie będą sprzątać, gotować, zakupów robić to pezwstarzałe, za
            nudne. Jedno co pozostało ze starej fotografii rodziny to branie
            pieniędzy-dla zasady.

            Ja męża zostawiłam, bo wg mnie był łotr - NIE ŻAŁUJĘ.
            Dlatego też uważam, że byłoby dla mnie poniżające gdybym cokolwiek
            od niego chciała.

            Widzę, że nie każdy rozumie co to tolerancja dla innych poglądów.

            Ja tylko powiedziałam swoje zdanie i nikogo nie wytykam palcem bo
            robi inaczej. Każdy ma prawo do własnych wyborów.

            Zresztą w naszym kraju to mniejszość jest samotnych matek-teraz jest
            moda na tzw konkubinaty - też tu zyję i bądźy obiektywne kochane
            kobietki.
            Jest wiele biedy w kraju ale nie można za nią winić tylko faceta.
            • zielona_ropucha Re: nie przesadzajmy 02.07.08, 19:59
              k-ika...jedyne co pozostało ze starej fotografii rodziny to
              wspomnienia...czasami dobre a czasami złe,ale to
              przeszłość...przeszłością nie nakarmisz dziecka...generalizujesz z
              tymi zakupami i gotowaniem...to smieszne...kto w takim razie to robi?
              Dziecko to dziecko.Koniec i kropka,obojętnie,czy chciane,czy
              kochane,czy tępe czy wybitnie inteligentne.To dziecko.Ojca i
              matki.Dwojga ludzi...stało się,mleko się dla niektórych rozlało...i
              trzeba płacić.Bo trzeba.Dyskusja jest sama w sobie oparta na
              emocjach a tych tu nie ma i nie bedzie...bo tu chodzi o kasę.Trudno
              się mówi...Sopot też jest piekny.
            • lemann11 a poza tym 02.07.08, 20:03
              to w szał wpadacie jak was mąż zdradza, chleje (właśnie nalałem sobie kilonka),
              co to miałem na myśli, acha, więc miotacie się i wychodzicie z siebie, ale jak
              znajdziecie nowego frajera to tak 90-95% z Was leci na niego, po drodze
              potykając i przewracając się o jego żonę, dzieci i depczecie jego małżeństwo,
              rozbijacie komuś rodzinę i wtedy gówno to Was obchodzi, ze on też ma żonę która
              tu trafi niebawem.Zdrówko.
              • zielona_ropucha Re: a poza tym 02.07.08, 20:05
                Zdrówko.
              • lemann11 sorry nasyl 02.07.08, 20:07
                wkręciłem sie w tą karuzelę, ale pomóc Ci bracie nie mogę, babsztyl doi ze mnie
                i ni cholery nie mogę się opędzić,
                aaaa, tu ktoś mądrze napisał, że same w końcu przecież nóżki rozkładacie a potem
                jakiś regresik macie, nieładnie tak.
                • sagaretia Re: sorry nasyl 02.07.08, 20:24
                  Już prawie zapomniałam co to znaczy "prawdziwy mężczyzna" w takiej wersji jak Wy
                  Panowie.
                  Ale jak tak sobie poczytałam jednego i drugiego pana to od razu sobie
                  przypomniałam ....
                  Chyba z tej radości to sobie sama kieliszeczek przechyle ........
                  może amnezja wróci wink)
            • burza4 Re: nie przesadzajmy 02.07.08, 22:42
              k-ika napisała:

              > Ja męża zostawiłam, bo wg mnie był łotr - NIE ŻAŁUJĘ.
              > Dlatego też uważam, że byłoby dla mnie poniżające gdybym cokolwiek
              > od niego chciała.
              > Widzę, że nie każdy rozumie co to tolerancja dla innych poglądów.

              Zwrotnie wypadałoby okazać szacunek dla innego podejścia.

              Generalnie piszesz tak, jakby w tym wszystkim chodziło o CIEBIE.
              Wrong, chodzi o twoje dzieci. Masz wobec nich obowiązki - w tym
              również dbanie o to, żeby żyły w możliwie jak najlepszych warunkach.
              Dlatego jestem zdania, że odpuszczenie alimentów dlatego, że "ja się
              nie będę poniżać" - to okradanie własnych dzieci.

              to ICH pieniądze, nie TWOJE. Ty jedynie - jako ich przedstawicielka
              ustawowa - masz obowiązek zadbać żeby dostały to, co im się należy.
              Jeśli to zaniedbujesz w imię własnych fochów - to działasz na ich
              niekorzyść. Przedkładanie własnych ambicji ponad dobro dzieci - jak
              dla mnie nie jest powodem do dumy.

              PS. piszę to jako matka, która sama utrzymuje swoją latorośl,
              alimentów nie ściągam ze względów humanitarnych
              • lemann11 Re: nie przesadzajmy 02.07.08, 23:04
                słuchaj dam Ci linka do mojej byłej starej, może ją przekonasz, humanitarna to
                ona nigdy nie była, łapiesz - "złotóweczki w oczach", ale jak ją przekonasz to
                Ci postawię krówkę, jaką chcesz. Stoi ? ...flaszka oczywiście
    • lemann11 Re: do kiedy alimenty 03.07.08, 00:22
      nasyl napisał:
      > proszę o odpowiedź do kiedy należy płacić alimenty (..)


      tak na wszelki wypadek dziewczyny...chciałem tylko przypomnieć temat..
      • sagaretia Re: do kiedy alimenty 03.07.08, 00:24
        Przyjęłyśmy wink
      • k-ika Re: do kiedy alimenty 03.07.08, 00:27

    • lemann11 Re: do kiedy alimenty 03.07.08, 14:05
      puk puk, widzę nasylku że reanimują od czasu do czasu Twój wątek, na maile nie
      odpowiadasz, nie doczekali my się odpowiedzi, k-ika na dywaniku sie tłumaczyć
      teraz musi, oj ciężki los dłużnika alimentacyjnego, musimy płacić.....może
      gdzieś do Nowej Zelandii nawiejemy, ale obliczyłem, że bilet + inne formalności
      to na to samo wyjdzie co sponsoring alimentowanego.....
      cóż, jak w reklamie "ociec p(r)łać ? P(r)łać !!!!"
      • hela37 Az mi was szkoda 03.07.08, 14:25
        że te zołzy byłe żony tak was molestuja o alimenty i każą tylko płacić i płacic
        .Zamiast wziąć sie do pracy i zarabiać na utrzymanie rodziny one tylko łapy
        wyciągaja po wasze ciężko zapracowane pieniądze.A przecież musicie żyć na
        poziomie,utrzymać nowe partnerki i ich dzieci, wspólne dzieci ....Co one od was
        chcą? Jakieś takie pazerne te kobitki,dzieci też...zamiast pracować na siebie
        tylko ,,daj i daj'' i ciągle życ z was chcą ,wpieprzają sie w wasze
        życie,zazdroszczą że wam się wreszcie ułożyło...gdzie mieliście oczy wiążąc
        sie z takimi potworami? Proponuję wyjechac jak najdalej coby was nie gnębiły a
        alimenty państwo zapłaci.Biedactwa
        • k-ika Re: Az mi was szkoda 03.07.08, 14:28
          Sarkazm i jeszcze raz sarkazm bije z tej wypowiedzi.Chodzi o uczciwe
          podejście do sprawy. Tylko i wyłącznie.
          • lemann11 Re: Az mi was szkoda 03.07.08, 14:31
            heli stuknie niedługo czterdziestka, daj spokój.
            • hela37 Re: Az mi was szkoda 03.07.08, 14:33
              mylisz się lemann nie masz wyczucia
              • lemann11 Re: Az mi was szkoda 03.07.08, 14:34
                a to przepraszam, to zmienia postać rzeczy, Janusz jestem smile
      • magd.a Re: do kiedy alimenty 03.07.08, 15:01
        lemann11 napisał:

        > puk puk, widzę nasylku że reanimują od czasu do czasu Twój wątek, na maile nie
        > odpowiadasz, nie doczekali my się odpowiedzi, k-ika na dywaniku sie tłumaczyć
        > teraz musi, oj ciężki los dłużnika alimentacyjnego, musimy płacić.....może
        > gdzieś do Nowej Zelandii nawiejemy, ale obliczyłem, że bilet + inne formalności
        > to na to samo wyjdzie co sponsoring alimentowanego.....
        > cóż, jak w reklamie "ociec p(r)łać ? P(r)łać !!!!"
        >

        no wiesz, najtaniej by wyszło otruć dzieciaka od razu, bo gotów nazbierać z tych
        alimentów co dotąd wpłaciłeś i też bilet wykupić i cię na Tasmanii dopaść.
        ratuj się człowieku, dzieci które utrzymywać trzeba to najgorsze zło tego świata.

        ble.
        • lemann11 Re: do kiedy alimenty 03.07.08, 19:44
          zło ? mało powiedziane, to istna masakra.
          • hela37 Re: do kiedy alimenty 04.07.08, 07:37
            lemann11 napisał:

            > zło ? mało powiedziane, to istna masakra.

            <Masakra to Ty jesteś .To tak na Dzień Dobry.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka