Dodaj do ulubionych

moze wiecie....

03.07.08, 07:46
Czuję się jak zbity pies, to najlepsze określenie. Czekam sobie
kiedy to przejdzie. Wczoraj cały dzień męczyła mnie sprawa alimentow
i nadal zastanawiam się, czy jeżeli jestem na urlopie wychowawczym i
nie mam żadnych dochodów, to mogę wystąpic o alimenty na siebie, do
czasu powrotu do pracy. Nie odbierzcie tego, że mi się pracować nie
chce, poprostu nie mam komu dziecka wcisnąć, a koszty opiekunki do
rocznego dziecka to moja pensja, niestety żłobek odpada-bo tam
choroby, a mój pracodawca zwolnień nie toleruje i szybko mnie się
pozbędzie. Powiedzcie proszę, czy mogę wystąpić o alimenty na
siebie, jeśli wiecie?
Obserwuj wątek
    • z_mazur Re: moze wiecie.... 03.07.08, 07:51
      Sorki Zdziwiona, nie wiem jaka jest Twoja sytuacja. Jesteś juz po
      rozwodzie? W trakcie? Masz orzeczenie winy, czy nie?
      • zdziwiona.2 Re: moze wiecie.... 03.07.08, 07:56
        Z mazur, nic nie szkodzi. Nie jestem jeszcze ani po rozwodzie, ani
        w trakcie, bo takiej sprawy nie założył ani mój mąż ani ja-jeszcze.
        Tyle tylko, że mieszkamy oddzielnie.
        • z_mazur Re: moze wiecie.... 03.07.08, 08:08
          To złóż wniosek o zabezpieczenie potrzeb rodziny. Wylicz stałe
          koszty (czynsz, opłaty za media, potrzeby dziecka) i on jako mąż
          jest zobowiązany do łożenia na rodzinę, sąd go do tego zobliguje.

          Pewnie to może przyspieszyć jego decyzję o złożeniu pozwu
          rozwodowego, ale jeśli już będziesz miała ten wniosek złożony, to do
          czasu rozwodu będziesz miała środki na utrzymanie.
    • nicol.lublin Re: moze wiecie.... 03.07.08, 07:56
      zaraz tam alimenty
      to twój mąż! wystąpo o zabezpieczenie potrzeb rodziny. będzie na
      ciebie i dziecko. wtedy do uprawomocnienia się wyroku będziesz
      zabezpieczona. to nie będą kokosy, ale na opłaty powinno wystarczyć.
      jak masz trochę czasu napisz do mnie na priv, jaki masz zawód i
      gdzie mieszkasz, ile lat ma dziecko. bo chyba jestem w podobnej
      sytuacji, może pomogę.
      • z_mazur Re: moze wiecie.... 03.07.08, 08:09
        No dopiero teraz przeczytałem Twój post. smile)

        To myślę, dziewczyny, że już sobie poradzicie. Co dwie głowy to nie
        jedna. smile))
        • nicol.lublin mazur 03.07.08, 08:15
          smile usmiech dla ciebie
          przepraszam za milczenie, ale u mnie tyle się stało, że nie mam siły
          tego pisać w mailu. może w weekend się odezwę, bo mała będzie u taty.
          • z_mazur Re: mazur 03.07.08, 08:18
            Pisz, pisz, jestem ciekaw co takiego się podziało.

            smile))
            • kamilka1979 Ja jestem w takiej samej sytuacji :( 03.07.08, 09:53

              Witam
              4 tygodnie temu mój mąż bez żadnej wcześniejszej rozmowy, oświadczył,że się
              wyprowadza i chce rozwodu.Jak powiedział tak zrobił.Nie muszę pisać jakim to
              było szokiem,zważywszy na to,że ja głupia myślałam,że wszystko jest ok.Zostawił
              mnie z dwójką dzieci-4 lata i 16 miesięcy.
              Podobnie jak ty jestem na urlopie wychowawczym,nie mam żadnych środków do
              życia.Dzieci są chore.Starszy syn ma astmę ,bierze drogie leki,nie może
              uczęszczać do przedszkola.Młodszy ma skazę białkową i atopowe zapalenie skóry.
              Opiekunka w Warszawie, do dwójki dzieci to koszt między 1500 a 2000 zł,ja
              zarabiałam 1200 zł.Nie wiem co mam zrobić,chyba wniosę pozew o alimenty,tyle ,że
              to co dostanę i tak wystarczy tylko na opłaty,a za co żyć?Męża to nie
              obchodzi......sad
              • zdziwiona.2 Re: Ja jestem w takiej samej sytuacji :( 03.07.08, 10:25
                Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, czy nie, ale złożyłam pozew o
                alimenty na dzieci. Zobaczymy co z tego wyniknie.
                Mojego m. też nie obchodzi, teraz liczą się tylko jego potrzeby i
                nie wiem dlaczego, ale coraz bardziej mam wrażenie, że uciekł...nie
                tyle ode mnie, ale od dzieci.
                Kamilko pisz na priv, ja też z Warszawy jestem.
                • dsz27 Re: Ja jestem w takiej samej sytuacji :( 03.07.08, 13:18
                  Dziewczyny ja to czytam to mi się nóż w kieszeni otwiera....normalnie gdzie
                  takich sieją...co jeden to lepszy.

                  brr.....
                • z_mazur Re: Ja jestem w takiej samej sytuacji :( 03.07.08, 13:28
                  Zdziwiona z punktu widzenia taktyki procesowej zrobiłaś błąd.
                  Wniosek o zabezpieczenie potrzeb rodziny byłby lepszym wyjściem
                  (pozew o alimenty możesz wycofać), po pierwsze do czasu
                  uprawomocnienia wyroku rozwodowego dostawałabyś większa kwotę
                  pieniędzy niż alimenty, po drugie, jeśli Twój mąż złoży pozew
                  rozwodowy, to sprawa o alimenty nie będzie się mogła odbyć bo nie
                  mogą być prowadzone w tym samym czasie dwa procesy dotyczące jednej
                  sprawy (w pozwie rozwodowym musi być poruszona kwestia alimentów), a
                  ponieważ sprawy rozwodowe potrafią się ciągnąć, możesz być dosyć
                  długi czas bez środków do życia.
                  • zdziwiona.2 Re: alimenty w wyroku rozwodowym 03.07.08, 14:49
                    Może i błąd popełniłam, bo na prawie rodzinnym się nie znam
                    kompletnie, ale on jakieś tam kwoty na życie mi przelewa, tyle
                    tylko, że niewystarczające. A sprawa rozwodowa, to pieśń
                    przyszłości, bo jemu wyraxnie się nie spieszy. Jestem ciekawa też
                    jak to jest, jak najpierw zostaną przyznane alimenty przez sąd
                    rodzinny, to czy wówczas przy rozwodzie jeszcze raz orzeka, czy jak?
                    • nicol.lublin Re: alimenty w wyroku rozwodowym 03.07.08, 23:28
                      wycofaj tamtą sprawę, albo nawet nie wycofuj. weź adwokata i na tej
                      sprawie o alimenty wnieś o zabezpieczenie potrzeb rodziny - myślę,
                      że to chyba możliwe?
                      tylko przygotuj solidne wyliczenia
                  • hela37 Re: Ja jestem w takiej samej sytuacji :( 03.07.08, 15:13
                    nie wycofuj pozwu o alimenty .Nawet jeżeli mąż złozy pozew o rozwód i sprawa o
                    alimenty zostanie zawieszona to wniesiesz na pierwszej sprawie rozwodowej o
                    zabezpieczenie alimentów na czas trwania sprawy rozwodowej.U mnie była podobna
                    sytuacja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka