Dodaj do ulubionych

A miało być tak pięknie...

09.07.08, 08:13
U mnie niby spokój. Zaraz się wyrok uprawomocni i wtedy pewnie wybuchnę. Męczy
mnie ex i jego rodzina. Myslałam, ze to sie skończy. Ex teściowa prosiła o
pomoc przy ex. Nikt nie mógł go namówić na leczenie (uzależnienie od wielu
rzeczy). Ja go przekonałam. Poszedł. Miał być dwa tygodnie. Był półtora. Bo
nie wytrzymał. Przyjechał po niego ktoś jego rodziny. Cholera mnie bierze, bo
ja musiałam poświęcić mu swój czas. Musiałam go przekonać, że leczenie będzie
dobre dla niego, że wyjście z nałogów wpłynie na niego pozytywnie. W czasie
leczenia dzwonił do mnie codziennie. Ja słuchałam , podtrzymywałam na duchu.
Mówiłam , jeszcze dzień, jeszcze dwa. starałam się, dla....córki. A rodzinka
ot tak sobie po jednym jego telefonie pojechała go zabrać.

Jak się dowiedziałm , że wyszedł nie mogłam znaleźć sobie miejsca. jestem
spokojna, ale do czasu.

Obiecałam, że bede go wspierała, ze narazie daruje podział majątku i takie tam
błache na ten czas rzeczy. Ale co ja mam teraz zrobić? Siedzieć i patrzeć
bezczynnie jak w naszym mieszkaniu mieszka jego mamusia (bo odeszła od męża i
nie ma się bidulka gdzie podziać) i dorosły brat (który jak tylko jest w
mieszkaniu to śpi , a odór alkoholu powala z nóg). Nie chcę słuchać, że mama,
ze brat - jak ja mogę chcieć podziału majątku, przecież oni nie beda mieli sie
gzdie podziać. A co ze mną? co z córą?? czy do końca życia mam mieszkać kątem
u ojca?

Kto ma miekkie serce, musi mieć twardą du.ę. I to chyba jest prawda.

Przepraszam , ze tak od rana żale rozwódki .
Obserwuj wątek
    • hela37 Re: A miało być tak pięknie... 09.07.08, 08:29
      Ej królowo zmień to miękkie serce na serce z ,, żelaza'' a twardy tyłek na
      miękki , przestań troszczyc sie o ex i jego rodzine, pomyśl wreszcie o sobie i
      dziecku.Czy oni troszczą się o Ciebie?Uważam że myślą tylko aby im było dobrze
      .Czas najwyższy żebyś i Ty zaczęła troszczyc sie o swoje życie a oni ,,niech
      spadają".Sory że tak ostro z rana ale wkurzają mnie tacy ludzie.I pomyśl o swoim
      tyłeczku... jak robi się miękki.....Acha orientacje mam normalne
      • sylwiamich Re: A miało być tak pięknie... 09.07.08, 09:05
        Czasami wolałabym nie mieć racjisad((

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=81226235
        • ladyhawke12 Re: A miało być tak pięknie... 09.07.08, 09:12
          Podzial majatku i to szybciutko, przechulaja wasz wspolny dorobek, nie bedziesz miec wtedy co dzielic. Dla ciebie teraz dziecko jest wazne, dla niego i tylek, i serce trzeba miec twarde, nie ma innej alternatywy. podzial tez nie trwa krotko, bo moze sie ciagnac, ja juz bym zrobila spis inwetarza, dziewczyno ocknij sie oni zyja na corki,i twoj koszt. Czy ktos sie ulituje nad corka,toba wątpie. Naprawde nie ma na co czekac.
        • krolowazla Re: A miało być tak pięknie... 09.07.08, 09:17
          Po raz kolejny stwierdzam, że za bardzo ufam i wierze ludziom sad niestety taka
          moja uroda. Potrzebuje chyba pomocy specjalisty.
    • plujeczka Re: Ana urode nie zwalaj 09.07.08, 09:30
      moja droga na urodę nic nie zwalaj tylko na swoją głupotę co to
      znaczy ,że w Twoim mieszkaniu mieszka jego mamuska i jego braciszek,
      wyrzuć to towarzystwo wzajemniej adoracji i jeśli do tej pory bycie
      żona alkoholika niczego Cię nie nauczyło to widocznie jesteś odporna
      na wiedzę i niewiele możemy Ci pomóc.Dawaj im jeść, gość, przytulaj,
      pocieszaj biednego męża, wspieraj go w jego ' inności"-a pożniej
      napisz na tym forum o tym jak ta sytuacja w domu wpłynęła na Twoje
      dziecko bo ,że będzie miało to negatywny wpływ jestem przekonana
      jak to ,że 2+2=4.
      • ladyhawke12 Re: Ana urode nie zwalaj 09.07.08, 09:37
        Wlasnie, do roboty trzeba sie zabrac, i dzialac, a nie uzalac sie nad sytuacja, masz kogos wazniejszego w swoim zyciu niz ty sama, to twoje dziecko corka, chcesz zeby powielila twoje bledy. Dzis jest juz 9:35, jeszcze zdazysz zlozyc pozew o podzial majatku,tu nie ma na co czekac. wzory pism chyba sa umieszczone na gorze, a przynajmniej spisac co w mieszkaniu zostawilas.
        • to.ja.kas Re: Ana urode nie zwalaj 09.07.08, 11:03
          Królowa potrzebujesz specjalisty bo Ty ciagle żyjesz życiem
          eks...nie po to brałas rozwód by się byłym chłopem przejmować.
          • ladyhawke12 i jeszcze wazne 09.07.08, 11:10
            Kto jest głownym lokatorem w tym mieszkaniu?, dopilnuj zeby ex nie zameldowal swojej rodzinki w nim, wtedy dopiero bedziesz miala problem, i dodatkowe stresy.
            • to.ja.kas Re: i jeszcze wazne 09.07.08, 11:17
              Jesli Królowa jest współwłascicelem i jako wspołwłasciciel nie
              wyrazi na zameldowanie zgody to nawet jak zamelduje nie ma problemu
              z wymeldowaniem...wiem z doswiadczenia
              • ladyhawke12 Kas 09.07.08, 11:20
                dzieki za informacje, w jej przypadku chyba kazda sie liczy. Pewnie nie ma problemu z wymeldowaniem, ale i tak musisz isc to i zalatwic. dziewczyna powinna zdrowow przyspieszyc z zalatwianiem waznych spraw
                • to.ja.kas Re: Kas 09.07.08, 11:24
                  Powinna. Ja tego nie zrobiłam, ale ja założyłam taki scenariusz.
                  Natomiast jak chce podzielić majątek to powinna to zrobić na tyle
                  szybko by było co dzielic zanim mieszkanie zostanie zadłuzone i w
                  ruine przy takich lokatorach popadnie.
                  • ladyhawke12 Re: Kas 09.07.08, 11:26
                    napewno im szybciej tym lepiej
          • d234 Re: Ana urode nie zwalaj 09.07.08, 11:13
            Oj Królowo, chyba jednak nie osiągnęłaś apogeum od exa i jego rodzinki, jeżeli
            nadal wpakowujesz się w to bagno.
            Rozwód masz, swoje życie na nowo układać masz, córce poświęcać jak najwięcej
            masz, a dobrowolnie włazisz w wielkie g...
            Na co Tobie to wszystko, odetnij pępowinę i w końcu zacznij żyć swoim życiem.
            Pozdrawiam
            • wania46 Re: Ana urode nie zwalaj 09.07.08, 11:20
              Krolowo zostan krolowa terapii dla wspoluzaleznionych!
          • niutka Re: Ana urode nie zwalaj 11.07.08, 19:44
            Popieram w calej rozciaglosci. Psycholog sie klania.
    • lampka_witoszowska Re: pozwolę sobie... 09.07.08, 12:50
      ...przytoczyc historię rodziców mojego prawie exa

      u Ciebie tak nei musi byc, ba! możliwe, że nawet nie zmierzacie w
      tym kierunku

      rozwiedli się, bo tatus miał masę kochanek i wpadł w alkoholizm
      a, jeszcze robił dzikie awantury i żona się od niego odsuwała,
      odsuwała - i w końcu odsunęła
      tatus exa tłumaczy, że musiał się rozwiesc, bo nei mógł wytrzymac
      tego, że sie tylko mijali w przedpokoju
      od parunastu lat jak czegoś potrzebuje, jak ma załamanie, bo za
      długo albo za krótko pił, to dzwoni do swojej exi, która twierdząc,
      że się go boi, bardzo go wspiera - "bo ona z każdym ma dobre
      układy" - jak złachany leży na oddziale po pijanstwie, ona leci z
      nim gadac i go podnosi na duchu i dodaje sił i wiary w siebie

      i tak się życie ecie plecie

      pomijając, ze tatus oczekuje np. że syn będzie darł 400 km (a był ze
      mną, ukochaną żoną, w klinice) - bo lekarz zapytał, co miał w
      ostatnim wywiadzie szpitalnym napisane - i ktoś przecie zmusi mu to
      do szpitala przywieźc, bo lekarzowi to trzeba dostarczyc...
      no, bo przecież świat na jego usługach
      no bo przecież exia tak go dobrze rozumie...
      no bo przeciez...
      no
      (synową ma do tego złą, po kilku cięzkich wspierających rozmowach
      opieprzyła go, że jak chce sie leczyc, to sam sobie na pewno
      znajdzie namiary na odwyk - w każdym szpitalu - a nie całą rodzinę
      angażuje w swoje picie) (nie wiem, czy zrobiłam dobrze - ale ja się
      go póki co nie boję i nikt mi pijackich awantur nie robi)
      • sylwiamich Re: pozwolę sobie... 09.07.08, 13:39
        To teraz historia którą ja znam.Przyjaciółka była bita przez męża
        alkoholika.Kiedyś podniósł ją z włosy jak spała i wymierzył jeden
        cios.Straciła przytomnośc na kilka godzin.Dziecko docuciło ją...było
        świadkiem tego.Nos złamany.Błagałam ją żeby coś zrobiła, bo on ją
        kiedyś zabije....
        Mąż miał zapić się na śmierć...przez miłośc do niej.Że go
        zostawiła.Błagał o powrót.Po pijaństwie przygarniała go do
        wynajętego mieszkania...żeby wytrzeżwiał.Załatwiała mu leczenie,
        wiozła na leczenie.On nadal pił.Bała się że przez nią umrze i
        dziecko jej tego nie daruje.Mówiła że jest dobrym człowiekiem i musi
        mu pomóc, bo to ojciec jej dziecka.
        Wreszcie z powodów finansowych uciekła za granicę.Długi, brak
        mieszkania, nie miała na chleb.
        Mąż ma się dobrze.Ma nową panią.Moja przyjaciółka została k...,
        ukradła im dziecko (wcześniejsza wersja to taka że wywiozła na
        narządy), mieszka w mieszkaniu w które ona wkładała każdą złotówkę i
        za które spłaca nadal kredyt.I wkurza się na siebie....dopiero teraz
        widzi prawdę..
        • maj3maj Re: pozwolę sobie... 09.07.08, 14:12
          Historia z wczoraj. Jadę autem wiejską drogą, z daleka widzę szarpiących się ludzi. Myślę: "sąsiedzi kłócą się o to, czyje zboże ładniejsze". Podjeżdżam bliżej, okazuje się, że to facet okłada pięściami kobietę. Zatrzymuję się, kobieta wskakuje mi do samochodu. Pan zapina sobie rozporek. Pytam kobietę czy wszystko w porządku i czy zna tego pana. Pewnie, że zna, przecież to mąż. Przegnała biedaczynę ze sklepu, gdzie zażywał trunków, więc się chłop zdenerwował. Odwożę kobietę we wskazane miejsce i odjeżdżam.
          Szlag mnie trafia, bo wiem, że to na pewno nie pierwszy raz i nie ostatni. Szlag mnie trafia, bo wiem, że kobieta prawdopodobnie nic z tym nie zrobi.
    • krolowazla Re: A miało być tak pięknie... 09.07.08, 13:53
      Dziewczyny wszystkie macie racje. Ale...no własnie, ja to wszystko robie ze
      wzgledu na małą i na jej spokój. Mała idzie do przedszkola we wrześniu i
      odbierac ja będe mogła tylko ja . Do tego czasu jest u niani. Ex jak coś mu
      nachodzi to nachodzi t akobietę. Niania powiedzial, ze jesli raz jeszcze
      przyjedzie do niej sam, to ona rezygnuje z opieki nad córka moją. Jestemw
      potrzasku. Muszę robić dobrą minę do złej gry.

      Wiem , że to mizerna wymówka. Ale ja się po prostu boję.
      • sylwiamich Re: A miało być tak pięknie... 09.07.08, 13:56
        krolowazla napisała:
        ja to wszystko robie ze
        > wzgledu na małą i na jej spokój,

        To znajdziesz inną opiekunkę.Uregulujesz sprawy dziecka.Zrób to dla
        spokoju swojej córki...nic nie musisz....powtarzam to sobie tysiąc
        razy na dzień.A moim bliskim jeszcze więcej.NIC NIE MUSISZ.Wszystko
        co robisz, robisz bo CHCESZ.
        • ladyhawke12 dziwne 09.07.08, 14:19
          A kto mu podal adres niani, jakim cudem wie gdzie odprowadasz mala, jeszcze pewnie bedzie wystawal pod przedszkolem.

          Cos mi tu nie pasuje.
          • krolowazla Re: dziwne 10.07.08, 08:52
            Adres niani zna od poprzedniej niani, bo sie okazało, że jakimś cudem stara
            niania dowiedziała się, kto sie małą zajmuje.
            Pod przedszkolem może stać ile chce. Wiem, że tam moje dziecko bedzie
            bezpieczne. Pani dyrektor się nie patyczkuje, jak coś jest podejrzanego to od
            razu wzywa pomoc.
            • ladyhawke12 Re: dziwne 10.07.08, 12:00
              Cholera, taki facet jest niebezpieczny, ja bym zmienila nianie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka