Witajcie. Kroi mi się rozwód bez orzekania o winie. Nie mamy
większych problemów, w pewien sposób się dogadaliśmy. Tylko mam
pytanie natury raczej technicznej

Posiadamy wspólny majątek:
mieszkanie, działkę budowlaną, garaż, samochód. I w związku z tym
mam pytanie. Chcemy sprzedać działkę, żeby mieć wkład na drugie
mieszkanie dla mnie. Zakupimy je jeszcze przed rozwodem, ponieważ
tylko mąż będzie mógł uzyskać kredyt. I potem co? Czy przy rozwodzie
nastąpi podział majątku wspólnego na pół, to znaczy jedno mieszkanie
dla mnie, drugie dla niego, garaż, samochód po połowie? I co, to
będzie w wyroku rozwodowym czy jak? I nie będzie potem miał mąż
problemów żeby sprzedać np garaż jak będzie chciał? Bedzie musiał
mieć moją zgodę, będę musiała być obecna przy sprzedaży??
Czy iść do notariusza i zrobić to wcześniej i do rozprawy rozwodowej
przystąpić już z podzielonym majatkiem?
Bardzo proszę o radę, naprawdę możemy się porozumieć bez problemów,
tylko nie wiemy jak będzie najlepiej.
Notariusz to na pewno większe koszty... Nie mam pojęcia co zrobić.
Dzięki za odpowiedź