Dodaj do ulubionych

Zapominanie....

24.07.08, 18:00
Zapominam własną córkę, zapominam jej głos, wygląd (zostały tylko zdjęcia). Od
kwietnia widziałem ja raz, w sierpniu miała być ze mną ale chyba nic z tego,
mała nie ma swojego telefonu, ex nie odbiera, nie mogę nic zaplanować, nie
wiem czy ją zobaczę. Czy mam ją pomijać w planach wakacyjnych, planować urlop
tylko z synem, cholera jasna mam tylko nadzieję, że kiedyś jak podrośnie sama
będzie decydowała kiedy i z kim chce się widywać.
Obserwuj wątek
    • anetta75 Re: Zapominanie.... 24.07.08, 18:15
      jestem przewściekla jeszcze na mojego Exa, ale nigdy nie chciałabym z jego ust usłyszeć takich słów... z powodu dzieci właśnie. współczuję i mam nadzieję, że znajdziesz w sobie dość uporu aby o prawo dziecka do ojca się upomniać...
    • sbelatka Re: Zapominanie.... 24.07.08, 18:39
      To co piszesz to jakis horror.
      nie śledzę wszystkich historii tutaj zabyt dikładnie - ale chyba juz
      tutaj bylo kilka dyskusji nt.Twojej ex.
      pewnie też wykozrystałes wszelkie mozliwe sposoby zeby sobie
      zagrawantowac mozliwośc widywania córki.
      Wiec pewnie nic nowego nie moge ci zaproponowac...

      Wiesz, na pewne sprawy i pewnych ludzi nie ma rady. Bo sa chorzy, bo
      sa pzreniknięci nienawiścią.

      Nie masz wpływu na nic i na nikogo - poza soba.
      W takich razach - choc może to zabrzmi jakos tak nieprawdopodobnie,
      absurdalnie czy jakoś tak - pozostaje tylko jedno..
      MOZE pomyśl co TY możesz zmienic w SWOIM zachowaniu wobec ex... żeby
      ona zmienila swoja postawę.
      Oczywiscie nie wiem na ile to możliwe i czy da efekty.
      I czy Ty jestes TO w stanie zrobic.
      Bo mozliwe, ze masz w swoim sercu nienawiśc...której nie chcesz juz
      przekroczyc.

      Totez niczego nie radze.. Ale jest to jedyne co przychodzi mi do
      glowy, ze możesz jeszcze zrobic.
      Bo zakladam, ze wszystko inne juz zrobiłes.

      Trzymam za Ciebie kciuki
      • wania46 Re: Zapominanie.... 24.07.08, 19:28
        Wlasnie jestem swiadkiem sytuacji gdzie po kilku latach od wyprowadzki z domu kolega wraca z radoscia do czynnego ojcowania.Zerwal z malzonka i jej rodzinka z powodu nienawisci z ich strony.Nijak by sie z nimi nie dogadal.I teraz corka weszla w wiek usamodzielniania sie(16 lat) i po prostu ojca odwiedza i sama decyduje o kontakcie z nim.Chociaz mozna bylo myslec,ze matka,dziadkowie,nowy partner matki wywra na nia taki wplyw,ze o ojcu zapomni.Poki sie dalo utrudniali kontakty.Krotko mowiac: dziecko swoj rozum masmileMoze to tez jest wazne,ale dziewczynka widzi,ze w zyciu ojca nie ma innej kobiety.
        • sbelatka Re: Zapominanie.... 24.07.08, 19:38
          owszem ,ale czekanie i żywienie często złudnej nadziei, ze dziecko
          samo zrozumie w pewnym wieku - może być nadmiernie optymistyczne...

          i to takie nieco wóżenie z kart... czy akurat to moje dziecko...
          samo z siebie bedzie mieć odpowiednia dojrzałośc...ciekawośc..
          potrzebę..
    • rybak Re: Zapominanie.... 24.07.08, 19:45
      Pisz o niej listy. Podwójne. Jeden wysyłaj. Kopię zachowuj. W
      kopercie zaklejonej z datą. Pisz jeden list co tydzień. Opisuj swoje
      życie, opisuj, gdzie chcesz ją zabrać, o czym chcesz z nią mówić, co
      chcesz od niej usłyszeć. Pisz, że ją kochasz i że tęsknisz. Pisz
      prawdę. O swoich zmartwieniach z nią związanych, o swoich
      marzeniach. Nie pisz złych emocji. Nie oskarżaj. Nikogo. Pisz, że
      chciaałeś ją zobaczyc, ale cię nie wpuszczono. Że Chciałeś napisać,
      ale nie wiesz, czy dostała twój list. Że chciałeś przekazać jej
      pierwszy komplet biżuterii na jej pierwszy bal... I ta biżuteria
      czeka.

      Pomoże Ci to przelać swje uczucia. Uspokoić emocje. A co
      najważniejsze - za 10 lat, jeśli nawet ex te listy schowa, spali,
      wyrzuci i nie da - dasz córce te listy, kiedy zapyta Cię, gdzie
      byłeś przez te lata. Wszystkie, ponumerowane.

      I będziesz mieć córkę. Bo serca jej ex nie wydrze.
      Tyle
      • wania46 Sbelatko) 24.07.08, 19:53
        Oczywiscie,ze nie mial gwarancji,ze tak bedzie.Ale ze wszystkich zlych wyjsc chyba jednak wybral najlepsze).Druga strona chciala wojny,on sie z niej wycofal.Mysle,ze w ten sposob wiele corce zaoszczedzil.
        Pomysl pisania listow swietny)
        • sbelatka Re: Sbelatko) 24.07.08, 20:15
          wiesz wania, może wiele jej zaoszczędzil.. ale może tez jej
          zafundował pzrekonanie, ze tata sobie wziąl brata a ja sobie
          odpuścił...

          Ja po prostu nie wiem jak tam jest - ale ... ale samo opuszczenie
          boiska nie zawsze jest najpeszym rozwiązaniem...

          a raczej inaczej - czasem trzeba na chwile odpuścić.
          To nie znaczy, ze zrezygnowac...

          ludzkie sytuacje, reakcje, emocje sie zmieniają...ex tez sie zminić
          może... MOże pod wpływem zmienionych zachowań jp? kto wie?

          mam nadzieje, ze jp nie zrezygnuje..
          • to.ja.kas JP 24.07.08, 20:25
            Tak mi cholernie przykro , cholernie!!!!
            Takiego fajnego ojca moze mieć Twoja córka i przez głupotę
            eksżony....ech.

            Trzymaj się i zyczę powodzenia.

            A co z telefonem jaki od Ciebie Mała dostała?
            Zona juz jej zabrała?
          • wania46 Re: Sbelatko) 24.07.08, 22:09
            Tylko,ze ja tak chcialam autora watku pocieszyc,ze i tak moze byc...)
      • aron95 Re: Zapominanie.... 25.07.08, 10:38
        Pomysł rybaka przypadł mi do gustu .
        Tak jak kiedyś już Ci pisałem , dziecko dorośnie i samo bedzie stanowić z kim
        chce się spotkać .
        Tylko co przez te lata ? Pomysł rybaka ?
    • zielona_ropucha Re: Zapominanie.... 24.07.08, 22:26
      Myslę,że córka o Tobie pamięta,a Ty nie zapomnisz. Chciałoby się
      rzec: gdzie Ci ojcowie,tacy...jak Ty...przykro sie czyta.
      Nie wiem,co Ci poradzić,bardzo możliwe jest,że dopiero jak córka
      podrośnie będziesz miała wpływ na jej życie...chociaz tez nie
      wiadomo,życzę Ci i Twojej córce,żeby mama zaczęła kochać swoje
      dziecko bardziej niż siebie.
    • znowradosna Re: Zapominanie.... 25.07.08, 09:49
      To straszne jak matki potrafię grać dziećmi!! Zapewne są też i tacy
      sami ojcowie!!! Ale na Boga ja naprawdę tego nie rozumiem!! Ja też
      jestem po rozwodzie (1,5 roku) i mam z eksem 2,5 letniego synka. I
      mimo tego że my nie potrafimy się dogadać i nasze wspólne życie się
      zakończyło to przecież z chwilą rozwodu nie przestaliśmy (oboje!!!)
      być rodzicami. I mimo tego że ekx ma zasądzone 2 weekendy w
      miesiącu to jeśli tylko my nigdzie nie wyjeżdżamy to bierze go w
      kazdy weekend, a czasem nawet w tygodniu!!! No Chryste co za baba!!!
      Przecież ojcem się nie przestaje być!!!!
      moim zdaniem jeśli masz zasądzone widzenia to idź z policją - może
      nie będzie to miłe dla dziecka ale niech córka wie że próbujesz o
      nią walczyć, ze nie jest gorsza od syna i co gorsza żeby nie
      pomyślała że Wasz rozwód jest jej winą (bo skoro nie masz z nią
      kontaktu a z synem tak - to tok myślenia dziecka własnie taki może
      być). A i może ex żona wystraszy się policji??? Albo złóż wniosek do
      sądu rodzinnego i opiekuńczego iż żona utrudnia kontakt z córką!!
      Coś zrobić musisz - wyjścia za bardzo nie masz!!!
      Liczenie na to że kiedyś córka będzie sama decydowała o ewentualnym
      spotkaniu z Tobą, moim zdaniem, jest naiwne. Ona ma dopiero 6 lat a
      do pełnoletności jeszcze dużo czasu więc nie można myśleć o tym co
      za lat naście będzie tylko musisz działać!!!!!
      A listy to rewelacyjny pomysł. Ja jeszcze równoczesnie pisała bym do
      ex żony listy - napisz że chcesz mała widywać itp. itd. że nie
      zapomniasz, że wciąz kochasz - kto wie może i córa to też kiedyś
      przeczyta
      Powodzenia
      • ad-kl Na początek... 25.07.08, 12:47
        To co piszesz jest straszne!!Głupia baba komu robi na złość....Na początek kup
        córce tel.komórkowy do tego załatw taką kartę aby miała darmowe rozmowy z Twoim
        numerem(teraz jest mnóstwo takich promocji).Żeby nie było,że ex płaci za wasze
        rozmowy!!!Może to troszkę by ulepszyło wasz kontakt!Powodzenia!!
        • to.ja.kas Re: Na początek... 25.07.08, 12:49
          AD...wrzuc w wyszukiwarkę nick JP i poczytaj jego historię. Nie
          jesteś odkrywcza/y w tym co piszesz, wpadł na to juz dawno Jp, a
          jego historia jest długa i baaaardzooo skomplikowana.
          • ad-kl Re: Na początek... 25.07.08, 13:13
            Masz racje nie znam i chyba wole nie czytać!Już po tym mi ciśnienie podskoczyło
            z nerwów!!!Kurde co za baba!!!!Pozdrawiam gorąco!
            • to.ja.kas Re: Na początek... 25.07.08, 13:14
              Trzym się...nam tez jej działanie podnosi ciśnienie jak czytamy o
              jej kolejnych pomysłach.

              Słońca zyczę smile
    • young_and_bored Re: Zapominanie.... 25.07.08, 20:26
      Od kwietnia minęły raptem trzy miesiące, nie ma co panikować – ani
      Ty nie zapomniałeś małej, ani mała Ciebie, nie ma obaw. U mnie
      okresy braku kontaktu bywają znacznie dłuższe, więc coś o tym wiem.
      Przejrzałem Twoje posty, moim zdaniem nie masz co się łudzić że eks
      da dzieciaka na sierpień - boi się, że straci również córkę. Jesteś
      w dobrej sytuacji, bo masz przy sobie syna który stoi za Tobą murem.
      O ile w moim przypadku matka ma całkiem spore szanse udupić resztki
      mojej relacji z dzieckiem na dobre – to Twoja eks tylko sobie grabi.
      Twoja córka na 100% zapragnie kontaktu z bratem i wszelkie obawy, że
      sobie tego kiedyśtam nie posklejacie są tu zupełnie nieuzasadnione.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka