Dodaj do ulubionych

tzw. niezgodność charakterów

24.07.08, 21:07

Co to jest niezgodność charakterów?
Moje badania wykazały,że używanie tego zwrotu w życiu dwojga ludzi jest niesłuszne i tutaj pokażę przyczynę tego potocznego stwierdzenia. Co sprawia,że dwoje ludzi nie może się dogadać?
Odpowiedź jest bardzo prosta. Przyczyną jest błędne rozumowanie podstawowych definicji takich jak np : przyjaciel,miłość,dostatek,przedsiębiorczy,bezpieczeństwo,kochać,wiara,pracowity,praca,szacunek,oszczędny,wierny,zdrada,kolega,uczciwy i wiele innych.
Dwoje ludzi nie dogada się jeśli zupełnie inaczej rozumują definicję np: słowa przyjaciel. Jeśli wierzymy w błędnie pojmowaną definicję,to życie daje nam to w co wierzymy!!! A przecież wierzono w płaską ziemię!!!
Oto przykład z życia dwojga ludzi. Według tej kobiety przyjaciel znaczy - mężczyzna,który musi jej pomagać finansowo,utrzymywać,gdy nie ma pracy, a przyjaciółka - musi pożyczać jej pieniądze. I to koniec jej definicji, tyle,że ona w nią ślepo wierzy i tak ją stosuje w życiu.
Mężczyzna najpierw miał status kochanka i obojgu było dobrze,umieli się dogadać. Z czasem kobieta zaczęła go postrzegać jako przyjaciela no i od razu straciła dochody (pracę).Mężczyzna stał się prawdziwym przyjacielem,który jej pomaga finansowo niczym z urzędu,bo musi skoro
jest jej przyjacielem.Wciąż umią się dogadać. Jednak kobieta zapragnęła pracować by mieć dochody na utrzymanie siebie i jej dziecka i się uniezależnić od jego portfela.Gdy otrzymała pracę zaczęły się schody, po wypłacie już nie można się było z nią dogadać tak jej odbijało.
Już ma pieniądze,więc podświadomie niszczyła związek,bo przecież nie musi już wykładać na jej rodzinę. Mimo iż świadomie chce mieć przy sobie mężczyznę,to jednak podświadomość żle pojmująca kim jest przyjaciel zakończyła znajomość.Zakończyła w złości bowiem ma nadciśnienie.
Przyczyną rozpadu związku było błędne rozumowanie ze strony kobiety słowa przyjaciel i nic więcej. Więc tu nie było żadnej niezgodności charakterów tylko źle pojmowana jedna podstawowa definicja i nic innego.
Zyczę wszystkim związkom by ich definicje pokrywały się stając się częścią wspólną, którą chroni szacunek. Wszystkim i sobie tego życzę.

Partnerowi,który bardzo odstaje od podstawowej definicji raczej nie da się zmodyfikować na właściwą,więc lepiej powiedzieć papa
Obserwuj wątek
    • zielona_ropucha Re: tzw. niezgodność charakterów 24.07.08, 22:52
      A mi słowo przyjaciel kojarzy się ze stertą połamanych gałęzi...i
      jak tu analizować...nie trzeba tak samo rozumieć,trzeba rozumieć,że
      partner rozumie inaczej.
    • i33 Re: tzw. niezgodność charakterów 25.07.08, 00:33
      to naprawde weri ciekawe co napisałeś---wynika z męskiego
      dostosowania sie do definicji kobiety[tejże akurat]---bo sie
      dostosował myślac że to jest jej definicja ,a może to była
      naprawde...-jego definicja---czyli wydaje mi sie --taki model jest
      dobry
      tymczasem syt wygladała zupełnie inaczej----ona znalazła faceta
      który spełniał jej wszystkie definicje--te najważniejsze-te bytowe--
      wówczas---bo była w..dołku[czy w zastoju własnych hmmm...możliwości]
      i tak bedąc z owym facetem[który byc może czasem wygadał niezbyt
      delikatnie---że jest na jego utrzymaniu, że nie powinna sie rzucać,
      że nic nie umie...itp]------który jej byt zabezpiecając i dając to
      poczucie bezpieczeństwa---a co ważzniejsze ADOROWAŁ DOPIESZCZAŁ-----
      SPRAWIŁ iż ...
      stała sie ona silną, wydobywaszy swe potencjały---weszła właśnie w
      swój wyż szczytowania[i do tego planety jej sprzyjają]
      stwierdziła ona że ---może być samodzielna--tym bardziej pewnie że
      dziecko podrosło....
      problem z wymówkami o zbyt duże trwonienie głównego żywiciela
      pieniązków,nieumiejetności zarzadzania budżetem--są teraz kontrowane
      słowami typu---"mam cie .... mam swoje"

      myśle że to nie definicje--a spojrzenie na role--damsko-męskie-
      czyli rodzaj partnerstwa nieustalony..
      troche żartuje--a to nie śmieszne..............

      bywa tez tak"
      on wojna-ona pokój
      on przy świetle,ona w ciemności
      ona rozmawiać,on telewizor
      ona zieleniny on miecho
      on przytulić,on do rzeczy od razu
      on sie trzesie z zimna, ona sie dusi...itd

      niby przeciwieństwa sie przyciagają---chyba tylko na początku
      pózniej przełaża na dwa bieguny magnesu
      a potem są po przeciwnych stronach barykady
      ..i tak aż do.... piachu

      a lato w pełni!!!!!
    • niutka Re: tzw. niezgodność charakterów 25.07.08, 17:26
      A co jesli owa niezgodnosc dotyczy spojrzenia na "role" kobiety i mezczyzny w
      malzenstwie? Na sam obraz tego, jak powinno wygladac malzenstwo?
      • obserwator55 Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 12:20
        Na pierwsze: odmienne spojrzenie na role rodzi konflikty,bo wymagamy coś od drugiej osoby czego i tak nie da od siebie samoistnie. Spróbować delikatnie prosić z całkowicie czystymi intencjami i myślami (to ważne). No i rozmawiać owe zagadnienia w odpowiednim momencie w spokoju i w miejscu takim,by drugie nie mogło uciec od rozmowy. Natomiast manipulacja niczego nie naprawi tak,by było dla dwojga dobrze.
        Drugie pytanie to takie bardzo katolickie jest. A jak ma wyglądać małżeństwo,normalnie. Ma byC zgodne i nie zatruwać życia innym, to proste jest. Jak jest problem to przefiltrować szacunkiem i wyjdzie zgoda i może coś lepszego.
        • ladyhawke12 Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 13:21
          O rany odkryłes ameryke, w kazdej kolorowej gazetce mozna o tym przeczytac, ech.
          • to.ja.kas Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 13:36
            Niezgodność charakterów to takie określenie które wyjasnia wszystko
            i nic, słuzy kulturalnemu rozwodowi, gdy małżonkowie chcą szybko i
            łatwo, bez zbędnych emocji się rozwieść, nie chca prać brudów i
            ustalili wszystko przed złożeniem pozwu.
            • ladyhawke12 Kas 29.07.08, 13:39
              Dla goscia, niezgodnosc to jest to ze nie udalo mu sie uzaleznic od siebie drugiej osoby, no jak smiala isc do pracy i zarabiac na siebie i dziecko, jak smiala sie uniezaleznic.
              • to.ja.kas Lady 29.07.08, 13:53
                Przyznam, że nie czytałam...przeczytałam początek i tytuł i
                odpisałam...zarobiona jestem przed urlopem jak górnik na przodku :-
                )))
                • ladyhawke12 Re: Lady 29.07.08, 13:58
                  kochana moge glebogryzarke pozyczyc jak chcesz, innych ciezkich maszyn jak narazie nie ma, ale co sie nie robi dla Ciebie.
                  • to.ja.kas Re: Lady 29.07.08, 14:01
                    Dzięki Lady, glebogryzarka przyda się...czasem mam ochotę kogoś
                    ugryźć...co będę własne zęby nadwyrężać. smile))

                    Kochana, ja dziś zajrzałam w wątek o Ankach i mnie oświeciło, Boże
                    jaka ja świnia jestem.
                    Wszystkiego Naj Lady i dla Ciebie i dorosłego syna i w ogóle smile
                    • ladyhawke12 Kas 29.07.08, 14:14
                      Słonko nic sie nie martw, za zyczonka slicznie dziekuje w imieniu swoim i młodego. Znalazlam jeszcze młot pneumatyczny, tez chetnie pozycze.
                      • to.ja.kas Re: Kas 29.07.08, 14:21
                        dawaj, ja mam takie urwanie głowy, że każde narzędzie z udarem się
                        przyda smile
                        • ladyhawke12 Re: Kas 29.07.08, 14:23
                          prosze i polecam sie na przyszlosc.
                          • a.b1 Re: Kas 29.07.08, 15:26
                            Kaś, chętnie bym jakieś zabawki exa oddała, ale myśle, ze bląd lalak
                            sexidziurka to Ci do niczego się nie przyda
                            bo on raczej w wiertarki nie inwestował
                            ale wiesz co ta bląd sexidziurka, jakby jej gumke albo cuś w
                            kark wcisnać to mogłąby potakiwać...więc mozna ją gdzieś na potrzeby
                            biurowe zaadoptować
                            ale do kopalni to jej nie razde znosić
                            wink
                            • to.ja.kas Re: Kas 29.07.08, 15:27
                              AB, że co Cio w spadku po mężu zostało ????big_grinDDDD

                              Padłam
                              • a.b1 Re: Kas 29.07.08, 15:33
                                no taka pięknisia z gumy, troche używana, ale jak dobrze napompowac
                                i ubrac to za urzedniczke moze robić, wyraz "twarzy" podobny
                                wink
                                • to.ja.kas Re: Kas 29.07.08, 15:39
                                  wieczne zdziwienie??? smile))
                                  • a.b1 Re: Kas 29.07.08, 15:48
                                    oj Kaś ... widać, że Ty normalnego chłopa miałaś
                                    ja to eksperymentatora
                                    była promocja to se chłopisko kupiło babe do nadmuchiwania (rodzaj
                                    gry wstępnej) za 99zł
                                    no i klimat z nią miał, bo pierduł gadac nie musiał, po pleckach
                                    drapac też nie o urodzinach nie musiał pamiętać (choć mógłby
                                    obchodzić rocznice zakupu, a paragon z kasy fiskalnej za metryke
                                    uropdzenia mogłby robić)
                                    a teraz moja konkurentak tak żałośnie zwinieta w szafie leży....no
                                    żal mi, żal jak cholera
                                    no i widać jakie chłopy są świnie, poznał nową nażeczoną a starą
                                    trzyma zapomnianą w szafie
                                    wink
                                    tak nie można
                                    • to.ja.kas Re: Kas 29.07.08, 15:58
                                      big_grinDDD
                                      Jednak cóś musiała mu niedobrego zrobić skoro ją porzucił smile))
                                      • a.b1 Re: Kas 29.07.08, 16:03
                                        oj fatalnie gotowała ;-DDDDDD
                                        do tej pory nie może się nauczyć do czego kuchnia służy
                                        może jakby kupił brunetke to wyszedłby na tym lepiej
                                        • to.ja.kas Re: Kas 29.07.08, 16:05
                                          Tak i trójkącik mógłby sobie zrobić...On, blondynka i brunetka .
                                          I żadna by nie narzekała, że skończył za szybko i ona nie zdążyła :-
                                          )))
                                          • a.b1 Re: Kas 29.07.08, 16:10
                                            tia....a jakby się pobiły o niego?
                                            hmmmmmm...pewnie ugotowałby tone kisielu i nadmuchał gumowy
                                            basenik ;-DDDDDDDD
                                            • to.ja.kas Re: Kas 29.07.08, 16:11
                                              a zwyciężczyni zasłużyłaby na kąpiel z eksem i gumową kaczuszką
                                              oczywiście smile))
                                              • a.b1 Re: Kas 29.07.08, 16:14
                                                hahahahahahah
                                                kurcze aż się przejde zobaczyć, czy na wyprzedaży nie ma jakiegos
                                                gumowego amanta
                                                chociaż nie...Futrzak mógłby opatrznie zrozumieć i na co mi to?
                                                • to.ja.kas Re: Kas 29.07.08, 16:16
                                                  jak jednak się zdecydujesz na takiego gumowego gościa to uważaj na
                                                  długie i ostre panokcie, kolczyki, broszki i inne takie....oni tego
                                                  ni elubią.
                                                  Obrażaja się, power z nich uchodzi i żadnego pozytku z nich nie ma :-
                                                  )))
                                                  • a.b1 Re: Kas 29.07.08, 16:20
                                                    cholera Ty to masz łeb!!!!
                                                    bo ja już zaplanowałam takie ostre jazdy...
                                                    mam fajniaste kozaczki z metalowymi szpilkami, w udo juz planowałm
                                                    wbijac....a tu lipa....klapki japonki gumowe, gumowe rękawiczki
                                                    a o gryzieniu to juz mowy nie ma!!!!
                                                  • to.ja.kas Re: Kas 29.07.08, 16:21
                                                    Kochana żadnego gryzienia.
                                                    Pozycja misjonarska, rączki wzdłuż ciała tongue_outPP
                                                  • a.b1 Re: Kas 29.07.08, 16:23
                                                    to ja piernicze...zainwestuje w bokserki Futrzaka
                                                  • to.ja.kas Re: Kas 29.07.08, 16:24
                                                    dlaczego bokserki?
                                                    Mogą być jeszcze zapaśniczki, tenisistki, gimnastyczki itd tongue_out
                                                  • a.b1 Re: Kas 29.07.08, 16:26
                                                    hahahahahah....sobie wyobraziłam Futrzaka w zapaśniczkach
                                                    tenisistki odpadają.....2 piłki i to bardzo cenne a te tenisistki to
                                                    rozwalają te piłki
                                                    hmmmmmmmmm...jeszcze nad gimnastyczkami sie zastanowie
                                                    ale dla Futrzaka alternatywą dla bokserek moga byc offrołdówki...tia
                                                    z tych to by się cieszył ;-D
                                                  • to.ja.kas Re: Kas 29.07.08, 16:27
                                                    ufrołdówek nie znam...to z krótkimi czy długimi nogawkami???smile
                                                  • a.b1 Re: Kas 29.07.08, 16:28
                                                    słuchaj....bez znaczenia, mają być odporne na błoto
                                                  • to.ja.kas Re: Kas 29.07.08, 16:30
                                                    znaczy się z gore coś tam smile))

                                                    Spadam do domku, powoli się pakuję bo w sobotę robię najazd na
                                                    góry smile))

                                                    Buźka
                                                  • a.b1 Re: Kas 29.07.08, 16:32
                                                    Bużka
                                                    ale jak jedziesz w góry to koniecznie na tyłek offrołdówki ubieraj i
                                                    w każde błoto iść możesz
                                                  • inn_a niezgodność charakterów 17.08.08, 15:38
                                                    A dla mnie niezgodność charakterów to jest wtedy gdy:
                                                    1. chce wyjść do kina - mój mąż nie chce, to wydatek, bo nie.
                                                    2 jest ładna pogoda, chcę wyjść gdzieś poopalać się (tak długo czekamy na
                                                    lato..)- mój mąż nie chce,bo jest zmęczony, bo nie chce mu się, bo to kosztuje...
                                                    3. chce z mężem gdzieś wyjechać, mamy urlop - mąż nie chce bo to kosztuje albo
                                                    mu się nie chce, nie ma ochoty.
                                                    4. tudzież inne sprawy, również związane z strefą finansową (inwestycje domowe)
                                                    5. różnice zdań w związku z wychowywaniem dzieci.
                                                    6. inne poglądy, priorytety na życie
                                                    7. co ja jeszcze w tym związku robię....????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka