Dodaj do ulubionych

dla wszystkich cierpiących katusze po rozstaniu

31.07.08, 16:06
... i dla wszystkich którzy tkwią w zatrutych chorych
związkach.. dla wszystkich którym sie wydaje z e utrata
partnera... meza to koniec świata....dla wszystkich tych
którzy zatracili swoje JA... dla tych niepewnych i
stłamszonych... dla wszystkich uzaleznionych od innych......
dla współuzależnionych........

KONIEC WSPÓŁUZALEZNIENIA" MELODY BEATTIE

KSIĄŻKA , KTÓRA JESLI WPADŁA BY MI W RĘCE WCZESNIEJ...
POMOGŁA BY MI Z PEWNOSCIA PRZEJSC przez to wszystko
inaczej.. bez taaakiego cierpienia i bólu..... ba !!! gdyby
wpadła mi w rece jeszcze szybciej .. byc moze nie tkwiła
bym w 14 letnim toksycznym......wyniszczającym mnie
związku... w którym ja kochałam. .. i nie byłam
kochana... i nie potrafiłam tego przyznac i sie uwolnic!!!!
polecam!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • sauber1 Re: dla wszystkich cierpiących katusze po rozs 31.07.08, 16:09
      Najlepszym lekarstwem na wszystko własny rozum i siły natury ...
      • alexolo słyszałam również ze... 31.07.08, 16:34
        czas........
        w stanie skrajnych emocji.... chyba nikt nie potrafi
        racjonalnie mysleć....dla tego jest forum...sa
        psychologowie... pomocne duszy i ksiazki... które moga
        pomóc zrozumiec.... co skróci czas cierpienia..
        przywróci rozum do pracy i pomoze siłom natury....aby jak
        najszybciej wszystko wróciło na dobre tory......
        bo o ile pamietam ciagle myslałam kiedy ten koszmar
        sie skończy.... wiele osób na tym forum pyta.." ile ten
        koszmar bedzie trwał"
        jesli ta ksiązka uszczesliwi choc jedną osobe na tym
        forum,,,,tak jak mnie... to bedzie super...


        sauber1 napisał:

        > Najlepszym lekarstwem na wszystko własny rozum i siły natury ...
        • lampka_witoszowska Re: słyszałam również ze... 31.07.08, 21:44
          a ja pewnie przeczytam, bo mąci mi się wszystko i tkwię w pełnej
          niewiedzy...
          i zewsząd słyszę o ratowaniu związku, bo dziecko, a ja na mysl o
          ratowaniu czuję kamien młyński na grzbiecie, u szyi i gdzie jeszcze
          można...

          ps. Alex, jak teraz sprawy wyglądają z Olem?
          wszystko ok?
          • alexolo olo 01.08.08, 01:28
            razem z partnerm bylismy na wakacjach 10 dni .. było bbb
            dobrze,,,obecnie mały nad morzem... z babcia i bratem... jutro jedziemy
            po nich..... dzwonimy do siebie codziennie,, ja bb tesknie... mały tez...
            a jak sie ułoży małemu i duzemu...zobaczymy.. trzymam kciuki za
            nich....za duzego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka