Dodaj do ulubionych

trwać tylko dla dobra dziecka???????????????????

09.08.08, 09:40
Witam,pisałam już swoją historię,mój związek
emocjonalnie,seksualnie,umarł...poprostu.Poznałam kogoś,to fakt,ale
to nie jest przyczyna.No może poprostu przyspieszy moją
decyzję.Generalnie jest ok,ale to nie jest już związek dwojga
kochających się ludzi.Mamy trzyletnie dziecko,które jest bardzo za
mężem,on go również bardzo kocha.Stąd moje ogromne wątpliwości,czy
lepiej pozostac w zwiazku dla "dobra dziecka",czy rozstac sie i
zacząć wszystko od nowa...;ponadto mąż ma taki typ charakteru,że
rozstanie to byłby cyrk.Tzw miłośc na siłę,ale jednocześnie wiem,że
mnie kocha,taką trochę chorą miłościa.Jestem totalnie
skołowana.Pozdrawiam wszystkich.
Obserwuj wątek
    • leptis ... 09.08.08, 10:03
      czy dopuszczalna jest eutanazja...?...
      czy można ojca/matkę wsadzić do domu starców...?...

      pytanie durne...bo bardzo intymne...

      ale pytaj, jeśli wierzysz w siłę forum....
      ja bym w takich sprawach nie wierzył...
      • panda_zielona Re: ... 09.08.08, 10:13
        leptis napisał:

        > czy dopuszczalna jest eutanazja...?...
        W Holandii tak,u nas niestety jeszcze nie.
        > czy można ojca/matkę wsadzić do domu starców...?...
        Można oczywiście.

        > ale pytaj, jeśli wierzysz w siłę forum....
        > ja bym w takich sprawach nie wierzył...

        Forum to nie wyrocznia nikt za nikoo decyzjii nie podejmie.
    • panda_zielona Re: trwać tylko dla dobra dziecka???????????????? 09.08.08, 10:17
      Pamiętam Cię i pamiętam rady jakie Ci dawano.
      Zerwać z kochankiem,rozwieść się i dopiero wtedy szukać swojego
      szczęścia.Ale decyzję musisz podjąć TY.
    • sbelatka Re: trwać tylko dla dobra dziecka???????????????? 09.08.08, 11:46
      TYLKO dla dobra dziecka - to pewnie nie...

      a co do reszty?

      no i na pewno o decyzji dotyczacej rozwodu nie warto dojzrewac ze
      względu na to jaki ma byc spodziewany pzrebieg rozwodu
      jesli - mily - to sie rozwodze
      jesli cyrk- to zostaje...

      nie to stanowi istote tej sprawy...

      a co stanowi? moze jednak przyjaciel? a może nie/... Wiesz tylko Ty

    • zmienilamnicka dla dobra dziecka 09.08.08, 12:30
      dobru dziecka na pewno nie przesłuży się tkwienie w małżeństwie i bieganie do
      kochanka...
      gdy mąż się dowie o kochanku (a wreszcie może się zorientować że chyba mu rogi
      rosną) to może być nieźle wkurzony - może dochodzić w domu do wszystkiego, tym
      bardziej jesli to typ wymuszacza "miłości" na siłę... a Ty będziesz zachowywać
      się nieracjonalnie bo zdradziłaś i może poczucie winy, i strachu, a może ułuda
      że kochanek czeka za drzwiami i uratuje..

      musisz sama zdecydować w którym momencie życia zafundujesz "ten cyrk" swojej
      rodzinie. Dla "dobra dziecka" powinniście się kochać i szanować(!) z mężem
      jeszcze przynajmniej przez 15 lat...im dziecko starsze tym więcej będzie rozumiało.
      Sama musisz wiedzieć co czujesz. Bez kochanka w tle.

    • marek_gazeta Re: trwać tylko dla dobra dziecka???????????????? 10.08.08, 20:42
      Dziecko będzie szczęśliwe, jeśli jego rodzice będą szczęśliwi. Jeśli nie razem, to oddzielnie.

      Jeśli małżeństwa nie uda się naprawić - to najlepiej się rozstać. Dalsze trwanie przyniesie zdradę i eskalację bardzo niedobrych emocji. Rozstańcie się tak, aby się szanować.

      > Witam,pisałam już swoją historię,mój związek
      > emocjonalnie,seksualnie,umarł...poprostu.Poznałam kogoś,to fakt,ale
      > to nie jest przyczyna.

      Problem polega na tym, że DLA CIEBIE małżeństwo się już "skończyło", ale punkt widzenia męża może być zadziwiająco różny - być może widzi kryzys, ale uważa, że dacie sobie radę.
    • kasper254 Re: trwać tylko dla dobra dziecka???????????????? 10.08.08, 22:28
      Te wykrzykniki to pewnie zdumienie/niedowierzanie/przerażenie/? Jak
      to tak, ty, jedyna, boska, wspaniała - masz "trwać" w takim
      upodleniu, w szarości, która cię dusi, niszczy ciebie, zabiera ci
      piekny, doskonały świat...Jak twój związek emocjonalnie umarł - to
      jaka jest szansa,że następne będą ciągle się rodzić? No, ale jest i
      chora miłość, a może miłość na siłę... Jeśli chodzi o śmierć
      emocjonalną - sprawę zawsze można załatwić wibratorem (w przypadku
      facetów - lalką).
      I to rozstanie, które jest (bywa?) cyrkiem... A może i twoje
      życie było cyrkiem - te miłości i te rodzenia? W cyrku wszystko jest
      możliwe. Jaki był numer męża i dziecka; woltyżerka, jazda konna?
      Widzę, że są gdzieś granice dobra; dać żebrakowi 5 czy 20 zł.,
      pomóc przejść taruszce, sąsiadowi itd. A gdzie są granice zła? I z
      tym mam problem.
      Nikaooo, pisząc jak piszesz, wcale nie jestes skołowana; jesteś
      cyniczna i zła. Ty nie masz żadnych wątpliwości i masz w nosie i
      męża i syna. Liczysz się tylko ty. Mąż ci przeszkadza - po prostu
      zabij go, eliminąc ten typ charakteru. Przypominasz mi moją
      nieodżałowaną byłą żonę, która w dniu rozwodu, gdy ja rozpaczałem,
      do najbliższego naszego przyjaciela (budząc jego odrazę) zadzwoniła
      i powiedziała, że jest "wolna, szczęśliwa i zamożna". Dzisiaj już
      nie jest. Ale z tobą, Nikaooo, jest lepiej. Wyglądasz bardziej
      świeżo, chociaż skołowana, ale to może tylko dlatego, że nie jesteś
      jeszcze zamożna. Żal mi twojego męża i dziecka.

      Podsumowanie: gdyby twoje życie nie było cyrkiem i gdybyś
      kochała dziecko, nie przekazywałabyś tego typu "wątpliwości".
      • errormix Re: trwać tylko dla dobra dziecka???????????????? 12.08.08, 16:11
        Kasper walnal z grubej rury, ale ma troche racji. Choć jestem facetem, nie mam
        kochanki, powiem co ja bym zrobil.
        1. Jesli dziecko jest wieku rozumnym (ok. 4-12 lat), kiedy poznaje swiat i
        trzeba na kazdym kroku mu pomagac, by ten swiat ogarnal, kiedy maz nie pije, nie
        bije, nie krzyczy, tylko przychodzi do domu i melinuje sie w swoim pokoju, kiedy
        ustalicie pokojowe metody wspolnego zycia (korzystanie ze wspolnych sprzetow
        itp.) moja odpowiedz brzmi BEZWARUNKOWO TRWAĆ.

        Zbyt czesto dorosli usprawieliwiaja swoje bledy tzw. "dobrem dziecka"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka