nikaooo
09.08.08, 09:40
Witam,pisałam już swoją historię,mój związek
emocjonalnie,seksualnie,umarł...poprostu.Poznałam kogoś,to fakt,ale
to nie jest przyczyna.No może poprostu przyspieszy moją
decyzję.Generalnie jest ok,ale to nie jest już związek dwojga
kochających się ludzi.Mamy trzyletnie dziecko,które jest bardzo za
mężem,on go również bardzo kocha.Stąd moje ogromne wątpliwości,czy
lepiej pozostac w zwiazku dla "dobra dziecka",czy rozstac sie i
zacząć wszystko od nowa...;ponadto mąż ma taki typ charakteru,że
rozstanie to byłby cyrk.Tzw miłośc na siłę,ale jednocześnie wiem,że
mnie kocha,taką trochę chorą miłościa.Jestem totalnie
skołowana.Pozdrawiam wszystkich.