Napisałam to na innym forum , ale chyba to jest lepsze do tego problemu

.
Nie mam sie komu wyżalić. Chodzi o moich rodziców. Od 15 lat zyja oddzielnie , wszystko robia oddzielnie, rozmawiaja tyko informacyjnie jak cos trzbeba.Ich małżenstwo nie bylo nigdy udane i szczesliwe. Rodzice mojej mamy wybudowali i podrowali jej dom. Jego (ojca) zapisali jako wspolwasciciela w ksiegach - gdyz mysleli ze bedzie dbal o niego i o nas dzieci. Jednak zycie okazalo sie inne, przemoc przychiczna stosowal cale zycie od kad pamietam, zniszczyl moja mame i nas. O dom nigdy nie dbal , gdybysmy czegos sami nie zrobili nic by nie bylo, reszta popada w riune a on zyje w warunkach ....nawet nie wiem jak to opisac brud , smród...Powiem wam horror !! Dodatkowo stracil swiadczenia jakie dostawal z ZUS, nie ma dochodów,i powiedzial ze pracowal tez nie bedzie !!NIGDY, nie placi rachunków,.PASOŻYT !!!.
Jestesmy zalamani , moja mama ma rente a my dopiero konczymy sie uczyc (dorabiamy zeby miec na nauke i na rachunki),nawet nie mamy gdzie sie wyprowadzic. Ale dziwne jest zeby moja mama musiala opuszczac swoj dom....
Nie wiem co robic , trudno zyc w takim domu !!!. To nie jest DOM !. Widze jedno wyjscie sadowny rozwod , tylko na to tez trzeba pieniedzy i nie wiem czy to cos da, bo pewnie sie go nigdy nie pozbedziemy z naszego zycia............

. Co mozna zrobic prosze o jakies rady ?
Nie chce mi sie juz dłużej życ w takiej atmosferze i w takim domu.
Mam nerwice i zrujnowane zdrowie przez niego ! w tak mlodym wieku

.