Unikanie procesu

12.08.08, 10:35
Mam takie pytanko zadane przez znajomą w trakcie rozwodu.
Jej mąż stosuje taktykę uników i ona nie wie jakie ma możliwości
działania.
Przekopałem trochę archiwum, bo wiem, że temat był poruszany, ale
nie znalazłem niczego konkretnego.

Chodzi mi o to co można zrobić w momencie gdy:
- pozwany odebrał wprawdzie pozew i wezwanie na sprawę, ale się nie
stawił

- pozwany nie odbiera korespondencji i nie stawia się na rozprawę.

Bedę wdzięczny za pomoc.
    • a.b1 Re: Unikanie procesu 12.08.08, 11:20
      z_mazur napisał:


      > Chodzi mi o to co można zrobić w momencie gdy:
      > - pozwany odebrał wprawdzie pozew i wezwanie na sprawę, ale się
      nie
      > stawił
      > tylko raz się z tym spotkałam, dziewczyna poszła do pełnomocnika
      męża i powiedziałą, zeby przekazał klientowi, że narazie jest miła i
      cierpliwa ale jej ludzkie oblicze skończy się jeśli mąż nie stawi
      się na następnej sprawie....no i tu wyliczyła co zrobi
      mężowi....facet przyszedł....ale to zadziałało w tej konkretnej
      sprawie
      > - pozwany nie odbiera korespondencji i nie stawia się na rozprawę.
      po 2 takich nie stawieniach wnioskować o kuratora albo o wyrok
      zaoczny
      więcej pola manewru daje nie odbieranie, niz odbierani i nie
      przychodzenie
      a czy sąd nie może domagac sie wyjaśnienia?
      w razie braku takiego wyjaśnienia grzywny?
      >
      > Bedę wdzięczny za pomoc.
      >
      >
      • jumanji_7 Re: Unikanie procesu 12.08.08, 11:52
        Gdy pozwany odebrał pozew i wezwania na rozprawy, ale się
        nie stawia, to nie ma żadnego znaczenia dla sprawy i tak zakończy się wyrokiem,
        być może korzystniejszym dla niego samego. Dobra taktyka to połowa sukcesu.
    • kingas38 Re: Unikanie procesu 12.08.08, 15:38
      Unikanie to nic innego jak gra na zwłokę i przeciąganie sprawy.w przypadku kiedy
      adresat nie odbierze 2krotnie awizo sąd powinien przyjąć je jako dostarczone .W
      momencie kiedy nie stawia się na kolejną rozprawę wydaje wyrok zaocznie bez
      udziału pozwanego
    • z_mazur Re: Unikanie procesu 13.08.08, 11:29
      Dzięki za podpowiedzi.

      Pozwany ma stały adres zamieszkania ale rzadko tam przebywa (a
      raczej praktycznie w ogóle), jestem ciekaw czy przesyłka skierowana
      pod taki adres i nieodebrana jest uznawana za właściwie doręczoną?
      • wikkka6 Re: Unikanie procesu 13.08.08, 11:41
        Powiem ,jak jest u mnie. Pierwszy raz wyslano na adres zamieszkania,
        nie odebrano przesylki, bo mamusiasmile powiedziala, zesyn wyjechal za
        granice(2dni po , jak sie dowiedzial, ze wnioslam sprawe o
        rozwod).Na sprawie sedzina powiedziala mi, gdzie jest maz?? i ze jak
        nie podam adresu zza granicy sprawa nie ruszy(sprawa bez orzekania o
        winie).Dowiedzialam sie jaki ma adres(przeslal mi go sms)i
        dostarczylam do sadu.Druga sprawa on nie przyjezdza, sedzina mowi,
        ze nie przyszlo zza granicy, ze pozew zostal dostarczony, a zostal
        bo wyslal mi sms, ze otrzymal pozew,ale nie przyjedzie, bo mu sie
        nie oplaca.Niestety sms przez sad nie jest brany pod
        uwage.Powiedzieli, ze albo specjalnie nie podpisal odbioru, albo
        zaginal na poczcie.Napisali reklamacje na poczte i chyba jeszcze raz
        wysla mu zawiadomienie.Mijaja 3 miesiace i ciszaaaa, nic nie ma z
        sadu.Szlag mnie trafia, jak trudno uwolnic sie od drania.Przesylka
        jest dostarczona dopiero , kiedy zostanie przez niego podpisany
        odbior!!!Sad musi miec jego podpis!
        • z_mazur Re: Unikanie procesu 13.08.08, 11:45
          A składałaś wniosek o ustanowienie kuratora do doręczeń?
        • rybak Re: Unikanie procesu 13.08.08, 11:52
          A masz rozdzielność? Jeśli nie - zacznij zaciągać kredyty - ile
          wlezie. On są spłacane przez oboje - i obciążają oboje po rozwodzie.
          Myślę, że on to przmyśli.
          • akacjax Re: Unikanie procesu 13.08.08, 22:23
            A cóż to za porada-jej pierwszej wejdzie komornik na pensję, bo jest bliżej.
            Poza tym teraz kredyt podpisany przez jednąosobę jest nieściagalny tak łatwo z drugiej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja