Dodaj do ulubionych

SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ

17.08.08, 15:33
DOWIEDZIEC SIE ,ŻĘ MA KOCHANKĘ TO JUZ JEST SZOK ALE,ŻE ONA JEST W
CIĄZY ...., NIE UMIEM SOBIE Z TYM PORADZIĆ , CIĄGLE GO KOCHAM, NIE
WIEM JAK MAM ŻYĆ ,JEST MI BARDZO CIĘŻKO , NIE MOGĘ JESĆ , SPAĆ, MAMY
DWÓJKE DZIECI, NIE MAM DLA NICH SERCA, UCIEKAM PRZED NIMI,JUTRO IDe
DO ADWOKATA, MÓJ MĄZ CHCIAŁ TO CIĄGŃĄC DALEJ , TO ZNACZY JA W DOMU
ONA NA BOKU, POWIEDZIAŁEM ŻE CHCE ROZWODU TO SIĘ OBRAZIŁ BO ON KOCHA
NAS OBIE,NIE MOGĘ ODDYCHAĆ .CHCE TO JAKOS POUKŁĄDAĆ ALE JESTEM
ROZBITA , POMÓŻCIE MI PROSZĘ BO SAMA JUŻ NIE DAM RADY
Obserwuj wątek
    • alicja611 Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 17.08.08, 16:19
      Dasz rade. Potrzeba czasu. Osobiscie kopnelabym GO w tylek. Zgodnie z zasada:
      saper myli sie tylko raz.
    • zpozamiasta Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 17.08.08, 16:32
      Dasz radę, masz dzieci i dla nich musisz dać radę, a potem dla
      siebie,.... wiele przed Tobą......JESTEŚMY Z TOBĄ
    • alexolo k..... 17.08.08, 17:24
      wiem ... że boli.. i to jak cholera....
      powiem brutalnie.....zdradzil... to znaczy nie kocha... albo
      przynajmniej nie kocha tak jak powinien jak na to zasłuzyłaś...chcesz
      tak żyć .. chcesz z ,nim zyć.....
      głowa do góry...i mimo ż e czekaja cie najgorsze chwile...one miną ..
      jak wszystko....ty jestes najwazniejsza i dzieciaki....
      rób swoje.. cierp płacz.. bądź wściekła ....a jednocześnie rób co
      należy...trzymaj sie!!!
    • bet.66 Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 17.08.08, 17:50
      a czy tez się zawalił świat kochanki, bo zapewne sucz nie wiedziała,
      ze on zonaty i dała się zapłodnić.
    • e-wojciech Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 17.08.08, 18:00
      Chciałbym odpowiedzieć tak prosto jak poprzednicy. Niestety ja to widzę inaczej.
      Szok ? Nie dziwię się.
      Nie możesz sobie z tym poradzić ? Nie dziwię Ci się.

      Ale co dalej ?

      Łatwo jest oceniać kogoś. Trudno siebie. Kiedy opisywałem swój problem, liczyłem
      na to, że ktoś mi powie nie co moja Żona źle zrobiła, ale to co JA źle zrobiłem.
      Rzadko jest tak, ze wina jest tylko po stronie partnera. Jeżeli miał kochankę i
      nie było to chwilowe zauroczenie, to czego nie miał w związku z Tobą a znalazł z
      nią ? Oczywiście mógłbyć równie dobrze zwykłym draniem, któremu zawsze będzie
      źle i mało, ale czy tak jest w Waszym przypadku ?

      Rzucić wszystko, przestać walczyć, wszystko zniszczyć i zapomnieć. Tylko czy to
      napewno najlepsze wyjście ? I napewno jedyne ?
      Rozumiem, że trójkąt nie wchodzi w grę. I słusznie. Ale czy wybaczyć i naprawiać
      związek, czy też zamknąć pewien etap historii ? Wiem, że trudno wybaczyć.
      Zamknąć jednak pewien etap życia też nie jest łatwe. Ja go zamykam po 15 latach
      wspólnego związku i NIE JEST łatwo. Jest cholernie ciężko. Jak będzie u Ciebie
      ... nie wiem. Nie powiem Ci też w odróżnieniu od innych, co masz zrobić.
      Rzucanie monetą (orzeł czy reszka) to tez niedobre wyjście. Teraz już nie masz
      dobrego wyboru. Twoje dzieci wogóle go nie mają. A ta sprawa i je dotyczy.

      Życie jest sztuką kompromisu ! Nie zapominaj, że błądzić jest rzeczą ludzką,
      wybaczać boską. Najgorzej jest zostać w takich sytuacjach samemu. Jak co to
      napisz na gazetowy email to podam Ci numer GG. Zawsze możesz się odezwać i pogadać.
      • bet.66 Wojciechu 17.08.08, 18:16
        a po co i na co te męskie dywagacje?
        Gdy facetowi czegóś brak w zwiazku powinien odejść, a nie uprawiać
        seks na boku z wytryskiem i zapłodnieniem oraz komplikować zycie 5
        osobom.
        • bet.66 Re: Wojciechu 17.08.08, 18:17
          sorry, 6 osobom, zapomniałam o poczętym.
          • edytasy0 Re: Wojciechu 17.08.08, 19:21
            Nie rozumiem Cie e-Wojciechu ... Przecież dziewczyna pisze że on
            kocha je obydwie i ze jemu jest tak , czyli z dwoma kobietami
            dobrze. Osobiście uważam ze dobrze robi idąc do adwokata, ale
            najpierw szczera rozmowa z mężem!!! Jeśli dalej uważa że obydwie
            kocha to niestety ale ktoś musi mieć jaja i podjąć decyzję za niego.
            Bo ten Pan to chyba wie tylko do czego jaja służą ...
            • e-wojciech Re: Wojciechu 17.08.08, 22:41
              > Nie rozumiem Cie e-Wojciechu ...
              > Osobiście uważam ze dobrze robi idąc do adwokata, ale
              najpierw szczera rozmowa z mężem!!!

              No fakt. Przecież z mojej wypowiedzi można wyłapać to, że przed wizytą u
              adwokata należało przeprowadzić jedną, dwie, trzy lub więcej rozmów z mężem (o
              ile byłaby szanse na pomyślny efekt). A także że wykluczam trójkąt. Może
              napisalem to zbyt skomplikowanie ?

              Nie podejmuję się oceny nie znając efektu tych rozmów, a mając do tego
              świadomość że nie było wielu prób ratowania związku. Łatwo jest unieść się
              honorem i powiedzieć: zdradziłeś - spadaj.
              I nie piszcie mi, że w zdradzie nie ma (jak wspomniałem poza wyjątkami) często
              winy partnera(ki). Wyście już ocenili, ja się wstrzymałem od głosu, sugerując
              próbę podjęcia mediacji. Czy to są męskie dywagacje ?

              >Gdy facetowi czegóś brak w zwiazku powinien odejść
              Jakie to proste ... Zaryzykowałbym stwierdzenie, że w takim razie 95% związków
              powinno skończyć się odejściem faceta. Pozostałe 5% napewno odejściem kobiety.
              Złosliwie napisałbym, że to są zapewne damskie dywagacje.

              Ja napisałem: Życie jest sztuką kompromisu.
              I dalej zachęcam prawdziwyqwert123456 do próby znalezienia kompromisu, a dopiero
              potem do podjęcia określonych i ostatecznych działań.

              > Bo ten Pan to chyba wie tylko do czego jaja służą ...
              I tu się w pełni z edytasy0 zgadzam.
    • bajka-0 Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 17.08.08, 20:16
      zacznę od tego, że doskonale rozumiem , co czujesz. Nikt Ci nie
      pomoże, nawet jak Ci napisze, że dasz radę. Dasz. Będzie Ci zle, ale
      to już sama wiesz. To będzie trwało, dłużej lub krócej niż u innych
      ale będzie. Nie będzie łatwo. Ale za jakiś czas będzie łatwiej. Nie
      przestaniesz żałować,że rozbił Twoją rodzinę, a Twoim dzieciom dom,
      nie, ale będzie coraz mniej bolało. Od teraz nie bierzesz już pod
      uwagę, czego on chce, czy się obraził czy nie. To, od teraz masz
      mieć w d.. Teraz liczy się to czego chcesz Ty i co będzie mniejszym
      złem dla dzieci (Ale nie zapominaj, że istniejesz Ty i Twoje
      uczucia, nie kieruj się typowym "dla dobra dzieci", to Twoje życie -
      walcz)
    • panda_zielona Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 17.08.08, 22:16
      prawdziwyqwert123456 napisała:

      Myslę,że wiem co przeżywasz i jak ci jest strasznie.

      NIE MOGĘ JESĆ , SPAĆ, MAMY
      > DWÓJKE DZIECI, NIE MAM DLA NICH SERCA, UCIEKAM PRZED NIMI

      Dzieci wyczuwają Twój nastrój,jesli masz rodzinę,ktora moze Cię
      wesprzeć może przez jakiś czas zajęliby sie dziećmi.Miałabys czas
      żeby sobie wszystko poukładać.Może psycholog?
      Na rozwód zawsze masz czas,nie spiesz się.
    • kurka_wodna2 Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 17.08.08, 23:09
      To,ze swiat sie zawalil-to wierzę i rozumiem.
      Poza tym, co chcesz tu jeszcze
      układac i z czego miałaby ta układanka powstać? To już zgliszcza,
      pozamiatać,wykąpać się i zacząć od nowa z dziećmi.
      Masz zamiar tyrać z takim bagażem na jego zdobycz oraz dziecię? Przecież
      alimenty bedziesz płacić także Ty i Twoje dzieci jeśli z nim zostaniesz.
      Jego uczucie do Ciebie i dzieci-nikt kochający nie zdradza, nie zakłada nowej
      rodziny...
      • teuta1 Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 17.08.08, 23:37
        Jeżeli chcesz być z nim nadal, a masz do tego absolutne prawo, może
        warto na chwilę dać sobie od niego spokój. Spróbuj się zebrać
        powolutku w sobie i po kilku dniach napisz swoje życzenia, żądania
        czy propozycje. Odłóż je, odczekaj jeszcze kilka dni i... popraw
        albo wręcz od razu, określając dokładny termin odpowiedzi. Słaba
        strona całej tej operacji jest taka, że on się może do twoich
        propozycji nie odnieść, lub prosić o czas na przemyślenie. Ja go
        dałam (miesiąc), no i ... Nic. Mąż "kocha nas obie", we wrześniu
        planuje przeprowadzenie sie do kochanki z wynajmowanego mieszkania.
        Chwała Bogu nie czekałam do teraz - termin rozprawy jest 25
        września. Chodzi mi o to, żeby: 1. Najpierw się pozbierać, 2
        określić potrzeby (chcesz go, nie chcesz) 3 postawić warunki, 4
        dotrzymać (!) terminu, 5 ponieść odpowiedzialność (tu mam na myśli
        np. organizowanie sobie życia samotnie czy wystąpienie o
        zabezpieczenie alimentów lub dogadanie szczegółów opieki nad
        dziećmi, odwiedzin itp). Niektórzy trzeźwieją dopiero tuż przed
        rozwodem. Starzy forumowicze mają rację - ból z czasem tępieje.
        Trzymaj się!
        • sierp22 Re: nie na temat 20.08.08, 19:25
          Już mi się podobasz) prawdziwa kobieta z jajami.
          Tak oto panowie przegraliśmy świat, jeszcze o tym niewiedząc.
          Wiedziałem że era kobiet nastanie..... ale się myliłem już nastała.
          • teuta1 Re: nie na temat 20.08.08, 20:10
            Te jaja dopiero rosnąsmile.
            • sierp22 Re: nie na temat 21.08.08, 16:12
              Jaja nie rosną, ma się je lub niesuspicious świadomość i potrzeby rosną smile
              pozdrawiam
    • zdziwiona.2 Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 18.08.08, 07:04
      Masz prawo tak się czuć. Sama jednak nie dasz sobie z tym rady.
      Najpierw lekarz, żeby postawił Cię na nogi, żebyś mogła jeść i spać,
      oraz zajmować się dziećmi. Potem dopiero podejmij decyzję, co dalej
      z tym zrobisz, jeżli nie sama to rzeczywiście psycholog pomoże Ci to
      wszystko poukładać.
      • prawdziwyqwert123456 Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 18.08.08, 15:59
        DZIĘKI ZA WSPARCIE, JA WIEM ,zE MUSZĘ SAMA SOBIE RO WSZYSTKO
        POUKŁADAĆ ALE TO JEST TAK CIĘŻKO, CO INNEGO MÓWI SERCE CO INNEGO
        ROZUM. NAJGORSZE JEST TO zE JA GO KOCHAM,NIE POTRAFIE GO SOBIE
        OBRZYDZIĆ,ON MÓWI ŻĘ Z ZNIĄ ZERWIE, BĘDZIE TYLKO OJCEM DLA DZIECKA,
        NIE WIERZE MU, CO DO NIEJ TO BYŁA NASZA KLIJENTKA WIĘC MNIE ZNAŁA,
        MOJE DZIECI TEŻ ,WYDAJE MI SIĘ ZE ZROZUMIAŁA zE ON MNIE NIE ZOSTAWI
        WIeC ZASZŁA W CIĄZE , ALE MOGĘ SIE MYLIĆ , ICH ROMANS TROCHĘ TRWAŁ.
        MÓJ MĄŻ MOWI ZE ONA GO BARDZO KOCHA I CHCE TYLKO JEGO.
        JA MYŚLE ŻĘ ON KOCHA TYLKO SIEBIE,DO MNIE JEST PRZYWIĄZANY , DO NIEJ
        TO JEST COŚ NOWEGO I ŚWIEŻEGO ALE TEZ NIE MIŁOŚĆ BO BY Z NIĄ BYŁ.
        NIE MAM SIŁ ZEBY WYWALIĆ GO Z DOMU, JUTRO IDE DO PSYCHOLOGA ,
        POJUTRZE DO ADWOKATA. MIOTAM SIE ,NIE WIEM CO MAM ROBIĆ NIE MOGE
        JESC , SPAC, ZABIERAM SIE ZA SPRZATANIE TO SIADAM, NIE MOGĘ
        SIEDZIEC , SPRZATAM,ISTNY OBŁED TO TAK JAGBY MI KTOŚ ZABIERAŁ
        POWIETRZE, RECE MI DRZĄŁ, ON JEST SPOKOJNY MÓWI ŻE ZOSTAJE ZE MNĄ BO
        MA ZBYT WIELE DO STRACENIA,ŻE Z NIĄ POWLI KOŃCZY, ŻE BĘDĄ TYLKO
        RODZICAMI, NIE WIERZE MU , MÓWIE ZE CHCE DOWODU.JESTEM NA SIEBIE ZŁA
        ŻE NIE MOGĘ SIE Z TEGO WYRWĄĆ, PŁACZE, ZWARIUJE.
        • panda_zielona Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 18.08.08, 16:37
          Spokojnie.Idź do psychologa,wywal z siebie cały ten ból.Musisz
          ochłonąć,aby zacząć działać racjonalnie.
          Twój m.to dupek niestety.Czy dasz mu szansę,zależy od Ciebie,ale
          musisz przyjąć,że tamta kobieta będzie obecna w Waszym życiu,a i
          alimenty do płacenia.
          Ja osobiście wywaliłabym pana na zbity pysk.
        • panda_zielona Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 18.08.08, 16:54
          a i wyłącz caps locka,bo wielkie litery bardzo źle się czyta.
        • kingas38 Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 18.08.08, 17:45
          Kur... gdyby chciał zerwać zrobiby to wcześniej,nastepny dupek
          który myśli penisem...i musi dowartościowywać się z nowymi
          panienkami... Ciebie kocha bo dzieci ,rodzinka, wygodne kapcie a
          nowe panienki to rozrywka, agrenalinka...jasne że ma wiele do
          stracenia,nowe kłopoty nowe dodatkowe wydatki ...no i zburzony
          spokój wygodnej sytuacji... i jeszcze trzeba podzielić się dorobkiem
          życia.Gnojek i tchórz , sory ale tak to widzę
          • prawdziwyqwert123456 Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 20.08.08, 11:04
            dzien do dnia nie podobny. po rozmowie z psychologiem.postawilam
            mężowi warunek albo ja i dzieci .albo ona . zero kontaktów z nią ,
            na dziecko będzie płącić alimenty.jeżeli ona - ma wyprowadzić się z
            domu, dzisiaj ma mi dać odpowiedzieć,zdenerwował się i wyszedł z
            domu,i w pewnym sensie cieszę się ,ze to on musi podjąć decyzje.
        • lubie_gazete Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 21.08.08, 17:55
          A potem ta wspaniała kobieta będzie zgrywać cnotkę niewydymkę na forum
          Samodzielna Mama,a podobne jej będą ją wspierać i podpowiadać ile jeszcze
          maksymalnie alimentów może wyciągnąć od Twojego chłopa,będą też się użalać nad
          jej (biedactwa) losem i wieszać psy tylko na facecie,bo ona przecież niewinna,o
          dzieciach i żonie dowiedziała się w szóstym miesiącu,gdy już na skrobankę było
          za późno.
        • nylak Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 21.08.08, 20:04
          Prawda jest taka ze jak dasz mu szanse na pozostanie przy was to zagwarantujesz
          sobie chwilowy pseudo spokój.Z czasem z racji twojego wyczulenia zaczniesz
          dowiadywać sie jak Tobą przebiegle manipulował i jakie świństwa czynił
          ,czynili.Będziesz dostawać takie ciosy w tym pseudo spokoju i dopiero możesz
          mieć poważne kłopoty z psychiką bo sie utrwalają pewne stany.Nabędziesz nerwicę
          i to lekową a jednocześnie nie będziesz miała takiej mocy aby powiedzieć
          odejdź.Dlatego tak wiele związków działa w takich chorych klimatach .
          Ty już nie będziesz go kochać ale będziesz sie bać pozostać sama i dzielić
          majątek ,Jak wpadniesz w ta półapke to po tobie niestety taki scenariusz jest
          wysoce prawdopodobny.
          Musisz teraz oznajmić rozpad związku i pozałatwiać formalności on będzie
          skomlał ale brudy i tak wypłyną z czasem za to TY będziesz zdrowsza i na górze.

    • nangaparbat3 to nie bedzie rada, 20.08.08, 12:02
      bo nie smiem, chcialabym tylko napisac o mojej mlodziutkiej (20+) znajomej,
      która opowiedziala mi swoja historie.
      Urodzila sie, kiedy matka byla kolo 40, matka samotna, ojciec - maż najlepszej
      przyjaciolki matki, wieloletnie dobre malzeństwo, dwoch nastoletnich synów.
      Oczywiscie przyjaźń została zerwana, ojciec był ojcem, przestał byc kochankiem
      (podobno), małzeństwo przetrwalo.
      Obecnie: obie panie na nowo sie przyjaźnią, żona ojca zaprzyjaźniła sie z
      dziewczyną, okazalo się, ze są do siebie bardzo podobne i wiele je łączy.
      Chciałabym podkreślic, że znam takze matke tej dziewczyny - mimo ze nawiazala
      romans z meżem najlepszej przyjaciolki nie jest dziwka ani niczym podobnym,
      wprost przeciwnie, to mądra, wrażliwa, o wielkiej kulturze pani. To tez temat do
      refleksji - dlaczego będąc taka jaką jest zrobiła coś niewątpliwie złego.
      Co do rady psychologa wydaje mi sie sensowna, chociaz nie bardzo rozumiem, jak
      kontakty mogą ograniczyc sie wylącznie do placenia alimentow - jednak kiedy sie
      plodzi dziecko, zaciaga sie nie tylko finansowe zobowiazania wobec dziecka i
      jego matki. Takie myslenie oczywiscie okropnie komplikuje sytuację, mam świadomosc.
      • prawdziwyqwert123456 Re: to nie bedzie rada, 20.08.08, 14:10
        a ja rozumiem rade psychologa chodzi o to by nie żyć w trójkącie,mój
        mąz musi zdecydowąc z kim chce byc , ja czy ona , jak ja to będzie
        tylko ojcem dziecka, jak ją to ja muszę poukładac sobie Zycie na
        nowo, nie mam siły wyrzucic go z domu,jeZeli sam odejdzie , trudno ,
        to jego decyzja, w tym momęcie kazdy wybór jest lepszy niz Zycie w
        trojkącie, jak zostanie wiem ,Ze bEdzie mi ciEZko bo jest to
        dziecko, jak odejdzie tEz bEdzzie mi ciEZko bo go kocham ale wiem Ze
        wszysko jest lepsze niZ ta sytuacja w ,której obecnie jestem.
        • nangaparbat3 Re: to nie bedzie rada, 20.08.08, 14:19
          To ja rozumiem, ze trójkat nie wchodzi w grę, oczywiscie.
          Pytanie: czy facet jest w stanie zakonczyc romans i ograniczyc sie do pełnienia
          roli ojca, co jednak wychodzi poza te alimenty? Czy Ty jestes w stanie zaufac
          mu, jeśli powie, ze bywajac u tej pani ogranicza sie do roli ojca? To musi byc
          cholernie trudne, ale wiem, ze sie zdarza - znam jeszcze dwie podobne historie.
          Jednak nie wiem, jaka cene placiły zony - mogę sobie tylko wyobrazac.
          Życze Ci wiele siły i zeby to sie rozwinelo w sposob, ktory bedzie dla Was
          wszystkich najlepszy z mozliwych.
          • prawdziwyqwert123456 Re: to nie bedzie rada, 20.08.08, 14:29
            wiem Ze to jest trudne,ze to jest patowa sytuacja, ze nie potrafie
            sie z tego wyrwac, ze to taj strasznie boli,
            • aron95 A propo trójkątów 20.08.08, 14:43
              Jak tak dalej pójdzie to trójkąty zostaną zalegalizowane bo przy narastającej
              liczbie kobiet jedna kobieta nie ma szans na faceta
              będą musiały się podzielić
              • prawdziwyqwert123456 Re: A propo trójkątów 20.08.08, 14:50
                nie poprawiło mi to nastroju ale co tam trókąty może od razu haremy
                • piarg0000 Re: A propo trójkątów 27.08.08, 19:56
                  biedactwo kochane! nie martw się, jakoś sie poukłada, zobaczysz, nie
                  taki diabeł straszny jak go maluja. chłopa wywal z domu, wiem , ze
                  to nie łatwe ale to lepsze dla Ciebie. jak chcesz, napisz na priv
              • nangaparbat3 Re: A propo trójkątów 20.08.08, 14:59
                aron95 napisał:

                > Jak tak dalej pójdzie to trójkąty zostaną zalegalizowane bo przy narastającej
                > liczbie kobiet jedna kobieta nie ma szans na faceta
                > będą musiały się podzielić

                Mozemy pojsc w lesbijstwo. Co zresztą, jak historia uczy, z haremem się nie klóci.
                • aron95 Re: A propo trójkątów 20.08.08, 15:46
                  nangaparbat3 napisała:
                  Mozemy pojsc w lesbijstwo. Co zresztą, jak historia uczy, z haremem się nie kló
                  > ci.

                  No tak . Ale Wy dzieci chcecie , a te kto Wam zrobi ?
                  • akacjax Re: A propo trójkątów 20.08.08, 16:08
                    Taki cytat: "Dominacja przynosi korzyści....duże dla mężczyzn jak i dla kobiet,a dla kobiet może nawet wieksze, gdyż dysponowanie zasobami działa na korzyść potomstwa, w które już tak wiele zainwestowały, podczas, gdy dla mężczyzn stanowią one zaledwie bilet na kopulacyjną loterię potencjalnego ojcowstwa..." smile)))

                    aron95 napisał:
                    > No tak . Ale Wy dzieci chcecie , a te kto Wam zrobi ?

                    Mężczyźni też chcą-tylko to się nazywa przekazywaniem genów.
                    Natura tak to urządziła, że nie jest trudno znaleźć dawcęwink
                  • nangaparbat3 Re: A propo trójkątów 20.08.08, 22:01
                    aron95 napisał:

                    > nangaparbat3 napisała:
                    > Mozemy pojsc w lesbijstwo. Co zresztą, jak historia uczy, z haremem się nie kló
                    > > ci.
                    >
                    > No tak . Ale Wy dzieci chcecie , a te kto Wam zrobi ?

                    Taż ten własciciel haremu, w ktorym bedziemy się oddawac rozkosznym praktykom
                    lesbijskim.
                  • kingas38 Re: A propo trójkątów 20.08.08, 23:08
                    Aron to będzie seksmisja 2
                    • aron95 To ja zakładam harem 22.08.08, 11:23
                      a nanga ma w nim pierwsze miejsce bo
                      Chyba lubię na les popatrzeć

                      Są jeszcze chętne ?
                      • kurka_wodna2 hihi, a finansowo podołasz?? 22.08.08, 14:25
                        smile)
                      • nangaparbat3 Re: To ja zakładam harem 22.08.08, 14:30
                        aron95 napisał:

                        > a nanga ma w nim pierwsze miejsce bo
                        > Chyba lubię na les popatrzeć
                        >
                        > Są jeszcze chętne ?

                        Chyba sie spoźniłeś, bo rzad sprowadza zastępy Chińczykow do budowy autostrad.
                        Proporcje sie poprawią i na heremy nie ma już szanssmile
                        • aron95 Re: To ja zakładam harem 22.08.08, 15:15
                          I wyobrażasz sobie sex z Chinczykiem ?
                          Jak krzyknie na Ciebie ................ uś

                          Taki jak ryżem pachnie to jeszcze ale asfaltem ?
                          • nangaparbat3 Re: To ja zakładam harem 22.08.08, 15:37
                            Na razie sobie nie wyobrażalam, ale nigdy ni mow nigdy.
                            Poza tym skośne oczy zawsze na mnie działały.
                            • aron95 Re: To ja zakładam harem 22.08.08, 16:33
                              nangaparbat3 napisała:

                              > Na razie sobie nie wyobrażalam, ale nigdy ni mow nigdy.
                              > Poza tym skośne oczy zawsze na mnie działały.

                              Popatrzyłem szczerze w lustro i też mam skośne .... trochu
    • alunea Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 27.08.08, 17:27
      a ja ci coś powiem! wygoń gnoja albo sama się wyprowadź! ja
      dowiedziałam się że mój mąż notorycznie chadza do ulubionych burdeli
      conajmniej od roku, ma stałą dziewczynę za granicą, pali trawkę pije
      nałogowo i bierze wiagrę! wszystkiego tego dowiedziałam się w ciągu
      tygodnia, gdy pojechał w kraj na tydzień z kumplem. co zrobiłam?
      Spakowałam siebie i dziecko, wynajęłam mieszkanie w innym mieście,
      znalazłam dobra pracę, zapisałam córkę do szkoły i zamieniłam
      samochód na bardziej ekonomiczny. Minął miesiąc, boli ale daję radę.
      Wczoraj miałam z nim niezłą jazdę bo mnie okłamał, ale zauważyłam
      też że zaczął do mnie dzwonić z zapytaniem co słychać. wiem że on
      nie chce rozwodu, ja nadal go kocham, co zrobię jak będzie chciał
      wrócić? przede wszystkim terapia alkoholowa, badania weneryczne,
      terapia małżeńska, zmiana kontaktów koleżeńskich, a jak zobaczę że
      on się stara-spróbuję z nim być ale w moim mieszkaniu i na moich
      warunkach. To on musi poprosić o szansę. Mi teraz jest dobrze.
      Myślał że jaj ma kasy jak siana to z nim zostanę-rozczarował się.
      • mania5000 Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 27.08.08, 19:19
        brawo! nie dość że niedawno dowiedziałaś się tych strasznych rzeczy
        to znalazłaś w sobie tyle siły żeby jeszcze działać, większość z nas
        na początku tylko płaczesad bo naprawdę trudno coś zrobić w tym
        stanie...
        • piarg0000 Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 27.08.08, 19:57
          biedactwo kochane! nie martw się, jakoś sie poukłada, zobaczysz, nie
          taki diabeł straszny jak go maluja. chłopa wywal z domu, wiem , ze
          to nie łatwe ale to lepsze dla Ciebie. jak chcesz, napisz na priv
          • alunea Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 27.08.08, 21:56
            a ja sądzę, że ona powoli mu odpuści, jej mąż też to widzi, zna ja z
            tąd te pozorowane obrażanie się. Myślę że wybaczy mu, on będziemiał
            dwie żony, powiększoną rodzinkę bo ona go kocha i boi się być sama!
            każda się boi, ja też się bałam, płakałam 2 tygodnie ale robiłam
            swoje, teraz od miesiąca cierpię na bezsenność i samotność bo nie
            umiem jeszcze spać sama. Ale jestem dumna z siebie, moi znajomi też.
            Fajnie jest pojechać odstrojona, pewna siebie, z nową fryzurą i
            nowym samochodem do miejscowości w której mieszka mój jeszcze mąż.
            Niech widzi, że mi się powodzi, jest dobrze. a tym czasem widziałam
            go cały czas w tym samym ubranku, zaniedbanego. Nie miał kto podać
            mu ubranka świeżego rankiem.
            • nangaparbat3 Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 27.08.08, 22:35
              To fajnie, ze jestes z siebie dumna.
              Ale Pytia nie jesteś - nie prorokuj.
              • panda_zielona Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 28.08.08, 13:18
                nangaparbat3 napisała:

                > To fajnie, ze jestes z siebie dumna.
                > Ale Pytia nie jesteś - nie prorokuj.

                Pytią pewnie nie,ale taki scenariusz też jest mozliwy.
            • aron95 do alunea 28.08.08, 06:59
              Ale wyrachowanie
              • panda_zielona Re: do alunea 28.08.08, 13:23
                aron95 napisał:

                > Ale wyrachowanie

                Gdzie? Czy w tym,że jest z siebie dumna?
                Czy w tym,że potrafiła się pozbierać?
                Zwykle tak bywa,że po wszystkim chce się pokazać tej drugiej stronie
                mimo,że boli jeszcze.Dałam/em/ radę.
    • anies-1 Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 01.09.08, 15:22
      Jesteś w bardzo trudnej sytuacji, szczerze współczuje, ja mam podobną jednak bez ciąży kochanki.Myślę ze właśnie to poczęte dziecko rozwiązało sprawę. Nie warto już kochać kogoś takiego jak ten twój mąż. Zamknąć drzwi za nim i zakończyć wszelkie kontakty.
      Będzie Tobie bardzo ciężko a zwłaszcza przez pierwszy rok- to rok żegnania sie z ukochana osoba- tak jak żałoba nawet gorzej- nie da sie tego ominąć to normalna reakcja obronna organizmu- żal, ból, złość, zaprzeczanie faktom rzeczywistym, złudne nadzieje.
      Najgorszym doradcą w podejmowaniu ważnych decyzji i przede wszystkim chłodnych są nieogarnięte wzburzone emocje.
      Poczekaj jakiś czas. W moim przypadku to już rok i już jest lepiej , myślę znacznie logiczniej, chłodniej np.
      Musisz czy tego chcesz czy nie zaakceptować swoja bezradności wobec zaistniałej sytuacji bo jej po prostu nie zmienisz.
      żyj z dnia na dzień przez jakiś czas i rób to na co po prostu masz siłę nie ma innego wyjścia. I Koniecznie rozmawiaj z ludźmi wychodź do ludzi.
    • adamobia Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 04.09.08, 10:56
      Kopnij go w dupe. Trzeba byc porąbanym żeby żonie proponować życie w
      trójkacie. To jest egoista myśli tylko o sobie a ciebie dawno ma
      gdzieś. Przykro mi juz nigdy sie nie posklejacie. Mamy teraz takie
      czasy kazdy ma sie sam realizowac to twój mąz sie realizuje. Kopnij
      go w tyłek i zacznij zycie od nowa.
      • cynta Re: SWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ 07.09.08, 03:52
        Fajny pomysl z tym zaczynaniem od nowa tylko bardzo trudny do
        zrealizowania... jak juz sie jest na tej drodze to czasem sie
        czlowiek (=kobieta) zastanawia czy nie lepszy jednak wrobel w garsci
        niz ten teoretyczny kanarek na dachu... choc akceptowac kochanke z
        dzieckiem to rzeczywiscie dno..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka