ada_k12
18.08.08, 12:45
Jak wszyscy juz wiecie jestem po rozwodzie. Czekam na uprawomocnienie wyroku.
Chcialam sie zapytac o wasze rozowdy? Czy uczcilyscie jakos ten fakt? Jako
powrot do wolnosci? Albo wyzwolenie sie z bagna - jak to czasem bywa? Czy
informowalyscie o tym fakcie znajomych itd, czy przy spotkaniu typu co slychac
mowilyscie po prostu ok. Psychicznie ciagle godze sie z zaistniala sytuacja,
ale boje sie i to bardzo otoczenia. Pozdrawiam.