Dodaj do ulubionych

kilka pytan

18.08.08, 12:45
Jak wszyscy juz wiecie jestem po rozwodzie. Czekam na uprawomocnienie wyroku.
Chcialam sie zapytac o wasze rozowdy? Czy uczcilyscie jakos ten fakt? Jako
powrot do wolnosci? Albo wyzwolenie sie z bagna - jak to czasem bywa? Czy
informowalyscie o tym fakcie znajomych itd, czy przy spotkaniu typu co slychac
mowilyscie po prostu ok. Psychicznie ciagle godze sie z zaistniala sytuacja,
ale boje sie i to bardzo otoczenia. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • alexolo taak 18.08.08, 12:50
      ja po długiej walce i niepewnosci.... stałam sobie w kasie w plusie
      i tu nagle dzwoni moja pani adwokat... "
      pani olu.... w prawdzie złożył odwołanie... nie uiscił opłaty... jest
      juz po terminie... wyrok prawomocny....gratuluje!!!!"

      byłam jak opetana w tej kolejce porzuciłam koszyk... "pod prad
      wylazłam z e sklepu.. aby móc zawiadomic najblizszych......u mnie tak
      wszyscy przezywali to co sie działo ż e jeszcze po pół roku przy
      byle okazji.... wspominano..." zakończenie starego i poczatek nowego zycia!!!
      • ada_k12 Re: taak 18.08.08, 12:57
        Ja czuje smutek. W rodzicach mam wsparcie, ale na zasadzie... Boze jak ty teraz
        sobie poradzisz, tyle lat, najlepszych zmarnowanych. Przyjaciolka, wiecznie w
        depresji, swiezoupieczona mezatka stara sie mnie wspierac ale jakos tak ze gdy
        sie spotykamy to obie mamy dola. Nie mam wokol siebie ludzi, ktorzy powiedzieli
        by Ada, jest zajebiscie jestes wolna, idziemy balowac, jedziemy na wycieczke,
        zrobmy cos szalonego. Czuje sie wciaz przegrana.
        • wmiedzyczasie Re: taak 18.08.08, 13:07
          To ja ci mówię: Ada jest dobrze, jesteś wolna, wszystko co najlepsze
          dopiero przed tobą.
          W to ostatnie pewnie nie wierzysz,ale tak jest, naprawdęsmile

          • ada_k12 Re: taak 18.08.08, 17:38
            Dziekuje ! ! !
            • magiollina Re: taak 21.08.08, 09:16
              A ja mam to wszystko przed sobą... papiery jeszcze nie złozone choś
              decyzja dawno temu podjęta. Trochę sie boję (Tobie zazdroszczę) Ty
              masz ten najtrudniejszy pierwszy krok ku lepszemu już za sobą ja
              dopiero będę szykować się do skoku. Wiem, że będzie lepiej może
              niekoniecznie łatwiej ale lepiej i Tobie też na pewno jest lepiej
              tylko zobacz jasną stronę tego wszystkiego. A co do wsparcia to moi
              rodzice też są ze mną na zasadzie Boże dziecko jak Ty sobie poradzi
              o masz jeszcze dzieci.. a ja wiem, że dam radę i że będzie dobrze
              będzie lepiej bo teraz jest i było mi xle i Ty też tak myśL smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka